Gość: ECH IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 15.11.03, 21:51 "Persony" Bergmana przyznam nie zrozumiałem. Trochę mnie pocieszają słowa Bergmana, że co do wielu kwestii sam nie ma pewności o co chodzi, a co do jednej, to w ogóle nie ma pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: NEOspasmin Re: Filmy brudne... IP: *.acn.waw.pl 15.11.03, 23:06 Odrazajacy ,brudni ,zli" "Brudna forsa" "Brudny Harry" all sponsored by Oral B.The first toothpaste dedicated to all that enjoy french love. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Filmy brudne... 21.11.03, 11:08 hehe, troszkę mi to zajęło ale w końcu załapałem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin Re: Filmy brudne... IP: *.acn.waw.pl 21.11.03, 11:58 Zalapalem to jedno.Masz jeszcze jakies inne przyklady? Moze jais film o "Czarnych stopach"? inaczej autor wpisu bedzie niepocieszony:) m Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Filmy brudne... 22.11.03, 12:52 Sex Pistols - wściekłość i brud Aniołowie o brudnych twarzach więcej nie pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasyx Re: Filmy trudne... IP: 213.25.168.* 16.11.03, 15:04 I oto chodzi! Filmy Bergmana czy innego Zanudziego nie są do rozumienia, ale do zachwycania się nimi, padania na kolana przed genialną wizją reżysera, przed wspaniała wizją proroka moralnego niepokoju!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ECH Re: Filmy trudne... IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 16.11.03, 15:29 Filmy Zanudziego są aż za łatwe do zrozumienia... A Bergman jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: Filmy trudne... IP: *.acn.waw.pl 22.11.03, 14:48 W końcu Zanudzi to nie Bergman ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czerski Re: Filmy trudne... IP: 217.99.155.* 17.11.03, 14:33 Gość portalu: ECH napisał(a): > "Persony" Bergmana przyznam nie zrozumiałem. Trochę mnie pocieszają słowa > Bergmana, że co do wielu kwestii sam nie ma pewności o co chodzi, a co do > jednej, to w ogóle nie ma pojęcia. Pamiętam,że Jerzy Płażewski napisał kiedyś,że "Persona" "zamienia się w czytelną metaforę"(cytat z pamięci). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol Re: Filmy trudne... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 12:12 Tak naprawde Bergman nie jest trudny jeśli odbierac go na najprostszym, że tak ludzkim poziomie. Jesli popatrzysz na jego filmy jak na zapis zmagań człowieka ze soba samym, z losem, predystynacją - to nie jest trudne. Jesli chcesz sie zgałebiac w jego twórczość odkrywaj ją po kawałku, płaszczyznami. Wiele tam Boga, bezustanny dyskurs Bergmana z Bogiem. Mozesz przeczytać "Laterna magica", to troszkę rozjaśnia mroki - aczkolwiek Bergman jest takim malutkim Salvadorem D - tez lubił wymyślać swoje dzieciństwo i mówic o traumatycznych przezyciach które dręczą go do tej pory a on je twórczo wykorzystuje w filmach. Dla mnie trudnym rezyserem jest Tarkowski i zdaję sobie sprawę, że nawet czytając tomiszcza opasłe dotyczące rozbierania jego twórczości na czynniki pierwsze nigdy nie pojmę go w pełni. Zbyt dużo tam symboliki zrozumiałej dla wąskiej grupy odbiorców. Ale cenię go bardzo na moim poziomie odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KINOMANIAK Re: Filmy trudne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 22:04 Na pewno trudne będzie "Nienasycenie". Ten caly Witkacy... Odpowiedz Link Zgłoś
yagnieszka Re: Filmy trudne... 22.11.03, 22:20 Przyznaje sie publicznie, ze zasnelam na "Wielkim zarciu" - nigdy nie pojelam wielkosci tego dziela. Moze wstyd? Mam tez klopoty z podziwianiem "Czarnego Piotrusia", "I Bog sworzyl kobiete", "Misji" a przed wszystkim "Obywatela Kane" - albo za trudne dla mnie, albo ja za latwa ;o) dla nich, albo w ogole cos pomiedzy nami nie dziala. No, jak to mowia w moich stronach - niet chemistry ;o) Aha... i nad "Psem andaluzyjskim" tez mi zeszlo zeby zaczac uczciwie rozumiec, podziwiac, wczuc sie i zakochac... Moze to ze wszystkim tak - kwestia czasu? Odpowiedz Link Zgłoś