schaetzchen
14.03.04, 11:45
No właśnie. Jak w tytule. Mamy dziś 10 osób na obiedzie, zupa, drugie,
deser... Trzymajcie kciuki!
Zupa będzie pomidorowa, bez śmietany, z makaronem - ale ja zamierzam jeść
czystą. Podkreślam: ZAMIERZAM, nie wiem, jak to będzie. Do tego gołąbki -
klasyczne z mięsem i ryżem, dla mnie wege - podsmażona cebulka, boczniak,
soczewica czerwona i uprażony słonecznik. Wolę nie wiedzieć ile to ma kalorii.
Ale ugotuję je na parze, bez sosu. Acha, w farszu siedzą jeszcze przyprawy -
oregano (miał być majeranek, ale okazało się, że "wyszedł"), sól, pieprz
ziołowy. Mama zamierza jeszcze zrobić ziemniaki po jakiemuś tam, czyli
podgotowane, potem podsmażone z cebulką... tego zamierzam nie jeść, ale to
wielka pokusa...
No i nieszczęsna szarlotka!
Jak ja to przeżyję? Całe szczęście, że wieczorem idę do teatru, to nie będzie
kiedy zjeść kolacji :)))
Trzymajcie kciuki za moją słabą silną wolę.....