hide-out
23.09.03, 11:31
Witam Drogie Kamratki:)
Tak to ja zapowiadalam same wazywka...taaak...mam juz na koncie 3 jogurty
(ale light po 90kcal kubelek).Zaraz ugotuje sobie zupke:)
No i pewnie twarozek tez dzis jeszcze zgapie-ale z ogorkiem zielonym i
ziolami..mmm...
Co do mych watpliwosci odnosnie naszego towarzystwa,zaburzen etc...po
prostu mam juz taka "przygode" za soba, a przedtem lata
odchudzania,tycia,odchudzania.Mam niesamowicie rozregulowany
organizm,przemiane materii.Naprawde chce to juz miec za soba,dlatego tez tak
bardzo unikam panien ,ktore niby chca shudnac tylko(sic!) 20 kg....ale na
diecie 250kcal...i w ogole to one panuja nad swoim zyciem...To choroba,ale
trzeba chciec sie wyleczyc.Moje spojrzenie na odbicie w lustrze jest wciaz
dosyc mocno skrzywione,ale caly czas pracuje nad swoim mysleniem.
Uff..koniec tych wynużeń..;)
Moje Panny,niezapominajmy o ruchu!! Zobawiazuje sie (tu juz jestem pewna ,ze
mi pojdzie lepiej niz z tymi wazywkami...naprawde! :) do 35minut na rowerku
(stacjonarnym)dziennie.
Niech moc bedzie z nami.