Dodaj do ulubionych

Tym razem sie uda ???

12.10.03, 21:57
Hej tu nowa, dolaczam do Was od jutra.
Moze to i prawda, ze publiczna deklaracja bardziej mobiizuje. Ja sie ze
swoja "obsesja odchudzania sie" staram uporac od wielu lat, zreszta -
moglabym sie podpisac pod wieloma z listow tutaj,w ktorych jest mowa o "od
zawsze","przed dieta-na diecie-po diecie", "jo-jo", "czy to juz bulimia?
(wiem, ze nie),itd.Nasze historie czesto sa podobne. Ale nigdy nie udalo mi
sie (oprocz tego, ze na trwale schudnac;-))
- znalezc prawdziwego wsparcia.
Bracia od zawsze sie podsmiewali, poniewaz wiedzieli, ze TO moj slaby
punkt.Rodzice, znajomi, przytakiwali moim wiecznie nowym pomyslom - tak ze i
oni i ja sama zaczelam traktowac sie jak osobe na "wiecznej" diecie. Z
przymruzeniem oka - bo przeciez i tak sie nie uda.Potem zaczelam moje proby
odchudzania sie starannie ukrywac.
A ze nie mam bardzo duzo do zrzucenia (62 kg, 160 cm), wstydzilam sie zapisac
do jakiejkolwiek bardziej profesjonalnej grupy wsparcia . Moze tu sie uda???
Tym RAZEM!? Pomozcie, dziewczyny!
Obserwuj wątek
    • 82misia Re: Tym razem sie uda ??? 12.10.03, 22:40
      Witaj!!!
      Milo ze do nas dołaczyłas, czym nas wiecej tym razniej.Znam dokladnie twój
      problem z rodzinka bo u mnie prawie to samo...ale coz juz sie przyzwyczaiłam..
      he he
      trzymam kciuki za nas wszystkie i powodzonka
      pozdrawiam.pa
      • frutelka Re: Tym razem sie uda ??? 13.10.03, 20:12
        witamy:)

        no tak kazda z nas uwazala ze jest sama a tu nei dosyc ze wiecej ma problemy z
        waga to ma tez te same problemy z konsekwencja i przerobila to samo:)

        zycze ci powodzenia:)
        pisz jak ci idzie:)

        pozdrawiam:)
        • vistirss Re: Tym razem sie uda ??? 14.10.03, 12:37
          Witam, witam rudama,uda sie jesli tylko bedziesz
          tego bardzo pragnela.Muisz znale�c sobie jakas
          mobilizacje-latwiej Ci jest!

          Pozdrawiam i trzymam kciuki!
    • coffee1 Re: Tym razem sie uda ??? 15.10.03, 14:39
      Ja tez jestem nowa i zastanawiam sie czy taka publiczna deklaracja jest
      mobilizujaca wystarczajaca, aby juz nigdy....zawsze...itp.
      NIe mam silnej woli, uwielbiam jesc i sie lenic. Skutki widoczne sa bardzo
      szybko i wtedy wpadam w panike i nie wiem co robic. Glodze sie przez 3 dni, a
      potem ulegam pokusom i tak w kolko.
      Czytalam ostatnio, ze Catherine Zeta - Jones po urodzeniu kolejnego dziecka
      szybko wrocila do dawnej wagi stosujac nastepujaca diete: malo jedzenia, duzo
      szampana. Pokazali zdjecie, schudla, skubana. Moze warto sprobowac? :))
      Serdecznie pozdrawiam,
      Magda
      • rudama Re: Tym razem sie uda!!! 15.10.03, 21:23
        No czesc dziewczyny, dzieki za odzew!
        Jak napisalam, tak od poniedzialku sie dzielnie trzymam, o szczegolach mojego
        pomyslu napisze, jak zauwaze wymierne rezultaty..poki co uwaga: rzecz, ktora
        kojarzy mi sie z (moimi)dietami, to IRRACJONALNOSC. Probowalam juz na rozne
        sposoby i wiem, ktore byly naprawde nieudane i z gory skazane na
        porazke,wszelakie ekstrema,glodowki itp., te pomysly juz wyplenilam. Przeraza
        mnie jednak to, ze probowalam tez diet "zalecanych jako zdrowe" - rezygnowac z
        nawykow, planowac urtrate wagi na dluuugi czas,"sluchac swojego organizmu" itd.
        i kiédy wszystko szlo dobrze..zdrowo..bez problemow..spokojnie..ni z tego ni z
        owego pekalam...Ze sportem - to bardzo lubie, choc nigdy naprawde
        dlugoterminowo, bo jak przychodzil czas przerwania diety, to szlag mnie
        trafial, ze cala para idzie w gwizdek.

        Wniosek:TYM RAZEM SIE UDA: A to dlatego. ze wiem juz, ze wazna jast forma
        diety, a nie tresc. Przeciez doskonale wiem, jak chce wygladac, jak to ma
        przebiegac- co powinnam jesc i ile sportu uprawiac. WAzne jest, zeby (tyle) o
        tym nie myslec!!!Rany, gdybym ten czas, ktory poswiecam dreczeniu sie myslami o
        figurze poswiecila na...napisanie ksiazki, nauke rysunku, capoeire..mnostwo
        cudownych rzeczy, ktore absorbuja umysl, bylby to prawdziwy sukces. Na razie
        moim sposobem jest dorywcza praca - ale potem chce zmienic wszystkie zwyczajowe
        czynnosci po prostu na nowe, inne lub bardziej zajmujace. Na uni na rolkach -
        czemu nie, smiesznie, Uczyc sie w czytelni, zawsze dalej od lodowki!Pozalatwiac
        wszystkie od miesiecy odkladane sprawy..Cdn. liste sobie dopiero ukladam!
        Co o tym myslicie?


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka