rudama
12.10.03, 21:57
Hej tu nowa, dolaczam do Was od jutra.
Moze to i prawda, ze publiczna deklaracja bardziej mobiizuje. Ja sie ze
swoja "obsesja odchudzania sie" staram uporac od wielu lat, zreszta -
moglabym sie podpisac pod wieloma z listow tutaj,w ktorych jest mowa o "od
zawsze","przed dieta-na diecie-po diecie", "jo-jo", "czy to juz bulimia?
(wiem, ze nie),itd.Nasze historie czesto sa podobne. Ale nigdy nie udalo mi
sie (oprocz tego, ze na trwale schudnac;-))
- znalezc prawdziwego wsparcia.
Bracia od zawsze sie podsmiewali, poniewaz wiedzieli, ze TO moj slaby
punkt.Rodzice, znajomi, przytakiwali moim wiecznie nowym pomyslom - tak ze i
oni i ja sama zaczelam traktowac sie jak osobe na "wiecznej" diecie. Z
przymruzeniem oka - bo przeciez i tak sie nie uda.Potem zaczelam moje proby
odchudzania sie starannie ukrywac.
A ze nie mam bardzo duzo do zrzucenia (62 kg, 160 cm), wstydzilam sie zapisac
do jakiejkolwiek bardziej profesjonalnej grupy wsparcia . Moze tu sie uda???
Tym RAZEM!? Pomozcie, dziewczyny!