20.07.08, 15:24
Jejku,jak mozna to wogole jesc?obrzydliwe,mialam sobie darowac ale z
glodu bym umarla,od sniadania czekalam na obiad i jestem
zawiedziona,:( befsztyk to przy tym Rarytas!!!
Obserwuj wątek
    • ola_com Re: <SZPINAK> 20.07.08, 16:01
      Co do szpinaku, to ja go podduszam na patelni na kropelce oliwy z oliwek i podlawam woda, dodaje troche soli, tylko tak aby zwiedl na patelni. Pychosci!! Jak sie zrobi taka zielona pape to nie da sie go jesc. Ja z koleji nie moge zniesc tych jajek!
      • luizka25 Re: <SZPINAK> 20.07.08, 18:27
        Ja akurat jajka lubie i na rozne sposoby sobie jem,albo w salatce
        jak jest z salata i wedlina albo same i przegryzam reszta,zalezy od
        chumoru,a co do szpinaku to mowisz o mrozonym czy swiezym,ja o
        swiezym ,jego tez da sie tak na patelni?
        A do jajek dodaj sobie kapke ketchupu i przejdzie:)))
        • ola_com Re: <SZPINAK> 20.07.08, 19:40
          Szpinak kupuje swiezy i staram sie mlody czyli mniejsze ciensze listki. Wrzucam na patelnie z oliwa i podlewam odrobinka wody. On wiednie sam pod wplywem temperatury. Gdyby nie dieta to dodalabym jeszcze czosnku. Ale wazne aby nie rozgotowac, naprawde smaczny. Nawet jesli nie jestem milosniczka szpinaku to zdecydowanie lepszy niz mrozony. Sproboje te jajka z ketchupem, moze lepiej beda wchodzic:))
    • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 20.07.08, 19:19
      Czesc, dopiero zaczelam, dzisiaj trzeci dzien. Poszlo dobrze,
      szpinak kupuje mrozony i dusze na patelni, wyglada niezbyt
      apetycznie ale smakuje ok jak sie troche sola przyprawi, z jajkami
      problemu nie mam, a befsztyk...mniammmm!
      Moj najwiekszy problem to pomidory, dzisiaj zjadlam tylko 3/4,
      wiecej przelknac nie dalam rady :(
      Powodzenia w walce z kilogramami:) Buziaki!!!
      • victorya987 Re: <SZPINAK> 20.07.08, 21:41
        Mnie już zaczyna wszystko nie smakować....pierwsze dni były w porządku,ale teraz
        to ani szpinaku,ani jajek,nawet ta sałata z olejem i cytryną(bleee...) normalnie
        mam odruch wymiotny...wczoraj jadłam rybę takie obrzydlistwo,ponieważ mało ją
        przyprawiłam..
        • luizka25 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 00:13
          Cos w tym jest co dziewczyny pisza,ze juz po kazdym dniu na rozne
          rzeczy czlowiekowi rzygac sie chce,a moze to tak dziala,hehe?;)Jutro
          wlasnie jem rybke i nie moge sie doczekac,jestem znad morza wiec
          znam na to sposoby zeby lepeij smakowala,a salate tylko w pierwszym
          dniu jadlam z cytryna bopozniej mialam cierpki jezyk do konca
          dnia,teraz tylko wode pije z cytryna i to czasem bo zbiera mnie na
          wymioty>Zycze powodzonka,z tego co pamietam to jutro masz ciezki
          dzien bo raczej tym kompotem to sie czlowiek nie
          naje,hehhe,pozdrawiam!!!
      • luizka25 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 00:19
        Hej,to takjak ja ,jedziemy na tym samym wozku,tez jutro bede miala 4
        dzien,i wlasnie nie wiem jak ja sie najemtymkompotem,super obiad nie
        maco,befsztyk bylby lepszy ale coz,pomidorki mi wchodza bo normalnie
        rzadkojadam wiec teraz nadrabiam,hehe
        Ile chcesz zrzucic???ja 10kg mi sie marzy,wiem ze na tej diecie tyle
        nie dam rady,ale po tej zastosuje nastepna,i moze wkoncu osiagne
        cel,trzymam sie zasad choc mi trudno,wlasnie robilamzapiekanki dla
        mezusia i zapach w calym domu,a to wlasnie najbardziej lubie jesc,:
        (Ale dosyc tego obzarstwa,trzeba wybrac albo szczupla sylwetka albo
        jedzonko bez wyrzeczen<POWODZONKA>I SMACZNEGO!!!
        • aniulka8503 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 13:09
          Mi po tych 13 dniach też zbrzydły jajka, marchew, nawet
          kurczak...ale weszłam w ulubione spodnie (właśnie mam je na sobie) i
          nie muszę już walczyć z zapięciem ich bo zapinają się normalnie, no
          a poza tym z boku nie wychodzą wałeczki :)))
          Z DK jem w sumie tylko brokuły, pomidory i jogurty (ale owocowe,
          naturalny piłam jak musiałam, bo ogólnie nienawidzę takich rzeczy,
          które kojarzą się z mlekiem, czyli jogurty naturalne, śmietana,
          mleko, maślanka...bleee)
          • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 13:36
            Witam!Nawet jestem dzisiaj w dobrym humorze, mimo ze tylko po kawie,
            w planach na lunch twarozek naturlany bleee, ale czego sie nie
            robi...tez bym sie chciala wcisnac w moje "szczuple" dzinsy, 3 pary
            spodni w szafie mam w ktorych dopiac sie nie moge, ehhh...gratulacje
            Aniulka, troche cienki mamy obiadek dzisiaj Luizka, no nie? Co do
            tego kompotu owocowego to na innej stronce znalazlam to samo menu
            ale zamiast niego byla salatka z 4 ulubionych owocow i to zamieram
            zrobic wieczorkiem, nie pisalo czy mozna uzyc banany, bo je
            uwelbiam, ale chyba sa zbyt kaloryczne jak na ta diete. Za to jutro
            mamy full wypas, rybka i befsztyczek :) mmmmnnniiiaammm !
            Pytalas ile chce schudnac, no coz, moje minimum to 7-8 kg, wczesniej
            przed przyjazdem z Anglii troche tez schudlam, ale to dzieki
            silowni, okolo 8 kg, tyle tylko ze osiadlam na laurach kiedy wszyscy
            zaczeli mowic jak dobrze wygladam, i upaslam sie kit katami i
            frytkami. Wszystkiego nie odzyskalam ale jakies 3 w porywach 4 mi
            wrocilo :( Mialam w planach przejscie na cos w stylu diety atkinsa,
            bo juz kiedys sprobowalam i naprawde dziala, ale poczytalam o DK i
            stwirdzilam ze 13 dni przezyje, a potem zobaczymy.
            Dobra koncze bo mam juz taki referat...sorry ;)Buziaki PaPa






            ;
            • luizka25 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 17:02
              Hej,wlasnie ten dzisiejszy dzien jest do bani.W sumie nic
              konkretnego do jedzenia i nic na cieplo:( Jakos sie trzymam,ale jak
              nie mam zajecia<tak jak teraz,synek spi>to mysle o jedzeniu,fakt tez
              juz schudlam troszke ,ale przygnebia mnie fakt ze jeszcze tyle do
              konca,bo po DK musze dalej jechac na tym wozku!
              Bez potrzeby przepraszasz,lubie jak ktos mi odpisuje,im wiecej tym
              lepiej,hehe,mysle ze tylko dzieki temu moge to przetrwac.
              A propos salatki,nie wiem czy dobry pomysl,bo mysle ze za duzo
              cukru,ja wczoraj za duzo zjadlam szynki i polecialo tylko 200,a
              wczesniejsze dni po 500,wiec nie ryzykuj,ja jem kompot wisniowy z
              jogurtem,taki jogurcik a\la wisniowe danio,hehhe;)
              Pozdrawiam,papa
              • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 17:30
                Hej, no tak, kompot, ale jak ugotujesz owoce to tez w nich cukier
                jest, nawet jezeli tylko wode wypijesz to tez sie z owocow smak
                wygotowuje. To tyle moich madrosci kulinarnych :),typem gospodyni
                domowej to ja nie jestem.Co do myslenia o jedzeniu kiedy nie ma nic
                do roboty to wiem cos o tym, przyjechalam do domu tydzien temu i nie
                bardzo wiem co ze soba zobic, z ludzmi kontakt stracilam po tym jak
                wyjechalam i tak jakos jest mi dziwnie.
                Co do lunchu to tak sie tym objadlam, chyba ten serek tak mnie
                wypelnil, czulam sie jakbym zjadla jakiegos fastfooda, teraz znowu
                jestem glodna, ale to dlatego ze juz po 17.20 jest.
                Co do jogurtu to ostatnio zamiast 2 lub 3 szklanek, zjadlam tylko
                2/3 szklanki bo myslalam ze o to im chodzi.Teraz tez nie sadze zeby
                mi sie te 3 szkl. do zoladka zmiescily. Zobaczymy.
                Nie lam sie, damy rade, w grupie zawsze to razniej :)
                Kiedys dzieki innemu forum zaczelam biegac, jakos tak mnie namowili,
                znowu o tym mysle, ale nie w trakcie DK bo bez weglowodanow w
                systemie daleko nie pobiegne :)
                Znowu musze siku, to przez ta diete, doslownie co 15 min :)
                Smacznego "danio" PaPa Buziaki
                • luizka25 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 23:32
                  >Hej,ja kupilam gotowy kompot bez cukru,i zrobilam te DANIO;)
                  A jesli chodzio jogurt to dobrze zrobilas,wlasnie chodzi o 2/3
                  szklanki a nie 2lub 3 szklanki!!!Ja sie tym lunchem,nie objadlam:(
                  Wiesz,ja chodze na silownie i na saune i juz nie daje rady,bo mi
                  sie w glowce kreci. Zuwazylam dzis na brzuszku rozstepy,jestem
                  wkurzona bo chyab za szybko chudne i dlatego sie zrobily,skora byla
                  naciagnieta i nie bylo widac a teraz zaczyna byc masakra!!!
                  Do juterka,juz niemoge sie doczekac tego wypasionego jedzonka,a tak
                  na marginesie Danio bylo psepysneee:-)))
                  BUZKA;0
                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 22.07.08, 12:33
                    Hej, no to przegielam wczoraj, bo jogurtu zjadlam wiecej.
                    Sprawdzilam na paru innych stronach i pisalo 2 lub szkl.,tez mi sie
                    to wydawalo za duzo. Wczoraj pokroilam drobno polowke jablka,
                    nektarynke i 1 kiwi i zmieszalam z ok.1,5 szkl. jogurtu, bylo pycha
                    bo normalnie naturalny jogurt ciezko przechodzi mi przez gardlo, ale
                    wmusic tego w siebie do konca nie moglam bo chyba mi sie zoladek
                    skurczyl, normalnie to ja mam mozliwosci...:)To wszystko dlatego ze
                    jestem pierwszy raz na DK i nigdy wczesniej sie nia nie
                    interesowalam. Wiesz co?Ja bym na Twoim miejscu troche ograniczyla
                    ta silownie bo w koncu zemdlejesz z oslabienia, i do tego sauna,
                    samo to bez diety pozwala stracic na wadze i to szybko - wiem z
                    doswiadczenia - ale DK jest bardzo rygorystyczna wiec moze powwinnas
                    sie z tym troche wstrzymac. No i te rozstepy. A tak w ogole to ile
                    Ci juz ubylo? Wlasnie ide robic moja rybke, a befsztyczek w lodowce
                    czeka :))))Smacznego jedzonka zycze:) PaPa Aha, ile razy w tyg
                    chodzisz na silownie? Pozdrawiam Buziaki:)
                    • luizka25 Re: <SZPINAK> 22.07.08, 22:57
                      Hej :)silownie juz ograniczylam,chodze ogolnie 3razy w tyg a jak sie
                      uda to czescien,min 3>z tym traceniem kg tou mnie slabo a codziennie
                      duzo i szybko chodze(z wozkiem),do tej pory ubylo 2kg,1dzien 700,2-
                      600,3,4,5 po 200,:(
                      A naprawde sie trzymam ostro,nawet jak gotuje to wszystko
                      wypluwam,wiec nie wiem?Czytalam,ze w drugim tyg chudnie sie wiiecej:)
                      <Rybka tez mi bardzo smakowala,ale befsztyk jakos nie bardzo ,moze
                      inna wolowina byla?
                      A fajny pomysl z tym twoim jogurcikiem,tez tak sobie skomponuje!!!
                      Jakie masz godziny ,ja 10,14,18ta,ale spac chodze ok 1ej w nocy,wiec
                      chyba nie,juznie wiem czemu nie chudne?W su mie jestem przed
                      miesiaczka,juz lada dzien,wiec moze to ma wplyw,ogolnie juz zle sie
                      czuje i nawet po dzisiejszym dniu odczuwam ochote na cos fajnego,och
                      jakie to ciezkie,!!!
                      A Ty radzisz sobie jakos,czy tez Ci trudno,?
                      DO juterka,dobrej nocki,papatki:-)))
                      • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 23.07.08, 19:26
                        No witam:)Dobrze robisz z ta silownia, nie ma co przeciazac
                        organizmu, schudniesz w swoim tepie, Trzymam kciuki!moje godziny
                        to:ok 10 jak sie z lozka zloke:), potem ok 13(dzisiaj sie z
                        kurczakiem pospieszylam bo sie doczekac nie moglam:),no i obiadek ok
                        17-17.30, spac chodze roznie, czasem 11, 12 a nawet 1.Staram sie
                        jesc regularnie, ale roznie to bywa.
                        Chyba masz racje ze Twoj okres ma cos wspolnego z wolniejsza
                        utratawagi, daj sobie pare dni i zobaczymy:)
                        Czy sobie radze?Hmmm, chyba nawet dobrze mi idzie, chociaz nie chce
                        mowic "chop"...troche slabo sie wczorzj czulam i glowa mnie bolala,
                        chyba to z braku weglowodanow w diecie.
                        Trzymam za Ciebie kciuki, a jak tam Twoj kuraczek?A potem jajeczko..
                        ?Moj tata stwierdzil dzisiaj ze to to samo bo przeciez kurczak to
                        wyhodowane jajko...faceci...:) PaPaBuziaki
    • cykadunia Re: <SZPINAK> 22.07.08, 14:21
      a JA uwielbiam szpinak. Najlepej z mlodych lisci nie z mrozonki
      smaczniejszy jest. Nie mysl o tym tylko jedz przeciez nie ma zbyt
      wyrazistego smaku. Dasz rade
      • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 24.07.08, 12:32
        Czesc to znwu ja, dzisiaj rano weszlam na wage i 0,5kg w gore, wiem
        ze to moze byc tylko woda, ale wczoraj juz mialam -3,5 a teraz znowu
        3. Tak mnie to zdolowalo, ze mialam ochote rzucic ta cala diete w
        diably, zwlaszcza ze mamy dzisiaj 7 dzien i na "sniadanie"
        herbate.Ciagle burczy mi w brzuchu i jakos slabo sie czuje, znam
        siebie i wiem ze jak raz odstapie od menu i cos skubne to poplyne,
        dlatego jeszcze walcze, ale tak mi sie chcialo czegos slodkiego od
        samego rana, ze ledwo sie powstrzymalam,chyba mam jakis kryzys, a
        obudzilam sie w dobrym humorze bo polowe mamy juz za soba.Normalnie
        nie wiem co mnie dzisiaj napadlo, bo mialam taka silna motywacje od
        poczatku i nawet zauwazylam ze moge sobie chodzic po tesco w rzedzie
        ze slodyczami i wcale mnie to nie rusza, a to normalne nie jest:)
        A jak Wam idzie? Jak sie trzymasz Luizka?Jak tam samopoczucie?
        Pozdrawiam:) Buziaki :)
        • luizka25 Re: <SZPINAK> 25.07.08, 01:05
          Czesc,no widzisz kazda z nas ma inego dnia kryzysy.Ja dzisiaj mialam
          o dziwo dobry dzien,bo rano na wadze bylo -500:) a reszte dnia
          wypelnilam sobie zajeciami az do teraz,wiec przezylam.Tylko moj maz
          mnie wkurzyl bo zazyczyl sobie omleta na slodko,z bita smietanka
          itp,oj jaki zapaszek.
          Od jutra mamy z gorki,wiec prosze nie poddawaj sie!!! teraz trwaj w
          tym dalej,idz do sklepu poprzymierzaj sobie fatalszki,wez rozmiar
          ktory nosilas przed dieta i zobacz ze jest na Tobie luzny,to poprawi
          ci chumor i doda sily do walki.
          Jutro rano czekam na sprawozdanie jaka decyzja,i nie chce innego jak
          pozytywnego rozpatrzenia sprawy!!!
          Pozdrawiam,buzka:>)
          • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 25.07.08, 18:54
            Czesc! Dzieki, kochana jestes:)No wiec wyobraz sobie ze sie nie
            dalam i dzisiaj rano na wadze bylo prawie -4kg :)Zdaje sobie sprawe
            z tego ze to przez ten kawalek kurczaka i jablko przez caly dzien,
            ale i tak cieszy, mam nadzieje ze sie utrzyma, bo dzisiaj jedzenia
            bylo wiecej. Dziwne ale glodu wcale dzisiaj nie czulam:)To dla mnie
            nie jest normalne:)5 dni nam zostalo, a tyle to damy rade:)
            Tak sie jakos dobrze od samego rana czulam, chyba dlatego ze udalo
            mi sie przetrwac kryzys, a potem poszlam do fryzjerki i spieprzyla
            mi wlosy i jak wrocilam do domu chcialo mi sie krzyczec. Potem
            zjadlam mojego befsztyka przyprawionego taka iloscia ostej papryki,
            ze wiecej sie nie dalo i bylo pycha.Lepiej mi od razu:)
            No a potem przeczytalam Twoj wpis i humor jeszcze bardziej mi sie
            poprawil, milo wiedziec ze ktos trzyma za mnie kciuki:) Dzieki.Tez
            za Ciebie trzymam:)Pozdrawiam serdecznie Buziaki:)
            • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 25.07.08, 19:43
              Wlasciwie to my sie tak meczymy z wytrwaniem tych 13 dni, a ja sie
              zaczynam zastanawiac co dalej...dk to przetrwamy, tylko 5 dni, ale
              jaki to ma sens jezeli w 14 dniu opcham sie wieczorem paczkami? niby
              wcale mi sie tak bardzo slodyczy nie chce ( pomijajac wczorajszy
              dzien)ale jak juz na diecie nie bede i w spodniach sie dopne bez
              problemu to mi motywacja troche zwiednie i co wtedy?
              Trzeba sie bedzie pilnowac, ale po tych 2 tyg meczarni to by sie
              jakas nagroda przydala...:)
              No nic, uciekam:)no i w niedziele mam grila, trzeba sie bedzie silna
              wola wykazac.Pozdrowionka papa :)
              Teraz czekam na Twoj raport:)
              • luizka25 Re: <SZPINAK> 27.07.08, 15:20
                HEJ,ciesze sie bardzo,ze dalej sie trzymasz:) Nie rozumiem tylko
                tych 4kg,to w ciagu calej diety czy jednego dnia?BO ja ogolnie od
                3dni mam miesiaczke i niestety waga mi stoi,nie wspomne juz o checi
                na cos slodkiego>
                Wlasnie tez sie zastanawiam co po DK,bo nie sadze zebym za
                3dni,ktore zostaly schudla raptem 5kg,a potrzebuje jeszce zrzucic
                wlasnie tyla minimum.Na forum byla gdzies dieta 5 dniowa i chyba ja
                zrobie a potem jeszce cos poszukam:)
                Ogolnie tez nie narzekam na glod,ale ciagle mam to w glowie,zeby cos
                przegryz miedzy posilkami,hheh>a zeby nie tyc organizmpowinien
                dostawac 4 razy dziennie co 3 godz ,tyle potrzebuje organizm,zeby
                strawic.
                Co do nagrody to ja chyba sobie zjem loda,bo teraz tak cieplo wiec
                jedna bomba kaloryczna i w nastepny dzien dietak i znowu zaczynam na
                silke chodzic,bo teraz mialam przerwe>
                Na grilu dasz rade w koncu befsztykow juz pewnie masz dosyc:(!!!
                Trzymaj sie,pozdrowionka,buziaki:)))
                • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 28.07.08, 13:03
                  No witam, znalazlas sie wreszcie:) Juz sie zastanawialam czy
                  wrocisz:)Coz,te 4kg to w ciagu calej diety, to bylby szczyt marzen
                  zeby mi to spadlo w 1 dzien:))))
                  Teraz musze sie do czegos przyznac, poplynelam...dalam ciala na
                  calej linii, na tym grillu wczoraj. Zaczelo sie od salatki zanim
                  goscie przyszli bo mnie z glodu skrecalo po lunchu, a potem
                  kuraczek, kielbaska, paluszki, chipsy, cukierki czekoladowe, wino i
                  lody z ajerkoniakiem do 1 w nocy. Najgorsze jest to ze wcale sie
                  winna nie czuje mimo ze mam 1kg do przodu. Dzisiaj tylko o kawie
                  jestem i mam zamiar zjesc tylko pozny lunch jak dzien 7, ten 1kg mi
                  szybko spadnie, dobrze ze tylko jeden:)Do zrzucania mam nadal ok 3kg
                  (no 4, z tym z wczoraj) zeby czuc sie ok, ale potem przydalo by sie
                  jeszcze jakies 2 zeby juz bylo super, wazne ze spodnie mi nadal na
                  tylku wisza:))))bo po ubraniach widac najlepiej:)No i co do tych
                  befsztykow to wcale nie mam ich dosyc, ja je po prostu uwielbiam
                  przyprawione ostra papryka:)
                  Po dk chyba przejde po prostu na nisko-weglowodanowa diete i powinno
                  byc ok, zdam Ci ze wszystkiego relacje, mam nadzieje ze dasz mi znac
                  jak Tobie idzie po DK. Pozdrawiam i trzymam kciuki Buziaki:)PaPa
                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 28.07.08, 15:17
                    Hej,mam wiadomosc,ktora poprawi Ci samopoczucie,tez wczoraj
                    poplynelam,moze nie az tak ale jednak.Zjadlam jeden patyczek twiksa
                    i ciastko do tego,nie moglam sie opanowac ,a to przez to,ze waga
                    stoi w miejscu od 3dni,a dokonca diety malo zostalo.Musze schudnac
                    jeszce 5 kg,do 15 sierpnia i nie mam pomyslu jak?
                    Dobrze,ze nie czujesz sie winna,wtedy bys swoje poczucie winy
                    zabijala dalszym podjadaniem,dobry pomysl,zeby zrobicsobie za kare
                    7dzien,heheh;0
                    Znalazlam na forumjaks smieszna diete 6dniowa,ale kompletnie poza
                    menu nic nie ma,wiec nie wiemczy ja zastosuje,a ta 5 dniowa to po DK
                    sie nie nadaje bo sie nie zrzuca.Jestem w kropce:(
                    Poza tym jest ok,wlasnie jem lunch a po kolacji ide na trening,moze
                    silka cos pomoze w pakiecie z sauna?
                    Milego dnia,buzka:)))aha moze wieczorkiem skrobnij,jak przetrwalas
                    ten dzien,po wczorajszym napelnieniu brzuszka,czy mialas ssanie?
                    A jeszce mi sie cos przypomnialo,wczoraj to wynalazlam na
                    oczyszcenie jelit,dzis Tobie sie przyda-1kg kiwi(tak po 2)i kazde
                    popic szklanka zielonej herbaty i szklanak wody,,ponoc strasznie
                    oczyscza jelita ,lepiej zrobic to,gdy ma sie kibelek pod reka,heheh:)
                    OK TO TYLE ,PAPAPAP
                    • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 28.07.08, 21:21
                      Hej,masz racje,poprawilas mi humor:)jak szalec to szalec...sluchaj
                      wyglada na to ze jestesmy w tej samej sytuacji bo ja tez sie musze
                      pozbyc ok 5kg,wiec razem damy sobie rade:)coz, dzisiaj sie ukaralam
                      dniem 7, poszlo dobrze,nawet mi ten dzien przelecial, wiec tak sobie
                      myslalam ze czemu nie kontynuowac z dk moze przez nastepny
                      tydzien,bo i tak wszyscy ja powtarzaja po pare razy.Po co sie
                      szarpac dziesiecioma roznymi dietami, 5-dniowka,6-dniowka itd,jezeli
                      mozna zachowac jakas regularnosc no i wiemy ze ta dieta napewno
                      dziala.Tylko ze jest maly problem...juz wyobrazam sobie jak sie
                      smiejesz...no bo...jutro...szykuje mi sie grill...:)
                      no i wedlug mojej teorii, skoro dzisiaj sie przeglodzilam to jutro
                      mam ten wczorajszy kg z glowy:)wiec jezeli pozwole sobie troche
                      jutro...a potem zrobie znowu dzien 7 to co do moich obliczen...:)
                      wszysko powinno byc ok:)Wiem ze do najmadrzejszych ta "teoria" nie
                      nalezy, ale cos przeczuwam ze jutro poplyne.Ty przynajmniej masz
                      silownie, kurcze musze zaczac biegac.
                      a wlasnie,dlaczego musisz schudnac przed 15 sierpnia? Jakis wyjazd?
                      ok,uciekam,dobranoc i do jutra,daj znac jak Ci idzie.
                      Pozdrawiam:)BuziakiPaPaPa:)
                      • luizka25 Re: <SZPINAK> 28.07.08, 22:42
                        Hej,to dobrze,ze udalo mi sie poprawic Tobie HUMOR:)Mi tez dzionek
                        minal spokojnie,tylko po tej silownie teraz mnie zzera,ale nie dam
                        sie!
                        Tak usmiecham sie,sama nie wiem jakbym sie zachowala na grilu,pewnie
                        tez bym poplynela.Nie wiem czy ta teoria sie sprawdzi,bo juz
                        organizmz pewnoscia przywykla do tego samego jedzenia,ale
                        sprobuj.Tylko prosze nie jedz juz az tyle,bo rozepchasz sobie
                        zelodeczek i wtedy znowu bedzie plywac dzien w dzien;)
                        Ja siedzilam dzis na interneci i stwierdzilam,ze zaczne diete south
                        beach,jest ona bez wyrzeczen,praktycznie jak nie dieta a ponoc przez
                        dwa tyg mozna zrzucic ok 6kg:)A ze czas mnie goni to musze
                        sprobowac,bo wyjezdzam na urlop,w sumie do domu,do Polski i chce
                        wszystkich zaszokowac!
                        Nie dam rady dalej ciagnac DK bo juz mi sie znudzila,wiec moze Ty
                        przejdziesz tez na Sb?
                        TRZYMAJ SIE I NIE DAJ SIE jutro,BUZKA:)
                        • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 29.07.08, 15:13
                          Hej,no i jak Ci idzie? Bo wlasciwie to nie wiem ile Ci juz
                          ubylo,moja teoria jest troche trefna:)ale mam tego pelna swiadomosc,
                          po prostu szukam wymowek:)No niby mi ten kg spadl od wczoraj, ale
                          zrobilam sobie zelazny dzien 7,cos zaczynam miec deja vu, ciagle mam
                          dzien 7, to jak "dzien swistaka":)Ciesze sie ze przynajmniej Tobie
                          dobrze idzie, bo jakby nie bylo walczysz zawziecie:) Tylko
                          pogratulowac:)
                          O diecie South Beach nic w sumie nie wiem, nigdy sie nia nie
                          interesowalam, poczytam wieczorkiem i dam Ci znac, ale wydaje mi sie
                          ze te 6kg jest lekko przesadzone, jakby nie bylo o DK pisza 7-20 :),
                          no i pamietaj ze zawsze na poczatku kazdej diety zrzuca sie wiecej,
                          potem to zwalnia a Ty przeciez jestes na Dk.Wydaje mi sie ze dasz
                          rade bez problemu tylko nie jedz slodyczy i chodz na silownie, nic
                          tak nie wyszczupla jak bieżnia, wiec napewno wszystkich zaszokujesz:)
                          A gdzie Ty wlasciwie jestes?Jezeli nie masz nic przeciwko ze pytam.
                          Pozdrowionka, PaPaPa do wieczorka! Buziaki:)
                          • luizka25 Re: <SZPINAK> 29.07.08, 20:14
                            HEJ,czy ja wiem,czy tak dobrze mi idzie:(dzis znowu rano wazylam
                            tyle samo.Juz mnie opuszca ten dobry nastroj i chec
                            dietowania.Wlasnie takpisza ze tyle sie chudnie,ale slyszalam,ze jak
                            schudniesz wiecej niz 3,5kg to jest tylko woda a nie tluszcz,wiec
                            moze i dorze,ze tak malo schudlam,sama nie wiem.
                            Postanowilam zrobic ta SB bo na niej sie je i nie czuje sie
                            glodu,ami siejuz chce cos normalnego wszamac,a w dodatku po silowni
                            taka kolacyjka DK mi nie wystarcza!Dzis wlasnie dokolacji zjadlam
                            sobie jablko,nie moglam sie oprzec.Nie wspominajc o tym,ze po glowie
                            kraza mysli o szafce slodkosci(mojego meza).
                            Ja jestem w tej(przepraszam za wyrazanie)zasranej Angli,Jedzeni
                            tutaj tuczy na maksa,i teraz te diety.Poltora roku temu bylamo 10kg
                            lzejsza,i tak miesiac po miesiacu mi przybywalo:(((
                            OK to tyle na teraz,napisze wieczorkiem,buziaki,papap
                            • luizka25 Re: <SZPINAK> 30.07.08, 00:06
                              hej,znowu ja(wlasniepo ostatnimposcie do Ciebie zjadlam jeden
                              paluszek twiksa,a teraz koncze pyszna buleczke z wedlinka,ogorkiem
                              serem zoltym,i ketchupem,jak rano sie zwaze to bede miala ostra
                              jazde,nie wiem czy jest sens jutro robic ten ostatni dzien.:(Smutno
                              mi ale co,wszystko przez meza bo mnie wkurzyl i jak zwykle
                              robilam,to teraz zabijam nerwy jedzeniem,
                              BUZKA
                              • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 30.07.08, 14:40
                                No czesc! No to moja kolej na poprawienie Tobie nastroju, coz jak
                                pewnie sie domyslasz poplynelam wczoraj na tym grilu, ale to
                                przeciez nie nowina-planowane bylo:)Jadlam sobie chlebek pieczony na
                                grilu (mniam), dlatego cale zycie wzbraniam sie przed zakupem
                                tostera bo kocham tosty, a z grila jeszcze lepsze:)No i znowu
                                ciastka,ciasteczka, cukiereczki i mieszko z grila...itd,itd...no i
                                winko...wszystko bylo super do okolo 12 kiedy to mnie zemdlilo i
                                rozbolal mnie brzuch i teraz mam wspomnienia wiszenia nad kiblem o
                                polnocy kiedy wszyscy poszli spac...wniosek: to chyba byla kara.
                                Wskazowka na wadze pokazuje po calej "diecie" na minusie miedzy 3 a
                                4kg zalezy jak sie strzalka "husnie", a wiem ze spokojnie byloby 5
                                gdybym nie poplynela, no ale coz nad rozlanym mlekiem sie nie
                                placze, trzeba ruszyc dupe i zaczac biegac.Nie mage uwierzyc jaka ja
                                sie zrobilam leniwa odkad wrocilam, w ogole nie moge sie zebrac do
                                jakichkolwiek cwiczen, a przeciez biegalam i wiem ze to dziala.
                                No nic nie bede sie nad soba rozczulac, zaraz poczytam cos o SB i
                                dam Ci znac co mysle.Chyba juz wspominalam ze dwa tyg temu wrocilam
                                z Anglii i wiem cos o jedzeniu na wyspach, 4 lata tam mieszkalam i
                                tez sie troche podtuczylam.Wiem jak to jest kiedy wracasz i chcesz
                                wygladac lepiej niz przed wyjazdem, a nie odwrotnie.Wierze w Ciebie,
                                wytrwalas na DK to z tymi 5kg tez dasz sobie rade:)Pozdrawiam :)
                                buziaki
                                • luizka25 Re: <SZPINAK> 30.07.08, 20:14
                                  Hej,no widzisz jak to jest im blizej konca tym wola slabsza.Mimo
                                  buleczki,twiksa i chipsow,heheh-bardzo mnie kusily i bardzo je
                                  lubie:)na wadze bylo na minusie 200,wiec spoko.Dzisiaj tylko pokuta
                                  i na sniadanie kawka bez grzanki i bedzie ok,juz jutro koniec i
                                  zaczynam SB ,tylko jeszce nie wiem co bede jesc ale tam jest duzy
                                  wybor.Szczerze to wczoraj przez to obzarstwo nie moglam spac,wiec
                                  juz mam nauczke,!!!
                                  Buziaki,daj znac wieczorem co ijak z Sb???papa
                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 31.07.08, 12:24
                                    Hej,gratulacje, -200 to juz cos, zwlaszcza ze waga stala Ci w
                                    miejscu przez jakis czas :)Czyli cos sie wreszcie zaczyna ruszac:)
                                    Czy mam rozumiec ze od dzisiaj zaczynasz SB czy od jutra? Rzucilam
                                    na nia okiem i wyglada calkiem niezle, moze sie skusze, tylko chyba
                                    na poczatku zajmie to troche czasu zeby sie w to wszystko wciagnac i
                                    nie robic wszyskiego z lista w reku,to tak jak z 1000kcal,na
                                    poczatku wszedzie latasz z tablicami kalorii,a po tygodniu juz
                                    prawie z nich nie korzystasz,bo znasz wszystkie wartosci na pamiec.
                                    Wiesz co? Po tych wszystkich moich dietach, a bylo ich mnostwo
                                    wniosek jest jeden, kazda dieta dziala tylko trzeba w niej wytrwac,
                                    taka jest prawda, to nigdy nie jest wina diety ze sie nie udaje
                                    tylko mojej silnej woli, a wlasciwie jaj braku.Inny wniosek to to ze
                                    nic tak nie ksztaltuje sylwetki jak ruch i wiem jak to dziala na
                                    wlasnym przykladzie, ale coz lenistwo sie wkrada i wszystko sie
                                    wali :(Od 1/08 zaczynam znowu DK, mam okolo 3kg do zrzucenia zeby
                                    wygladac"ok", a 5 to moja waga docelowa, nie jest to jakis
                                    wygorowany cel, postaram sie tez zaczac biegac, chociaz po takej
                                    przerwie to bedzie raczej pol-spacer-pol-bieg :)No cos musze zaczac
                                    robic!Chyba mnie nie porzucisz teraz kiedy bedziesz na SB? :)
                                    Daj znac co i jak. Pozdrawiam! Buziaki:)
                                    • luizka25 Re: <SZPINAK> 31.07.08, 19:54
                                      Hej:) mialam od dzisiaj,ale sie wylamalam bo bylismy na zwiedzaniu,i
                                      potem na obiedzie,ok 17ej,wiec juz do wieczoranicnie jem,ale bede
                                      scislo od jutra na SB.
                                      Jestem pelna podziwu,ze znowu bedziesz na Dk,ja bym nie dala
                                      rady.Poza tym zastanawiam sie czy to dziala,bo ponoc robi sie ja raz
                                      na rok.Ostatnio bola mnie wszystkie zeby,wiec mozliwe ,ze to uboczny
                                      skutek DK?.
                                      Napewno bede Cie codzziennie tu odwiedzac i pisac,co i jak,czekam
                                      rowniez na Twoje raporty.
                                      Buziaki,do jutra:)
                                      • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 31.07.08, 23:08
                                        Hej:)w sumie to sama jestem pelna podziwu,ze sie w to laduje, ale
                                        coz,to jedyna dieta na ktorej efekty sa widoczne tak szybko,no i za
                                        pierwszym podejsciem zrobilam tylko 10 dni,wiec nawet jej nie
                                        dokonczylam wiec czas najwyzszy zrobic to raz a dobrze:)Gratulacje
                                        ukonczenia 13 dni,jestem z Ciebie dumna:)przynajmniej jednej sie
                                        udalo:)
                                        Pisz jak Ci idzie z SB, bedziesz moim krolikiem doswiadczalnym,jak
                                        Ci dobrze pojdzie ja tez sprobuje:)
                                        Powodzenia i wytrwalosci zycze,dobranoc i do jutra:)
                                        Obie mamy jutro pierwszy dzien,z tym ze Ty bedziesz sie bujac z
                                        pelnym brzuszkiem a ja...
                                        PAPA:)
                                          • luizka25 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 12:56
                                            Hej,no wlasnie beznadziejnie:(Wszystko bylo ok do wieczora,potem
                                            przyszla kolezanka i do 2ej w nocy pilysmy polslodkie
                                            winko,zagryzane czekoladkai chipsami,dzis na wadze1,7 wiecej,masakra
                                            ta dieta chyba nie dla mnie,za duzo sie je,sama nie weim?
                                            A co u Ciebie,jak dajesz rade na DK,schudlas cos?
                                            Pozdrawiam,buzka:)00
                                            • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 15:11
                                              Hej,jak to dobrze Cie znowu widziec,zajzalam tu nie wiem ile razy bo
                                              taka bylam ciekawa jak Ci poszlo no i widze ze nie najlepiej:(
                                              Jezeli o mnie chodzi to bylo ok do wieczora a potem zaczela mnie
                                              strasznie bolec glowa, nie moglam spac,a rano obudzilam sie z tym
                                              samym bolem. Zmierzylam sobie cisnienie i bylo 81/52 czyli strasznie
                                              niskie, myslalam ze to moze przez pogode bo moja mama tez miala
                                              niskie. Wypilam dwie kawy i niby bylo lepiej, ale potem znowu sie
                                              zaczelo i ciagle boli,teraz mysle ze to ma cos wspolnego z DK bo
                                              normalnie nie miewam boli glowy, a co dopiero trwajacych prawie
                                              24h.Troche mnie to wystraszylo szczerze mowiac bo za pierwszym
                                              podejsciem wszystko bylo ok i teraz mysle ze moze cos w tym jest ze
                                              nie mozna tej diety powtarzac wczesniej niz po pol roku.Jezeli do
                                              wieczora nie przejdzie to przechodze na 1000kcal,juz kiedys na tym
                                              bylam i dziala.Pozdrawiam :)Daj znac co planujesz,Buziaki:)
                                              • luizka25 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 15:42
                                                Hej,no widzisz jednak,cos wtymjest,ze niemozna jej powtarzac.Ja tez
                                                chyba mam skutki uboczne tej diety,ciagle mnie bola zeby,nawet nie
                                                potrafie okreslic ktore,jestem na przeciwbolowych,a wczoraj
                                                poplynelam z tym alkoholem to nawet wtedy bolaly>Do tego od 5dniu
                                                biore tabl.antykoncepcyjne i tez sie czuje przez to wszytsko jak
                                                przeciagnieta przez wyzynarke:(Trzymam ta SB ale mam wrazenie,ze to
                                                psu na bude ale zobacze jeszce kilka dni,jak nie bedzie rezultatow
                                                to przejde na moja diete eliminujaca,kiedys ja mialam ,co tydzien
                                                dodaje sie jakis produkt,tylko,ze w 1ym tyg nie ma kawy:(((
                                                Trzymaj sie i daj znac,co dalej,buziaki>)))
                                                • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 16:42
                                                  Hej!napisz cos wiecej o tej Twojej diecie, sprawdzilas ja na sobie??
                                                  Moja glowka nadal nie najlepiej, zobaczymy.
                                                  Nie brzmisz szczegolnie optymistycznie jezeli chodzi o SB,moze
                                                  potrzebujesz troche czasu zeby sie przestawic.
                                                  Podaj jakis przykladadowy jadlospis tej Twojej dietki.
                                                  Pozdrowionka PAPA :) Buziaki:)
                                                  P.S.
                                                  Jesli chodzi o tabl.antykoncepcyjne to moim zdaniem najlepszy jest
                                                  cilest,nie mialam po zadnych skutkow ubocznych, sprobowalam kilku i
                                                  po jednych stracilam nawet ochote na sex :) nie polecam:)
                                                  PaPa:)
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 18:35
                                                    hej,diete sprawfdzilam nasobie rok po porodzie,schudlam ale wtedy
                                                    chodzilam na masaze ROLETIC i na step,a dieta jest wlasnie z tych
                                                    masazy,trwa 13tyg ale ja zrobilam tylko 7em,potem do Angli emigracja
                                                    i juz nie bylo czasu na diety.A wiec cos podobne do SB tylko
                                                    latwiejsze,
                                                    Dozwolone produkty:
                                                    jogurty naturalne bez dodatkow bez ograniczen(odtluszczone)
                                                    twarog(odtluszczony)bez ogr
                                                    1jajko dziennie
                                                    surowki z jarzyn,bez OGR
                                                    ZALECANE JARZYNY
                                                    ogorki,kapusta,salata,brukselka,szpinak,kalafior,kalarepa,rzepa,rzodk
                                                    iewka,cebula,por,czosnek,pietruszka,papryka,koper,seler,brokuly,kabac
                                                    zkki,baklazany,karczochy,zielona fasolka szparagowa,,do salatek
                                                    zalecany ocet jablkowy
                                                    ZABRONIONE PRODUKTY;
                                                    MARCHEW
                                                    POMIDOERY
                                                    OWOCE
                                                    MLEKO
                                                    BURACZKI
                                                    KAWAI HERBATA
                                                    CUKIER I CUKROPOCHODNE
                                                    MAKAI MAKOPOCHODNE
                                                    KASZA I RYZ
                                                    PRZYPRWAY,MOZNA TYLKO SOL MIN

                                                    Jemy glownie warzywa zielone,w duzych ilosciach,by nie dopuscic do
                                                    uczucia glodu,im wiecej tym lepiej,raz dziennie warzywa
                                                    gotowane,WAZYC sie raz w tygodniu?
                                                    I W KAZDYM NASTEPNYM TYG DO TYCH PRODUKTOW COS DOCHODZI,W DRUGIM
                                                    NP,KURCZAK
                                                    I co ty na to?moze to zaczniemy?
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 19:45
                                                    Hej,dzieki za info,brzmi niezle,problem tylko w tym ze ja nie
                                                    cierpie naturalnych jogurtow i twarozkow wiec nie wiem.Popraw mnie
                                                    jezeli sie myle, ale na poczatku nie ma tam w ogole miesa, z bialka
                                                    jest tylko to jajko i troche w jogurcie a tak to tylko surowki...
                                                    Co dochodzi w kolejnych tygodniach i ile na tym schudlas?
                                                    Ja myslalam o czyms niskoweglowodanowym ale z jakims
                                                    mieskiem,przynajmniej z kurczakiem. Kiedys sama ulozylam sobie taki
                                                    plan 5 posilkow w ciagu dnia i to swietnie na mnie dzialalo:
                                                    9.00-1x weetabix
                                                    11.00-jablko
                                                    13.00-surowka+tunczyk lub 2jajka lub szynka itd
                                                    15.00-jablko
                                                    17.00-surowka + kawalek kurczaka/indyka/lub to co na lunch do wyboru
                                                    W ogole nie bylam glodna w ciagu dnia i chudlam 1-2kg na tydzien, na
                                                    poczatku szybciej potem 1-1,5kg,zwlaszcza kiedy chodzilam na
                                                    silownie.
                                                    Wlasnie o czyms takim myslalam, tylko zamienilabym sniadanie na
                                                    bialka zeby przyspieszyc efekt. No i musze sie wreszcie zaczac
                                                    ruszac bo mi dupa rosnie:)
                                                    Aha,surowke robilam z salaty,ogorka,cebuli(kiedy juz nigdzie pozniej
                                                    nie wychodzilam :)),czasem kukurydzy, papryki...
                                                    Daj znac co myslisz
                                                    Pozdrawiam:)
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 19:48
                                                    A wlasnie co do Twojej dietki to dziwne ze jogurty mozesz pic bez
                                                    ograniczen a mleko jest calkowicie zakazane...????
                                                    Czy mam rozumiec ze SB poszlo w odstawke? :)
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 03.08.08, 11:04
                                                    Hej,nieposzlo jeszce ake jak nie bedzie efektow,to pojdzie ,juz
                                                    jestem w rozterce,co dieta to inne dziwactwa.W tej Twojej nie kumam
                                                    tego co jesz o 9ej?I tez nie masz kawy,nie czujesz potrzeby picia.?
                                                    A jak Ci idzie na DK,ciagniesz ja czy dalas sobie spokoj?
                                                    Pozdrawiam,buzka:)))
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 03.08.08, 11:29
                                                    Hej,DK przerwalam.
                                                    O 9 to jest weetabix, nie wyjasnialam bo jestes w Anglii, a tam to
                                                    wlasnie maja. To jest forma platkow sniadaniowych, wlasciwie otrebow
                                                    przennych zbitych w prostokatne kawalki wielkosci myszki do
                                                    komputera, zwykle je sie 2 jako jedna porcje,sa bardzo
                                                    niskokaloryczne(tylko70kcal 1sztuka)
                                                    Co do picia to oczywiscie wszystko bez cukru, ja nie pije duzo kawy
                                                    wiec pilam jedna dziennie ok 11.00,z mlekiem, a tak to herbaty jakie
                                                    tam chcesz, wode.
                                                    Szczerze mowiac to nawet nie wiem czy maja weetabix w Polsce, jak
                                                    nie to maja otreby w paczkach,a jesli ich nie lubisz to jakiekolwiek
                                                    niskokaloryczne platki sniadaniowe:)
                                                    Owoce tez mozesz zastapic,tylko nie bananami,chodzi o to aby jesc 5
                                                    malych posilkow bo to przyspiesza metabolizm i kurczy zoladek:)
                                                    Pozdrawiam papa:)
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 03.08.08, 19:36
                                                    Hej,teraz to juz Cie zupelnie zakrece, ale przechodze na diete
                                                    Atkinsa od jutra.Bylam na niej juz kiedys i bardzo sie sprawdza
                                                    tylko trzeba dbac o jakies urozmaicenie w diecie zeby sie jedzenie
                                                    nie znudzilo.Dobre strony to to ze mozesz jesc do syta - proteiny
                                                    oczywiscie - no i mozesz co nie co skubnac miedzy posilkami:)
                                                    Waga leci w dol szybko nawet jesli nie cwiczysz.
                                                    Co Ty na to???? Moze sie przylaczysz?
                                                    Pozdrawiam, buzka:)
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 04.08.08, 19:47
                                                    hej,ja nie skusze sie zaczelam ta Sb WIEC SKONCZE,OSTATNE DWA DNI
                                                    MIALAM CIEZKIE,I EFEKT TAKI ZE nie mam zeba,dzis wyrwalam,mam
                                                    nadzieje,ze bedzie juz ok,Przez to juz nawet jesc mi sie
                                                    odechcialo,ale zobacze jutro na wadze czy sa efekty.
                                                    Poczytamo tej Twojej diecie i zobacze,moze po tych 2 tyg sie skusze:)
                                                    Pozdrawiam buziak:)))
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 04.08.08, 20:09
                                                    Hej:)no ja sie zastanawialam gdzie Ty sie podziewasz a Ty biedaczyno
                                                    na fotelu dentystycznym...znam ten bol, tez musze isc...brrr
                                                    Zaczelam Atkinsa i jest ok, musze sobie tylko kupic jakies kabanosy
                                                    na przegryzke:)
                                                    Ale mialam dzisiaj omlet na sniadanie....pyyyycha:)
                                                    Jutro tez zamierzam sie jednym uraczyc:)
                                                    Wiesz co,ja wlasciwie zaczelam pierwszy dzien Atkinsa kiedy
                                                    znalazlam Dk, przeczytalam pare komentarzy jak dziewczyny szybko
                                                    chudly i przeszlam zeby sprobowac. Niestety nie doczytalam innych
                                                    komentarzy dziewczyn ktore przeklinaja dzien w ktorym sie
                                                    dowiedzialy o DK.Szkoda bo do tej pory bylabym w mojej docelowej
                                                    weadze, po cholere mi to bylo i tak wszystko odzyskalam.
                                                    A jak tam u Ciebie, masz cos na minusie po DK?
                                                    Powodzenia na SB, brzmi calkiem niezle, ale produktow troche za duzo.
                                                    Pozdrawiam PAPA :)
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 05.08.08, 23:44
                                                    Hej:)troszke sie nacierpialam,alejuzbedzie lepiej,mamnadzieje.Dzis
                                                    juzlepiej sie czuje,i juz bede Codziennie cos pisac.Rano stanelam na
                                                    wadze i o dziwo jakos malo waze,a ostatnio sobie pofolgowalam,bo i
                                                    winko wypilam i potem zjadlam z grila,niby mozna miesko,ale bylo
                                                    dosc pozno,noi ciasteczko tez bylo na handre:).Mimo to rano na
                                                    wadze63,600:))) Wiec stosuje ta Sb ale zbytniosobie nie
                                                    udziwniam,rano jem twarozek z ogorkiem i rzodkiewka,i kawka z
                                                    mlekiemi slodzikiem,pozniej jakas salatke,przewaznie
                                                    jajko+szynka+ogorek+szczypior+majonez(light),pozniej obiad piers z
                                                    jakims warzywem,na kolacje jakas rybke z puszki i
                                                    koniec,ewentualniekilka orzechow.Wiec jest gico,najadam sie ale
                                                    zebym chudla to nie czuje,fakt jest to dieta w ktorej czeka sie na
                                                    rezyltaty,wiec czekam.Niestety do wyjazdu nie schudne tego co
                                                    chcialam,ale moze jescze chodz z 1kg?
                                                    A Ty jak sie na tej A trzymasz,co jadasz?Zaczelas w koncu biegac?
                                                    Trzymaj sie,Buziaczki::)))
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 06.08.08, 12:42
                                                    Hej:)
                                                    Czy zaczelam biegac...? No coz u mnie od zamierzen do realizacji
                                                    daleka droga :) w tym wypadku bardzo daleka...
                                                    Wiem ze musze ale tak jakos zaczac ciezko:)
                                                    Co do A. to mam ok 2kg mniej, wiem ze to w duzej mierze woda, ale co
                                                    tam wazne ze idzie w dol :)
                                                    Jadam to co jest dozwolone czyli glownie jajka - omlety
                                                    (pycha),kurczak, ryby z surowkami, przyrzadzam sobie salatki z
                                                    tunczyka itd, zagryzam kabanoskami jak mi sie chce cos przekasic
                                                    miedzy posilkami...jest ok
                                                    Troche tylko ostatnio mi sie nudzi...a jak mi sie nudzi to tylko
                                                    patrze co by tu zjesc...i tu niespodzianka: na tej diecie w ogole
                                                    nie ciagnie mnie do slodyczy :)
                                                    Ciesze sie ze nic Ci nie przybylo po ciasteczku na handre :)
                                                    No to zostalo Ci cos na minusie po DK czy nie?
                                                    Pozdrawiam :) Buziaki:)
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 06.08.08, 14:29
                                                    hej:)to fajnie,ze Ci ubylo.Co do biegania,ja tezod jutra codziennie
                                                    na silownie,bo juz dawno tez nie bylam przez te zeby,brr;(
                                                    Po DK zostalo to co schudlam,te 3,5 kg,wiec jest w tym jakas
                                                    prawidlowosc,ze tylko 3,5kg mozna schudnac i to jest prawdziwa
                                                    zguba,ktora nie wraca.
                                                    Dzis kolejne -100,wiec super,ciesze sie,po malu ,po malu i do
                                                    celu,zostalo jeszce 3,600 a tak upragnione to 5kg,
                                                    DZis sobie pojadlam,wiec teraz ruszam na sklepy troszke spalic.
                                                    A wczoraj jadlam kiwi,niby na te przeczyszcenie,co popija sie
                                                    zielona herbata i woda.ale jakdo tej pory nic mnie nie ruszylo.
                                                    Pozdrawim,milego dnia,buziak:)))
                                                  • 1ewa2525 Re : kiwi 06.08.08, 20:18
                                                    Hej, moze jak zjesz pol kilo to cie pogoni...:)tak na amen...:)
                                                    Tez sie dzisiaj obzarlam, ale w mojej diecie o to wlasnie
                                                    chodzi,wiec nie narzekam :)
                                                    Moi rodzice jak zwykle do tesco po paczki a ja nic a nic, i o dziwo
                                                    nawet mnie to nie rusza, chodzilam dzisiaj po tesco po alejkach ze
                                                    slodyczami i nic...to nie jest normalne w moim przypadku...ketoza to
                                                    blogoslawienstwo :)
                                                    Dobrze ze sie Twoje meki dentystyczne skonczyly, az gesiej skorki
                                                    dostaje jak o tym mysle bo to samo mnie czeka, no nie wyrywanie, ale
                                                    mnostwo borowania...brrrr,az mnie trzesie .
                                                    No ale jak sie czlowiek slodyczami opycha to potem cierpi...:(
                                                    Gratuluje spadku wagi,krok po kroku dojdziesz do swoich wymarzonych
                                                    cyferek i to juz nie dlugo, mam nadzieje ze obie dojdziemy :)
                                                    No to uciekam, do jutra dobranoc, pchly na noc, karaluchy pod
                                                    poduchy...:)
                                                  • agamadrid Re: <SZPINAK> 07.08.08, 10:43
                                                    to lepiej dzisiaj w domku zostan bo to nie dziala od razu tylko na
                                                    drugi dzien:D i nie przesadzaj z tym kiwi dobrze ci radze, niewiem
                                                    ile zjadlas juz ja wtedy jadlam zamiast posilkow wszystkich po 2
                                                    sztuki chyba jadlam ale w nocy czy juz na wieczorem jak mnie
                                                    zawinelo to masakra... cala noc na tronie a rano to normalnie mialam
                                                    az opuchnieta dziurke od ...uzywania ciaglego:x
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 07.08.08, 13:33
                                                    Hej:)
                                                    dziekujemy za ten baaaaardzo szczegolowy opis :)
                                                    napewno Luizka zarzuci pare kiwi po przeczytaniu :)

                                                    No chyba ze juz zarzucila i dlatego jej nie widac - "zajeta"
                                                    jest :)))
                                                    PaPa
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 07.08.08, 19:56
                                                    hej,no niestety na mnie kiwi nie dziala:( Jakos nie zauwazylam,zeby
                                                    bylo ciezko wyjsc z domu,chyba ze od nadmiaru zlogow w organizmie:)
                                                    A jak Tobie idzie ta A ,czytalam wczoraj o niej,i z pewnoscia bym na
                                                    niej nie schudla,za duzo tluszczu,Ja jak tylko kilkadnie zjem
                                                    smazone i tluste to od razu tyje i wzmaga mi sie apetyt.Ja stsouje
                                                    ta SB ale nie czuje tez zeby bylo super,Teraz te kg nie beda tak
                                                    szybko lecialy,zdaje sobie z tego sprawe i to mnie podtrzymuje na
                                                    duchu.Dzis bylam na silowni a jeszce w domu cwicze ta 6weidera,jest
                                                    coraz ciezej,juz 5dzien i nie daje rady tyle razy,a co dopiero
                                                    pozniej,az sie BOJE!!!
                                                    Pozdrawim,buziaki:))))
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 08.08.08, 16:06
                                                    Hej, no to Ty sie ostro do pracy zabieasz, tylko pogratulowac :)
                                                    Zebym to ja miala chociaz polowe tej Twojej silnej woli i zaczela
                                                    cwiczyc,a tak na dupsku siedze i nic mi sie robic nie chce...
                                                    Na wadze troche ponad dwa kg mniej( w sumie ), czyli calkiem niezle,
                                                    oby tak dalej.
                                                    Niedlugo bedzie tydzien odkad zaczelam i wtedy zobaczymy ile udalo
                                                    mi sie zrzucic, fajnie byloby dociagnac do 3kg do niedzieli,
                                                    zobaczymy...
                                                    A Ty jak tam...?
                                                    Jak tam z energia przy tej diecie...? Bo u mnie roznie, czasem czuje
                                                    ze mam spadek energii, ale to normalne przy braku weglowodanow.
                                                    Jak narazie nie narzekam:)
                                                    Pozdrawiam papa :)
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 09.08.08, 16:42
                                                    Hej,
                                                    super,ze waga Ci spada,mi jak stanela tak stoi:(i juz zaczyaan
                                                    brakowac mi tej determinacji i sily,wczoraj byl drineczek(WHISKY Z
                                                    COLA)a dzi kacyk i znowu pepsi,ale light.Aha noi ciasteczka 3do kawy:
                                                    (wiec jutro na wagenie staje.Ogolnie dobrze sie czuje,energie mam,bo
                                                    do Polski sie szykuje ale wkurza mnie ta dieta,bo po DK to nie jest
                                                    zadna dieta i rezultatow nie widac:(Zaczynam sie zalamywac!!!
                                                    Ide dzis obciac wlosy na krotko,moze to poprawi mi chumor?albo
                                                    gorzej spieprzy?
                                                    Widzialam w sklepie te wegatabix czy jakos tak,a z czym Ty to jadlas?
                                                    I moze napisz mi co jadasz,ze ta waga Ci leci,ja ten brzuch mam
                                                    straszny odkad zaczelam jesc SB,na Dk BYL bardziej plaski bo
                                                    przewaznie pusty...
                                                    OK,rozpisalam sie,Trzymaj sie ,Pozdrawiam,buziaki:-@
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 09.08.08, 18:32
                                                    Hej, nie przepraszaj tylko rozpisuj sie jak najwiecej:)
                                                    Co do weetabix to nie wiedzialam ze taki Ci tym problem sprawie :),
                                                    to jest nic innego jak otreby przenne,a jadlam je tylko dlatego ze
                                                    sa juz w porcjach (sprasowanych kawalkach) i kazdy ma tylko 70 kcal
                                                    wiec sa bardzo malo-kaloryczne. Mozesz je smialo zastapic miseczka
                                                    platkow sniadaniowych, tylko sprawdz kalorycznosc, nie jakies
                                                    czekoladowe czy w miodzie. Ja je jadlam na sucho bo tak
                                                    lubie,wszystkie platki tak jem, ale nie sadze zeby troche mleka
                                                    zrobilo wielka roznice.
                                                    Staralam sie tez jesc ostatni posilek ok 17.00,17.30 max, bo wtedy
                                                    brzuszek szybko sie splaszcza, no i chodzilam na silownie, po paru
                                                    tygodniach ludzie mowili ze sie "skurczylam" :)
                                                    Co do Twojej energii to sie nie dziwie skoro raczysz sie whisky i
                                                    ciasteczkami do kawy :)Na Atkinsie wolno pic wodke, whisky i gin z
                                                    coka light bo nie ma tam weglowodanow, nie probowalam szczerze
                                                    mowiac ale kto wie :)
                                                    Obcinasz sie na krotko...hmmm, mam nadzieje ze efekt bedzie Ci sie
                                                    podobal, bede trzymac kciuki:)...a kiedy jedziesz do domu?
                                                    Ja sie najbardziej obawialam tego ze jak wroce moja mama bedzie mi
                                                    gotowac wszystkie moje ulubione dania, bo sama ich przeciez nie
                                                    gotuje i ze sie utucze, wyobraz sobie jak ona ubolewa nad tym ze
                                                    jestem na diecie...:)A jaka to dla mnie pokusa, szczegolnie ze u nas
                                                    zamilowanie do slodyczy jest rodzinne i nikt nie zamierza ich nie
                                                    jesc tylko dlatego ze ja jestem na diecie...:)
                                                    Milego wieczorka zycze i mam nadzieje ze bedziesz zadowolona z
                                                    wlosow,czekam na sprawozdanie jutro :)
                                                    Pozdrawiam PAPA buziaki :)
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 10.08.08, 17:33
                                                    Hej:)
                                                    Wlasnie od jutra mam zamiar jesc platki z mlekiem,mam takie light,bo
                                                    juz ta SB mnie wkurza,nic nie chudne,a co do ciasteczek to dzis
                                                    znowu mnie podkusilo do kawy:(
                                                    Fryzura mi sie podoba,jestem calkiem inna osoba,mialam wlosy doc
                                                    dlugie,ale chodzilam non stop w kitce,a teraz mam takie (wydrapane)i
                                                    i nie mam szans chodzic w kitce,hehe.Mam calkiem inna osobowosc:)
                                                    Zobaczymy jak sie bedzie podobac w Polsce,nikt nie wie o mojej
                                                    metamorfozie,ani o wlosach ani o diecie.W dodatku mysla,ze bedziemy
                                                    20 sierpnia,a juz 18 bedziemy na miejscu,wiec kolejna niespodzianka:)
                                                    Dobrze ze sie trzymasz,Twoja rodzinka,jest jakmoj maz,on tez wie,ze
                                                    jestem na diecie to jakby specjalnie mnie kusi,pytaniam typu-
                                                    chcesz,bedziesz jadla...
                                                    A czy dalej chudniesz,i jak Ci idzie,do kiedy na AT chcesz byc?
                                                    Pozdrawiam,buziaki:)
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 10.08.08, 20:52
                                                    Hej:)
                                                    Fajnie ze podoba Ci sie Twoja nowa fyzura,taka metamorfoza to
                                                    swietna sprawa, zupelnie inaczej sie czujesz, dodaje jakby pewnosci
                                                    siebie:) Ja przyjechalam do Anglii z krotkimi ciemnymi (cos w
                                                    rodzaju mahoniowych)wlosami a po roku kiedy rodzinka przyjechala
                                                    odebrac mnie z lotniska w Katowicach, wyszlam z dlugimi blond
                                                    wlosami i nikt mnie nie rozpoznal, stanelam przed nimi z usmiechem a
                                                    oni dalej mnie wypatrywali:)No i blondynka juz jestem od 3 lat:)i
                                                    dobrze mi z tym :)
                                                    Co do diety to wlasnie zaczelam sie rozgladac za silowwnia bo widze
                                                    ze bez tego ani rusz, poszperalam juz w necie i jutro zadzwonie
                                                    popytac w pare miejsc a potem wybiore jedno i sie zapisze:)
                                                    We wtorek jedziemy na mala wycieczke na pare dni, chcemy jechac do
                                                    Zakopanego, potem do Wisly zostac tam pare dni i w powrotnej drodze
                                                    zatrzymac sie w Krakowie, no i pojawia sie kwestia mojej diety bo
                                                    gdzie ja tam bede robic moje omlety i miesko, bo na oscypkach jechac
                                                    przeciez nie bede...:)))
                                                    Wiem, ze i tak przerwe wiec przygotowuje sie psychicznie do
                                                    konsumpcji lodow i piwa...:)))
                                                    No dobra uciekam, pozdrawiam,a co do mojej rodzinki to moja mama na
                                                    wszystko ma wytlumaczenie,niby nie namawia mnie zebym przerwala ale
                                                    co jakis czas wyskakuje ze stwierdzeniami typu:
                                                    no co ty,paluszkow nie jesz?A co tam w takim paluszku jest...albo,
                                                    no lody przeciez mozesz zjesc, to tak jakbys sie mleka napila, no
                                                    ziemniaczka to zjesz, to przeciez warzywo...:) itd...
                                                    Teraz rozumiesz....:)
                                                    Buzka:)
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 11.08.08, 18:04
                                                    hej:)
                                                    Wiesz z jednej strony to dobrze,ze jest ktos kto nie doluje Cie
                                                    ciagle,ze zle wygladasz a z drugiej namawia do zlych nawykow:).Sama
                                                    nie wiem co lepsze,?
                                                    Zazdroszcze Ci tych wyjazdow,W sumie ciesze sie,ze jade do
                                                    Polski,ale to nie jest prawdziwy wypoczynek.Ciagle odwiedzanie i
                                                    odwiedzania,i zabawy do rana,hehhe>Nie martw sie ja z pewnoscis tez
                                                    nagrzesze w Polsce,nie wyobrazam sobie pobytu bez zjedzenia rybki z
                                                    frytkami(moj tata ma smazalnie),kebaba,gofra.wloskiego loda,hahahaah
                                                    widzisz ile tego jest:-)
                                                    Jutro staje na wage i zadecyduje co dalej?Moze sprobuje te 1000kal?
                                                    Pozdrawiem,buzka:)
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 11.08.08, 20:44
                                                    Hej:)Wiem dokladnie o czym mowa, nagle okazuje sie ze jest tyle
                                                    miejsc do ktorych musisz jechac i tyle osob do odwiedzenia, ze ten
                                                    przyjazd wcale nie jest odpoczynkiem tylko ciaglym ganianiem tam i z
                                                    powrotem. Mam to juz za soba bo juz tu jestem prawie od miesiaca-
                                                    nawet nie wiem kiedy ten miesiac przelecial:)
                                                    Co do diety to dzisiaj byla eklerka z kremem i paczek z budyniem, to
                                                    tak na poczet wyjazdu, i tak bym poplynela...:))))
                                                    Ale przynajmniej podjelam decyzje ze ide na silownie, dobre i to:)
                                                    Tylko nie zaczynaj tych 1000 kcal przed wyjazdem bo to nie ma
                                                    sensu,frytki, kebab i wloskie lody nie ida w parze z dieta 1000kcal,
                                                    moze gdyby to bylo 10000....:)))))
                                                    Pozdrowionka,PA PA!!! Buzka
                                                    P.S.
                                                    Zaczelas sie juz pakowac? :)
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 11.08.08, 22:31
                                                    hej:)
                                                    smakowalo chociaz?napewno!Wiem, zaczne to po przyjezdzie,na razie
                                                    trzymam sie tej SB ale od dzis wprowadzilam sobie owoce,bo juz czuje
                                                    sie wyssana od srodka,od ponad miesiaca nie jem owocow,bo na DK tez
                                                    bylaich garstka.Przewaznie jem rano serek wiejski,pozniej jaks rybe
                                                    albo jajka,pozniej nektarynki,i na kolacje zjadlam o 18ej salatke z
                                                    polowki pomidora,kawalka ogorka swiezego,cebulki i do tego ser
                                                    feta,i koniec,i dlaczego ja nie chudne,oczywiscie bylam na silowni:
                                                    (((((((NO i bardzo dobrze,ze idziesz na silownie,bedziesz sie lepiej
                                                    czula,choc poczatki sa ciezkie,ja sie boje jak po tym powrocie bede
                                                    sobie radzic>
                                                    Tak juz po woli sie pakuje,wiesz jedziemy autem,wiec nie maproblemu
                                                    ze cos za duzo wazy:-0nie biore duzo rzeczy ale pewnie sie nazbiera
                                                    caly bagaznik,ze ledwo sie domknie,heheh:)
                                                    POZDRAWIAM,BUZKA:-))))
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 12.08.08, 17:33
                                                    Hej:)
                                                    Oj, smakowalo i to jak...:)
                                                    Dzisiaj dokonalam zakupow tzn. spodni do biegania, koszulek i pare
                                                    innych rzeczy, wiec nie mam juz wymowek ze tego albo tamtego nie
                                                    mam:)no coz, polowy rzeczy nie przywiozlam bo lecialam samolotem
                                                    wiec wiadomo 20kg, bede tez rower gorski ze schowka wyciagac:)
                                                    Trzeba cos wreszcie zaczac robic:)
                                                    Aha,dzisiaj jeszcze jestem, pojedziemy jutro,mala zmiana planow:)
                                                    No i kupilam sobie urocza letnia obcisla bluzeczke w ktorej wygladam
                                                    slicznie - moze gdyby nie moje niedawno powstale "boczki"
                                                    prezentowalaby sie lepiej wiec jest motywacja :)
                                                    Pozdrowionka i buziaki PaPa
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 14.08.08, 13:54
                                                    Hej:0
                                                    fajnie,ze masz odpowiedni stroj,ja cwiczew yle czym,a teraz schudlam
                                                    i po przyjezdzie zamierzam sobie strzelic cos ekstra:)
                                                    Pewnie juz sie smazysz a sloneczku i wypoczywasz objadajac sie
                                                    pysznosciami.Ja juz zaczelam jesc owoce i jogurty,poza tym reszta
                                                    tak jak byla,nic na tej sb nie schudlam,moze przez antykoncepcje,bo
                                                    zaczelam,albo po DK nic nie schodzi,nie wiem.Mialam dosyc i teraz
                                                    tylko ograniczam,jak wroce z Polski to pomysle o 100cal.
                                                    Buziaki:)
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 17.08.08, 13:38
                                                    Hej:) No i jestem z powrotem:)
                                                    A Ty juz w Polsce czy nadal w UK, bo nie bardzo pametam kiedy
                                                    dokladnie mialas wyjechac, cos mi swita o 18...
                                                    No coz...co do mojej zakopianskiej diety to bylo bardzo
                                                    niegrzecznie...piwko, obiadki z frytkami, codziennie lody, ciastka i
                                                    batony cekoladowe no i w drodze powrotnej nawet McDonald, aha
                                                    zapomnialam o pizzy...:)Jak widzisz nie proznowalam...
                                                    O efektach tego typu odzywiania na moja sylwetke nie wspomne, dodam
                                                    tylko ze po powrocie napilismy sie wina i dzisiaj caly dzien boli
                                                    mnie brzuch sama nie wiem czy przez ten alkohol czy przez to
                                                    badziewie ktorym sie obzeralam, od dzisiaj jestem znowu na diecie i
                                                    mam silne postanowienie wytrwania :)
                                                    Aha,w ostatnim dniu wypuscilam sie na maly jogging ...pod
                                                    gore...znaczy ulice ktora idzie pod gorke nie gore gore...dzisiaj
                                                    tez mam zamiar pobiegac ale juz po plaskim terenie...
                                                    Pozdrawiam papa :)
                                                    Aha, nie wiem w koncu czy schudlas czy nie bo napisalas ze teraz
                                                    schudlas i zamierzasz strzelic sobie cos ekstra po przyjezdzie, a
                                                    potem ze na sb nic nie schudlas, wiec jak to w koncu jest?
                                                    No i co z tymi jogurtami i owocami to jakas nowa dieta?
                                                    Pozdrawiam:)
                                                  • luizka25 Re: <SZPINAK> 06.09.08, 17:08
                                                    Hej,no ja tez jestem.:-0
                                                    Podobnie jak ty poddalam sie na wakacjach,i teraz zaluje,ale nie
                                                    moglam sie oprzec.Skutek taki ze ok 5kg przytylam,od dwoch dni
                                                    jestem na miejscu,ale nie mam glowy do diet.Nie mam weny,zeby ruszyc
                                                    znowu do przodu.A Tobie jak idzie?
                                                    Pozdrawiam;\-
                                                  • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 11.09.08, 11:06
                                                    No nie! Kogo to moje piekne oczy widza! Wrocilas :)
                                                    Zastanawialam sie jak Ci idzie, ale po tym jak weszlam na forum pare
                                                    razy i Cie nie bylo, przestalam w ogole tu zagladac, jakos bez
                                                    Ciebie to nie bardzo tu pasuje bo na DK od dawna nie jestem, a
                                                    wlasciwie zla jestem sama na siebie ze jej w ogole sprobowalam bo
                                                    tylko rozregulowala mi metabolizm...ale dosyc o tym!
                                                    Otoz, droga kolezanko, wyobraz sobie ze mam powody do dumy :)
                                                    Podczas Twojej nieobecnosci wiele sie zmienilo :)
                                                    A mianowicie wzielam sie nareszcie w garsc i zaczelam jezdzic na
                                                    rowerze - codziennie 1h wieczorkiem, czasem zamiast tego rowerek
                                                    stacjonarny + orbitrek (ruch imitujacy bieg na nartach),lub aerobic,
                                                    a ostatnio nawet jogging...juz nie codziennie ale przynajmniej 4
                                                    razy w tyg z pomoca mojego planu 5 malych posilkow w ciagu dnia o
                                                    ktorym pisalam Ci juz wczesniej i tym wlasnie sposobem w ciagu 3,5
                                                    tyg spadlo mi 5 kg !!! :))))
                                                    Nareszcie nosze moje szczuple spodnie w ktore wczesniej nie
                                                    wchodzilam...no i jestem na dobrej drodze do pokonania 6 kg-ma :))))
                                                    bo oczywiscie jeszcze nie koniec:)
                                                    Zwykle w niedziele lub po zrzuceniu kolejnego kg daje sobie nagrode
                                                    czyli palaszuje cos slodkiego i daje sobie troche luzu a waga i tak
                                                    spada :)
                                                    I jeszcze jedno, nie pamietam kiedy ostatnio mialam tyle energii!!!
                                                    Pozdrawiam i pisz co i jak, a tymi kg-mi sie nie przejmuj, wrocisz
                                                    na silownie i ograniczysz troche slodkosci i waga spadnie nawet nie
                                                    bedziesz wiedziala kiedy :)
                                                    Buziaki papa
    • iwasaki Re: <SZPINAK> 07.09.08, 13:44
      czy można dodać troche czosnku do szpinaku? nie sole nie daje pieprzu. po prostu
      smakuje troche jak trawa.. do tej pory(nie na diecie) jadalam szpinak z
      twarozkiem i czosnkiem wlasnie-bardzo mi smakowal.. teraz obeszlabym sie
      czosnkiem samym, wiec jak-mozna?
      • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 26.09.08, 23:06
        Czesc!
        Luizka daj jakis znak zycia:) Napisalam 11/09 i do tej pory nic...
        Jestem ciekawa co tam u ciebie slychac...chociaz pare linijek...:)
        Pozdrawiam
        Buziaki papa
        • luizka25 Re: <SZPINAK> 09.10.08, 22:28
          czesc;>na poczatku przepraszam za nieobecnosc.
          Od momentu jak napisalam,weszlamkilka razy,a ze nie bylo odpowiedzi
          to dalam sobie spokoj.
          Jestem z Ciebie naprawde dumna,dlugi czas jestes wytrwala i to sie
          wynagradza,kg ubywaja,juz teraz bedzie tylko lepiej.I te cwiczenia
          tyle razy w tyg,,nono,ale sie porobilo,sportsmenka sie z Ciebie
          zrobila.Tylko pozazdroscic:)))
          U totalna masakra,duzo klopotow mialam i przez ten caly czas jak
          mnie nie bylo objadalam sie,w efekcie wszystkie ciezko stracone kg
          juz wrocily z bonusem;<na silownie chodze raz w tyg i prawie nie
          cwicze,nie mam sil,motywacji,ani checi;<dwa dni chodze do szkoly,a w
          kolejne sie obzeram,wiec widzisz,ze nie najlepiej ze mna.
          Nie mam energi,jestem nerwowa,kompletnie nie mamnanic sil,i tylko
          narzekam i marudze.No wlasnie,dlatego koncze...
          pozdrawiem serdecznie,i dalej trwaj,pisz czasem,buziki:)))))
          • 1ewa2525 Re: <SZPINAK> 13.10.08, 17:44
            No jestes nareszcie:))))
            Szczerze mowiac juz tu praktycznie przestalam zagladac, bo zapadlas
            sie pod ziemie...ciesze sie ze jestes:)
            Coz, spadl mi kolejny kg, czyli razem 6 na minusie:) ale zacielo sie
            teraz na maxa, ani drgnie. Mialam jedna wpadke kiedy to podskoczylo
            mi az 2kg za jednym zamachem, ale dalam sobie z nimi rade, teraz
            jest dobrze tzn. utrzymuje sie w tej samej wadze, tylko ze
            chcialabym zeby jeszcze troche spadlo a tu nic a nic...
            A Ty sie nie doloj, bo to Cie do niczego nie doprowadzi, wiem po
            sobie...musisz sie wziasc w garsc, nikt nie obiecywal ze bedzie
            lekko, ale napewno sie oplaci i jak juz zaczniesz to potem samo
            poleci, bo poczatki sa najgorsze. Wazne ze chodzisz na silownie.
            Ja szczerze mowiac praktycznie przestalam cwiczyc, moze dlatego waga
            nie spada, wyszlam tylko kilka razy pobiegac i na tym sie
            skonczylo...ale motywacje mam, zwlaszcza ze pare dni temu wyszlam
            kupic sobie spodnie i w 36 weszlam bez problemu :))
            Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i trzymam za Ciebie kciuki :)
            Buziaki:) Nie daj sie i pisz jak Ci idzie:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka