no_k
04.07.07, 11:30
mam "fobię ciązową", takie wyrażenie juz kiedys na tym foru spotkałam
biore yasminelle, ale trudno mi sie przełamć do stosunków z męzem bez użycia
prezetwatywy, chyba ze to kilka dni przed okresem
nie chcę miec teraz dzieci,nie wiem czy w ogóle chcę nieć własne, może raczej
adoptowane, kiedyś,
gdyby się zdarzyło, to byłaby katastrofa... usunęłabym
mam 27 lat
(mąż tez nie pragnie potomków i stara sie mnie pocieszyć, mówiąc, że wierzy w
skutecznosć sr. antykoncepcyjnych
gdybym była nim, tez bym wierzyła)
czy może powinnam iść na terapię?