Dodaj do ulubionych

Nie samym Samochodzikiem...

27.01.04, 16:27
Co jeszcze czytaliscie (czytacie) w okresie fascynacji Samochodzikiem?
Dla mnie numerem 2 (a czasami 1) byly ksiazki Wieslawa Wernica o westmanie z
Dzikiego Zachodu Karolu Gordonie i jego przyjacielu doktorze. Znakomite, o
wiele bardziej realistyczne od tych, ktore przed laty pisal Karol May. Nawet
probowalem obliczyc, czy Wernic mogl zyc w opisywanych przez siebie latach.
Wyszlo mi, ze nie. Bylem rozczarowany.

Na trzecim miejscu byl Niziurski. Jego "Klub wloczkijow" do dzisiaj jest
jedna z moich ulubionych lektur.
Obserwuj wątek
    • turek123 Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 16:36
      Mój numer 2 to seria Szklarskiego o Tomku - właściwie to podobała mi się na
      równo z PS, tylko, że Tomek jakby szybciej się zestarzał;-(. Nr 3 to Karol May,
      przeczytałem jako dziecko prawie wszystko - najbardziej podobał mi się "Old
      Surehand" i oczywiście "Winnetou". Wernic - oczywiście - najbardziej
      lubiłem "Sierżanta Konnej Policji" - szczególnie opowiadanie "Stwór' i "Skarby
      McKenzie". Niziurski bezwarunkowo! Ale z przygodowych to zaczytywałem się też
      Curwoodem szczególnie mocne wypieki budziłli "Łowcy Wilków" "Łowcy
      Złota", "Dolina Ludzi Milczących", a potem przyszedł czas na Londona - Bellew
      Zawierucha.
      • motyla.noga Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 16:43
        Do "Tomka" Szklarskiego nigdy się nie mogłem przekonać. Książki Wernica - a
        owszem. Poza tym: Wakacje z duchami, Marek Piegus, Awantura w Niekłaju. I cała
        seria o przygodach Dzikiej Mrówki pana Andrzeja Perepeczki. Bardzo lubiłem te
        książki, tym bardziej że autor jest... moim sąsiadem - mieszka piętro niżej.
        Zawsze dostawałem świeżo wydane, "jeszcze ciepłe" książki :))))
        • cze67 Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 16:45
          Super z tym Perepeczka. Szkoda, ze nie czytalem Mrowki. Moglbym wtedy spotkac
          mego idola (motylanoga i ja mieszkamy w tej samej dzielnicy Gdanska).
        • turek123 Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 16:50
          motyla.noga napisał:

          > Do "Tomka" Szklarskiego nigdy się nie mogłem przekonać. Książki Wernica - a
          > owszem. Poza tym: Wakacje z duchami, Marek Piegus, Awantura w Niekłaju. I
          cała
          > seria o przygodach Dzikiej Mrówki pana Andrzeja Perepeczki. Bardzo lubiłem te
          > książki, tym bardziej że autor jest... moim sąsiadem - mieszka piętro niżej.
          > Zawsze dostawałem świeżo wydane, "jeszcze ciepłe" książki :))))

          Niesamowite, czytałem kilkakrotnie historię Mrówy i Jego Brata. Ale o samym
          autorze nic nie wiem - szkoda. Czy po historiach z U-botem i Skarbem Inków
          napisał jakieś dalsze części?
          • motyla.noga Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 17:05
            > Czy po historiach z U-botem i Skarbem Inków
            > napisał jakieś dalsze części?

            Jest gotowa, ale nie wydana książka „Dzika Mrówka i wenecki doża Dandolo”.
            Autor twierdzi że ma też pomysły na kolejne tomy. Niestety, wydawnictwa które
            wydawały książki o Dzikiej Mrówce padły i podobno nie ma nowych chętnych...
            • turek123 Re: Nie samym Samochodzikiem... 28.01.04, 16:54
              motyla.noga napisał:

              > > Czy po historiach z U-botem i Skarbem Inków
              > > napisał jakieś dalsze części?
              >
              > Jest gotowa, ale nie wydana książka „Dzika Mrówka i wenecki doża Dandolo&
              > #8221;.
              > Autor twierdzi że ma też pomysły na kolejne tomy. Niestety, wydawnictwa które
              > wydawały książki o Dzikiej Mrówce padły i podobno nie ma nowych chętnych...

              Wielka szkoda, chętnie bym przeczytał. Wiesz może czy Perepeczko
              zamierzał "udoroślić" Mrówę, czy byłby mniej wiecej w wieku z wcześniejszych
              książek? Czy poza Mrówką jeszcze coś napisał?
              • motyla.noga Re: Nie samym Samochodzikiem... 28.01.04, 18:19
                > Wielka szkoda, chętnie bym przeczytał. Wiesz może czy Perepeczko
                > zamierzał "udoroślić" Mrówę, czy byłby mniej wiecej w wieku z wcześniejszych
                > książek? Czy poza Mrówką jeszcze coś napisał?

                O tym czy Mrówka miał być udoroślony - nic nie wiem. A Perepeczko napisał
                około... 500 książek. Ale na te liczbę składają się też podręczniki
                szkolne /Wyższa Szkoła Morska/, całe mnóstwo książek o II Wojnie Światowej na
                morzu /m. in seria "miniatury morskie" ale nie tylko/. Dla mlodzieży - oprócz
                Mrówki: "Antek Warszawiak" i "Chłopcy z morskiej szkoły".
                • motyla.noga ...jeszcze o Dzikiej Mrówce 29.01.04, 17:17
                  Jest nadzieja że ukaże się nowa książka o przygodach Dzikiej Mrówki. Niestety,
                  cykl wydawniczy trwa bardzo długo, wiec nie wiadomo kiedy to bedzie. W nowej
                  ksiazce Dzika Mrowka pozostanie w swoim wieku.
                  • turek123 Re: ...jeszcze o Dzikiej Mrówce 29.01.04, 17:21
                    motyla.noga napisał:

                    > Jest nadzieja że ukaże się nowa książka o przygodach Dzikiej Mrówki.
                    Niestety,
                    > cykl wydawniczy trwa bardzo długo, wiec nie wiadomo kiedy to bedzie. W nowej
                    > ksiazce Dzika Mrowka pozostanie w swoim wieku.

                    No i prawidłowo, bo jako dorosły, to już nie to. A o czym będzie, czy o skarbie
                    Doży Dandolo, o którym wspominałeś?
                    • motyla.noga Re: ...jeszcze o Dzikiej Mrówce 29.01.04, 18:14
                      Chyba tak. Wiesz, spotkałem autora na schodach, pies mnie ciągnął na dół i nie
                      mogłem o wszystko wypytać. Ale jak będę miał okazję to jeszcze zagadnę ;-)
                      • turek123 Re: ...jeszcze o Dzikiej Mrówce 30.01.04, 09:17
                        Praca się rozpoczyna i od razu człowiek na forum zagląda;-) Zapytaj koniecznie
                        i pozdrów go też od forumowiczów, ma tu ostatecznie kilku czytelników;-)
      • cze67 Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 16:43
        Fakt, zapomnialem o Szklarskim. Ale w odroznieniu do wymienionych wczesniej -
        raz przeczytwawszy nie wracalem juz do tej lektury.

        Muminki! Zupelnie z innej bajki, ale uwielbialem! I nadal lubie.
        • motyla.noga Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 16:45
          cze67 napisał:
          > Muminki! Zupelnie z innej bajki, ale uwielbialem! I nadal lubie.

          Muminki! Muminki! Muminki! Muminki PANY!!!!! ;-))))


          • aeris Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 16:58
            rrrany i znow totalne zaskoczenie! znow mamy podobne upodobania!!
            u mnie oprocz samochodzika : Wernic(Uwielbiam jak malo co!) , Tomek
            SZklarskiego (zwl. tom Tomek w ujsciu amazonki- czyli 1 ktora przeczytalam)
            i ....seria o ani z zielonego wzgorza:) tu sie robie czerwona ;)
            przez te ksiazki teraz mam manie podroznicza
          • ihopeyouwilllikeme Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 16:58
            Muminki rządzą!!!!!!! Kometę przeczytałem chyba ze 100 razy :)
            • pizmak31 Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 17:12
              W dolinie Muminkow jest najlepsze, czarodziejski cylinder i w ogole, obloczki
              ...
            • jack9 Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 17:12
              Dla mnie Niziurski był rownie ważny jak Nienacki - ale nie ma co ukrywać że
              książki Niziurskiego są dla zdecydowanie młodszych. Za najlepsze
              uważam "Siódme wtajemniczenie" i książki Odrzywolskie. Uważam że jeśli chodzi
              o język używany w książkach Nizurski jest lepszy niż Nienacki. Ani Wernic ani
              May ani Bahdaj, Perepeczko, Minkowski nie przebijali panów N i N, a Tomek
              Wilmowski nie ruszał mnie wcale.
              • ihopeyouwilllikeme Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 17:15
                A ja czytałem " Trzech Detektywów " Hitchcocka :)) Jupiter, Pete i... eee...
                cholera zapomniałem jak mu było... a no jasne, Bob :)
              • pizmak31 Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 17:19
                Ostatnio czytalam Sposob na Alcybiadesa - kurcze... to jest naprawde wielka
                literatura dla mlodziezy. A Siodme Wtajemniczenie z takimi niebieskimi dzinsami
                na okladce, taka psychodeliczna mocno byla ta ksiazka.... jakby sie czegos Pan
                Edmund najaral :)
                • ihopeyouwilllikeme Re: Nie samym Samochodzikiem... 27.01.04, 17:20
                  Też uważam że " Sposób... " jest wielki... Tylko szkoda, że te sponyy nie
                  działają :((
    • wiosenny.zmierzch Re: Nie samym Samochodzikiem... 28.01.04, 10:49
      Z zupełnie innej beczki - "Jeżycjada" Musierowicz.

      I kiedyś oczywiście Bahdaj, Niziurski, H. Ożogowska, E. Nowacka... O, i L.J.
      Okoń: "Tecumseh", "Czerwonoskóry generał...
    • rubeus Re: Nie samym Samochodzikiem... 28.01.04, 18:13
      Ja czytałem wszsytko na raz..
      I Wernica [nie jestem pewien, czy przeczytałem wszystkie tomy],
      i Szklarskiego [Tomki oraz Złoto Gór Czarnych], oraz masę fantastyki :))
      No i ociupinkę Fidlera...
      A co do Wenica - on chyba widział o tym co pisał, a w każdym razie
      się solidnie przygotował...
      Natomiast May się z Niemiec nie ruszał...
      btw. A czy czytaliście 'Pustynne' powieści May'a ?
      • czekolada72 Re: Nie samym Samochodzikiem... 28.01.04, 22:51
        Wystarczy zrobic sobievdzien przerwy - i juz czlowiek nie nadaza, alez sie
        forum rozrasta!
        O Dzikiej Mrowce Perepeczki pisalam juz gdzies, do tego Niziurski, Bahdaj,
        Broszkiewicz, ale takze Chmielewska (moja ukochana), Musierowiczowa,
        Montgomery, Makuszynskai, Dumas, Ozogowska a do tego Mikolajki, Muminki,
        Baltazar Gabka, ze smokiem i kucharzem itd...............
        • cze67 Re: Nie samym Samochodzikiem... 28.01.04, 22:57
          No tak, o Gąbce też zapomniałem...
          • motyla.noga Re: Nie samym Samochodzikiem... 29.01.04, 01:31
            A jeszcze jedna książka z dzieciństwa która bardzo mi się podobała - "Ślady
            rysich pazurów". To była chyba nawet lektura. Propaganda, ale jak byłem
            dzieckiem to łyknąłem.
            • turek123 Re: Nie samym Samochodzikiem... 29.01.04, 10:03
              motyla.noga napisał:

              > A jeszcze jedna książka z dzieciństwa która bardzo mi się podobała - "Ślady
              > rysich pazurów". To była chyba nawet lektura. Propaganda, ale jak byłem
              > dzieckiem to łyknąłem.

              Pamiętam to - o walkach z UPA, a pamiętacie taką książkę Szeryf z Malinowego
              Wzgórza? Też o Bieszczadach, i resztkach UPA. Wracając do Perepeczki - on
              wykłada na WSM w Gdańsku? 500 książek to ogromna ilość. Chętnie bym poczytał
              miniatury morskie - możesz coś polecić? Ktoś lubił w młodości Curwooda? Albo
              Marka Twaina?
              • martolka Re: Nie samym Samochodzikiem... 29.01.04, 20:30
                turek123 napisał:

                >a potem przyszedł czas na Londona - Bellew Zawierucha.

                Wreszcie ktoś, kto zna tę książkę!! Gratulacje i niech reszta żałuje.
                Wracam do niej często, szczególnie jak chcę sobie poprawić humor. Nie ma jak
                afera z jajkami albo z Nowym Miastem Tra La.

                Nie będę się powtarzać, czytałam właściwie wszystko co tu wymienione w tym
                wątku, podpisuję się także pod Twainem - na początku były te bardziej dziecięce
                książki (Królewicz i Żebrak, Tomek Sawyer, Przygody Hucka), a potem
                poważniejsze (tzn. wiekowo, niekoniecznie treścią) pozycje (uwielbiam jego
                opowiadania).

                Dorzucę jeszcze do spisu pana Julka Verne - wszystko czytałam, a najbardziej
                lubię 500 Milionów Hinduskiej Władczyni i Wokół Księżyca.

                pozdr.
              • motyla.noga Re: Nie samym Samochodzikiem... 29.01.04, 20:44
                > Wracając do Perepeczki - on
                > wykłada na WSM w Gdańsku? 500 książek to ogromna ilość. Chętnie bym poczytał
                > miniatury morskie - możesz coś polecić?

                Tak, wykładał - WSM w Gdyni. Co do tych marynistycznych pozycji - czytalem je
                dosyc dawno, cholera, juz nie pamietam co mi sie podobalo...

                > Ktoś lubił w młodości Curwooda? Albo
                > Marka Twaina?

                Twain - jak najbardziej! Kidys Tomek Sawyer, pozniej zbior opowiadan - baaardzo
                mi sie podobaly. A Sawyera musze sobie wkrotce znow przeczytac, jak skoncze
                lekture "Samochodzikow" :)
        • graz.ka Re: Nie samym Samochodzikiem... 06.02.04, 08:44
          Podpisuję się pod wszystkim jw. Nie umiem wybrać najlepszej książki czy autora -
          ja zawsze uwielbiałam czytać! Sporo także autorów zagranicznych -z seii Klub
          Siedmiu Przygód. Jeszcze może z polskich Marta Tomaszewska.
    • andy_7014 Re: Nie samym Samochodzikiem... 30.01.04, 10:54
      W dzieciństwie czytałem nałogowo. Verne - ponad 65 tomów, Szklarski, Niziurski
      (najlepsze: Awantura w Niekłaju, Księga Urwisów, Sposób na Alcybiadesa - te
      starsze), Conan Doyle (wsjo o Herlaku Szolmsie), Howard (seria o Conanie -
      jeszcze z lat 30-stych! miodzio słownictwo: czerepy, posoka itp.), May -
      indiańskie, pustynne i rosyjskie (też takie są!). Ale dwaj ulubieni autorzy to
      oczywiście Nienacki i genialna seria o Panu Samochodziku (nigdy pewnie z niej
      nie wyrosnę, choć już 25 lat na karku :-), a także Wiesław Wernic. To osobna
      historia. Kapitalne książki o Dzikim Zachodzie, dalekie od mayowskiej
      infantylności. Autor zmachał 20 tomów, dopiero rok temu skompletowałem
      wszystkie. "Wernice" są świetne - kilka tomów opowiada przygody innych
      bohaterów - pamiętacie Piotra Carra ("Przez góry Montany"), Sierżanta Konnej
      Policji (jak on się, kurna, nazywał?) Ile barwnych postaci prócz Doktora i
      Karola Gordona - Złoty Lewis, ten hiszpański hacjender, malarz wedrownik,
      handlarz Peter Newton, szeryf z Fort Benton, galeria Indian.. Kanada, USA,
      Meksyyk. Aha, i ten zamek na środku prerii - autentyczna sprawa, przeniesiony
      kamień w kamień z Francji przez szalonego arytoktarę - uciekiniera przed
      Rewolucją. Ech.. Teraz już nie znajduję takich ksiązek.. Może "Zły" Tyrmanda -
      rodzynek!
      • tragacik Re: Nie samym Samochodzikiem... 30.01.04, 11:01
        andy_7014 napisał:
        > bohaterów - pamiętacie Piotra Carra ("Przez góry Montany"), Sierżanta Konnej
        > Policji (jak on się, kurna, nazywał?)

        Mitchell. Gary Mitchell
        narobiles mi apetytu, mam kilka tomow, ale chyba reszte sobie dokupie i zaczne
        czytac ponownie :-)
        PS
        www.nienacki.art.pl
      • cze67 Re: Nie samym Samochodzikiem... 30.01.04, 11:01
        Tak, Wernic byl wspanialy. Slonce Arizony czy Colorado czytalem chyba z 6-8
        razy. Plakalem kiedy zginal Colorado.
        Tylko raz udalo mi sie przeczytac Szeryfa z Fort Benton - jedna z najlepszych
        czesci, potem nigdy nie udalo mi sie jej upolowac, nie mam jej w swoim
        ksiegozbiorze...
        • andy_7014 Re: Wiesław Wernic 30.01.04, 14:23
          - Gary Mitchell , no jasne! Dzięki za przypomnienie!
          - Przy okazji poprawiam sam siebie - wędrowny handlarz nazywał się Peter
          Norton, a nie Newton.
          Ciekawe czy dziś jakieś wydawnictwo wznawia powieści W.Wernica? W moim
          przypadku było to nawiedzanie antykwariatów - tak się zapaliłem :-)) "Szeryf z
          Fort Benton" to jedna z pierwszych, jeśli nie pierwsza część sagi. Wydana w
          latach 60-tych. Zresztą warto przeczytać wszystkie tomy. Aha - był jeszcze
          Barry Bede (cała oddzielna książka o nim) - rewolwerowiec i agent Pinkertona.
          Z Doktorem i Gordonem spotyka się w części "Na południe od Rio Grande".
          Przypominam sobie teraz kolejne książki - "Płomień w Oklahomie" i sprawa
          nafty, "Znikające stado" - toż to prawie kryminał z zagadką! "Złe miasto" -
          kto by wpadł na pomysł zbudownia miasta, w którym płaci się za sam wjazd, a
          szeryf pełni władzę absolutną? "Słońce Arizony" - znany, ale wcale nie
          najciekawszy tom z całej serii, "Łapacz z Sacramento" - czyli jak poznali się
          Karol Gordon i późniejszy szeryf z Fort Benton, "Old Gray" - kolejna historia
          bez Doktora i Gordona, "W Nowej Fundlandii" - kogo można odnaleźć w lasach
          Kanady.. Szkoda że już nie powstanie kontynuacja, apokryfy nie wchodzą w grę.


          • tragacik Re: Wiesław Wernic 30.01.04, 14:33
            andy_7014 napisał:
            > Karol Gordon i późniejszy szeryf z Fort Benton, "Old Gray" - kolejna historia
            > bez Doktora i Gordona, "W Nowej Fundlandii" - kogo można odnaleźć w lasach

            Old Gray - jak najbardziej z nimi oboma :-)
            TO byla moja pierwsza, dostalem chyba od siostry mojej mamy... nawet nie
            wiedzialem, ze to seria. Potem u kogos w biblioteczce znalazlem Colorado,
            Slonce Arizony i Lapacza z sacramento i wsiaklem :-)
            • andy_7014 Re: Wiesław Wernic 30.01.04, 14:54
              Ech.. zapominam szczegóły, zawsze mogę poprzestawiać ze dwa przecinki. "Old
              Graya" czytałem pare lat temu, to na usprawiedliwienie :-)) Za to całkiem
              niedawno (po raz chyba 4, hehehe) "Wołanie dalekich wzgórz", czyli czym się
              kończy wpływanie w nieoznaczone na mapach, nieznane odnogi rzeczne. To
              jedyna "wodna" wyprawa Doktora i Gordona.
              • turek123 Re: Wiesław Wernic 30.01.04, 14:56
                andy_7014 napisał:

                > Ech.. zapominam szczegóły, zawsze mogę poprzestawiać ze dwa przecinki. "Old
                > Graya" czytałem pare lat temu, to na usprawiedliwienie :-)) Za to całkiem
                > niedawno (po raz chyba 4, hehehe) "Wołanie dalekich wzgórz", czyli czym się
                > kończy wpływanie w nieoznaczone na mapach, nieznane odnogi rzeczne. To
                > jedyna "wodna" wyprawa Doktora i Gordona.

                O nie, a skarby McKenzie?
                • aeris Re: Wiesław Wernic 30.01.04, 15:08
                  ach wernic:)
                  genialne ksiazki...
                  jesli chodzi o mnie to nie przepadam za 2 czesciami- tropy wioda przez prerie i
                  wolanie dalekich wzgorz. "tropy.." jak dla mnie maja jeszcze zbyt malo
                  tego "czegos" co maja inne czesci.


                  w vernie tez sie zaczytywuje:)
            • cze67 Re: Wies3aw Wernic 30.01.04, 14:54
              "Tropy wiada przez prerie" byly pierwsze.
              • tragacik Re: Wies3aw Wernic 30.01.04, 14:58
                Kiedys moj telewizor pokazal, jak Wernic opowiadal o tej ksiazce. O ile
                pamietam, to napisal ja i schowal do szafy, bo uwazal, ze jest kiepska, a potem
                jego syn znalazl przypadkiem, przeczytal i spytal WW, kto jest autorem, bo to
                super historia. i wtedy dopiero potraktowal pisanie serio :-)
                • cze67 Re: Wies3aw Wernic 30.01.04, 14:59
                  Czytalem wywiad, w ktorym opowiadal te historie...
                  • turek123 Re: Wies3aw Wernic 30.01.04, 15:01
                    cze67 napisał:

                    > Czytalem wywiad, w ktorym opowiadal te historie...

                    Właśnie szukałem w Necie o Wernicu i niczego nie znalazłem. Wy coś macie?
                    • cze67 Re: Wies3aw Wernic 30.01.04, 15:05
                      Jak wrzucilem do onetu - wyszly mi nowe wydania jego ksiazek.
                  • cze67 Wernik 30.01.04, 15:02
                    Przypomnialo mi sie, ze kiedy wiele lat temu sprzedawalem ksiazki i mialem w
                    ksiegarni Wernica jakis facet wymawial jego nazwisko jako Wernik, myslac ze
                    takie swietne kowbojskie ksiazki moze pisac tylko koles ze Stanow...
                    • andy_7014 Re: Wernik 30.01.04, 15:11
                      W "Złym mieście" jest krótka notka o W.Wernicu (bo zmarł jeszcze przed
                      wydaniem tej książki). To były żołnierz AK, uczestnik Powstania W-wskiego,
                      wcześniej uczeń liceum im. Reja.. Faktycznie, napisał kiedyś kilkadziesiąt
                      stron "Tropów wiodących przez prerię" i schował to do szuflady. Potem
                      wyszperał to jego syn, przeczytał jednym tchem i kategorycznie domagał się
                      dalszego ciągu.. I tak powstała cała seria:-))
                      "Skarby McKenzie" też są wodne (co ja miałem takiego dobrego.. aha, pamięć!)
                      Nie wiecie czy dziś jakieś wydawnictwo wznawia ksiązki Wernica? Bo te starsze
                      już pożółkłe, rozsypują mi się powoli. Za to z genialnym rysunkami Stanisława
                      Rozwadowskiego, taa.. jak nie lubię rysunków książkowych, tak te pasują mi
                      idealnie.
        • cze67 Re: Nie samym Samochodzikiem... 05.02.04, 15:54
          cze67 napisa3:

          > Tylko raz udalo mi sie przeczytac Szeryfa z Fort Benton - jedna z najlepszych
          > czesci, potem nigdy nie udalo mi sie jej upolowac, nie mam jej w swoim
          > ksiegozbiorze...

          Mam!!! Juz mam!!! Po zgola cwierci wieku poszukiwan kupilem te ksiazke w
          sopockim antykwariacie!!! Za 4 zlote.
          • waldic Re: Nie samym Samochodzikiem... 05.02.04, 20:16
            > Mam!!! Juz mam!!! Po zgola cwierci wieku poszukiwan kupilem te ksiazke w
            > sopockim antykwariacie!!! Za 4 zlote.
            Widze ze sopockie antykwariaty sa calkiem do rzeczy. Pare dni temu kupilem tam
            (na Kosciuszki, tym z plytami gramofonowymi) pare tomow PS po 6 zl sztuka.
            Prawie calkiem nowe z Bialej Serii i kolorowej Pojezierza.
            A co do Wernica to czytalem chyba wszystkie
            Waldek
            • cze67 Re: Nie samym Samochodzikiem... 05.02.04, 20:45
              waldic napisał:
              > Widze ze sopockie antykwariaty sa calkiem do rzeczy. Pare dni temu kupilem
              tam (na Kosciuszki, tym z plytami gramofonowymi) pare tomow PS po 6 zl sztuka.
              > Prawie calkiem nowe z Bialej Serii i kolorowej Pojezierza.
              > A co do Wernica to czytalem chyba wszystkie
              > Waldek

              To już wiem, dlaczego tam nie było żadnego Samochodzika!!!
              • waldic Re: Nie samym Samochodzikiem... 06.02.04, 08:06
                > To już wiem, dlaczego tam nie było żadnego Samochodzika!!!

                Wszystkie moje ;-). Tam sa dwa antykwariaty. Jeden po schodkach w gore i drugi
                po schodkach w dol. W tym pierwszym Ksiega strachow kosztowala 10 zl, w drugim
                6 zl (jak podliczylem wszystko to 5 zl , bo gosc jak zobaczyl ile biore to dal
                mi rabat).
                Waldek
                • waldic Re: Nie samym Samochodzikiem... 06.02.04, 08:08
                  Zostaly tam (po schodach w dol)chyba jakies, bo nie wszystkie wzialem, trzeba
                  tylko poszukac, bo nie stoja alfabetycznie.
                  Waldek
                  • graz.ka Re: Nie samym Samochodzikiem... 06.02.04, 08:48
                    Joe Alex - Czarne okręty - i oczywiście kryminałki!
                  • cze67 Re: Nie samym Samochodzikiem... 06.02.04, 09:36
                    waldic napisa3:

                    > Zostaly tam (po schodach w dol)chyba jakies, bo nie wszystkie wzialem, trzeba
                    > tylko poszukac, bo nie stoja alfabetycznie.
                    > Waldek

                    Ja widzialem tylko Uroczysko i "dorosle" ksiazki Nienackiego. Zreszta,
                    Samochodziki mam, zdaje sie, w komplecie.
    • motyla.noga Jak moglem zapomnieć! 10.02.04, 01:59
      Chłopcy z placu broni!!! Naprawde przezywalem te ksiazke! I plakalem jak umarl
      Nemeczek...
    • biuralistka Re: Nie samym Samochodzikiem... 12.02.04, 00:25
      Ja też w tym czasie zaczytywałam się Niziurskim, Ożogowską, poczytywałam
      Bahdaja, znam kilka zaledwie książek Perepeczki...,
      a poza tym wtedy fascynowały mnie jeszcze opowieści z Narni (chociaż na HP to
      już nie te czasy :)))
      • lou24 Re: Nie samym Samochodzikiem... 12.02.04, 10:17
        ja rowniez: Niziurski, Ozogowska, a do tego Bahdaj, Chmielewska.
        Pewnie cos jeszcze, ale nie pamietam.
        • tiresias Re: Nie samym Samochodzikiem... 12.02.04, 12:57
          bardzo lubiłem książki Wiktora Zawady - 'Wielka wojna z czarną flagą' i inne
          powieści tego cyklu - o dzieciakach z zamojszczyzny w czasie 2 wojny światowej
          (romek modrak etc..)
          - nie moge sobie przypomnieć autora ani tytułu książki świetnej - o dwóch
          kumplach - nazywali się Buraczek i Zapałka i mieszkali w małym miasteczku -
          przygody, tajemnicze lochy, etc. ktoś wie?
          - aha, jeszcze szklarskiego o takim robocie co to nikt nie wiedział że jest
          robotem (albo mi się porąbało)
          • cze67 Re: Nie samym Samochodzikiem... 12.02.04, 14:00
            tiresias napisa3:
            > - aha, jeszcze szklarskiego o takim robocie co to nikt nie wiedzia3 że jest
            > robotem (albo mi się porąba3o)

            "Robot (sobowtor?) profesora Sawy" czy cos takiego. Swietna ksiazka!
            • diacon1 Re: Nie samym Samochodzikiem... 12.02.04, 14:28
              Ave....Sobowtór Profesora Rawy,akcja siem w Katowicach dzieje.
              A Joe Alexa Ktos czytał,ale nie kryminały tylko "Czarne Okręty"???
              • biuralistka Re: Nie samym Samochodzikiem... 12.02.04, 15:05
                Ja tylko kryminały JA, ale właśnie się wybieram do biblioteki, to nic
                straconego :)
                • biuralistka do Łodzian 12.02.04, 15:07
                  Skorzystam z okazji i zapytam :) Czy znacie jakiś dobrze zopatrzony antykwariat
                  poza Piotrkowską?
              • cze67 Re: Nie samym Samochodzikiem... 12.02.04, 15:54
                diacon1 napisa3:

                > Ave....Sobowtór Profesora Rawy,akcja siem w Katowicach dzieje.

                O wlasnie. Fajne to bylo. I te opowiesci o pierwszych robotach i ten znakomite
                rysunki... Znakomita ksiazka.
              • graz.ka Re: Nie samym Samochodzikiem... 19.02.04, 23:29
                ja - już pisałam o nich.
          • pizmak31 Re: Nie samym Samochodzikiem... 12.02.04, 15:50
            O rany, tez to czytalam, ale juz kompletnie zapomnialam, dopiero mi sie teraz
            przypomnialo, fajne rysunki byly tez w tych ksiazkach Zawady.
    • danio007 Re: Nie samym Samochodzikiem... 14.02.04, 18:54
      Oczywiście Tomki i Niziurski, szczególnie "Siódme Wtajemniczenie' ale kiedyś
      wpadły mi w ręce "Wspomnienia niebieskiego mundurka" i bardzo mi się też
      podobało...
      • djpj1 Re: Nie samym Samochodzikiem... 19.02.04, 21:30
        hej poprosty bylem zakochany w Wernicu...licze iż z kilka lat moje dzieci -2
        chlopców również przeczytaja z zapartym tchem cała serie...a i jeszcze Bellew
        Zawierucha poprostu zapycha dech w persiach na wspomnienia ...30 latek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka