Dodaj do ulubionych

w poszukiwaniu tytułu, pomocy!

09.04.10, 09:15
Nie chodzi mi o to, żeby mi ktoś wymyślił tytuł, oczywiście. Ale wpadłam w
czarcią zapadkę i nie mogę się wykaraskać. Stupor i katatonia. Błagam,
pomóżcie! Chciałabym użyć w tytule wyraz - symbol, kojarzący się jednoznacznie
z 1. małżeństwem lub 2. ślubem lub 3. weselem.
W zestawieniu chcę dać coś zupełnie niepasującego i antagonistycznego, więc im
bardziej "niewinny" ten ślubny wyraz, tym lepiej.
Marzy mi się tytuł, w którym widzimy piękne, koronkowe ślubne zaproszenie,
gdzie zamiast całującej się pary gołąbków, ktoś wkleił czarne kruki. Coś w tym
stylu. Nie mam pojęcia, czy to możliwe.
Ogłaszam brainstorm:)
Obserwuj wątek
    • ciemnanocka Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 10:29
      a jaki styl ksiazki?

      czarne zaręczyny

      żałobny marsz weselny

      (tytuly kurde jak do harlequinow, ale jak brainstorm)

      ślub jak z niebajki

      napisz o czym ksiazka.
    • zona_mi Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 11:15
      Czarny welon.
    • enever Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 11:47
      trudno wcelować się z tytułem, gdy nie zna się treści... ale,
      strzelając kulą w płot, zaproponuję i ja ;)

      Na ślubnym, kolczastym kobiercu

      Miłosne spustoszenie

      Gorzkie wesele

      Gorzko, gorzko...
      • zooloza gorzko, gorzko... 09.04.10, 12:10
        enever, rewelacja! Tylko, czy przypadkiem nie za dosłowne?

        • enever Re: gorzko, gorzko... 09.04.10, 13:03
          Wg mnie - dosłowne, ale zarazem dwuznaczne :)
    • pisam Co Bóg złączył... 09.04.10, 12:02
    • zooloza Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 12:26
      Książka jest z założenia o małżeństwie... przeciętnym małż, które wzięło huczny
      ślub na pokaz, z limuzyną, petardami, w koszmarnie drogim pałacu itd. Po ślubie
      małżonkowie nie rozmawiają ze sobą, oszukują siebie nazwajem, a kilka lat potem
      spędzają wolne chwile na portalach randkowych. I udają przed wszystkimi, że jest
      OK. Chciałam posłużyć się symbolem: gołąbki, które są często na tych ślubnych
      gadżetach, to ptaki rozwiązłe i głupkowate. Dla odmiany - kruki są mądre i
      wierne, łączą się w pary na całe życie. Ale kruki, to - paradoksalnie - zły
      znak. Stąd mój pomysł, aby przewrotnie połączyć dwa zupełnie różne symbole. W
      treści jest w ogóle sporo o ptakach, jeden z bohaterów obserwuje ptaki i
      opowiada o ich obyczajach. No, teraz to już macie niemal wszystko...:)
      • aga1972 Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 13:52
        Moje propo:
        Fałszywe przysięgi
        I nie ślubuję ci...
        Nieślubne obrączki
        Zdradliwe obrączki
        Kruczoczarny welon

        Pozdrawiam
        A.
        :)
        • zooloza Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 14:11
          "Kruczy welon" miałam, ale wszyscy mi powiedzieli, że kojarzy się z pogrzebem,
          ew z nazwą zespołu trash - metalowego, tudzież innymi satanistami. Ogólnie ten
          kruk ma złą sławę, a ja się na niego uparłam i mam pod górę chyba:)
          Podoba mi się "I nie ślubuje ci":)
          • aga1972 Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 14:31
            No może faktycznie się kojarzy z jakimś black sabatem:) Z tych co tu
            powyżej padły, też mi się podobało "Gorzko gorzko".
            Pozdrawiam
            A.
          • enever Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 14:34
            Krucze gniazdko ;)
            • zooloza Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 14:39
              Tak z podobnych przyczepiło się do mnie "krucze blade" i nie mogłam się opędzić.
              Pomijając, że ni cholery nie pasuje do treści - podoba mi się najbardziej:)
              A Twoje gniazdko - fajowe. Gniazdo mi jakoś nie przychodziło do głowy, a
              przecież kojarzy się i z małż i z ptaszkami:)
              • zona_mi Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 19:31
                Podobają mi się "Nieślubne obrączki" - ale chyba nie do końca
                pasują, szkoda.
                A teraz zafiksowałam się na "Gnijącą pannę młodą" ;)
                • nobullshit Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 20:19
                  zona_mi napisała:
                  > A teraz zafiksowałam się na "Gnijącą pannę młodą" ;)

                  Ja zafiksowałam się na "Póki nas net nie rozłączy" - skoro małżeństwo rozbijają
                  serwisy randkowe. Oczywiście rozumiem, że na tytuł - tej - książki się nie
                  nadaje, ale tak w ogóle to bardzo mi się ten mój pomysł podoba. :)

                  Z propozycji przedmówców podoba mi się "Gorzko, gorzko...".
                  Odradzam jednak połączenia słowa "gorzko" z weselem itp. Pierwszy był Polański z
                  filmem "Gorzkie gody". A raczej polski dystrybutor, który tak przełożył tytuł
                  "Bitter Moon".
                  • lucyolejniczak Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 09.04.10, 21:42
                    "I że cię nie dopuszczę aż do śmierci" :)
                  • zooloza Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 13.04.10, 18:35
                    "dopoki sieć nas nie rozłączy", żeby było "podobniej":)
                    • nobullshit Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 14.04.10, 02:10
                      zooloza napisała:
                      > "dopoki sieć nas nie rozłączy", żeby było "podobniej":)

                      O tak, teraz jest super. Nie ma jak brainstorm.
                      Szkoda tylko, że na tytuł tej książki raczej się jednak nie nadaje... :))
                      • zooloza Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 14.04.10, 17:54
                        nobullshit napisała:

                        > O tak, teraz jest super. Nie ma jak brainstorm.
                        > Szkoda tylko, że na tytuł tej książki raczej się jednak nie nadaje... :))
                        >
                        > Toś mi teraz dała do myślenia... Wiem, że się nie nadaje, ale skąd to wie
                        Nobullshit - myślę sobie. Ale oczywiście wiem, że fragmenty wrzucałam na MW,
                        więc rozumuję, że stąd Nobullshit wie. Mam poczucie kręcenia się w kółko, może
                        powinnam zrezygnować z ptactwa tudzież tematów matrymonialnych? Problem w tym,
                        że ja strasznie kocham kruki i chciałam im dać zacny kącik w mojej skromnej
                        twórczości. A to chyba, niestety, błąd. Kruki kojarzą się jednoznacznie
                        OKROPNIE. Pretensjonalnie i źle. Może ktoś z Was ma pomysł na oswojenie kruka w
                        tytule?
                        • zona_mi Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 14.04.10, 18:44
                          > oswojenie kruka w tytule?

                          Białe kruki.
                          (Biały kruk już był)
                        • nobullshit Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 15.04.10, 01:16
                          zooloza napisała:
                          >Toś mi teraz dała do myślenia... Wiem, że się nie nadaje, ale skąd >to wie
                          Nobullshit - myślę sobie. Ale oczywiście wiem, że fragmenty >wrzucałam na MW,
                          więc rozumuję, że stąd Nobullshit wie.
                          Dokładnie stąd, wrzuciłaś fragmenty, a potem streszczenie - czy też myśl
                          przewodnią. Poza tym Nobullshit jest stara jak góry, zna trochę życie, i myśli,
                          że Małgorzata i Paweł nie powinni byli w ogóle się pobierać. Bo naprawdę dobrym
                          i dobranym małżeństwom nie zagrozi ani sieć, ani ten trzeci czy ta trzecia.

                          >Mam poczucie kręcenia się w kółko, może powinnam zrezygnować z
                          > ptactwa tudzież tematów matrymonialnych?
                          > Problem w tym, że ja strasznie kocham kruki i chciałam im dać zacny kącik w
                          mojej skromnej twórczości. A to chyba, niestety, błąd. > Kruki kojarzą się
                          jednoznacznie OKROPNIE. Pretensjonalnie i źle.
                          E, dlaczego pretensjonalnie?
                          > Może ktoś z Was ma pomysł na oswojenie kruka w tytule?
                          Jedyny pomysł, jaki przychodzi mi do głowy, to żebyś przeczytała - pewnie nie
                          pierwszy raz - "Kruka" E.A. Poe'a. Nawet jeśli do niczego Ci się to nie przyda,
                          on tak pięknie kracze, w przekładzie Barańczaka, "Kres i krach". :))

                          A wracając do tytułów. Może faktycznie na razie odpuść, zapomnij o
                          skojarzeniach, a potem samo Ci się przyśni?
                          Moim zdaniem najlepszym i najbardziej adekwatnym do treści tytułem powieści,
                          jaki kiedykolwiek wymyślono, jest "Dawid Copperfield". Aczkolwiek na pewno nie
                          jest to tytuł, który uznano by w dzisiejszych czasach za marketingowy.

                        • skajstop Veto krucze :) 15.04.10, 09:13
                          Kruk jest też symbolem mądrości, choć, jak sądzę, nie w chrześcijaństwie, bo to
                          symbol tajemnic także, więc nie pasuje.

                          A najlepsze tytuły, jakie dotąd padły, to "Czarny welon" i, o ile nie
                          przekręcam, "Czarne zaślubiny".
                          • nobullshit Re: Veto krucze :) 15.04.10, 10:47
                            skajstop napisał:
                            > A najlepsze tytuły, jakie dotąd padły, to "Czarny welon" i, o ile nie
                            > przekręcam, "Czarne zaślubiny".
                            Skaj, ale czarne welony noszą wdowy...
                            • zona_mi Re: Veto krucze :) 15.04.10, 13:44
                              > Skaj, ale czarne welony noszą wdowy...

                              To może rozdarty.

                              Rozdarty welon.
                              • kroliczyca80 Re: Veto krucze :) 15.04.10, 21:59
                                Spruty :)
    • zona_mi Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 11.04.10, 16:06
      Marsz weselny Chopina.
      • ajtra Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 14.04.10, 14:00
        "Obrączki w sieci"
    • zooloza Kruk kontra gołąb 15.04.10, 13:20
      Właśnie chodzi o to, że oni się nie powinni byli pobierać. Ale jest taka
      kultura, wszyscy się pobierali, trzeba było poza tym, bo brzuch rósł. I tak wyszło.
      A jeśli chodzi o kruki - to są bardzo mądre ptaki, które są sobie wierne do
      śmierci, chociaż nikomu nic nie przysięgają;)
      A gołębie są symbolem tandetnej miłości.
      Jeny, jakie to trudne...
      W dodatku muszę pisać artykuły o pogrzebach, jakby tej symboliki kruczej -
      mrocznej było za mało:(((
      • ratyzbona Re: Kruk kontra gołąb 16.04.10, 13:32
        Przyszedł mi do głowy pomysł ale z góry zaznaczam że strasznie
        dalekie to skojarzenie.

        Czarne łabędzie - bo łabędzie są ptakami które jako jedne z niewielu
        w przyrodzie są monogamiczne zaś czarne przynajmniej mnie od razu
        kojarzą się z tym że coś jest nie tak. Oczywiście nie jest to
        bezpośrednie powiązanie ze ślubem ale moim zdaniem do historii takiej
        uciekającej od przypieczętowanej ślubem monogamii pary mogło by
        pasować. Oczywiście jest to sugestia w stylu ornitologicznym
        • zooloza Re: Kruk kontra gołąb 16.04.10, 14:53
          byłoby super, ale poświęciłam krukom sporo miejca w mojej powieści, cholera ale
          sie zakruczyłam:((
      • zona_mi Re: Kruk kontra gołąb 16.04.10, 18:39
        > A gołębie są symbolem tandetnej miłości.

        "Rozdziobią nas białe gołębie" .
        • kroplakro Re: Kruk kontra gołąb 21.04.10, 13:01
          Wstyd, wstyd! Boże, czy można skasować ten mój nieszczęsny post poniżej o rozdziobaniu? zona_mi, przepraszam, nie wiem, jak mogłam nie zauważyć, masakra. Tyle na moje usprawiedliwienie, że na net wchodzę ostatnio tylko na chwilę... i używam taczpada. Chyba mi pasek nie zjechał do końca.
          Skaj, skasujesz?
          • zona_mi Re: Kruk kontra gołąb 21.04.10, 15:43
            > Skaj, skasujesz?

            Daj spokój z usuwaniem - bardzo ładnie wyjaśniłaś skąd mi ten tytuł
            przyszedł do głowy :)
            • kroplakro Re: Kruk kontra gołąb 21.04.10, 22:16
              :)))
              I cóż tu dodać. Chyba tylko: a taki ten mój wywód był ładny, amerykański :PPP
    • kroplakro Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 19.04.10, 23:13
      Moja propozycja: "Tombak".
      Jeśli wpadnie mi do głowy coś jeszcze, to na pewno dopiszę się do listy:)
      Pozdrawiam ciepło!
      • nobullshit OT do Kroplakro 20.04.10, 01:50
        Wybacz, proszę, Zoolozo. Dawno tu dziewczyny nie było, a jestem bardzo ciekawa.
        Co słychać u Honzy, Klary, Witka i reszty towarzystwa? Piszesz dalej? Skończysz
        w jakiejś przewidywalnej przyszłości? Bo to się naprawdę fajnie zapowiadało.
        • kroplakro Re: OT do Kroplakro 21.04.10, 12:02
          Cześć Nobullshit!
          Honza posuwa się do przodu, jednak idzie mu to jak po grudzie.
          No nic; ale przynajmniej już za mną etap, że ta książka funta kłaków nie jest warta i nie ma sensu kupować kredensu;)
          Tymczasem napisałam coś innego, więc zupełnej posuchy w "tworzeniu" na szczęście nie ma.

          Bardzo Ci dziękuję za zainteresowanie.
          Pozdrawiam serdecznie,
          Kropla
    • kroplakro Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 21.04.10, 12:20
      Tak się jeszcze zastanawiałam nad samym "krukiem" i nad tym, co zrobić, by w tytule to właśnie on przywodził na myśl pozytywne skojarzenia. I wpadło mi do głowy, że może chciałabyś zadziałać przez negację jakiegoś "kruczego schematu". Chyba nie jestem w stanie dokładnie napisać, o co mi chodzi (olaboga!;)), rzucę więc od razu przykładem. Propozycja tytułu to:
      "Rozdziobią nas białe gołąbki..."

      A to bardzo szybka interpretacja. (Jeśli ktoś zastanawiałby się, dlaczego takie coś mi się w ogóle w głowie ulęgło:))

      Przez "rozdziobią nas" od razu w głowie pojawiają się "kruki"; Skoro nie kruki rozdziobują, to może wcale nie takie wredne z nich ptaki...; I dalej: skoro białe gołąbki rozdziobują, to jednak nie niosą takich pozytywnych konotacji; I jeszcze dalej: u Żeromskiego "rozdziobanie" idzie "z zewnątrz", tutaj "od wewnątrz" (gołąbki jako symbol uczucia Małgorzaty i Pawła, którzy sami niszczą swoje małżeństwo).

      Nuu, to tak sobie pomamrotałam południową porą:)
      • lucyolejniczak Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 21.04.10, 19:55
        Podoba mi się tytuł "Rozdziobią nas białe gołąbki" :)Przewrotny i dowcipny. Że
        też ja nie wpadam na takie fajne pomysły... Moje tytuły wymyśla mi syn. Ja
        jestem tępak:)
    • nobullshit Re: w poszukiwaniu tytułu, pomocy! 21.04.10, 21:03
      "Biały welon, szare życie".
      Ale może zbyt łopatologiczne. No i ani kawałka kruka.
    • zooloza Rozdziobani przez gołębie :))))) 22.04.10, 10:31
      pomysł mnie powalił, zobaczyłam oczami duszy te rozdziobujace gołębie i
      popłakałam się ze śmiechu... Te słowa jeszzce nie do końca posklejane, ale
      pomysł super.
      Przychodzą mi do głowy jeszcze - a propos pomysłu Nobull - "Biały, szary,
      kruczy...", "Kruczo - biały...", ale nic mnie tak nie bawi jak rozdziobujące
      gołębie:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka