Dodaj do ulubionych

Jak zostać pisarzem czyli ziomale rządzą.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 14:37
O literarurze tzw.młodych zdolnych i mechanizmach ziomalowania.

Dzisiejsza literatura młodych zdolnych przypomina wizytę w
hipermarkecie.Idziesz po chleb,a wychodzisz z odświeżaczem powietrza do
kontaktu o zapachu benzyny.Pachnie prawie jak morska bryza po wypadku
tankowca.

Każdy porządny hipermarket pakuje grubą kasę w reklamę.Spece od reklamy
wyszukują młodego zdolnego,który pisze książkę.Młody zdolny nie może sobie
liczyć więcej niz 25 wiosen,bo dalej to już ten Niemiec Alzheimer i można
liter nie pamiętać ,a młody zdolny przestaje być młody.Urabianiem młodego
zajmuje się dwóch kolesi,którzy nazywani są redaktorami.Zresztą nie ważne,czy
w ogóle są jakoś nazywani,bo w hipermarkecie nie trzeba się za bardzo
nazywać,ale ustawić towar , brać kasę i spadAĆ.Kolesie muszą uświadomić
młodemu,że jego TEXT jest spoks,ale za mało halunów i łiskacza,a z bohatera
trzeba zrobić porządnego ziomala ,który kuma bazę i rządzi na maksa,czyli ma
równo pod czaszką.Potem kawałki sagi o ziomalu,który jedzie na maksa,
publikuje się w blogu,aby zobaczyć ,czy inni ziomale czują klimat.Jeśli hosty
są Ok,to ziomal jest cool i można publikować w realu.Wychodzi książka i
zaczyna działać biuro obsługi klienta.Jedni książkę wysławiają ,inni
zjeżdzaja,ale i tak biega tylko o to,aby wszędzie o niej brzęczeć.Nie ma
zmiłuj nawet na kanałowym u dentysty bez samopoczucia twarzy,Tomasz Lisfakty
też bębni o ziomalu .Rezultat jest taki,że każdy wybałusza gały w księgarni
na książkę ,o której Bóg,honor i ojczyzna powiedziały ,że jest trendy i na
topie.Kupi,nie kupi,jego broszka,ale pewnie przeczyta ,szczególnie jeśli
młody,bo głupio być w odstawce i nie kumać ,o czym do ciebie rozmawiają.Teraz
parę wywiadów z autorem,'generacja nie - choć amfa to źle" i mamy książkę
ustawioną.Wydawnictwo zbija kasę i zaczyna się rozglądać za kolejnym zdolnym
do książki o młodym yuppie.Książką będzie miał tytuł ROTFL albo coś w tych
klimatach,żeby kumający od razu wyłapali ,że to o młodym informatyku
szukającym miłości w necie.Młody szrajbnie ,kolesie podrasują i na półkę.

Tak się teraz pisze,jeśli czlowiek chce być młody i zdolny.Masłowska miała
kilka świetnych pomysłów stylistycznych,ale głupio mi się zrobiło ,jak
znalazłam parę na blogach,Nahacz strasznie dydaktyzowal,ale był
szczery.Wszystko pięknie,ale wchodzę do księgarni a tu kicha o
Paryżu ,Londynie i Dachau;obok kicha o sado- maso(pani się tak przejęła rolą
w "Szamance"?), a obok koleś na saksach w Amsterdamie.
Wszystko ok,ale aby "być pisarzem" nie wystarczy napisać książką wypromowaną
przez wydawnictwo.Tym bardziej,że przynajmniej dwie z powyższych pozycji to
grafomania nie tylko nieludzka,ale nawet nieziomalowa.Ciekawe,jak długo
jeszcze potrwa moda na tak debilne książki ?

Obserwuj wątek
    • Gość: Steinar Re: Jak zostać pisarzem czyli ziomale rządzą. IP: *.gpd.com.pl 25.02.04, 17:39
      A to z frustracji bo Ty akurat nie zrobiłaś flaszki z kim trza i wydać Cię nie
      chcą? Musi, że błądzą. Bo jeśli to próbka stylu, to ja jestem za, o mało żem z
      krzesła nie spadł ze śmiechu.
      pzdr
      • recherche Re: Jak zostać pisarzem czyli ziomale rządzą. 26.02.04, 02:13
        Gość portalu: Steinar napisał(a):

        > A to z frustracji bo Ty akurat nie zrobiłaś flaszki z kim trza i wydać Cię
        nie
        > chcą? Musi, że błądzą. Bo jeśli to próbka stylu, to ja jestem za, o mało żem
        z
        > krzesła nie spadł ze śmiechu.
        > pzdr


        Taa, no na pewno... bo jak się komuś coś nie podoba, to z pewnością tylko
        dlatego, że go zawiść zżera...

        Zdanka, popieram :) Przykre to co piszesz, ale prawdziwe...
        • Gość: Steinar Re: Jak zostać pisarzem czyli ziomale rządzą. IP: *.gpd.com.pl 27.02.04, 17:54
          Z całym szacunkiem ale zakres pojęciowy słów: frustracja i zawiść jest jednak
          różny. A poza tem zdanie byłe pytające a nie oznajmujące, co jak mniemam też ma
          znaczenie dla znaczenia :-)
          pzdr
    • dr.krisk O rany! Jak ja się cieszę .... 25.02.04, 21:34
      .. że już nie muszę być trendowaty. I nie muszę czytać owych Wyrobów.
      Ciekawe, kiedy objawi nam się talent 14-letni... Balangi na zakończenie
      gimnazjum, imprezy w makdonaldzie - to wszystko czeka na opisanie!
      KrisK
      P.S. Obśmiałem nie nieźle! Zdanka tak ciągle, czy tylko w przypływach?
      • panchovilla młodych zdolnych i ziomali 26.02.04, 10:37
        na księżyc!!!
        p.v.
        • Gość: Leszczu Re: młodych zdolnych i ziomali IP: 81.210.125.* 26.02.04, 11:02
          Nie w tym kłopot, że młodzi piszą, tylko że piszą powieści jednowymiarowe. O
          leszczakach młodych. Chwin pisze powiesci jednowymiarowe, simulacra przeszłości
          wydumanej. Pilchu pisze jednowymiarowo o sobie i swoich dupeńkach. Nawet
          Grochola tylko o paniach koło 40, znów jednowymiarowo. A ja pytam: kto pisze o
          młodych i starych jednocześnie? O bogatych i biednych jednocześnie? O rodzicach
          i dzieciach? Z wiochy i z warszawskiej megawiochy? Tak w kilku wymiarach?
          Powieść jako gatunek była tradycyjnie niezła w takie klocki. No, kto?
          • agrafek Re: młodych zdolnych i ziomali 26.02.04, 11:30
            Gość portalu: Leszczu napisał(a):

            > Nie w tym kłopot, że młodzi piszą, tylko że piszą powieści jednowymiarowe. O
            > leszczakach młodych. Chwin pisze powiesci jednowymiarowe, simulacra
            przeszłości
            >
            > wydumanej. Pilchu pisze jednowymiarowo o sobie i swoich dupeńkach. Nawet
            > Grochola tylko o paniach koło 40, znów jednowymiarowo. A ja pytam: kto pisze
            o
            > młodych i starych jednocześnie? O bogatych i biednych jednocześnie? O
            rodzicach
            >
            > i dzieciach? Z wiochy i z warszawskiej megawiochy? Tak w kilku wymiarach?
            > Powieść jako gatunek była tradycyjnie niezła w takie klocki. No, kto?
            Rzeczywiście:(. Łatwiej jest pisać o tym, na czym się człowiek zna, ale
            wychodzi na to, że większość współczesnej polskiej prozy to nieco poprzekręcane
            relacje z własnego życia, interesujące tylko pisarza, grono jego kumpli (często
            współbohaterów powieści) oraz - czasem - równolatków. Za dziesięć lat będzie
            się to nadawało tylko na źródła historyczne:(. A, podobno, miała być -
            literatura.
            pozdrawiam
          • lalka_01 Re: młodych zdolnych i ziomali 26.02.04, 12:17
            Takie przemieszanie grup spolecznych bylo np. W "Ono" Terakowskiej. Jak w
            bigosie a wszyscy sztuczni do bolu zebow. Nawet jako zrodlo historyczne sie nie
            nadaje, bo data powieszenia pieska na Kosciele Mariackim przesunieta :-)
    • broch Jezuuuu! 27.02.04, 03:09
      Czy ktos moze przetlumaczyc tekst na polski? Cholera, nie wiedzialem ze jezyk
      ojczysty ulegl tak debilnym transformacjom. Jade do Polski na wakacje, czy musze
      wynajac tlumacza?
      spoks - etymologia "spoko" (?) = w porzdku, dobre?
      ziomal - etymologia ziomek = rodak, tu osoba bliska, kumpel?
      halun - o k.. nie wiem!

      Reszta byla zrozumiala choc wydaje mi sie ze lyskacz zamienil sie w liskacza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka