ruda-kotka
20.03.04, 03:32
Przeczytalam jednego dnia.
Na jej podstawie Polanski nakrecil "Dziewiate wrota", film ktory coprawda nie
powalil mnie na kolana ale byl dobra "zapchajdziura" na samotne bezksiazkowe
wieczory.
Do wczoraj.
Zazwyczaj jest tak ze film nie oddaje ducha ksiazki, w tym wypadku, Polanski w
"Dziewiatych wrotach" odarl "Klub Dumas" z calej "czarodziejskiej" otoczki, z
calej esencji tej ksiazki.
Nie bede sie czepiala. Film to film, ksiazka to ksiazka.
Ale jesli slowo pisane jest tak dobre to z pomoca tak dobrego rezysera jakim
jest Polanski, film rowniez powinien byc czyms niezwyklym.
Tymczasem o ile "Klub Dumas" zawiera w sobie ciekawie zbudowana intryge o tyle
"Dziewiate wrota" to marna namiastka.
Tlumaczenie Filipa Lobodzinskiego nie zawsze jest najlepsze, ale atmosfera
ksiazki sprawia ze nie zauwaza sie pewnych niedociagniec.
Pozdrawiam :)