Dodaj do ulubionych

Sto lat samotnosci

27.03.04, 15:48
j/w
czyatliscie
co sadzicie o tej ksiazce?
Obserwuj wątek
    • Gość: kin Re: Sto lat samotnosci IP: *.kielce.com.pl 30.03.04, 11:40
      czytałam
      Podoba mi się spojrzenie na zawirowania historii od strony kobiety, tzn. tej,
      która "zostaje w domu", gdy mężczyzna "ginie za ideały". Nie czytałam nic tak
      ujętego wcześniej. jest wiele modeli zachowań kobiet w obliczu koła historii w
      tej książce. Niezwykle interesujące.
      • Gość: justyna Re: Sto lat samotnosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 13:10
        Czytalam kilka lat temu,pamietam ogromne "wciagniecie" na poczatku,potem,kiedy
        plk.Aurelian Buendia poszedl na wojne,zaczelam sie jakos nuzyc.chyba zrobie
        niedlugo drugie podejscie,moze wtedy odbior bedzie inny:)
        • Gość: ona.a Re: Sto lat samotnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 13:14
          Warto przezcytać. Ładnie ukazany odwieczny podział między kobietą i mężczyzną,
          ich pozycją w środowisku. Wnisokiem może być na przykłąd to,że mimo tak
          wyraźnego podziału, kobieta zawsze i wszędzie będzie istotnym ogniwem w życiu,
          niezależnie od stereotypów. Uczucie ujęte w nieco inny sposób.Wciąga, chocw
          pewnym momencie troszkę się przeciąga.
          :)
          • Gość: Jan To w koncu sto lat... ;-) IP: *.shl / *.inforesources.ch 30.03.04, 17:16
            Gość portalu: ona.a napisał(a):
            > kobieta zawsze i wszędzie będzie istotnym ogniwem w życiu,
            > niezależnie od stereotypów.

            A moze dzieki stereotypom?
            To wlasnie "stereotypy" daja kobiecie niepodwazalna pozycje, ktorej jej zaden
            mezczyzna mimo najszczerszych checi nie odbierze. Spotkalem sie z opinia, ze
            wsrod specjalistow od sztucznej inteligencji tak silnie dominuja mezczyzni, bo
            chcieliby stworzyc cos przypominajacego czlowieka, a inna (prostsza) droga jest
            dla nich zamknieta.

            > Wciąga, choc w pewnym momencie troszkę się przeciąga.
            Ja tego nie mialem, gdy bylo trzeba, potem mnie tak nie wciagnelo :-(
            I jest grube, to w koncu sto lat...
            • Gość: ona.a Re: To w koncu sto lat... ;-) IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.03.04, 19:07
              Hm.... jeśli chodzi o stereotypy, myślę,że pozostanę przy swoim.
              Do dnia dzisiejszego jest tak, że jeśli komuś kiedyś przyczepiono łatkę, ona
              już przy nim pozostanie i tak łatwo nie da się odpruć:) dla mnie stereotypy są
              negatywnie nacechowane.Moze zabrzmi dość feministycznie, ale jesli
              kiedyś "zadaniem",może ładniej- rolą- kobiety było siedzenie w
              domu,wychowywanie dzieci itp, itd, to wciąż się ciągnie niezależnie od ewoulcji
              społeczeństwa, sposobu ich myślenia,bo stereotyp....Fakt, czasy opisane przez
              Amrqueza to zupełnie inna epoka i nie warto jej porównywac z "dzisiaj", ale
              takie właśnie odebrałam wrażenie - stereotyp.

              zgadzam się z tym,że jest przygrube, mozna ją by było nieco odchudzić,pomimo
              tych stu lat.
              M.
    • Gość: dorota Re: Sto lat samotnosci IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 30.03.04, 18:00
      Mnie nie zachwyciła. Może spodziewałam się zbyt dużo po ogólnych zachwytach.
      Bardziej podobała mi się "Miłość w czasach zarazy"
      • Gość: ona.a Re: Sto lat samotnosci IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.03.04, 19:08
        Oo, a ja mogłabym powiedzieć, ze "Sto lat samotności" mi się jak najbardziej
        podobało, natomiast "Miłość w czasach zarazy" nieco mnie rozczarowała.
        Jak widać, zdania podzielone.I bardzo dobrze.
        M.
    • pan_coito Re: Sto lat samotnosci 31.03.04, 16:06
      Znudziła mnie potwornie. Bez smaku. Ale ja się nie znam.
    • pure_morning Re: Sto lat samotnosci 02.04.04, 17:46
      Bardzo mnie zachwyciła,jedna z najlepszych książek jakie
      czytałam,chociaż "Miłość w czasach zarazy" też jest warta lektury,wg mnie
      Marquez to świetny pisarz.
      • Gość: ultra75 Re: Sto lat samotnosci IP: 207.159.92.* 02.04.04, 21:36
        Czytalam ja strasznie dawno temu, ale pamietam, ze mnie zachwycila. Widze, ze
        musze zrobic drugie podejscie :-). Ciekawe, czy za drugim razem tez mi sie
        bedzie tak podobala...
        • Gość: Maryla Re: Sto lat samotnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 03:06
          Rewelacja!
          Jedna z książek mojego życia.
          Co za styl! A poczucie humoru!
          Przeczytać koniecznie :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka