eeela
03.01.11, 02:33
Właśnie nabyłam jedną, żeby zobaczyć, jak to u nich działa, i z przykrością stwierdzam, że chyba już nie będę kupować tam żadnych e-booków. Nie można ściągnąć samego pliku z tekstem, tylko trzeba za każdym razem ładować przez Adobe Digital Editions (który jest beznadziejnym programem i wcale nie miałam ochoty nim sobie zaśmiecać dysku), trzeba rejestrować laptopa pod tym programem, inaczej nie można czytać książki. Skopiowanie książki na twardy dysk jest niedostępne, nie mówiąc już nic o konwertowaniu jej na format przyjazny czytnikowi kindle. Zupełnie nie rozumiem, czemu to wszystko służy i kogo chcą skusić na takie zakupy - kupować e-book, którego nie można sobie nawet zapisać na własnym komputerze? Co za ch...jnia do kwadratu!
Trudno, nie będę czytać polskich e-booków jeszcze przez jakiś czas. Bo wciąż mam nadzieję, że kiedyś oferta się jednak polepszy.