Dodaj do ulubionych

AREND EICHMANN W JEROZOLIMIE

03.05.04, 20:36
a ja zacząlem czytać Eichmann`a w Jerozolimie rzecz o banalności zła straszne
to...
Obserwuj wątek
    • Gość: niaq-etka Re: AREND EICHMANN W JEROZOLIMIE IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 03.05.04, 21:52
      Napisz coś więcej-może zyskam ciekawą lekture na nocny dyżur.
      To jakieś atawistyczne i niezrozumiałe,ale podobna tematyka mnie jednocześnie
      odrzuca i pociąga.Może Ty sprawisz,że nareszcie pokonam obawę i spedze
      niezapomniana noc nad czyms ciekawym.pozdrawiam.N
    • natalicja Re: AREND EICHMANN W JEROZOLIMIE 03.05.04, 23:07
      naprawde warto przeczytac - jest wstrzasajaca, ale kto powiedzial, ze ma byc caly czas lekko, latwo i przyjemnie?
      No i poza tym jest, az wstyd powiedziec, wciagajaca.
      • bukowski27 Re: AREND EICHMANN W JEROZOLIMIE 04.05.04, 09:25
        > No i poza tym jest, az wstyd powiedziec, wciagajaca.


        dlaczegóż to wstyd sie przyznac ze ta lektura jest wciagająca???
        • Gość: Butah Re: AREND EICHMANN W JEROZOLIMIE IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 04.05.04, 17:44
          Jeżeli chodzi o epatowanie scenami przemocy i okrucieństwa, to tego w tym
          tekście się nie znajdzie. I bardzo dobrze, bo zbrodnie nazizmu mają tylko
          unaocznić fakt, że oprawcami byli ludzie "zwyczajni" - stąd banalność.
          Przyznaję, że ksiązka ta dla mnie jest straszna - dlatego, że uświadamia, że
          takim Eichmannem mógł i moze być każdy. Wystarczą do tego okoliczności i
          sposobność(przprowadzono kiedyś taki eksperymeny w którym ludzi losowo
          podzielono na więźniów i strazników. Strażnikom dano nieograniczona władzę. Po
          niedługim czasie ci przęciętni, normalni ludzie zaczęli się znęcać nad
          więźniami-pare dni władzy pozwoliło im zacząć uważac ich za kogoś
          gorszego..Nota bene i na autora tego eksperymentu i na Atendt posypały się
          gromy - bo nie pozwala to z kolei "nam", "moralnym" spojrzeć na zbrodniarzy jak
          na ludzi takich jak my, a nie na jak na wybryk natury, coś, co niegodne jest
          zwać się "człowiekiem"
          p.s. nazwisko:ARENDT
          p.s.2 jak kogoś ta tematyka interesuje, to niech sięgnie po jej "Korzenie
          totalitaryzmu" (ale to dwutomowa cegła)
          • bukowski27 butah - nieporozumienie 05.05.04, 08:37
            ja wiem o czym pisała arendt. czytałem 'eichmanna w jerozolimie', ale to nie
            zmienia mojego zdziwienia ze miałoby sie byc wstyd przyznac ze lektura
            wciagajaca...

            tak przy okazji, to wg mnie strasznie to napompowane stwierdzenie
            ze 'eichmannem' mogłby sie stac kazdy... ja twierdze, że nie kazdy, a tylko
            niektórzy.
            • Gość: Butah Re: bukowski27 - nieporozumienie dalsze :) IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 05.05.04, 09:42
              Ja w żaden sposób nie odnosiłam się do wypowiedzi, jakby "Eichmann.."mógł czy
              nie mógł być lekturą wciągającą.

              bukowski27 napisał:
              tak przy okazji, to wg mnie strasznie to napompowane stwierdzenie
              > ze 'eichmannem' mogłby sie stac kazdy... ja twierdze, że nie kazdy, a tylko
              > niektórzy.

              Napompowane dlatego, że twierdzisz iz niektórzy, czy napompowane bo tak to
              brzmi i już? ;) Wg mnie cała banalnośc zła polega właśnie na powszechności, na
              tym, że nazistowska przemoc nie jest czymś wyjątkowym, a cała sztuka polega na
              przezwyciężeniu tej naturalnej skłonności do zła. I tego przezwycięzenia mogą
              dokonać tylko niektórzy.(Arendt zresztą pisze, że opór w Niemczech przejawiła
              zaledwie garstka ludzi) W sumie chyba dochodzimy do podobnego wniosku, ale inną
              drogą i wychodząc od innych przesłanek..Pozdrawiam
              • bukowski27 aha.. 05.05.04, 10:10
                no to jasne. myslałem ze odpowiadając na mojego posta odnosisz soie do jego
                tresci...:)

                napompowane dlatego, ze są pewne zwroty, sformułowania mysli, które brzmia
                nieprawdopodobnie medialnie. ja wiem że jezeli wezme do reki jakikolwiek tekst
                o hannie arendt i jej eichmannie to predzej czy pozniej przeczytam tam o tym,
                że: 1) eichmannem moze byc kazdy z nas; 2) zło jest banalne (moznaby dopisac: i
                czai sie wszedzie). oczywiscie ze w tych stweirdzeniach jest wiele prawdy,
                niemniej irytuje mnie sposób akcentowania pewnych tresci... z twojego
                powyzszego postu, gdzie piszesz o amerykanskim eksperymencie moznaby wysnuc
                wniosek że władza absolutna demoralizuje absolutnie (kolejny slogan) poniewaz
                przeprowadzono ekspeyment i on tego dowodzi. a to jest tylko połprawda...
                wynikami eksperymentów, które nie maja oparcia w naukach scisłych mozna moim
                zdaniem manipulowac prawie, że dowolnie... ponadto jak sie ma taki eksperyment
                do całej rzeszy władców absolutnych, u których niekoniecznie objawiały sie
                róznego rodzaju dewiacyjne wykorzystania władzy i sily..? ot tak sobie pisze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka