piotell Re: Co myślicie o czytaniu na kanapie w Empiku 24.05.04, 10:41 Nie mam nic przeciwko czytaczom "umiarkowanym" czyli mniej więcej takim jak sama siebie opisujesz (samemu też zdarza mi się coś podczytać przed zakupem). Niestety w Empiku natykam się głównie na stada rozwalonych na podłodze gości, którzy podczas czytania gniotą książki, smarczą, wcinają kanapki otrzymane od dobrej mamusi, przewracają się w boku na bok jak we włanym łóżku i do tego mają za złe jak trzeba się odsunąć i przepuścić kogoś, kto przyszedł obejrzeć książki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klee Re: Co myślicie o czytaniu na kanapie w Empiku IP: w3cache.* / 81.219.246.* 24.05.04, 11:46 Gdybym byla autorka ksiazki, nie no konca cieszylby mnie fakt, ze ktos ja czyta za darmo. Nie jestem tez zwolenniczka bibliotek - tzn. moga byc w szkolach i na uniwersytetach, a publiczne powinny byc platne. Filmow tez nam nie wypozyczaja za darmo, prawda? A jesli kogos nie stac ... Coz, po pierwsze mozna zaoszczedzic chociazby na jedzeniu - 20, 30 zlotych to nie tak duzo. Po drugie, nie wszystkich na wszystko stac, a myslenie ze wszystkim sie nalezy po rowno jest scheda po komunizmie. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy przegladaja w Empiku :) Klee Odpowiedz Link Zgłoś
wojnaz Re: Co myślicie o czytaniu na kanapie w Empiku 24.05.04, 12:08 Mnie też pozdrawiasz? Do zobaczenia we wrocławskim Empiku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolesław ZŁODZIEJSTWO IP: *.rej.edu.pl 25.05.04, 08:19 Chodzenie do jakiejkolwiek księgarni i czytanie za darmo nowych książek jest złodziejstwem. Przez takich ludzi, którzy (nazwałbym to procederem) 1. książki niszczą (i nie ma tam, żadnego tłumaczenia 'ja nie niszczę', bo to nie prawda) 2. ceny książek idą w górę, bo nikt nie kupuje tylko na sępa czyta. To jest naprawdę chamskie. Jeśli ktoś zaraz poda przykład o tym jak wygląda za granicą, dodam, że tam człowiek, który nawet skończy czytać książkę kupuje ją!!! U nas oczywiście największą plagą są tzw. 'biedni' studenci, co w obecnych czasach w samo w sobie jest śmieszne jeśli studiuje to nie jest biedny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguirre szescian Re: ZŁODZIEJSTWO IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.04, 12:22 Nastepny mundry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Akacja Re: ZŁODZIEJSTWO IP: *.rej.edu.pl 25.05.04, 14:47 zgaduje, ze ty tez, nalezysz do pasozytow, ktorych my - ludzie kupujacy ksiazki - utrzymujemy Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz13 Re: ZŁODZIEJSTWO 26.05.04, 11:36 Gość portalu: Akacja napisał(a): > zgaduje, ze ty tez, nalezysz do pasozytow, ktorych my - ludzie kupujacy > ksiazki - utrzymujemy to empik za te ksiazki placi albo wydawcy w porozumieniu z empikiem, a Ty byc moze przez to wiecej placisz empikowi. jezeli koniecznie chcesz miec do kogos pretensje, miej je do empiku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguirre szescian Re: ZŁODZIEJSTWO IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.04, 14:01 Gość portalu: Akacja napisał(a): > zgaduje, ze ty tez, nalezysz do pasozytow, ktorych my - ludzie kupujacy > ksiazki - utrzymujemy Otoz blad, moja ty niby harujaca na mnie bidulko. Ale nawet gdybym, to gowno by ci do tego bylo, moja droga. Odpowiedz Link Zgłoś
kattiusza Re: Co myślicie o czytaniu na kanapie w Empiku 25.05.04, 20:14 ...co prawda dawno tego nie uskutecznialam, ale bedac jeszcze studentka uwielbialam zawedrowac na krakowski rynek do empiku .... i :pzrejzec" moze troszki dluzej pare ksiazek, czulo sie sei ci wszyscy ludzi sa jakos dziwnei metafizycznei zjednoczeni ....to ma taki urok tajemnicy Odpowiedz Link Zgłoś
l3pp4 Re: Co myślicie o czytaniu na kanapie w Empiku 25.05.04, 20:28 Od ksionrzkuw to sie ino oczy psujom!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Co myślicie o czytaniu na kanapie w Empiku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:16 Wypowiedź bibliotekarza uświadomiła mi, że chyba jedynym miejscem w którym nie lubię czytać książek, a być może czasem troszkę nie lubię nawet samych książek, to biblioteki. Szczególnie takie z wścibskim bibliotekarzem nie pozwalającym na intymne pobycie z książką. Ale biblioteki dla dzieci wspominam bardzo sympatycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziwny Jegomość Re: Co myślicie o czytaniu na kanapie w Empiku IP: *.rej.edu.pl 26.05.04, 10:00 Co myślę? Myślę, że jeśli jakaś kafejka, restauracja czy pub nie widzę przeszkód. Od ponad dwudziestu lat czytam komiksy, a jeszcze dłużej czytam książki. Mam swoje przyzwyczajenia. Jeśli chcę komuś coś pożyczyć to daje mu to świadomie. Nie rozumiem, dlaczego mam pożyczać ludziom, których nawet nie znam. Ba! Nawet zanim nabyłem jakiś egzemplarz. Pracowałem również w bibliotece i na podstawie tego co zaobserwowałem mogę powiedzieć, że jakakolwiek forma druku jest nierzadko gorzej traktowana niż papier toaletowy. Rozumiem też, że osoby czytające w księgarniach nie mają pieniędzy na książki. A i owszem, ale parę złoty na dzienne piwo znajduje. Osób, których faktycznie nie stać na kupno książek jest w Polsce mało. Dla takich ludzi powstały biblioteki. Rozumiem, że chęć posiadania książek to tylko kłopot w chwili kiedy chce człowiek zapoznać się jedynie z jej treścią. A w bibliotekach nie ma nowych książek? To nie prawda, przynajmniej w dużych miastach. Są tam czytelnie dużo lepiej przystosowane do zagłębienia się w lekturze. Jednakże obowiązują tam pewne zasady, których nie przestrzega się w ksiegarniach. Odpowiedz Link Zgłoś
majkaha Re: Co myślicie o czytaniu na kanapie w Empiku 26.05.04, 19:11 ;( bardzo chcialabym posiedziec sobie na takiej kanapie w empiku, ale w naszej dziurze i tak cudem jest ze pojawil sie empik, a kanapa to moze za jakies 300...lat bedzie (moze). czytanie na stojaco bywa meczoce, ale czego sie nie robi dla ksiazek!!, a z ksiazkami to zeczywiscie jak z butami - nieprzymierzonych nie kupuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Co myślicie o czytaniu na kanapie w Empiku IP: 195.150.115.* 26.05.04, 20:25 Przymierzone buty to co innego niż przechodzone buty. Kupiłabyś takie, w których ktoś pochodził kilka dni a potem oddał do sklepu? Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz13 JA OSOBIŚCIE WOLĘ W TRAFFICu 26.05.04, 11:21 ale i tak zazwyczaj przegladam jedynie, tak jak to robie w kazdej innej ksiegarni. kilka razy kupilem ksiazke dzieki temu, ze wczesniej przejrzalem. a jak ktos koniecznie musi miec "ksiazke-dziewice" zawsze moze poprosic o zafoliowana, z magazynu czy tez pojsc do odpowiedniej pod tym wzgledem ksiegarni. wlasciciel Czulego Barbarzyncy (gdzie przy przegladaniu ksiazek mozna jeszce napic sie kawy) powiedzial, ze nie pamieta, aby na polke wrocila ksiazka zalana lub brudna Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Czytanie. 26.05.04, 21:54 No wlasnie, chodzi o to, ze skoro EMPIK zgadza sie na takie zachowania klientow, to znaczy, ze mu na tym zalezy i na pewno na tym nie traci. Jesli nie traci na tym EMPIK, to nie traci tez wydawca, a co za tym idzie autor ksiazki. Zawsze przed kupnem obejrzyjcie ksiazke i jesli nie widac na niej sladow uzywania, to ja kupcie! Co z tego, ze ktos ja kiedys przeczytal, jesli sami nie jestescie w stanie tego stwierdzic, bo ksiazka wyglada jak nowka? To nie jest samochod. Poza tym, nikt nie zmusza was do kupowania akurat w EMPIKu, ktory naprawde nie jest jakas super tania ksiegarnia. To jest ICH polityka i jesli taka formula sklepu komus nie odpowiada, to powinien zmienic sklep. Mamy gospodarke wolnorynkowa, ksiegarni jest duzo. I wcale nie "musicie" kupowac ksiazek uzywanych. Nie chcecie, nie kupujcie. Przyznam sie, ze nigdy nie czytalem ksiazek w EMPIKu, ale w sumie nosze sie z zamiarem sprobowania tego, jak to ktos wczesniej dowcipnie skomentowal, "procederu". W Polsce czytelnictwo w ogole dziwna jest rzecza, o czym zreszta ostatnio pisal Raczek we Wproscie. Ludzie kupuja ksiazki nie po to, zeby czytac, tylko zeby ladnie wygladaly na polce. Nie lubia wydan kieszonkowych, tanich, na niejaskrawym papierze, ktore nie wygladaja specjalnie reprezentacyjnie na polce. Z doswiadczenia wiem, ze jaskrawy papier tylko przeszkadza w czytaniu, bo ludzkie oko nie bardzo lubi kontrasty - kiedy papier jest troche ciemniejszy, oczy sie duzo mniej mecza. Wiec taki jaskrawo bialy papier to tylko fanaberia ludzi, dla ktorych ksiazka nie jest tylko nosnikiem wartosci kulturowych, a synonimem tych wartosci sama w sobie. Hmmm, nasuwa sie analogia z balwochwalstwem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulturalny Cham Re: Czytanie. IP: *.rej.edu.pl 27.05.04, 10:58 > Zawsze przed kupnem obejrzyjcie ksiazke i jesli nie widac na niej sladow uzywania, to ja kupcie! Co z tego, ze ktos ja kiedys przeczytal, jesli sami nie jestescie w stanie tego stwierdzic, bo ksiazka wyglada jak nowka? To nie jest samochod. Problem misiu jest w tym, że wszystkie ksiązki, które mnie akurat interesują są obmacane, a najczęściej zniszczone. I nie chodzi tu tylko o Empiki, tylko o wszystkie przybytki sprzedające książki i pozwalające na coś takiego. Książka jest nowa niezależnie od tego czy jest czytana czy nie, ale za książkę nie mam zamiaru pełnej kwoty kiedy ktoś ją przeczytał. I misiu wiedz jedno JA widzę jak książka jest traktowana i jestem w stanie rozpoznać która książka była kartkowana, czytana czy w ogóle nic z nią nie robiono, niezależnie od wydania i klasy papieru na jakim została wydrukowana. A snobizm to inna para kaloszy. Ale ja książki kupuję po to, by je przeczytać. Nic na to nie poradzę. Są biblioteki i antykwiariaty z których korzystam, ale w księgarni oferujące nowe książki, nieużywane, biorące pełną kwotę za egzemplarz żądam, by była ona w takim stanie w jakim ona opuściła księgarnię. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Czytanie. 27.05.04, 14:01 Sluchajnomisiu. Wsadz sobie tego misia w tylek. To na poczatek. Jesli chcesz prowadzic normalna rozmowe, to nie traktuj mnie protekcjonalnie. No ale skoro juz zaczales, to postaram sie kontynuowac na poziomie. Wybieraj takie ksiegarnie, ktore nie zezwalaja na cos takiego (zakladam, ze jest ich wiekszosc, bo oprocz Trafficu i EMPIKow w zadnej nie widzialem czytaczy), a do EMPIKu i "innych przybytkow" niech przychodza ludzie, ktorym to nie przeszkadza. I nie ma problemu z tym, ze ksiazki sa zniszczone, czy tam obmacane. Wybierasz jakakolwiek inna ksiegarnie, mowisz i masz. Wez na przyklad restauracje spiewajacych kelnerow. Jesli nie lubisz, jak ktos obcy wyje ci nad uchem przy jedzeniu, to po prostu tam nie chodzisz, tak? Wiec nie chodz do EMPIKu; mysle, ze jakos sobie poradza bez takiego eksperta ds. ta_ksiazka_byla_czytana_i_ja_jej_juz_nie_kcem (+ tupanie noga). Czy ktos was zmusza do chodzenia akurat do EMPIKu? Czujecie sie przez to jakos dowartosciowani? Wspolczuje tez niezbyt oryginalnego gustu (chociaz wiem, ze o tym sie nie dyskutuje), skoro wszystkie ksiazki, ktore chcesz kupic, byly juz przegladane/przeczytane/zniszczone - powiedz: to Grochola, Gretkowska czy Coelho? Ja jakos nie mam takiego farta i ksiazki, ktore wybieram w EMPIKu sa niezniszczone. I prosze cie, nie wciskaj kitu, ze jestes w stanie rozpoznac, czy ksiazka byla kartkowana. Jesli osoba kartkujaca nie siadala na niej albo akurat nie wracala z kopalni wegla zapominajac umyc przed wyjsciem rece, to raczej sa to czcze przechwalki. Proponuje, tak jak to juz wczesniej podawano, kupowac ksiazki przez Internet. Z tymze slyszalem, ze w trakcie pakowania takie ksiazki sa przez innych (o zgrozo) DOTYKANE (!!!), wiec nie jestem pewien, czy taka klasa dziewictwa ksiazki tez by ci odpowiadala. Bo na przyklad chcialbys miec dziewczyne, ktora ktos juz macal? Mozesz tez napisac do nich, zeby w trakcie pakowania zakladali rekawiczki jednorazowe, to moze byc calkiem dobre rozwiazanie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś