Dodaj do ulubionych

Tytus Karpowicz

07.05.04, 21:08

... czy pamiętacie jego książki? macie może jakieś wspomnienia z nimi
zwiazane?
_____________________________
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Lato Leśnych Ludzi? 08.05.04, 14:17
      Czy to tak się nazywała ta książka? Czytałem bardzo nieletnim dziecięciem będąc,
      i wywarła na mnie niezapomniane wrażenie. Dla mnie, mieszczucha, pochodzącego z
      rodziny ograniczającej do miniumum kontakt z naturą (maksymalnie: kocyk na
      plaży, piknik na skraju lasu), opowieści o Prawdziwej Przyrodzie wydały sie
      niezwykle egzotyczne.
      O tego czasu jak mam tylko troche wolnego czasu to ginę w ostępach leśnych,
      taplam w błotach bagiennych, wędzę się w dymie ogniska, itp. Z książką pod pachą
      albo nie.
      A treści książki już nie pamiętam...
      KrisK
      • Gość: Voltaire Re: Lato Leśnych Ludzi? IP: *.icpnet.pl 08.05.04, 14:34
        "Lato lesnych ludzi" to nie Karpowicza a Rodziewiczówna.

        Na ksiazkach Karpowicza - chyba moge zaryzykowac te słowa - wychowalem się.
        Cholera, az łezka sie w oku kręci.
        "Żelazny wilk"
        "Balabuszka -zloty lis"
        "Piewca kniei"
        "Tytan -byk nad byki"
        ....
        Autentycznie sciska mnie teraz w gardle. Niebywałe.
        Pozdrawiam
        • dr.krisk Zupełnie się pogubiłem... 08.05.04, 14:44
          Bo Tytus Karpowicz był to na pewno (zadawałem sobie wtedy pytanie, jak można
          mieć na imię Tytus...). A więc co to była za książka? Myśl ma błądzi w mrokach
          przeszłości, znikąd światła przewodniego ni pomocy...
          To pewnie przez te moje nałogi.
          KrisK
    • Gość: mika_p Re: Tytus Karpowicz IP: *.class144.petrotel.pl 08.05.04, 15:32
      Czytałam tylko "Żelaznego wilka", dawno temu - to był chyba prezent od jakiejś
      ciotki. Pamiętam, że mi się nie podobała, taka jakas brutalna i ... nie wiem,
      jak to określić. Faktem jest, że byłam już wtedy po Curwoodzie, który też nie
      owijał w bawełnę, ale przy Karpowiczu był łagodny i słodki.

      Takie mam skojarzenia, może z kimś go myle, ale chyba nie. Dawno to czytałam,
      dziecięciem nieletnim będąc na pewno, i nie mam ochoty wracać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka