travis
04.07.04, 13:04
Od kilku tygodni bezskutecznie usiłuję zdobyć "Śniadanie u Tiffany`ego"
Trumana Capote. Książka, która, wydawać by się mogło, należy do klasyki nie
jest dostępna w księgarniach ani antykwariatach - co sprawdziłem
przetrząsając te przybytki na Dolnym Śląsku i Lubuszczyźnie. Pośród cegieł
południowoamerykańskich autorów próżno szukać małej wdzięcznej książeczki
amerykańskiego mistrza. Pozostaje cieszyć się, że przypomniano sobie o niej w
redakcji GW uwzględniając ją w jej <kanonie> oraz czekać sierpnia...
Sprawdzcie i przekonajcie się sami, czy sz.p. wydawcy & księgarze pamiętają
jeszcze że był ktoś taki jak Caldwell, Capote, Faulkner czy Steinbeck, bo
jak na razie to wszystko wskazuje, że nic
tylko "100latsamotnościrozbitka11minutalchemika" latynoamerykańskiej
literatury pozostało na półkach