Dodaj do ulubionych

Lektury (nad)obowiązkowe.

30.07.14, 23:39
Dzień dobry.
Mam zapytanie, możliwe, że się powtarzam, jeśli tak, to przepraszam.
Z chęcią skorzystam z Waszych/Państwa rekomendacji jeśli chodzi, o książki, które "pobudzają intelektualnie",tak, chodzi mi o książki naukowe, (z akcentem na takowe, ale nie tylko) które warto przeczytać. Dodam ze swojej strony, że nie interesuje mnie np kreacjonizm, a jeśli chodzi o teologiczną stronę medalu to bliżej mi do wierszy p. Szymborskiej, do pism pana prof. Kołakowskiego niż do ks. Tischnera. Nie sądzę, że można skutecznie połączyć wiarę z nauką, ale można z sensem pisać o religii jak np (panowie: Bartoś, Obierek, Mikolejko) ale nie chcę się tylko skupiać oczywiście na teologii, interesuje mnie sensu largo aspekt społeczny Poleciłabym kilka książek ze swojej strony, ale raczej wydawnictwami, a nie chce by post był poczytany jako reklamowanie jakiegoś wydawnictwa, a i nie chce szczególnie kierunkować dyskusji,bo może polecicie (Państwo) coś ciekawego na co,nie zwróciłam do tej pory uwagi, skupiając się na naukach humanistycznych .Serdecznie dziękuję, z góry i z dołu, i zapraszam do dyskusji. :)
Obserwuj wątek
    • eeela Re: Lektury (nad)obowiązkowe. 31.07.14, 01:24
      Bardzo polecam serię "Rozmowy o Biblii" profesor Anny Świderkówny. To jest książka przede wszystkim historyczna i zawiera analizę źródeł biblijnych, jest napisana obrazowo i przystępnie. Autorka jest wierząca, z czym się nie kryje, ale w bardzo małym stopniu rzutuje to na jakość jej pracy.
    • bunia_kania Re: Lektury (nad)obowiązkowe. 31.07.14, 18:34
      Nie wiem czy moga byc w obcych jezykach, ale z takich ostatnio przeczytanych bardzo dobre wrazenie zrobila na mnie ksiazka Thomasa Suddendorfa 'The Gap: The Science of What Separates Us from Other Animals', Auor zanalizowal rozne czynniki rozniace nas od zwierzat. Bardzo przystepnie napisane, taka lektura do pooobiedniej kawy.

      Druga ksiazka to historia XX wieku: Timothy Snyder 'Bloodlands'. Wyszla po polsku pod tytulem 'Skrwawione Ziemie'. To z kolei analiza zbrodni stalinizmu i hitleryzmu od lat 30. do 50. na ludnosci polskiej oraz ukrainskiej, bialoroskiej i z republic baltyckich

      PS. Definicja, ktora podalas/podales wyzej jest bardzo szerokoa, wlasciwie 3/4 ksiazek, ktore czytam sie lapia. Moze podaj blizej co cie interesuje.
      • anmaw Re: Lektury (nad)obowiązkowe. 31.07.14, 19:19
        Dziękuję wszystkim,
        Specjalnie nie chcę zawężać tematyki. :) Książki mogą być w językach obcych, pod warunkiem, że tymże językiem jest angielski. Nie mam także nic przeciwko wrzuceniu 3/4 książek, także przede wszystkim czytam lit. (poularno)naukową.
    • gerreiro16 [...] 01.08.14, 13:37
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • anmaw Re: Lektury (nad)obowiązkowe. 01.08.14, 14:05
        Twórczość Lema znam, ale za polecenie dziękuję.
    • spinoff Re: Lektury (nad)obowiązkowe. 02.08.14, 11:43
      A właśnie, że polecimy wydawnictwami! Najlepsze pozycje z historii myśli wydają Aletheia oraz słowo/obraz, a rodzimych badaczy - Universitas. Na poziomie są niektóre książki w cyklu spectrum Muzy, ale dużo tam też śmieci. Warto sięgnąć po piwowskie starocie z serii: +/- nieskończoność i ceram (niektóre wznawia Aletheia). Świetna była seria Człowiek i jego cywilizacje z Łodzi, ale niewiele tego wydali. Przeglądaj też ofertę małych wydawnictw przyuczelnianych, które w niewielkich nakładach publikują dysertacje swych pracowników, często specjalnie wygładzone przez samych autorów na potrzeby zwykłego czytelnika.
      • anmaw W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 02.08.14, 12:38
        Dzięki Spinoff.
        Nie wiem w jaki sposób szukać małych przyuczelnianych wydawnictw.
        Co do reszty Twojej wypowiedzi, zgadzam się, z małym zastrzeżeniem, że "w Muzie", przynajmniej jak dla mnie, wiele jest śmieci, ale nie wykluczone, że zdarzy się perełka, na którą warto zwrócić uwagę, z tym, że ja od pewnego czasu stronię od tego wydawnictwa właśnie z tego względu.
        Ad vocem Alethei, tam publikowane są książki "na poziomie", używając kolokwializmu, ale można natknąć się na nieszczęsne wznowienie "Historii seksu" (rojącego się od błędów merytorycznych), czy na "Historię gwałtu", która oczywiście co do meritum jest bez zastrzeżeń, z tym, że autor, po prostu 'się powtarza" i publikacja mogła by być krótsza, a nie straciła by na tym, wiadomo, w każdym wydawnictwie znajdą się książki dobrze napisane, i te, "słabsze". To taka dygresja. Zaś Słowo/Obraz/ Terytoria jest moim najbardziej lubianym wydawnictwem. Co do PIW, nieukrywam, że jestem zniechęcona książką "Polowania na czarownice" być może przekręciłam tytuł. Usiłuję jeszcze czytać o "Seksualności w Średniowiecznej Europie"", ale moje wrażenia... Nie wiem, może byś polecił co warto przeczytać, by nie zniechęcić się do serii PIWowskiej? Niektóre książki ma godne polecenia "Czarna Owca",chociaż mam nieodparte wrażenie, że zmienia profil, eufemistycznie pisząc.
        Unikam jak ognia "Bellony"nie chciałabym uruchamiać dyskusji w odwrotną stronę. Jeśli zaś przywołujemy wydawnictwa to moja propozycja jest taka by podać przykłady książek, wartych przeczytania. Plus minus nieskończoność, oczywiście dodałabym "Serię z Wagą" wydanictwa W.A.B.
        Co od siebie mogę polecić? (Dla przykładu, skoro prośba to warto by było spełnić we własnym poście):
        (Zerkam na półkę):
        Jeśli beletrystyka, co zdarza się rzadko, to podczytuję bardzo nieśmiało Iwaszkiewicza "Listy do córek" i ze zdziwieniem właśnie zauważyłam, że to PIW.
        "Retoryka obrazu" - Rusinka: Słowo/Obraz Terytoria
        "Historia ciała" S/O/T chociaż tutaj powinna istnieć adnotacja, że to Historia ciała francuskiego, z odniesieniem do angielskiego, choć i to z rzadka, chociaż rozumiem, konieczności właśnie takowej antologii, chociażby to,że pojawiły się źródła pisane, (np. demograficzne, czy kroniki parafialne) do których można się odnieść,ruchy (kont)reformacyjne mają tu znaczenie, bo władza zaczyna kontrolować życie prywatne swoich wiernych, no i rozwija się nowożytne państwo z wpisanym weń aparatami sprawowania władzy (kontroli), to wszystko powoduje, że książka koncentruje się głównie na epoce nowożytnej, a terytorialnie na Europie tych czasów,publikacja stworzona przez uczniów Michaela Fockausta, marzy mi się sięgnięcie wcześniej, nie tylko od renesansu, ale cóż... miało być o książkach...
        Może ostatnia moja propozycja "Kosmiczny Krajobraz. Dalej niż teoria strun" (Seria ścieżki nauki) Pruszyński i S-ka.

        uff
        Pozdrawiam.


        • eeela Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 02.08.14, 15:54

          > Nie wiem w jaki sposób szukać małych przyuczelnianych wydawnictw.

          Zazwyczaj mają one swoje strony internetowe. Wystarczy wpisać w gugla "wydawnictwo" oraz nazwę jakiegoś uniwersytetu :-)
          • anmaw Re: W odpowiedzi.(Do eelei). 03.08.14, 11:29
            faktycznie! Dopiero potem pomyślałam,że tak można, zresztą chyba tak odkryłam Universitas. Dobrze, to nie jest małe wydawnictwo.
            Co jeszcze polecasz? :)
            • eeela Re: W odpowiedzi.(Do eelei). 03.08.14, 13:07
              Skoro czytasz po angielsku, to bardzo ci polecam swoją niedawną lekturę, "The Sleepwalkers: how Europe went to war in 1914" Christophera Clarka. To jest dość świeża pozycja, chyba z 2012, i narobiła nieco rabanu na Wyspach, a także w Serbii - a może też i gdzie indziej, ale o tym już nie słyszałam - ponieważ, choć autor nie bawi się w obwinianie, tylko oferuje porządną historyczną syntezę, to nie stroni od wykazywania odpowiedzialności za tę światową tragedię po wszystkich stronach. Chociaż może "odpowiedzialność" to za duże słowo: autor po prostu przedstawia okoliczności i motywy poszczególnych decydentów, które się tak niefortunnie splotły. To jest w zasadzie historia opisana z perspektywy tych ludzi.
              • eeela Re: W odpowiedzi.(Do eelei). 03.08.14, 13:15
                A z polskiej literatury polecam "Barbarzyńską Europę" Modzelewskiego. Sama co prawda nigdy jej całej nie przeczytałam, ale to dlatego, że jak się za nią zabrałam, to mi się trochę nudziło, bo okazało się, że całą materię znam już z seminariów z Autorem ;-) Wrócę do niej kiedyś, jak mi się już wszystko zapomni ;-) Ale materia jest bardzo ciekawa, a Modzelewski ma dobre pióro, więc naprawdę warto zajrzeć.
                • anmaw Re: W odpowiedzi.(Do Eelei). 03.08.14, 14:15
                  Przepraszam, za małą literę, w tytule, to było bezwiedne.
                  Zapisuję, zapisuję, a korzystając z okazji, możesz mi coś powiedzieć o książce:
                  Świat średniowiecza. Studia ofiarowane Profesorowi Henrykowi Samsonowiczowi. Wiem tyle, że jest to wybór tekstów, ale nie wiem na ile teksty tworzą spójną całość, oczywiście nazwiska zacne, nie napiszę, że wszystkie znajome, bo to by było kłamstwo wierutne...
                  Pozdrawiam.
                  • eeela Re: W odpowiedzi.(Do Eelei). 03.08.14, 14:34
                    To nie jest książka popularyzatorska. To są twarde dane naukowe, więc z przystępnością może być na bakier ;-) Więcej szczegółów nie pamiętam, bo to wyszło (z mojej czytelniczej perspektywy) strasznie dawno temu ;-)
                    • eeela Re: W odpowiedzi.(Do Eelei). 03.08.14, 14:37
                      Aha, a co do spójności, to teksty sa tam połączone w bloki tematyczne, ale każdy autor pisze o małym wycinku z zakresu swoich własnych badań, więc te artykuły są bardziej monograficzne niż syntetyczne - no ale tak właśnie prezentuje się wyniki badań, inaczej nie idzie.
              • anmaw Re: W odpowiedzi.(Do eelei). 03.08.14, 14:10
                Nie słyszałam, z chęcią zajrzę! Dziękuję.
              • bunia_kania Re: W odpowiedzi.(Do eelei). 03.08.14, 14:53
                Inna ksiazka, ktora analizuje bardzo doglebnie geneze I Wojny Swiatowej to 'The War that Ended Peace' Margaret MacMillan.
                MacMillan analizuje sytuacje polityczna, spoleczna i kulturowa w Europie (a takze poza Europa). Ba, ta analiza obejmuje tez nawet zycie prywatne najwazniejszych politykow.

                Musze przyznac, ze bardzo lubie wszystkie ksiazki prof MacMillan; jej ksiazki nie tylko zawieraja mnostwo malo znanych faktow, ale tez czyta sie jej znakomicie.
        • spinoff Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 03.08.14, 23:02
          Nie masz za co dziękować. W świetle tego, co tu głoszę, wyrządzam Ci krzywdę polecając książki i wydawnictwa!

          Wydawnictwa przyuczelniane: wuj, wuw, wug, wuam, wuwr...
          Najlepiej skorzystać z biblioteki obojętnie jakiej uczelni (prowadzą między sobą wymianę). Nie wszystkie książki pozwalają zabrać do domu, czasem każą za to zapłacić grosik, ale przynajmniej można się zorientować, czy warto kupić i pokreślić.

          Nie znam Historii seksu i gwałtu, ani tej Seksualności... Znam Batailla - Erotyzm i Historię erotyzmu (ale to nie są książki stricte naukowe). Ceram to głównie prace z historii powszechnej, a nie obyczajów. Ale taki Człowiek i śmierć Ariese, to obok Śmierci w cywilizacji Zachodu, a także Trupa Thomasa - książka bezcenna, tylko trudno to polecić komuś, kogo wrażliwości się nie zna.

          Foucault jeszcze nie jest taki mulący, jednak sama zasada słuszna - dekonstrukcjonistów unikamy, są jałowi. Co do słowo/obraz pochwalam wybór, mają najciekawszą ofertę, choć ostatnie co od nich czytałem to Podłe ciała, jakiś rok temu (oni podobno upadli). Też nie wiem, czy polecić te ciała (jeśli lubisz Mikołejkę i jego dywagacje o kanibalizmie, albo o zamianie ciała w mydło to sprostasz i temu).
          • eeela Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 03.08.14, 23:07
            > Foucault jeszcze nie jest taki mulący, jednak sama zasada słuszna - dekonstrukc
            > jonistów unikamy, są jałowi.

            I tym stwierdzeniem zaskarbiłeś sobie moją dozgonną wdzięczność ;-)
            • spinoff Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 03.08.14, 23:57
              No nie może być!
              Zapisałem sobie (jakbyś próbowała się kiedyś wypierać)
              • eeela Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 04.08.14, 00:42
                Ostrzegam lojalnie, że moja dozgonna wdzięczność nie przekłada się na zamykanie ust, kiedy mi się coś nie podoba ;-) Ale twoja ocena dekonstruktywizmu bardzo mnie wsparła na duchu, jak to zwykle bywa, kiedy inny myślący człowiek podziela nasze opinie ;-)
          • anmaw Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 03.08.14, 23:25
            spinoff napisał:

            > Nie masz za co dziękować. W świetle tego, co tu głoszę, wyrządzam Ci krzywdę po
            > lecając książki i wydawnictwa!
            Dlaczego?
            > Wydawnictwa przyuczelniane: wuj, wuw, wug, wuam, wuwr...
            To wiem, z tego co pisałeś można było wykoncypować, że są jeszcze jakieś mniejsze.
            > Najlepiej skorzystać z biblioteki obojętnie jakiej uczelni (prowadzą między sob
            > ą wymianę). Nie wszystkie książki pozwalają zabrać do domu, czasem każą za to z
            > apłacić grosik, ale przynajmniej można się zorientować, czy warto kupić i pokre
            > ślić.
            wiem,wiem, takie nawyki studenckie, chodziło raczej o to, że nie zawsze wiadomo, od razu na co warto, a na co nie zwrócić uwagę.
            > Nie znam Historii seksu
            jeśli o nią chodzi, nic nie straciłeś
            >i gwałtu,
            w niej jest wiele casusów, przytaczanych przypadków, łatwiej się czyta gdy język francuski nie jest Ci obcy... ani tej Seksualności...
            > Ale taki Człowiek i śmierć Ari
            > ese, to obok Śmierci w cywilizacji Zachodu, a także Trupa Thomasa - książka bez
            > cenna, tylko trudno to polecić komuś, kogo wrażliwości się nie zna.
            Zwrócę uwagę na pewno.
            >
            > Foucault jeszcze nie jest taki mulący,
            nie jest.
            jednak sama zasada słuszna - dekonstrukc
            > jonistów unikamy, są jałowi.
            Ad vocem Focausta była, bodaj nie całe dwa miesiące temu dyskusja w Polskim Radiu. Chociaż, chyba raczej wypada napisać audycja wspomnieniowa.

            Co do słowo/obraz pochwalam wybór, mają najciekaws
            > zą ofertę, choć ostatnie co od nich czytałem to Podłe ciała, jakiś rok temu (on
            > i podobno upadli).
            Wiem, że ogłosili upadłość, niestety, niezmiernie mnie cieszyło powstanie i prosperowanie tego wydawnictwa na rynku polskim! W zupełności się zgadzam, a Podłe ciała to książka, która w jakiś sposób chodzi za mną i nie mogę się na nią zdecydować, mógłbyś napisać kilka słów?
            Też nie wiem, czy polecić te ciała (jeśli lubisz Mikołejkę i
            > jego dywagacje o kanibalizmie, albo o zamianie ciała w mydło to sprostasz i te
            > mu).
            Nie wszystko Mikołejki jest mi znajome.
            Czekam na ciąg dalszy.
            Pozdrawiam!
            • spinoff Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 04.08.14, 00:07
              Dlaczego wyrządzam Ci krzywdę, polecając książki? Bo ja tu prowadzę krucjatę PRZECIW książkom! Zwalczam czytelnictwo jako takie. To moja idee fixe! Ale może inni lepiej to wyjaśnią (eeela spróbujesz?).
              Z tego też względu niekonsekwencją jest zachwalanie nawet tych Podłych ciał. Poszczególne opisy bywają tam drastyczne, ale książka jako całość jest na wysokim poziomie, dobrze udokumentowana. Mnie mocno poruszyła, ale mnie porusza wszystko, nawet wiadomości w TV, gdy wchodzą z kamerą na salę operacyjną... zamykam oczy.
              To co wspomniałem M. to fragmenty zbioru W świecie wszechmogącym. Dobre! Bo jest taka książka też, rozmowa z M. - duże rozczarowanie.
              • anmaw Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 04.08.14, 00:43
                spinoff napisał:

                > Dlaczego wyrządzam Ci krzywdę, polecając książki? Bo ja tu prowadzę krucjatę PRZECIW książkom! Zwalczam czytelnictwo jako takie.
                Czytając Twoją wypowiedź, w wątku można odnieść wrażenie, że zakazany owoc najlepiej smakuje. Nie od dziś zresztą wiadomo, że czytanie nie tylko szkodzi portfelowi, ale także komplikuje życie, czytanie ze zrozumieniem, czegoś ponad instrukcje obsługi (jedną, bo statystycznie rzecz biorąc...), czy napisów na koszulkach...Wiedza ciąży, komplikuje życie, a zresztą nie miało być o tym. >To moja idee fixe!
                Z chęcią wysłucham Twojej wypowiedzi, ale nie mam też nic przeciwko wypowiedziom Innych :) Ale może i
                > nni lepiej to wyjaśnią (eeela spróbujesz?).
                Właśnie? :)
                > Z tego też względu niekonsekwencją jest zachwalanie nawet tych Podłych ciał. Po
                > szczególne opisy bywają tam drastyczne, ale książka jako całość jest na wysokim
                > poziomie, dobrze udokumentowana.
                Słowo/Obraz/Terytoria przykłada wag i do szaty graficznej, choć to najmniej ważne (chociaż nie bez znaczenia) i do poziomu merytorycznego.
                Mnie mocno poruszyła, ale mnie porusza wszyst
                > ko, nawet wiadomości w TV, gdy wchodzą z kamerą na salę operacyjną... zamykam o
                > czy.
                Zamykam oczy widzę przestrzeń, albo sięgasz tam gdzie wzrok nie sięga, a tak poważnie, to ja też zamykam oczy, ale w zależności od tego co operują.
                > To co wspomniałem M. to fragmenty zbioru W świecie wszechmogącym. Dobre! Bo jes
                > t taka książka też, rozmowa z M. - duże rozczarowanie.
                Ów zbiór stoi cierpliwie na mojej półce i tak się do mnie uśmiecha... :) Seria "Z wagą" W. A. B. jest godna chociaż przejrzenia. Na początku nawet "Błądzić skutecznie" miało zagościć na mojej półce, ale przesłuchawszy kilka wywiadów, i natknąwszy się na kilka fragmentów... Na szczęście to nie nastąpiło. Ciekawe co Cię rozczarowało?
                Co do Słowa, to ucieszyło mnie, że wydawnictwo o takim profilu działa na polskim rynku, ale zasmucił mnie fakt, że ogłosiło upadłość. Podobno, duże sieci marketów/ salonów przestały zamawiać książki i to było konsekwencją, nie wiem, wiem,że ktoś miało je przejąć, i że, nadal ma działać. Ale jak będzie czas pokaże. Mają naprawdę godne polecenia pozycje z różnych dziedzin, a do jutra włącznie jest promocja na ebooki.Po Ciała pewnie sięgnę, ale najpierw wspomniany przez Ciebie Mikołejko.
                • spinoff Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 05.08.14, 00:04
                  anmaw napisał:

                  > Nie od dziś zres
                  > ztą wiadomo, że czytanie nie tylko szkodzi portfelowi, ale także komplikuje życ
                  > ie, czytanie ze zrozumieniem, czegoś ponad instrukcje obsługi (jedną, bo statys
                  > tycznie rzecz biorąc...), czy napisów na koszulkach...Wiedza ciąży, komplikuje
                  > życie, a zresztą nie miało być o tym.

                  Ależ właśnie MA BYĆ O TYM! Wyłącznie o tym, bez polecania książek.
                  Wiedza ciąży, to fakt! Ciąży zarówno jednostce, jak i światu. Jeśli ktoś twierdzi przeciwnie, to po prostu nie dźwiga tej wiedzy zbyt wiele. I dobra jego! Tak samo z myśleniem. Jeśli ktoś twierdzi, że myślenie nie boli, to znaczy, że o wielu sprawach jeszcze nie pomyślał. Szczęściarz! Bo myślenie boli jak jasna cholera. A jak już coś wiesz, i o czymś myślisz, to zmienia się wszystko. Nie ma sposobu by to cofnąć, odwiedzieć się tego, odmyślić... To nam będzie stale psuło krew, na zawsze zatruje świat.
                  Wiedza ciąży, i na dowód tego będzie teraz wykład (można go sobie darować bez żadnej straty)!
                  Sto lat temu William James wymyślił PRAGMATYZM, czym zaszokował zarówno neokantystów, jak i heglistów. Stwierdził on mianowicie, że niewiedza, która służy dobru jest lepsza od wiedzy, która służy złu; a użyteczne kłamstwo, jest cenniejsze od bezużytecznej prawdy... Innymi słowy, św. Mikołaj istnieje naprawdę, skoro jest dobry, śmierć zaś nie istnieje, bo jest zła, żyjemy wiecznie. I gdy np. esesman 30 lat później zapyta, gdzie ukrywają się Żydzi, to lepiej będzie tego nie wiedzieć. I tak dalej. Pragmatyzm robił furorę w mym myśleniu, bo wydawał się zawracać świat z drogi ku samozagładzie. Dawał mi nadzieje. Tak było dopóki Russell nie podpowiedział, że aby stwierdzić, czy coś jest dobre, czy złe, trzeba wiedzieć do czego prowadzi, a kiedy już to wiesz, no to wiesz, i nie możesz żyć tak, jakbyś nie wiedział. Stąd prosty wniosek, że to wiedza niszczy świat. Bez tej całej wiedzy umieralibyśmy w kwiecie wieku na banalne choroby i walili się maczugami po łbach, ale świat by przetrwał jeszcze setki tysięcy lat. A ten z bombą atomową przetrwać nie może, bo jest tylko kwestią czasu, kiedy dorwie się do niej jakiś szaleniec, za 15 lat, czy za 50...

                  Rozmowa z M. jest adresowana do ludzi nie znających M. i raczej młodych (w przypisach podaje się np. co to ZOMO, ORMO...). Trochę wspominków i mnóstwo oczywistości, taki połów narybku.
                  • eeela Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 05.08.14, 02:22
                    B
                    > ez tej całej wiedzy umieralibyśmy w kwiecie wieku na banalne choroby i walili s
                    > ię maczugami po łbach, ale świat by przetrwał jeszcze setki tysięcy lat. A ten
                    > z bombą atomową przetrwać nie może, bo jest tylko kwestią czasu, kiedy dorwie s
                    > ię do niej jakiś szaleniec, za 15 lat, czy za 50...

                    Choćby miało jebnąć i jutro, nadal uważam, że było warto :-P Mielibyśmy co prawda znacznie krótsze życie jako gatunek niż dinozaury, ale za to jakie! Mało który gwiezdny kurz dostaje taką szansę jak my ;-)
              • eeela Re: W odpowiedzi.(Do Spinoffa). 04.08.14, 00:48
                Ale może i
                > nni lepiej to wyjaśnią (eeela spróbujesz?)


                Wolę nie ryzykować potwornego spłaszczania argumentacji poprzez streszczenia, mogę jedynie odesłać do spektakularnego wątku otwierającego akcję ;-)
    • rybunia1988 Re: Lektury (nad)obowiązkowe. 02.08.14, 14:07
      Poleciłabym "Błąd Kartezjusza" Antonio Damasio. Co prawda jest to książka skupiająca się raczej na temacie psychologii emocji i neuropsychologii, to może okazać się bardzo ciekawa (nie tylko dla naukowców). Są w niej wątki naukowe, ale są wytłumaczone w bardzo prosty sposób. Myślę, że jest inspirującą i wciągającą lekturą :)

      Pozdrawiam.
      • anmaw do Rybuni1988 03.08.14, 11:28
        Dziękuję,
        wiem o tej książce, ale wiem, tyle, że traktuje o emocjach i mózgu, możesz coś więcej napisać, dlaczego ją polecasz, co w niej zwróciło Twoją uwagę?
        Dziękuję!
    • bunia_kania Re: Lektury (nad)obowiązkowe. 02.08.14, 18:36
      To zaczynam spamowac,...

      Z lingwistyki bardzo polecam pana Guya Deutschera. Bardzo ciekawe teorie, podane to wszystko w bardzo przystepnej formie. Obie pozycje: 'Through the Language Glass' jak i 'The Unfolding of language' sa warte przeczytanie. Nie wiem czy zostaly przetlumaczone na polski.
      Wiem, ze Steven Pinker popularniejszy, ale jego teorie chyba srednio wytrzumuja probe czasu ;-)

      Z historii kultury/mitologii i pogranicza polecam Marine Warner (a zwlaszcza ksiazke o 'Ksiedze 1001 nocy' ale nie tylko)

      Z antropologii spolecznej Jacka Goody'ego o kulturze pismienniczej oraz oralnej

      Z historii najnowszej Europy zmarlego juz Tony'ego Judta i jego 'Postwar: History of Europe after 1945'.

      Z mniej wymagajacych pozycji:

      - o jedzeniu i historii 'The Taste of Conquest' Michaela Krondla, czyli historia (ale bardzo pobiezna) trzech miast, ktore zbudowaly swoja potege na przyprawach: Wenecji, Lizbonie i Amsterdamie
      - dalej historia i jedzenie: Tom Standage 'An Edible History of the World' i 'A History of the World in 6 Glasses' (ale i jego 'The Victorian Internet' jest ciekawa pozycja)
      - popularna historia dla kazdego, czyli ksiazki JJ Norwicha, dla mnie najlepsze te o papiezach (kilka razy parsnelam smiechem podczas lektury) i historii krajow polozonych w basenie Morza Srodziemnego od starozytnosci do wspolczesnosci
      • anmaw Do Buni_Kani. 03.08.14, 11:24
        Dziękuję,
        Spamuj, spamuj, nie przejmuj się, nie ograniczaj! :)
        na pewno skorzystam, nie wiem, czy wszystkie pozycje, szczególnie te pierwsze, nietłumaczone, są do dostania, ale będę miała wzgląd.
        Pinkera rzeczywiście znam, tj. jedna z jego książek stoi na mojej półce i doprasza się, od długiego czasu, uwagi.
        I chyba jeszcze potrwa zanim do niego dotrę.
        Jeśli chodzi o mitologię, to "ostatnio" czytałam, ale bardzo średnią, książkę:
        Dzieje diabła od XII do XX wieku.
        Jedzenie jest bardzo ciekawym tematem, jeśli popatrzeć na jego kulturotwórczą rolę, jest teraz wysyp książek na ten temat.
        Tak szukających związków pomiędzy np jedzeniem, a seksem, nie pamiętam teraz tytułu (czarna okładka, książka małego gabarytu)
        Jak i np tematyczne. (Żadnej z niżej polecanych jeszcze nie czytałam)
        Historia świata w sześciu szklankach (to raczej popularnonaukowe)
        Kulturowa historia alkoholu
        • eeela Re: Do Buni_Kani. 03.08.14, 14:29
          Ja się trochę Pinkerem rozczarowałam, czy też może powinnam powiedzieć: spodziewałam się czegoś innego. Czytałam jego "The Language Instinct" i w zasadzie mi się podobało, ale, po pierwsze, za dużo było wykładu gramatyki, którego nie potrzebowałam i przy którym się nudziłam, a po drugie, każde omawiane zjawisko było ilustrowane taką ilością przykładów, że też się w końcu nudziło ;-) A podchodząc do tej książki liczyłam na więcej informacji o mechanizmach ewolucjyjnych, nie na wykład o gramatyce i składni. W związku z czym podczas czytania przelatywałam duże partie w poszukiwaniu czegoś nowego :-)

          Ale to na pewno zależy od tego - jak to zwykle bywa - w jakim momencie życia się człek na książkę natknie. Jakbym czytała ją dziesięć lat wcześniej, na pewno znalazłabym w niej więcej nowości.
        • bunia_kania Re: Do Buni_Kani. 03.08.14, 15:25
          O, przetlumaczyli jedna ksiazke Standage. Uprzedzam,z e tak jak pisalam, to jest literatura bardzo popularna, wiec zaliczylabym ja raczej do rozrywki niz ksiazek popularnonaukowych. Ale czyta je sie bardzo przyjemnie.

          Z podobnych ksiazek masz jeszcze Mary Roach albo 'Clean' Katherine Ashenburg. Wlasciwie, ksiazka Ashenburg mnie przyjemnie zaskoczyla, bo autorka wziela sie bardzo solidnie do badania, cytjue calkiem sporo dokumentow zrodlowych.

          Jesli chodzi o Pinker, radze po lekturze jego ksiazek przeczytac innych lingwistow, ktorzy sa krytyczni wobec jego teorii.

          Z Pinkera wydaje mi sie, ze lepiej juz przeczytac 'The Better Angels of Our Nature' niz te stricte lingwistyczne.

          A o dzialaniu mozgu dosyc doglebnie pisal Daniel Gilbert w 'Stumbling on Happiness'. Uprzedzam - tytul jest moim zdaniem nieadekwatny do zawartosci ksiazki oraz Gilbert jest strasznym 'kogutem'. Za to dostaniesz ciekawa pozycje o tym jak pracuje nasz mozg oraz o tym, ze wlasciwie roznimy sie duzo mniej niz to sie nam wmawia. (Jesli chcesz, na You Tube jest jego wyklad, mozesz obejrzec i zobaczyc, czy ci taki styl prezentacji odpowiada, bo on tak pisze jak mowi.) Mnie on jako osoba irytowal niemozebnie, ale jako naukowca i popularyzatora oceniam go duzo wyzej.

          Bestsellerem jesli chodzi o popularna psychologie jest 'Thinking, Fast and Slow' Daniela Kahnemana. Ksiazka zostala przetlumaczona na polski pod jakims innym tytulem, ale nie pamietam... Ksiazka traktuje o tym jak dokonujemy ocen i wyborow. To kompendium wiedzy o tym jak dokonujemy uproszczonych wyborow na podstawie poprzednich doswiadczenn i jak bardzo to moze byc dla nas niekorzystne.

          Cdn....
          • anmaw Re: Do Buni_Kani. 04.08.14, 15:10
            bunia_kania napisała:
            Tak też mi się wydawało.
            >
            > Z podobnych ksiazek masz jeszcze Mary Roach
            Tej pani dziękujemy.
            albo 'Clean' Katherine Ashenburg. W
            > lasciwie, ksiazka Ashenburg mnie przyjemnie zaskoczyla, bo autorka wziela sie b
            > ardzo solidnie do badania, cytjue calkiem sporo dokumentow zrodlowych.
            Zobaczymy.
            >
            > Jesli chodzi o Pinker, radze po lekturze jego ksiazek przeczytac innych lingwis
            > tow, ktorzy sa krytyczni wobec jego teorii.
            Prawie zawsze tak robię, :) Ale dzięki za sugestię.
            >
            >
            >
            > A o dzialaniu mozgu dosyc doglebnie pisal Daniel Gilbert w 'Stumbling on Happin
            > ess'. Uprzedzam - tytul jest moim zdaniem nieadekwatny do zawartosci ksiazki or
            > az Gilbert jest strasznym 'kogutem'. Za to dostaniesz ciekawa pozycje o tym jak
            > pracuje nasz mozg oraz o tym, ze wlasciwie roznimy sie duzo mniej niz to sie n
            > am wmawia. (Jesli chcesz, na You Tube jest jego wyklad, mozesz obejrzec i zobac
            > zyc, czy ci taki styl prezentacji odpowiada, bo on tak pisze jak mowi.) Mnie o
            > n jako osoba irytowal niemozebnie, ale jako naukowca i popularyzatora oceniam g
            > o duzo wyzej.
            >
            > Bestsellerem jesli chodzi o popularna psychologie jest 'Thinking, Fast and Slow
            > ' Daniela Kahnemana.
            Ksiazka zostala przetlumaczona na polski pod jakims innym
            > tytulem, ale nie pamietam... Tak i to, że stała się bestsellerem, to powstrzymuje mnie przed sięgnięciem po nią. Nie wiem, czy słusznie.
            Ksiazka traktuje o tym jak dokonujemy ocen i wybor
            > ow. To kompendium wiedzy o tym jak dokonujemy uproszczonych wyborow na podstawi
            > e poprzednich doswiadczenn i jak bardzo to moze byc dla nas niekorzystne.
            >
            > Cdn....
            Czekam na cdn. I pozdrawiam
    • anmaw Re: Lektury (nad)obowiązkowe. 23.03.15, 20:45
      No to po pewnym czasie podbijam temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka