Gość: sermysia
IP: *.nplay.net.pl
27.04.15, 21:48
Może ktoś pamięta tytuł książki; w zielonej okładce, format bardziej kwadratowy, chyba na okładce był smok-dziecko i smok-mama. Fabuły nie pamiętam, ale coś było o zoo, może tam zabrali smoczka, a mama przyszła i przepaliła kraty swoim ogniem; on chyba nie chciał, żeby ludzie się go bali. wśród ilustracji były takie z ludźmi skośnookimi, którzy chyba niosą smoczka w klatce. Kolory takie zieleń, fiolet, trochę żółtego i czerwonego te smoki. Lata 70te.