Dodaj do ulubionych

"Castrop" Huellego

19.09.04, 23:31
Czytał już ktoś?Jakoś nie mogę zabrać się do czytania. Ciekawa jestem Waszych
opini."Czarodziejską górą" jestem zachwycona,ale boję się trochę Hellego
zabawy w Manna.Poradźcie, czy warto "Castropa" przeczytać.
Dzięki i pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Nobullshit Re: "Castrop" Huellego IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 20.09.04, 02:18
      Mnie się podobało, ale "Czarodziejską Górę", czytaną przed laty "z górą"
      dwudziestu, pamiętam jak przez górską mgłę. No i nie wiem - żałować,
      że nie wyłapałam wszystkich smaczków, czy się cieszyć ze sklerozy,
      bo "to nie to".

      W każdym razie, jako dzieło autonomiczne, czyta się bardzo dobrze.
      • Gość: outsider21 Re: "Castrop" Huellego IP: *.rybnet.pl 20.09.04, 09:48
        "Czarodziejska góra" jest zdecydowanie lepsza :)
    • pax_tibi Re: "Castrop" Huellego 20.09.04, 16:44
      mnie się tak średnio podobało, powieść raczej nie odkrywcza, ale nawet w pewien
      sposób wtórna, pojawia się w niej wiele oklepanych elementów, ale przeczytać od
      biedy można
      • Gość: pszemcio Re: "Castrop" Huellego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 21:04
        Huelle to zręczny hochsztapler. Wcielał się już w Grassa (Waiser), w Hrabala
        (Mercedes) a teraz Mann...Ale to są celowe i świadome zabiegi...dlatego nie
        mowy o grafomanii....myslę że ocenianie tego dzieła na zasadzie "gorsza od
        Czarodziejskiej góry" jest niewłasciwe. nie sądzę by autorowi chodziło o to by
        ją przebić
        • vilya1 Re: "Castrop" Huellego 20.09.04, 21:24
          Gość portalu: pszemcio napisał:

          > myslę że ocenianie tego dzieła na zasadzie "gorsza od
          > Czarodziejskiej góry" jest niewłasciwe. nie sądzę by autorowi chodziło o to
          by
          > ją przebić

          Całkowicie się z tą opinią zgadzam. :) Lubię Huellego, podoba mi się jego
          styl, "Weisera" czytałam z prawdziwą przyjemnością, "Castorpa" zasadniczo
          równiez, ale mam wrażenie, że przed lekturą trzeba zrobić jedno założenie -
          mimo że Huellemu udało się dość precyzyjnie odtworzyć atmosferą typową dla
          Manna, to nie zgubił w tym nic z siebie, nic ze swojego sposobu pisania (mariaż
          jest interesujący :), Castorpa zaś trzeba oceniać jako autonomiczną postać,
          jedynie tak ma szansę zyskać uznanie w oczach czytelnika. To inny bohater,
          przynajmniej dla mnie.
          A cała powieść? Przyjemna, dobra. Miałam jednak wrażenie, że Huelle bardziej
          tworzył literacki zapis albumu ze starymi pocztówkami (o dziwo, raczej to
          widoki Sopotu, niż Gdańska ;), aniżeli pisał pełnokrwistą powieść.
          Pozdrawiam
          • Gość: pszemcio Re: "Castrop" Huellego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 08:53
            tak! huelle bawi się konwencjami. Dzieła mistrzów są dla niego okazją by
            tworzyć wariacje na ich temat, bawic się nimi.........takie określenie mi
            przychodzi gdy myślę o Huelle: Pisarz który bawi sie literaturą....Ale jest to
            zabawa tworzona na bardzo solidnych podstawach. Jest to w końcu człowiek o
            nieprzeciętnej swiadomosci literackiej. teksty huellego toczą gre z innymi
            tekstami. IntertekstualnoSC to chyba najważniejszy termin w jego pisarstwie
            • bobofruit99 Re: "Castrop" Huellego 22.09.04, 15:23
              > zabawa tworzona na bardzo solidnych podstawach

              I tym m. in. różni się od Pilcha, choć również umiejętnie bawi się rynkiem
              wydawniczym (nawet lepiej
    • hrabalek Re: "Castrop" Huellego 20.09.04, 21:12
      Huelle jest mistrzem sam dla siebie-jutro idę po Jego "Castropa".
      Dawno nie przeczytałam "jednym duszkiem "książki -tak jak to się stało
      z "Mercedes...".Szalenie lubię pisanie Huelle'go!
    • ryza_malpa1 Re: "Castrop" Huellego 21.09.04, 10:09
      szczerze mówiac znudziło mnie w połowie - "Castorpa" zaliczyłabym do
      klsaycznych "snujów"...
    • sabba mnie sie podobal 22.09.04, 14:57
      a i koniec zastanowil:)
    • spierucki Re: "Castrop" Huellego 25.09.04, 14:20
      Uwazam Huellego za jednego z najlepszych wspolczesnych pisarzy (nie tylko
      polskich). Jego ksiazki, i ich jezyk, mnie fascynuja. W czasie wakacji
      czytalem "Czarodziejska gore", wiec nie moglem sie doczekac innej wizji
      Castorpa. Nie byl to Mann, ale nadal wspanialy Castorp. Nie rozumiem jednak,
      dlaczego majac tak znakomite mozliwosci, autor siega do klasykow? Zabawa,
      cwiczenie? A co gra w duszy p. H.?
      Co o tym myslicie? Dlaczego Hrabal, czy Mann? Moze p. H. juz gdzies na to
      odpowiadal?
      P.S.
      Kiedy zachwycony Mercedesem, dalem zonie do poczytania, to powiedziala, ze
      nieznosne. Jak mozna pisac jedno zdanie na kilka stron! (Ja z poczatku nawet
      tego nie zauwazylem).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka