Dodaj do ulubionych

Książki okropne i przereklamowane.

10.11.04, 23:31
Daria Doncowa - nieudolne naśladownictwo Chmielewskiej. Autorka bez kręgosłupa
moralnego - opisuje "śmieszne" sceny wymuszeń, zupełnie niewiarygodne
spotkania policjantów z "czarującymi bandytami", zupełnie oczywiste
rozwiązanie jest dla bohaterów bardzo trudne do odgadnięcia... Bueeee. Kaszana.
Obserwuj wątek
    • hajota Re: Książki okropne i przereklamowane. 11.11.04, 00:23
      Eee, bo ją trzeba czytać po rosyjsku. Ja mam odwrotnie - Chmielewska mnie jakoś
      nie bawi (z wyjątkiem Autobiografii), a Doncową w oryginale wprost pochłaniałam.
      • Gość: Myszor Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 11.11.04, 09:41
        Doncowej nie przetrawiłam. Chmielewska lubię, nawet bardzo. Przereklamowana dla
        mnie jest zdecydowanie "Samotność w siecie". Czytanie tego było dla mnei po
        prostu koszmarem.
        • kubissimo Re: Książki okropne i przereklamowane. 11.11.04, 09:53
          ale czego sie spodziewasz po romansie pisanym przez matematyka?
          to gorsze niz Rodziewiczowna
          • klymenystra Re: Książki okropne i przereklamowane. 11.11.04, 12:09
            "kod leonardo da vinci"...
            • dorrit Grochola. n/txt 11.11.04, 12:49

        • balbinia Re: Książki okropne i przereklamowane. 11.11.04, 23:52
          Ooo, mi rowniez Samotnosc w sieci zupelnie sie nie podobala !
        • Gość: Zgaga01 Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 20.11.04, 09:42
          O tak tak. "Samotność w sieci" jest beznadziejna. Jeszcze bym dodała "Miasto
          utrapienia" Pilcha.
      • jottka ooo 11.11.04, 16:58
        to ja mam podobnie jak wątkodawca - przeczytałam jakąś ksiązkę doncowej, ale
        raczej z poczucia obowiązku-zapoznania-się-z, też mnie wtórność i sztuczność
        dzieła męczyła niemożebnie. no ale skoro piszesz, że to w oryginale takie
        dobre, to albo tłumacz polski do bani, albo ty miałas akurat taki nastrój:)

        no to sie ustosunkuj do powyższego, bo pozostaję w niepewności poznawczej
        • jottka Re: ooo 11.11.04, 16:58
          ten post to miał być pod postem hajoty:(
        • hajota Re: ooo 11.11.04, 17:53
          jottka napisała:

          > to ja mam podobnie jak wątkodawca - przeczytałam jakąś ksiązkę doncowej, ale
          > raczej z poczucia obowiązku-zapoznania-się-z, też mnie wtórność i sztuczność
          > dzieła męczyła niemożebnie. no ale skoro piszesz, że to w oryginale takie
          > dobre, to albo tłumacz polski do bani, albo ty miałas akurat taki nastrój:)
          >
          > no to sie ustosunkuj do powyższego, bo pozostaję w niepewności poznawczej

          Być może miałam nastrój :-) no i język chciałam odświeżyć, do czego Doncowa
          świetnie się nadaje. Ale mnie samą zdziwiła własna reakcja - bo od razu się
          połapałam, że jest to coś w stylu Chmielewskiej - od Chmielewskiej kiedys
          dawno temu odpadłam znudzona, a Doncowa mnie wessała. Pochłonęłam kilkanaście
          jej dzieł (i chwatit), ale przyznaję bez bicia, że nie powtórzyłabym teraz ani
          jednej fabuły. Było to z 2-3 lata temu, po kolejne Doncowe jeździłam do
          rosyjskiej wypożyczalni na Stadion Dziesięciolecia, i musiałam sobie nawet w
          kajeciku zapisywać tytuły, które już przeczytałam, żeby nie wziąć którejś po
          raz drugi :-). W każdym razie w ogóle sobie nie wyobrażałam, że ktoś się kiedyś
          podejmie wydania Doncowej w Polsce. Toteż nawet nie mam zamiaru czytać jej w
          przekładzie. W oryginale ma to specyficzny, lokalny, ironiczny klimacik, który,
          żeby wyczuć, trzeba znać realia albo mieć o nich wyobrażenie. No i język - jak
          na przykład przetłumaczyć na polski pojęcie "bratwa"? Nie sądzę, żeby decyzja o
          wydaniu akurat tej pisarki była najtrafniejsza, są rosyjskie "kryminalistki",
          które moim zdaniem lepiej by się u nas przyjęły. A tłumaczowi nie zazdroszczę,
          bo przy całej błahości tej literatury musiał się zmierzyć z bardzo trudnym
          zadaniem. Tyle.
    • daimona Masłowska + ... 11.11.04, 15:25
      + częśc Pilcha
      • asia23bb Re: Masłowska!!! 22.11.04, 19:44
        Przereklamowana i wrecz okropna!
        • Gość: fanthom Re: Masłowska!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 20:23
          Popieram. "Wojna..." jest wyjątkowo "miałka" i nijaka. Kilka bluzgów i opis
          blokowiska nie świadczy jeszcze o kunszcie. Felietony w "Przektoju" to osobny
          temat. Brrrrrrrrrrrrrrrr. Okropność.
    • dakarka1 Re: Książki okropne i przereklamowane. 11.11.04, 16:02
      Hm...dla mnie Masłowska jest przereklamowana, jeśli chodzi o "Wojnę...",
      natomiast felietony ma ciekawe.
      A ostatnio "W pogoni za rozumem" - po co tyle reklamy???
      poza tym "Dziennik Bridget Jones" z perspektywy czasu też wydał mi się płytki -
      a kiedyś pochłaniałam tę książkę z wypiekami na twarzy...
      • baba67 Re: Książki okropne i przereklamowane. 11.11.04, 16:05

        Niektore macklejny- nie wszystkie sa dobrze napisane.
        Na pewno Wahadlo Eco, ale dla mnie- innym moze ta ksiazka przypasowala.
        Pozdr
        • rotten_apple Re: Książki okropne i przereklamowane. 11.11.04, 23:28
          W jakim sensie Wahadlo jest przereklamowane?:>
          Jakos nie spotkalam sie z rozwlekymi dyskusjami na jej temat.
          A tak w ogole, to chyba nie jest to ksiazka, ktora moze 'przypasowac' albo i nie
          tak sobie, bez powodu. Po protstu trzeba miec spora wiedze, zeby sie w nia wglebic.
          • Gość: baba Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 13:57

            Kiedys bylo bardzo glosno o tej ksiazce.
            Uwazam, ze nie kazda ksiazka erudycyjna przypasuje kazdemu erudycie.
            Tak samo jak nie kazdy romans przypasuje kazdej milosniczce romansow.
    • dafni Re: Książki okropne i przereklamowane. 11.11.04, 16:46
      Wharton - straszny grafoman
    • Gość: Lagnis Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.chello.pl 11.11.04, 18:13
      Paragraf 22
      H.Fieding - tragedia
      • Gość: jasz Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 17:15
        o bosz, nareszcie ktoś przyznaje, że paragraf jest przereklamowany
        dla mnie to książka nie do przebrnięcia, ale zawsze natykałam się na ostrą
        krytykę
        • Gość: Daniel Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.piotrkow.net.pl 26.11.04, 20:05
          Wziąłem kiedyś Paragraf 22 - bo głośny. Książka czytała się ciężko, poza tym
          wydrukowana była za małymi czcionkami jak na moją wadę wzroku... odłożyłem.
    • Gość: Kasik Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: 129.109.84.* 11.11.04, 18:40
      Angels and Demons - Don Brown; O ile przez Kod jeszcze przebrnelam, chociaz i
      tak nie byla to literatura wysokich lotow, ani to co zwykle czytam, tak to
      ksiazka mnie porazila - co za bzdura
    • Gość: hajota Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:50
      Nie wiem, czy to ta kategoria, ale jak dla mnie - "Kod Biblii", twórczość
      Daenikena i inne temu podobne.
    • Gość: endorfina Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:42
      Dla mnie przereklamowany jest cały Pilch i Tokarczukowa.
      • ix Przede wszystkim Pilch... 11.11.04, 20:47
        bo nie dość, że jawnie, to jeszcze kryptoprzereklamowany [błee!].
    • balbinia Re: Książki okropne i przereklamowane. 11.11.04, 23:51
      Rozczarowal mnie Alchemik. Ksiazka w sobie nie jest zla, wrecz przeciwnie - ma
      swoja moc i urok - ale po stosie zachwytow jakie uslyszalam zanim po nia
      siegnelam, oczekiwalam nie-wiadomo-jakiego-cuda. No i sie rozczarowalam.
    • Gość: Zdanka Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.devs.futuro.pl 12.11.04, 10:40
      Najbardziej, z tzw. "literatury dobrej" rozczarowało mnie "Pachnidło"
      Sueskinda - po tym wszystkim , czego się o tej książce naczytałam i
      nasłuchałam , okazała się czymś między nieudaną przypowieśćią,realizmem
      magicznym a opowieścią o zapomnianym zmyśle węchu...W gruncie rzeczy
      interesujące były głównie powplatane w wątek główny, techniki niegdysiejszej
      produkcji i destylacji perfum - ale reszta...Hmm...przyznam to
      szczerze...nudziłam się ...Zabawne, że Sueskind napisał lepsze rzeczy, a
      o "pachnidle " się pamięta...
      Niektore opowiadania Manna są dla mnie nie do przejścia - co za dużo, to nie
      zdrowo!
      • Gość: itek Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.pomorzany.v.pl 13.11.04, 17:32
        O ktorym z Mannow piszesz-Klausie, Heinrichu czy Thomasie?? Co to znaczy,ze sa
        dla Ciebie nie do przejscia?? I czy podpadaja pod okropone czy pod
        przereklamowane wg Ciebie?
        • Gość: Zdanka Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.devs.futuro.pl 13.11.04, 18:44
          Jeśli chcesz się pokłócić, to nie ze mną:P Mówię o Thomasie i opowiadaniach
          takich jak "Pan i pies" czy "Tonio Kroeger" (nie mam umlautów w Wordzie
          chwilowo) Są po prostu rozwlkłe, a niekiedy cięcia w opowiadaniu dobrze by im
          zrobiły. Spelniają doskonale postulat literatury opisowej - to co na pierszych
          stronach "Śmierci w Wenecji" tak bardzo nuży czytelnika - drobiazgowość
          posunięta do pedanterii- tylko , że w "Śmierci w Wenecji" rozwinięcie
          następuje po 3 strobnach i opowiadanie staje się magiczne, w "Toniu..." nie
          podrywa się do lotu nigdy.
          • Gość: itek Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.pomorzany.v.pl 13.11.04, 21:20
            Nie chce sie poklocic :), a pytalem z czystej ciekawosci.Jakos mi nie Pasuje
            zaden Mann do powyzszej kategorii :) Odnosnie ciec w dzielach takich mistrzow
            jak wspomniany Mann, to bylbym b.ostrozny.To fachowiec przy ktorym czuje sie
            dyletantem.
            PS.Umlauty masz Windowsie-Panel sterowania-ustawienia regionalne (jesli uzywasz
            windy). Powodzenia
      • Gość: Finka Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.acn.waw.pl 15.11.04, 12:54
        ...zgadzam sie!
      • tuya Pachnidlo 18.11.04, 13:23
        Mnie tez ta ksiazka rozczarowala solidnie - dluzyzny, jakies malo oryginalne
        pomysly na fabule i tylko te opisy robienia perfum ciekawe.
    • Gość: czytelnik - znawca HUELLE I PILCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 23:33
      Cała t(fuj)rczość niejakiego HUELLEGO i PILCHA jest do bani!!!
      • Gość: fanthom Re: HUELLE I PILCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 17:59
        Śmiem się z panam Znawcą nie zgodzić. Pilch ma faktycznie lepsze lub gorsze
        kawałki ale nie można go negować tylko dlatego, że nie jest lekki łatwy i
        przyjemny. Co do Huellego to mało mamy w Polsce takich "opowiadaczy" jak on. No
        może jeszcze Wilk. Zamiast tego proponuję koledze Herego Pottera.
    • braineater Re: Książki okropne i przereklamowane. 13.11.04, 14:22
      Cały Cortazar - menda polityczna, która sie potwornie zestarzała (bronią się
      tylko w sumie dwie ksiązki - w 80 światów i Opowieści o Kronopiach i famach)
      cała Christie - fenomen tej pani chyba nigdy już do mnie nie dotrze -
      przewidywalne fabułki, denerwujące postacie, banalny jezyk
      Pozdrowienia:)
      • Gość: endorfina Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 15:28
        Ej tam, chyba trochę przesadzasz z tym Cortazarem. Na tle Grocholi, Pilcha &
        co. to geniusz.
    • Gość: asica Narrenturm- Sapkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 14:33
      Po "sadze o Wiedźminie" totalne rozczarowanie. Książka ma fajną tzw. otoczkę
      zdarzeń, ale główny watek to beznadzieje " złapali go i uciekł"
    • dardetka Re: Książki okropne i przereklamowane. 13.11.04, 22:29
      Coelo, calutki, wszyściutko..... mdłe i niestrawne na dłuższą metę...
    • Gość: M Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.elk.mm.pl 14.11.04, 11:32
      Pilch,Masłowska.Gretkowska,Grochola.Cieszę się,że ich książki wypożyczyłąm z
      biblioteki,oszczedziłam pieniądze,tzn nie wyrzuciłąm ich w błoto.Fe.
      • Gość: MArketGarden Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 12:04
        Grochola,Masłowska,Chmielewska,Pilch ten od kodu leonarda i Coelho czy jak to
        się tam pisze :] No moze oprocz 11 minuit.
    • Gość: asica 11 minut- Coelho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 12:27
      tandeta
      • sutekh1 Re: 11 minut- Coelho 15.11.04, 13:36
        wszystko co jest literaturą normatywną, jadącą do wyrównania.
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Książki okropne i przereklamowane. 15.11.04, 17:26
      coz, tworczosc coelho uwazam za generalnie przereklamowana i beznadziejna,
      podobnie z wypocinami warthona... polowa polek "bestsellery" to jakies gnioty,
      ktore w niezrozumialy dla mnie sposob zdobywaja tak szerokie grono wyznawcow.
      • katarzynka_j Re: Książki okropne i przereklamowane. 15.11.04, 20:56
        Coelho? właśnie czytam '11 minut'. nie odważę się stwierdzić, że to twórczość
        'beznadziejna', ale 'przereklamowana' zdecydowanie tak. chociaż '11 munut' ma
        dość ciekawą i ponurą akcję, nie nudzę się tak, jak przy 'alchemiku', ale
        generalnie to wszystko jest zbyt optymistyczne, monotonne i zbyt brutalnie
        sprowadzone do wspólnego mianownika - szukanie 'własnej Legendy'.

        co do Whartona - spodobało mi się 'w księżycową jasną noc' (choć moje koleżanki
        miały ochotę zwymiotować już na pierwszą stronę :-)) i na fali tegoż
        zainteresowania przeczytałam 'spóźnionych kochanków' i coś tam jeszcze (o lwie.
        ktoś przypomni tytuł?). czytałam gorsze szmiry, naprawdę. i wcale nie mówie tu o
        Masłowskiej.

        a tak btw, czytał ktoś pannę Drotkiewicz? tę od 'paryż londyn dachau'?
        • dziewczyna_mickiewicza Re: Książki okropne i przereklamowane. 16.11.04, 08:34
          ach, no wlasnie, kolezanka maslowskiej... :) kicha kompletna, tak jak
          maslowskiej ksiazke uwazam za generalnie przereklamowana, ale taka, ktora
          jeszcze da sie przezyc (jak ktos lubi sado-maso), tak panna drotkiewicz to juz
          hardcore...
          ps. a co do coelho, to ja jednak obstaje przy swoim - zupelnie mnie nie
          pociagaja ksiazki tego pana, uwazam, ze po zdrapaniu wierzchniego sreberka
          pozornej glebi, ktorego nawalil na wierzch tresci autor, nie pozostaje
          absolutnie nic godnego uwagi.
          • lemuriza Re: Książki okropne i przereklamowane. 16.11.04, 12:10
            "halo, Wikta" Katarzyny Pisarzewskiej
            • Gość: mk Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.11.04, 08:03
              "Halo wikta" należy do najgorszych książek jakie czytałam - ale chyba nie była
              za bardzo reklamowana żeby byc przereklamowaną???
          • katarzynka_j Re: Książki okropne i przereklamowane. 16.11.04, 15:31
            > ach, no wlasnie, kolezanka maslowskiej... :) kicha kompletna, tak jak
            > maslowskiej ksiazke uwazam za generalnie przereklamowana, ale taka, ktora
            > jeszcze da sie przezyc (jak ktos lubi sado-maso), tak panna drotkiewicz to juz
            > hardcore...

            och, tego się spodziewałam właśnie :-))
            pannę D. czytałam, tak, i o ile książka była jako-tako zrozumiała, to za każdym
            razem, kiedy zabieram się do jej felietonu w 'aktyviście', stwierdzma, że to dno
            absolutne i niżej upaść (i bardziej poplątać) już nie można. a potem jest nowy
            numer i nowy felieton i znowu czytam i znowu stwierzdam.. i tak w kółko. może
            poczekam aż panna D. podrośnie? :-)

            skończyłam dziś to '11 minut'. jeśli się komuś reszta przypowieści Coelho
            podoba, to ta też będzię. ale mnie to moralizowanie, biblijny ton pod przykrywką
            tegoż 'sreberka' przeterminowanych metafor, znowu sprowadzanie wszystkich
            wydarzeń to jednego zjawiska - tym razem seksu (cóż za niespodzianka!) - nuży i
            irutyje. może ktoś lubi być pouczany na zasadzie dawania rybki, ja tam wolę wędkę.
            • dziewczyna_mickiewicza Re: Książki okropne i przereklamowane. 22.11.04, 19:08
              > pannę D. czytałam, tak, i o ile książka była jako-tako zrozumiała, to za
              każdym
              > razem, kiedy zabieram się do jej felietonu w 'aktyviście', stwierdzma, że to
              dn
              > o
              > absolutne i niżej upaść (i bardziej poplątać) już nie można. a potem jest nowy
              > numer i nowy felieton i znowu czytam i znowu stwierzdam.. i tak w kółko. może
              > poczekam aż panna D. podrośnie? :-)

              ech, no wlasnie, tez mi sie zdarzylo, na wlasne nieszczescie, przeczytac te jej
              felietony...rzadko mi sie zdarza, by poziom irytacji siegal mi tak wysoko
              podczas czytania czegos. omijam szerokim lukiem.

              > skończyłam dziś to '11 minut'. jeśli się komuś reszta przypowieści Coelho
              > podoba, to ta też będzię. ale mnie to moralizowanie, biblijny ton pod
              przykrywk
              > ą
              > tegoż 'sreberka' przeterminowanych metafor, znowu sprowadzanie wszystkich
              > wydarzeń to jednego zjawiska - tym razem seksu (cóż za niespodzianka!) - nuży
              i
              > irutyje. może ktoś lubi być pouczany na zasadzie dawania rybki, ja tam wolę
              węd
              > kę.

              coz, ja po prostu nie trawie latwizny - to tak jakby zmieniac foremke na
              ciastko, ale caly czas robic je w dokladnie taki sam sposob - ile mozna? oile
              zjedzenie ciastka zajmuje niewiele czasu, o tyle przeczytanie kolejnej
              autokalki autora, zbudowanej na podobnym szkicu zajeloby czasu troche wiecej.
              nie wiem, czy warto tracic zycie na takie liche deja vu...
    • Gość: Mea Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.atk.edu.pl 16.11.04, 14:23
      Większośc "arcydzieł", które wychodzą w Polsce, gdzie pseudofilozofia i
      wulgaryzmuy są na ogół ważniejsze od 1) sensownych postaci 2) sensownej fabuły
      3) sensu w ogóle. A potem wszyscy się dziwią, że "Alchemika" przechwalano. I
      moim skromnym zdaniem słusznie, bo nawet ci, co autora książki nie lubią
      powinni się zgodzić z opinią, że w książce jednak o coś chodzi. Co przykładowo
      w "Wojnie..." wcale takie oczywiste nie jest. Nieprzereklamowana jest dla mnie
      jedynie fantastyka, gdzie nikt nie robi z nieumiejętności kreacji fabuły i
      świata dowodu rzekomej głębi. Zresztą co będę się rospisywać.Jak myślicie, czy
      gdyby Anna Rice napisała "Wywiad z Wampirem" w Polsce, to odnosłaby nalezyty
      sukces. Nie, bo trzeba promować bluzgające małolaty i pseudointelektualistów.
      • renkras Re: Książki okropne i przereklamowane. 16.11.04, 19:21
        "Impresjonista" Hari Kunzru - beznadziejnie nudne i superprzereklamowane
        • rafi.raf Re: Książki okropne i przereklamowane. 28.01.05, 11:37
          renkras napisała:

          > "Impresjonista" Hari Kunzru - beznadziejnie nudne i superprzereklamowane

          pozwole sobie na cichy, aczkolwiek stanowczy protest!
    • Gość: j.k.l.o.s1 Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 20:46
      Kod Leonarda da Vinci,ja nigdy nie zrozumiem, czemu tyle ludzi to kupuje! Tak
      samo inne ksiazki Browna. I do tego wymieniana juz Samotnosc w sieci, Grochola
      chyba tez, Maslowska... Ale Brown przede wszystkim!
    • Gość: Aneta Baudolino - Eco n/t IP: *.aine.pl 16.11.04, 21:33
    • Gość: Jack Fairy Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 22:06
      Na pewno przygniatająca większość podręczników szkolnych.
    • Gość: asica a Mea to choć coś.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 22:56
      mądrego napisała.
      Dla mnie coelho to autor szmiry, ale w "alhemku" to dla mnie tez "o coś
      chodzi". Alhemik to jest dzieło w porównaniu do "pielgrzyma" i takich "11
      minut". Ta ostatnia to taka totalna bajka, że żałuje że sie skusiłam na zakup (
      na szczęście w promocji).

      • Gość: asica Re: a Mea to choć coś.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 23:33
        coś mi sie ten alchemik przez samo h napisał ;-) sorki
    • elfhelm Kontynuacja Trylogii... 17.11.04, 02:38
      jakiegoś polskiego autora - bzdurstwo do kwadratu.
      Alchemik za płaskie zakończenie.
      Samotność w sieci.
    • Gość: mysz Re: Książki okropne i przereklamowane. IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 17.11.04, 08:26
      a ja nie mogę przebrnąć przez Woolf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka