Dodaj do ulubionych

książka na dołki

IP: *.*.*.* 11.05.01, 14:09
Czy macie może takie książki, których nigdy nikomu nie
pożyczacie - bo nie wiadomo kiedy Wam będą potrzebne?
Książki, które czytacie kilka razy do roku - w wannie,
w łóżku, na ławce, słowem wszędzie - takie, które
powodują, że jest Wam lepiej?

Ja mam takie dwie ukochane, jedną jeszcze z czasów
kiedy byłam małą dziewczynką
"Błękitny zamek" L.M.Montgomery
i "Strawa Duszy" Jacka Kornfielda i Christiny Feldman.
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: axamitka Re: książka na dołki IP: *.punkt.pl 11.05.01, 16:03
      w dalszej przeszłości była to trylogia o Emilce - L.M. Montgomery,
      teraz jakoś "oddołowująco" działa na mnie poezja Herberta
      (sama się dziwię, że tak dobrze przepędza dołki...),
      do niedawna działała też Musierowicz i ten jej czasem naiwny optymizm
      • Gość: grzes Re: książka na dołki IP: *.oss.wroc.pl 08.06.01, 18:01
        Dla mnie ksiazka na dolki jest nieodmiennie "Duma i uprzedzenie" Jane Austen. Pisana z przymrozeniem oka,
        zabawna, przedstawia swiat bardzo uporzadkowany i sprawiedliwy. Czysta utopia. Poza tym Austen byla dobra
        obserwatorka, totez w jej powiescia zwasze znajdziemy bogactwo roznych typow ludzkich. Ostatnio
        pozyczylam ta ksiazke koleznce w dolku i niestety, ksiazka przepadla. Tak jej sie spodobala, ze juz mi jej nie
        oddala, troche sie zdenerwowalam, ale szybko kupilam sobie nowy egzemplarz i znowu moge go zaczytywac.
    • Gość: spiral Re: książka na dołki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 23:59
      a mnie się niesamowicie podobaja "dzieci z bullerbyn". kto nie czytał - niech
      żałuje!
      • Gość: Miętówka Re: książka na dołki IP: *.provider.pl 14.05.01, 16:07
        Gość portalu: spiral napisał(a):

        > a mnie się niesamowicie podobaja "dzieci z bullerbyn". kto nie czytał - niech
        > żałuje!

        Kiedyś nie mogłam bez tego zasnąć, dochodziło do tego, że poprawiałam mamę, gdy
        czytała coś nie tak. Szczerze mówiąc do dziś nieźle to pamiętam, czasem nawet
        sięgam. To nie pozawala zapomnieć o "dzieciaku", który siedzi w środku każdego z
        nas.
        • Gość: Panna M. Re: książka na dołki IP: *.ceu.hu 16.05.01, 14:05
          'dzieci' tez bardzo, bardzo, ale na zawsze ksiazka na
          dolki zostana Muminki. Bo w Muminkach jest wszystko.
          Panna Migotka
    • Gość: joozia Re: książka na dołki IP: *.sympatico.ca 14.05.01, 01:00
      Ja mam jedna taka: "I jak inni" D. Karinskiego (Wydawnictwo Literackie)
      Joozia
      • tomciob Re: książka na dołki 16.05.01, 16:39
        Witam.
        Nie mam książki na dołki, lecz mam taką książkę, którą przeczytałem z 50, może
        60 razy dawno temu gdy byłem chłopcem. Poryczałem się przy niej parę razy i
        nigdy nie zapomnę tego wzruszenia. Było to: "Oko Centaura " ciąg dalszy
        książki "Ci z dziesiątego tysiąca" Broszkiewicza - co to była za jazda. Jon
        Sogo i Alka Roj do dzisiaj pamiętam tę parę.
        Z pozdrowionkiem.
        • Gość: majja Re: książka na dołki IP: *.*.*.* 16.05.01, 16:54

          zaraz zaraz ... czy Broszkiewicz to ten, ktory
          napisal "Kluska, Kefir i Tutejszy"?
          Yey, ale mi sie stare czasy przypomnialy......;-)
    • triss Re: ksiazka na dolki 17.05.01, 16:11
      nie bede oryginalna, ale ostatnio to jest Bridget J. Gdy pare dni temu
      wstawialam ja na polke, zauwazylam, ze w tej samej serii (bodajze Kameleon
      wydawnictwa Zysk i s-ka) mam wydany Szklany klosz Sylwi Plath. To sprawia, ze z
      okladek ksiazki sa do siebie calkiem podobne. I zadumalam sie, jak niesamowita
      jest moc lektury: po jednej ksiazce chce sie zyc i wszystko sie wydaje super, a
      po innej nic, tylko isc na wodke (w najlepszym razie)
      • Gość: Emilia Re: ksiazka na dolki IP: *.mt.polsl.gliwice.pl 18.05.01, 10:10
        Książka o Kubusiu Puchatku. Czytałam ją ze sto razy. Chciałabym go kiedys
        spotkać. Zresztą Prosiaczka też. A może mam ich trochę naokoło. Szczegolnie
        duzo jest Kłapouchych.
        • Gość: monik Re: ksiazka na dolki IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.01, 23:53
          Emilka ma rację Kłapołuszków jes najwięcej ale ja zaliczam sie chyba do
          tygrysków których tez jes nie mało.
          Najczęściej
          W takich chwilach przypomina mi się "PTASIEK" choć niektórych pewnie jeszcze
          bardziej dołuje.CHYBA COŚ ze mną nie TAK.
    • Gość: Soso Re: książka na dołki IP: *.internetia.opole.pl 18.05.01, 12:45
      Ja uwielbiam książki Korczaka, szczególnie Kajtusia Czarodzieja. A jak mocno
      przyciśnie, to czytam coś o obozach koncentracyjnych. Bo mi wstyd się wtedy
      dołować.
      • marijka Re: książka na dołki 25.05.01, 13:37
        Najlepsze na moje dolki sa:
        1. David Lodge - wszystko jedno ktora
        2. J. Chmielewska - Lesio ( !!!) i Wszystko czerwone
        3. Tradycyjne - Maly Ksiaze i Kubus Puchatek
        4. W. Wharton - Tato i Spoznienie kochankowie

        w zaleznosci od "odzaju dolka"
    • Gość: Katka Re: książka na dołki IP: 195.117.174.* 30.05.01, 11:34
      "Błękitny zamek" L.M.Montgomery i "Wszystko czerwone" Chmielewskiej. Pierwsza
      ponieważ podnosi na duchu, do tego jeszcze w sentymentalnej otoczce, druga
      ponieważ, czy tego chcę czy nie, czytając ją muszę się śmiać.
      • Gość: Karola Re: książka na dołki IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 30.05.01, 19:01
        "Paragraf 22", od zawsze, a ostatnio(nie będę chyba oryginalna)"Dziennik
        Bridget Jones". Szczególnie polecam fragment drugiego tomu, gdzie Bridget
        przeprowadza wywiad z aktorem Colinem Firthem. Wyciągnie z najgorszego dołka!
        • Gość: aga Re: książka na dołki IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.01, 15:40
          LESIO! Kiedy czytam, jak Lesio i reszta urządzała napad na pociąg, którym
          przewozono projekt konkurencyjnego biura architektonicznego, płaczę ze smiechu,
          wyję, kwiczę i nie ma juz mowy o zadnych dołach, smutkach itp bzdurach.Polecam.
    • Gość: mysza Re: książka na dołki IP: *.FMD.WAU.NL 31.05.01, 16:04
      Jak milo, ze ktos rowniez zachwyca sie takimi lekturami.
      Ja w zaleznosci od rodzaju dolka (lub przemeczenia)czytuje:
      * Blekitny zamek - za to, ze jest taki cukierkowo romantyczny i nawet "stara
      panna" znajduje wielka milosc (a propos - jest moja imienniczka i wiek
      wlasciwie podobny)
      * Cale zdanie nieboszczyka J Chmielewskiej - kiedy czytam jak bohaterka za
      pomoca szydelka przekopuje sie z kazamatow pod zamkiem nad Loara to od razu
      poprawia mi sie humor
      * ostatnio - Pamietniki B.J pierwsza i druga czesc - te kawalki o ciaglym
      odchudzaniu...samo zycie dla mnie; zreszta jestem rowniez wielbicielka Dumy i
      uprzedzenia
      Pozdrowienia :):):):)
      • Gość: Akte Re: książka na dołki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 17:52
        "jak milo, że ktoś si jeszcze zachwyca tego rodzaju książkami..."
        Czytam i czytam i posstanowiłam zebrać się na odwagę...Czy ktoś pamięta
        opowiadanie "Mufti, osiołek Laili"???
        To była moja pierwsza książka na dołki. Chyba jestem strasznie stara :))
        Pozdrowienia
        • Gość: dina Re: książka na dołki IP: 195.116.167.* 07.10.01, 19:53
          Gość portalu: Akte napisał(a):

          > "jak milo, że ktoś si jeszcze zachwyca tego rodzaju książkami..."
          > Czytam i czytam i posstanowiłam zebrać się na odwagę...Czy ktoś pamięta
          > opowiadanie "Mufti, osiołek Laili"???
          > To była moja pierwsza książka na dołki. Chyba jestem strasznie stara :))
          > Pozdrowienia

          Ja pamiętam a strasznie stara nie jestem!!!!ale to była książka jeszcze mojej
          strasznie starej siostry :))).Książka miała bardzo czerwoną szatę graficzną. A
          ktoś pamięta " Maciupinkę"?
    • Gość: zbyszko Re: książka na dołki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.01, 23:51
      zauważcie że najczęściej takie książki , to książki z dzieciństwa...;-)

      u mnie to:

      edmund (geniusz) niziurski -wszystko

      oraz jacka nawrota "a w patafii nie bardzo, -książka dla dzieci młodzych
      starszych i całkiem starych" , jak nie znacie to przeczytajcie koniecznie,
      porusza bardzo aktualne problemy, naprawdę
      • Gość: axamitka Re: książka na dołki IP: *.punkt.pl 02.06.01, 23:26
        króluje na tym wątku Montgomery i B.Jones;))
        dorzucę jeszcze "Dolinę Issy" Miłosza

        a może być film na dołki? ostatnio moim takim został "Przyczajony tygrys,
        ukryty smok" - choć w pierwszej chwili trochę dołuje, potem jest dużo lepiej -
        takie coś jak małe katharsis się przeżywa. polecam:)
      • Gość: ANN Re: książka na dołki IP: 10.40.42.* 05.08.01, 20:24
        Gość portalu: zbyszko napisał(a):

        > zauważcie że najczęściej takie książki , to książki z dzieciństwa...;-)
        >
        > u mnie to:
        >
        > edmund (geniusz) niziurski -wszystko
        >
        > oraz jacka nawrota "a w patafii nie bardzo, -książka dla dzieci młodzych
        > starszych i całkiem starych" , jak nie znacie to przeczytajcie koniecznie,
        > porusza bardzo aktualne problemy, naprawdę
        ALE SZOK!!!!!!!!!
        JESTEŚ PIERWSZĄ OSOBĄ , KTÓRA ZNA STRĄ POCZCIWĄ I ZABAWNĄ "A W PATAFII NIE BARDZO''!!!!!!!!!!!!!
        DO TEJ PORY , JAK ZOSTAŁA WSPOMNIANA TA KSIĄŻKA, WSZYSCY PATRZYLI NA MNIE JAK NA
        KOSMITĘ!!! POZDRAWIAM!!!
    • Gość: ana Re: książka na dołki IP: *.rsk.pl 04.06.01, 12:01
      'PrzeminęLo z wiatrem' - po przeczytaniu tej ksišżki ma się wrażenie że można przetrwać wszystko...
      • Gość: wierzba Re: książka na dołki IP: *.mt.polsl.gliwice.pl 06.06.01, 09:37
        Ksiązki G. Durella - np. "Moja rodzina i inne zwierzęta" . Bardzo zabawna.
        Zreszta inne ksiązki tego autora też. I jeszcze opowiadania
        Guareschiego "Rodzinka". Ma świetne poczucie humoru.
        Tak mi jakoś wyszło rodzinnie, ale to przypadek.
        • Gość: arwena Re: książka na dołki IP: *.bf.uni.wroc.pl 06.06.01, 12:58
          czesc Wierzba, do kompletu do Durella polecam książki o angielskim
          weterynarzyu, cały cykl: "Weterynarz w zaprzęgu", "wszystkie stworzenia male i
          duże" i jeszcze jest parę czesci. Bezbłędne, styl Durellowski, ale chyba nawet
          lepsze. Trafiłam na nie przypadkiem. Autora za to nie mogę sobie przypomnieć,
          może znajdziesz po tytułach...
          • Gość: grzes Re: Wszystkie stworzenia .... IP: *.oss.wroc.pl 08.06.01, 18:13
            Te ksiazke napisal James Herriot, ktory z zawodu byl weterynarzem, wiec ksiazki pisal "z autopsji".
    • Gość: cleo Re: książka na dołki IP: *.man.polbox.pl 06.06.01, 12:22
      cała seria Musierowicz, szczególnie Opium w rosole. mimo że mam zupełnie inne
      poglądy niż autorka, to cudowna jest ta wiara w szczęśliwe życie rodzinne.
      poza tym seria opowieści z Narni C.S. Lewisa
      • Gość: Mania RE: Guareschi i DON CAMILLO IP: *.ceu.hu 06.06.01, 15:04
        No jasne,ze Guaresch!i- napisal cala serie opowiadanek o niejakim Don Camillo, proboszczu oraz jego
        adwersarzu Peppone, komunistycznym merze. rzecz sie dzieje w malej wiosce w powojennych Wloszech i
        generalnie mozna boki zrywac
        polecam!
        M
        • Gość: ingrid Re: RE: Guareschi i DON CAMILLO IP: 217.11.133.* 19.06.01, 16:29
          Gość portalu: Mania napisał(a):

          > No jasne,ze Guaresch!i- napisal cala serie opowiadanek o niejakim Don Camillo,
          > proboszczu oraz jego
          > adwersarzu Peppone, komunistycznym merze. rzecz sie dzieje w malej wiosce w po
          > wojennych Wloszech i
          > generalnie mozna boki zrywac
          > polecam!


          TAK! SUPER, SZKODA, ZE TAK MALO LUDZI TO ZNA.
          > M

          • Gość: Arwena Re: RE: Guareschi i DON CAMILLO IP: *.bf.uni.wroc.pl 20.06.01, 09:44
            ja tez to znam, swietne: śmieszne i liryczne, wesołe i mądre... zreszta sami
            wiecie.
            • Gość: Justyna Re: RE: Guareschi i DON CAMILLO IP: 212.160.236.* 10.10.01, 13:40
              I ja też to znam.
          • Gość: dina Re: RE: Guareschi i DON CAMILLO IP: 195.116.167.* 07.10.01, 19:55
            Gość portalu: ingrid napisał(a):

            > Gość portalu: Mania napisał(a):
            >
            > > No jasne,ze Guaresch!i- napisal cala serie opowiadanek o niejakim Don Cami
            > llo,
            > > proboszczu oraz jego
            > > adwersarzu Peppone, komunistycznym merze. rzecz sie dzieje w malej wiosce
            > w po
            > > wojennych Wloszech i
            > > generalnie mozna boki zrywac
            > > polecam!
            >
            >
            > TAK! SUPER, SZKODA, ZE TAK MALO LUDZI TO ZNA.
            > > M
            >

            Mało ludzi??/To dlaczego od pół roku nie mogę dorwać w bibliotece ani jednego
            egzemplarza???????????
        • violalask Re: RE: Guareschi i DON CAMILLO 02.08.01, 11:36
          A widzieliście ekranizacje Don Camilla? Z Fernandelem w roli głownej. Cudowne!
      • Gość: Akte Re: książka na dołki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.06.01, 12:16
        Gość portalu: cleo napisał(a):

        > poza tym seria opowieści z Narni C.S. Lewisa

        Ucieszyłam się, że ktoś wymienił C.S.Lewisa. Ciekawa jestem , czy znasz i co
        sądzisz o opwiadaniach fantastycznych dla dorosłych czyli o trylogii
        międzyplanetarnej (Z milczacej planety, Perelandra, Ta ochydna siła)? Pozdrowienia

        • Gość: cleo Re: książka na dołki IP: *.man.polbox.pl 08.06.01, 11:08
          nie znam, to też napisał Lewis?
          • Gość: Akte Re: książka na dołki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.06.01, 15:31
            Gość portalu: cleo napisał(a):

            > nie znam, to też napisał Lewis?

            Napisał, w Polsce, wydanie, które czytałam ukazało się na przełomie lat
            osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Jeżeli będziesz miała ochotę na
            przeczytanie czegoś do przemyślenia to polecam.Pozdrowienia

            • mademoiselle Re: książka na dołki 01.08.01, 19:34
              Po tym jak przeczytałam w dzieciństwie i tzw okresie dojrzewania setki razy
              Kroniki Narni odkrywam teraz Lewisa-filozofa. Czy zauważyłaś zresztą ile w
              Opowieściach z Narni wątków biblijnych i koncepcji filozoficznych.
              Ostatnio wpadłam na "Bóg na ławie oskrżonych" i na "Cztery miłości".
              Pozdrawiam
    • Gość: zbyszko Re: książka na dołki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.01, 22:37
      najlepszy zestaw na dołki:

      sylvia plath
      nowelki konopnckiej
      grudziński


      • Gość: Mania Re: książka na dołki IP: *.ceu.hu 09.06.01, 17:11
        ale masz wisielcze poczucie humoru, zbycho
        jesli w najblizszych dniach gwaltownie podskoczy odsetek samobojstw w pewnym panstwie w
        Europie Srodkowej, to wiadomo bedzie od razu, czyja to sprawka...
        pozdrawiam z okiennego parapetu, M
        • Gość: Oicug Re: książka na dołki Do Mani IP: 212.191.70.* 09.06.01, 19:04
          Kontynuuj powiesc . Niezle sie zapowiadasz .
          Pozdrawiam.
    • Gość: axamitka Re: książka na dołki IP: *.punkt.pl 21.06.01, 00:00
      popieram tych powyżej: Don Camillo oddołowuje:)))
      a dlaczego nikt mi nie powiedział, że "Nędznicy" V. Hugo są tacy świetni? na
      dołki - rewelacja! to moje najnowsze odkrycie, polecam.
    • mademoiselle Re: książka na dołki 01.08.01, 19:37
      Na dołki polecam "Weronika postanawia umrzeć" Coelho. Mnie postawiła na nogi
      gdy byłam w całkiem niezłym dołku.
      Bardzo pocieszająca (gdy przestajesz wierzyc w miłość na przykład) jest "Ciało
      niczyje" Kofty.
    • violalask Re: książka na dołki 02.08.01, 11:39
      Czytaliście "Zabić drozda" Harper Lee? Mnie pomaga ciepło i wiara w ludzi, jaka
      promieniuje z tej książki. I wiara, że możemy sie nawzajem rozumieć
      • Gość: Mania Re: książka na dołki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 11:21
        A ostatnio odkrylam niejakiego Stanislawa Wiecheckiego, psed. ''Wiech''. Bardzo
        smieszne kawalki o ''warsiawce'' szabrownikow, roznych panow Mańków, Teosiów i
        innych. Jezykowo jest to niepowtarzalna próbka miejskiej gwary, a fabuly tez
        swiadcza o wyskokowej fantazji pana W.
        pzdr
        M
        • Gość: aga Re: książka na dołki IP: 141.61.17.* 03.08.01, 18:13
          a propos powrotow w dziecinstwo:
          ''Rekreacje Mikolajka'' Sempe i Goscinny, + inne z serii
          rewelacja o chlopcach w wieku wczesnoszkolnym
        • Gość: paul Re: książka na dołki IP: *.tucson1.az.home.com 05.08.01, 19:07
          Absolutnie i bezdyskusyjnie "Mikolajek" !
          I dalej "Joachim ma klopoty ", "Wakacje Mikolajka ", "Rekreacje Mikolajka"oraz
          chyba "Mikolajek i inne chlopaki ".Najbardzij kochalam Alcesta i Ananiasza...
          • Gość: ashya Mikołajek forever oraz... IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 00:09
            "Ania z Zielonego Wzgórza" (wszystkie tomy do momentu "Ani ze Złotego Brzegu"),
            Jeżycjada (do "Pulpecji"), Chmielewska czyli "Lesio","Dzikie białko","Całe
            zdanie nieboszczyka", "Dzieci z Bullerbyn"(można czytać bez końca),Marquez-"Sto
            lat samotności",Tolkien-"Władca pierścieni","Harry Potter","Mistrz i
            Małgorzata", wiersze Wandy Chotomskiej, J.Brzechwy dla
            dzieci,"Bułeczka",książki o Doktorze Dolitlle,Muminkach,Kubusiu
            Puchatku,Plastusiu,i mnóstwo innych.
            Pozdrawiam "czytaczy", szczególnie tych dużych, którzy chętnie wracają do
            książek z dzieciństwa.
    • Gość: beldin Re: książka na dołki IP: *.opole.dialup.inetia.pl 05.08.01, 22:33
      Zawsze chetnie powracam do Wladcy Pierscieni , ostatnio tagze do calej wielkiej seri Dawida Edginsa.No i zawsze sa ksiazki Staszka Grzesiuka.A z nowszych , wspaniala lektura na dolek jest seria ksiazek Janet Evanovich , dzienniki Briget Jons nie maja przy niej szans:))))))).
      • gepe Re: książka na dołki 03.09.01, 21:21
        Jak mam ''dołek'', sięgam po Asterixa.
        Poza tym polecam książkę ''dla dzieci - nie dla dzieci'' pt. ''Sceny z życia smoków'' Beaty
        Krupskiej. Juz nie raz z ''dołka'' wyciągnęła mnie żaba w pepegach i Smok Zygmunta :)).

        gepe
        • acepl Re: książka na dołki 10.09.01, 09:09
          Coś Terry Pratchett''a? Z serii "Świat Dysku"...
        • Gość: m. Re: książka na dołki IP: 10.0.126.* / *.centrala.pbk.pl 13.09.01, 11:02
          nie sadzcie po pozorach, ale ....... Hlasko - prawie wszystko.
        • Gość: dina Re: książka na dołki IP: 195.116.167.* 07.10.01, 20:00
          gepe napisał(a):

          > Jak mam ''dołek'', sięgam po Asterixa.
          > Poza tym polecam książkę ''dla dzieci - nie dla dzieci'' pt. ''Sceny z życia sm
          > oków'' Beaty
          > Krupskiej. Juz nie raz z ''dołka'' wyciągnęła mnie żaba w pepegach i Smok Zygmu
          > nta :)).
          > Żaba w Pepegach to moja siostra( bo ma pryszcze na plecach i kulki na palcach)
          a Makrauchenia to niestety ja!!!!!A wiesz, że kiedyś żyły takie zwierzęta ( teraz
          kopalne) co się nazywały makrauchenia jakiśtam i nawet z profilu podobne do tej
          zksiążki?
          > gepe

    • Gość: est Re: książka na dołki IP: 148.81.118.* 31.08.01, 12:06
      Nie bede oryginalna, jesli powiem, ze "Blekitny zamek" Montgomery i ksiazki
      Chmielewskiej, wszystkie, choc w pierwszej kolejnosci "Wszystko czerwone" :)))
      No i niesamowite Muminki, ktore ponownie odkrylam juz po dwudziestce :))
    • Gość: nocka Re: książka na dołki IP: *.jmk.lodz.pl 31.08.01, 15:16
      Z dzieciecych dni "Tajemniczy opiekun" autrostwa Webster, mam takie staaaare
      poprzedniopokoleniowe wydanie, standardowo ubawiam sie przygodami weterynarza
      Herriota i Agatha Christie. Czy ktos czytal ksiazki Ewy Lach - Zemste rodu
      Sawanow znalam niemal na pamiec. a z wiekiem okazalo sie, że Czarodziejska Gora
      to bardzo dobrze nastrajajaca lektura:-) pozdrawiam
    • Gość: kay Re: książka na dołki IP: *.brzezno.gda.pl 07.10.01, 19:35
      Poza Chmielewską, Musierowicz, Mikołajkami, Austen, które zostały wymienione
      już wcześniej, dorzuciłabym jeszcze "Daisy Fay i cudotwórca" Fannie Flagg.
      • Gość: Scout Re: książka na dołki IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 13.10.01, 22:17
        Macie racje, najczesciej sa to ksiazki z dziecinstwa
        lub wczesnej mlodosci.
        Harper Lee "Zabic drozda", znam ja prawie na pamiec,
        cytowalismy ja sobie z bratem na wyrywki, czczegolnie
        fragment: "podaj ten polmisek, z ta psiakrew szynka".
        Stad zreszta ten moj nick, tak brzmialo przezwisko
        glownej bohaterki w oryginale, tlumacz uzyl "Smyk".
        Shirley Jackson "Zycie wsrod dzikusow" i "Poskramianie
        demonow"
        Joanna Chmielewska "Lesio", "Wszystko czerwone"
        i "Cale zdanie nieboszczyka"
    • Gość: natalii Re: książka na dołki IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 10:43
      ja na dolki uwielbiam j.r.r tolkiena, ' mala ksiezniczke' i 'tajemnnniczy
      ogrod' f.h.burnet, 'panne irke' i 'dzikuske' i.zarzyckiej, wszystkie 'anie..',
      'narnie', powiesci jane austen, i ksiazki j.carrola
      • Gość: zgaga Klina klinem!!! IP: *.eranet.pl 19.10.01, 14:18
        ... i poczytaj sobie Wojaczka. Świadomość, że może być znacznie gorzej na pewno
        poprawi Ci nastrój :-)))
    • Gość: Mia do majja IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 21:31
      kiedy zobaczyłam tylko temat, już miałam w głowie "Błękitny Zamek":) a tu Ty
      piszesz własnie o nim. Bardzo miło, że o nim wspomniałaś. Dziękuję:)
    • Gość: zaga Re: książka na dołki IP: 62.244.141.* 25.10.01, 11:41
      Polecam "Książki najgorsze" Stanisława Barańczaka. Jedna z najzabwniejszych
      książek, krórą przeczytałam. Wracam do niej bardzo często.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka