Gość: Dzikikamien
IP: 80.55.5.*
12.02.05, 06:22
wczoraj przeczytalem tego najnowszego hita w calosci i czuje niedosyt- to
jest ta rewelacja literacka tego roku? Widze, ze Lipszyc i PDW i Stasiuk
zachwyceni ale ... Jak dla mnie slabizna- poza dialogami 'ciot', jezykowo
odkrywczymi i anegdotkami to nic ciekawego- juz lepiej bylo napisac reportaz
i zostac 'Wojciechem Jagielskim' pikiet ... Ta ksiazka , podobnie jak w
latach 60tych ksiazki o 'warszawce' Fryku, dziewzcynach z Targowka, zaleca
sie jedynie sensacyjnoscia bohaterow /w stylu- och, ajkie oni prowadza dzikie
zycie!/ ... Nie wroze Witkowskiemu kariery bo nie jest dobrym pisarzem, tak
uwazam, dla porownanie podczytalem fragmentami wojne polsko-ruska, przy
lubiewie to jak haust swiezego powietrza ... zreszta Maslo uziela nawet
inteligentniejszych wywiadow ... no ale na plus 'lubiewo' jest ladnie wydane,
fajna okladka i czcionka .