mmistique
18.02.05, 19:57
Parę lat temu jako osoba bardzo niedorosła popełniłam pewien utwór, który ze
względu na objętość należałoby nazwać chyba mikropowieścią. W euforii
tworzenia wysłałam go nawet w parę miejsc. Odpowiedzi, bardzo sympatyczne,
ale niestety odmowne, dały mi sporo do myślenia i teraz, po nabraniu
niezbędnego dystansu, zabieram się do pracy od nowa.
Rezultaty na bierząco w blogu, do którego link znajduje się w sygnaturze.
Bedę wdzięczna za każdy komentarz.