IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.05, 18:44
dlaczego zawsze kiedy reklamuja mi ksiazke jako najlepsze najwspanialsze
najglebsze etc. dzielo jakie kiedykolwiek czytalam wychodzi z
tego..delikatnie mowiac-kupa.tak bylo z 11 minut tak bylo ostatnio z
achaja.zbyt dluga saga o meskiej acz uwodzicielskiej dziwce,niewolnicy
zolnierzu,ksiezniczce,cesarzowej i bog wie kim jeszcze naprawde mnie
rozczarowala.i nawet dobilam do 2 tomu ale tylko po to zeby sobie moc
poszydzic ze zlotych mysli i barwnych opisow
typu "szarzaaaaaaaaaaaaaaaa...cwal!!!!!".czy komus to sie w ogole podobalo?
Obserwuj wątek
    • braineater Re: achaja... 13.04.05, 19:43
      mnie sie podobało - i to tak całkiem poważnie. Tak jak podoba mi sie Rambo i
      filmy z Dużym Arnoldem. Kwestia nastawienia po prostu - a jeśli ktoś Ci
      reklamował Achaję jako głebokie, wspaniałe dzieło, to zdecydowanie poslij go do
      lekarza, bo ta akurat książczyna ma byc totalnym czytadłem do pociągu, powinna
      byc czytana po pijaku i najlepiej na survivalowym obozie - wtedy pokazuje
      wszystkie swoje uroki. A poza tym jako dziewcze, Ziemiańskiego powinnaś omijać
      szeeeeeeeeeeeerokim łukiem:)To zdecydowanie proza dla ludzi rozkoszujących sie
      polskim kinem sensacyjnym i dialogami chopoków spod bloku.
      Co nie zmienia faktu, że przeczytałem szybko całośc i przyjemnośc z tego tez
      miałem.
      Pozdrowienia:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka