broch
25.04.05, 14:41
Buszujac ostatnio po zakurzonych polkach miejskiej biblioteki trafilem na
nastepujaca pozycje:
"The Kamapua a Literature: The Classical Traditions of the Hawaiian Pig God As
a Body of Literature" John Charlot
I tak sobie pomyslalem czy swinia jest wystarczajaco reprezentowana w
literaturze? Ostatecznie wiele Jej zawdzieczamy (kotlety wieprzowe mmmm.. pycha)
Zaczalem sobie przypominac co o swiniach czytalem i slyszalem:
Farma zwierzeca Orwella (swinia dyktator)
Kubus Puchatek - swinia piglet
O trzech malych swinkach - bajka
Diary of the War of the Pig Adolfo Bioy Casares (wlasnie wypozyczylem, wyglada
interesujaco bo swinia w tytule)
Swinka - moje ulubione sluchowisko Marcina Wolskiego. Chyba szczyt swinskiej
literatury.
Charlotte's web - u mojej corki na polce - o swinskiej przyjazni
Chcialbym sie dowiedziec czy czytacie swinska literature, jesli tak to dlaczego.
Czytacie te literature ze snobizmu czy tak sobie oraz czy jest sie snobem bo
czyta sie swinska literature? I wreszcie czy czytanie o swiniach ze snobizmu
jest o.k. czy tez moralnie watpliwe?
Czy uwazacie ze o swiniach nalezy pisac wiecej?
I co w ogole o swiniach sadzicie