09.07.02, 17:27
Jesli Masz pytania do wszechpoteznego ale brak jest odpowiedzi , jesli
opowiadasz sie za synonimem horroru S.Kinga , ale nie mozesz znalezc tego
slynnego klucza grozy i jesli ostatnie nudne szmiry M. Crichtona powoduja u
Ciebie niekontrolowane zjawisko dlubania w nosie i chore pomysly zaciagniecia
sie do organizacji terorystycznych to polecam ksiazke Michaela Cordy
pt. "Lucifer ". Dobra bajeczka o pogoni za dusza po smierci mlodego doktora w
enklawie strasznego diabla.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hmm Re: LUCIFER IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 10:57
      Co to znaczy "synonim horroru S. Kinga"?
      • glory Re: LUCIFER 11.07.02, 11:55
        zaraz ,
        jak by tu ujac,
        hmmm a ha!
        Mam. Rano auto nie chce Ci zapalic. Spieszysz sie . Zaczynasz klnac.
        Nie ! Nie! Ty tego nie robisz . Ty nie masz CIEMNEJ STRONY tego zboczenca
        GERALDA ! Nie klniesz do swojego starego grata.
        Bo TO jest twoja na zawsze ukochana CHRISTINE!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka