Gość: lilka
IP: *.toya.net.pl
24.05.05, 23:53
Do poezji Grochowiaka przekonac się nie moge, jest kostropata i czasem wyglada
tak, jakby myśl, nie miesciła sie w słowach. Natomiast proza jest zaskakująca.
U większości pisarzy, zakonczenie rozczarowuje, u Grochowiaka, na końcu jest
po prostu wybuch. "Chłopcy" to opowieśc o przemijaniu, starości, odrzuceniu,
braku szacunku i nierespektowaniu potrzeb ludzi starych. To wszystko było,
natomist to, czego nie było, to scena końcowa...wypadasz z roli i nie masz
gdzie wrócić, powroty są niemozliwe. Życie i tworzący je ludzie, są jak masa
plastyczna, natychmiast wypełniajaca wolne miejsce. Każdy bunt przeciw
ustalonemu porzadkowi, wyrzuca nas poza nawias tak, jakbyśmy przestawali istnieć.
Czy ktoś to odebrał podobnie, czy może to ja cos tworzę?