Gość: bill IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.05, 23:16 Dość dawno przeczytałem "Życie Pi". Teraz 4 opowiadania z tomu "Historia rodziny Rocamatio". Mnie się podoba. Czy ktoś czytał ostatnią powieść - "Ja"? Co o niej sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: iica Re: Yann Martel IP: *.netmaniak.net / 82.160.18.* 16.07.05, 10:26 "Życie Pi" bardzo mi się podobało. Tym chętniej sięgnęłam po "Ja" - i niestety zawiodłam się :/ Pomysł bardzo ciekawy, ale moim zdaniem autorowi nie udało się go w pełni wykorzystać. W sumie nie chciałabym za wiele pisać, żeby nie zepsuć wrażenia tym, którzy dopiero zamierzają przeczytać tą książkę... Każdy powinien sam ocenić. Więc może tylko tyle: spodziewałam się czegoś głębszego psychologicznie, temat zmiany płci daje duże możliwości na tym polu (dylematy bohatera, próba odpowiedzi na pytanie o źródło różnic między płciami, itp...). Niestety. Wyszła z tego dość prosta historyjka obyczajowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: Yann Martel 29.07.05, 15:24 "Życie Pi" było dziwaczne, moim zdaniem. Nużąca, chociaż trzymało w napięciu, rozwiązanie mialo efektowne (efekciarskie, jak kto woli), ale po jakims czasie wrażenia po przeczytaniu tej książki zaczynają odpadać, łuszczyć się. W "Ja" niemalże zaszokowała mnie reakcja bohatera, a wtedy już bohaterki na jego zmieniającą sie płeć. Reakcja niemal żadna, bo postać zaauważając jakieś tam zmiany w sobie, pewngo dnia budzi się i stwierdza- tak, jestem kobietą - i tyle. nie ma w tym ani zdziwienia, ani szoku, ani fascynacji, ani strachu (każdą z tych reakcji potrafię sobie wyobrazić). Heh, może ta postać jest dojrzalsza od co niektórych swoich czytelniczek(czytelników) :)) Przez ten brak genderowych obserwacji (co to było za pole do popisu), tudzież ich zminimalizowanie do ilości nieuchwytnych pod co słabszym mikroskopem, "Ja" wydaje się sztuczne i niezbyt prawdziwe. Taka przyjemna, momentami zabawna obyczajowa książeczka, co to można, ale nie trzeba przeczytać :) Odpowiedz Link Zgłoś