Dodaj do ulubionych

cegła od deski do deski

19.07.05, 15:43
Mam ambitny plan przeczytania całej "Europy" Davisa. Ponad 1000 stron.
A wam zdaża się czytać takie cegły od deski do deski?

pozdraiwaM.
Obserwuj wątek
    • ofira Re: cegła od deski do deski 19.07.05, 15:50
      Zdarza. Na przykład "Europę" Daviesa :)
      Trochę skupienia wymaga, i czasu też, ale czyta się bardzo dobrze. Warto :)
      Z innych cegieł to czytałam ostatnio G.R.R.Martina, też świetnie pisze.
      A można w ogóle zaliczać książki grube, lecz przeczytane bez chwili nudy, do cegieł? Słowo "cegła" kojarzy mi się raczej z książką telefoniczną.
    • zaba_pelagia Re: cegła od deski do deski 19.07.05, 16:30
      Zdarza.
      A co to jest cegła, twoim zdaniem? Gruba ksiązka? Bo kiedyś cegłami nazywano
      raczej nudziarstwo, np. dzieła zebrane Józefa Wissarionowicza albo podrecznik
      zasiewów wiosennych. A "Europa" chyba nudziarstwem nie jest?
      • marjanna1 Re: cegła od deski do deski 19.07.05, 17:35
        Zdarza sie. Wlasnie czytam "Powstanie '44" Davisa. :)
    • Gość: crazy.berserker Re: cegła od deski do deski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 20:09
      "Bastion" Kinga chociażby
      • Gość: Aga Re: cegła od deski do deski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 07:42
        Jeśli ktoś nazywa książkę Daviesa cegłą, to nie rozumie znaczenia tej
        etykietki. Cegła to grube, przeraźliwie nudne i nie do czytania tomiszcze
    • sto100 Re: cegła od deski do deski 20.07.05, 11:44
      Jasne, z obowiązku.Ale cegły się nie rozumie, bo zrozumieć nie można.Z założenie może nie, ale z czytania alsolutnie i w pełni.Czytałam taką na studiach,już autora nie pamietam,autor pewnie tez nie pamieta, a może nie chce.Była to słynna ekonomia polityczna socjalizmu.I trzeba było jeszcze po przeczytaniu zdać egzamin.O matko kochana,jak mawia Alutka.To była cegła
      • sutekh1 Re: cegła od deski do deski 20.07.05, 13:21
        cegła to projekcja naszej niemocy.ole!
        • marjanna1 Re: cegła od deski do deski 20.07.05, 13:33
          No to w takim razie ja nie czytam cegly.
          Przepraszam.
    • gatta13 Re: cegła od deski do deski 20.07.05, 17:41
      Widzę, że pojawiły się tutaj różne definicje słowa "cegła", więc rzeknę jedynie, że uwielbiam grube książki. :))

      P.S. Mój kot też lubił, ale konsumował je bardziej dosłownie.
    • umbradomini1 Re: cegła od deski do deski 20.07.05, 17:43
      Cegły sa najfajniejsze:)
      Taka "Wojna i pokój" albo "W poszukiwaniu straconego czasu" (jestem na razie na
      4 tomie)
    • zirael1 Re: cegła od deski do deski 20.07.05, 19:45
      Grube książki są najlepsze. A czytało się, czytało... Ot, choćby "HP i Zakon
      Feniksa". W tej chwili drugi raz w trakcie cyklu Zelaznego o Amberze (10 tomów,
      ale każdy po 150 stron a jestem już przy "Ręce Oberona"). A jeśli chodzi o
      "cegłę - coś potwornie nudnego"...nie czytam nudnych książek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka