Dodaj do ulubionych

Vargas Llosa POCHWAŁA MACOCHY

IP: *.chello.pl 20.07.05, 14:59
Moja przygoda z Vargasem rozpoczela sie od "Pochwaly macochy". Moze nie byl
to trafny wybor ale na szczescie zbyt latwo i szybko sie nie poddaje. Czy Was
nie zniechecilo WYDALANIE, DOMYWANIE KAZDEGO CZLONKA no i ten WSZECHOBECNY
ZAD traktowany z atencja niemalze jak sacrum (profanacja nastapila podczas
przygody z Atlasem) ? Sporo w zyciu przeczytalam jednakze do tego stopnia
naturalistycznej ksiazki jeszcze nie mialam w reku. Coz teraz czeka na
mnie "Rozmowa w katedrze" ktora wg Krzysztofa Mroziewicza zasluguje na Nobla.
Obserwuj wątek
    • edavenpo Re: Vargas Llosa POCHWAŁA MACOCHY 20.07.05, 18:12
      Z przeintelektualizowanej prozy latynoamerykanskiej llosa najbardziej mi sie podoba.

      W kulturze latynoskiej duzy zad jest mile widziany (vide J.Lo) wiec stad te ciagle odnosniki do tego zadu.

      Pochwala macochy b. mi sie podobala. Obsesyjne przytaczanie przykladow fizycznosci, cielesnosci (ow
      zad, opisy ciala, i spraw fizjologicznych Don Roberto) mialo podkrerslic zmyslowosc i sklonnosc do
      grzechu bohaterow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka