Dodaj do ulubionych

Niebezpieczne związki

05.08.05, 13:43
Jak Wam się podoba? A film z Malkovichem?
Obserwuj wątek
    • Gość: LeonKieres Re: Niebezpieczne związki IP: 193.0.117.* 05.08.05, 13:52
      podoba - niepodoba,
      wymyśl jakieś ciekawsze pytanie, bo o gustach ciężko polimeryzować
      LK
      • Gość: cecylia Re: Niebezpieczne związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 15:16
        polimeryzowac- dobre, nie znalam ;)

        markiza tez ma idolka jest
        aha, no a knizka wartosciowa jest poza tym, bo pokazuje ze ludzie 'w pewnym
        wielu' tez moga sie bawic i byc wyluzowani- obecnie stac na to tylko
        nastolatkow, i to z gimnazjow, wspolczeni 20- i 30-latkowie to takie powazne
        zblazowane trupy,
        hej!
        • Gość: aga Re: Niebezpieczne związki IP: *.toya.net.pl 06.08.05, 14:26
          Bohaterowie książki byli bardzo młodzi , to Frears dobrał starszych aktorów.
          • bdx65 Re: Niebezpieczne związki 06.08.05, 19:56
            Gość portalu: aga napisał(a):

            > Bohaterowie książki byli bardzo młodzi , to Frears dobrał starszych aktorów.

            Wydaje się, że tylko Close jest zbyt dojrzała do tej roli, no i niepiękna, a
            tak się nią zachwyca Valmont.
            • Gość: aga Re: Niebezpieczne związki IP: *.toya.net.pl 07.08.05, 15:01
              Malkovich też nie był już taki młody :) Żałuję ,że nie dane mi było zobaczyć
              Rickmana w roli Valmonta. Uwielbiam go :) Close świetnie zagrała salonową
              manipulatorkę chociaż rzeczywiście fizycznie kompletnie nie pasuje do roli.
    • another_story Re: Niebezpieczne związki 05.08.05, 13:53
      Markiza de Merteuil to moja idolka ;).
    • Gość: Aga Re: Niebezpieczne związki IP: 194.146.128.* 05.08.05, 14:51
      Jest jeszcze druga wersja, kręcona niemal jednocześnie - z Colinem Firthem.
      Kompletnie inna i niemal komediowa;)
      A sama ksiązką świetna.
    • kawa_malinowa Re: Niebezpieczne związki 05.08.05, 17:10
      Film niezly, ale ksiazka bije go na glowe :)
      Ach, szkoda, ze sztuka korespondencji zanika, szkoda :)
      Ach, Valmont :) Markiza tez niczego sobie.
      • Gość: jo-asiunka Re: Niebezpieczne związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:20
        Ja też bardzo lubię te ksiażkę... Od razu ma się ochotę napisać do kogoś
        sążnistą epistołę...
        • Gość: Aga Re: Niebezpieczne związki IP: *.gorzow.mm.pl 07.08.05, 07:47
          I tak macie szczęście, że nie oglądaliście związków w pewnym polskim teatrze.
          Reżyser przeniósł akcję w lata XX minionego wieku i to był jedyny jego zabieg
          adaptacyjny. Koszmar, myślę że de la Close się w grobie przewracał z irytacji
          wielkiej.
          • bdx65 Re: Niebezpieczne związki 07.08.05, 17:33
            Gość portalu: Aga napisał(a):

            > I tak macie szczęście, że nie oglądaliście związków w pewnym polskim teatrze.
            > Reżyser przeniósł akcję w lata XX minionego wieku i to był jedyny jego zabieg
            > adaptacyjny. Koszmar, myślę że de la Close się w grobie przewracał z irytacji
            > wielkiej.

            Close to aktorka grająca rolę markizy de Merteuil; autor książki nazywa się de
            Laclos
    • Gość: mamarcela Re: Niebezpieczne związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 14:09
      Wiem, że to wątek o ekranizacjach, ale najpierw będzie o książce. Dzisiaj
      nabyłam drogą kupna "Niebezpieczne związki" dołączone do czasopisma "Cienie i
      Blaski" za całe 2,99. Czaspismo potworne, wydanie badziewiaste, papier
      gazetowy, ale tłumaczenie i wstęp Boya, a CENA !!! Gdyby ktoś nie miał radzę
      się natychmiast zaopatrzyć. Ja kupiłam mimo, że mam - wezmę na wakacje i nie
      będzie mi szkoda -, bo dało mi to motywację do kolejnych odwiedzin u markizy.
      Osobiście kocham Colina Firtha jako Valmonta (zresztą zawsze go kocham). Gwoli
      kronikarskiej dokładności warto nadmienić, że powstała jeszcze młodzieżowa
      wersja NZ z Ryanem Phillippem i Reese Witherspoon zatytułowana "Cruel
      intentions" po polsku "Szkoła uwodzenia" - kultowe dzieło wielu nastolatek. dla
      mnie raczej niezamierzona komedia, zresztą dla mojej osobistej nastolatki
      też.Nie żebym kogoś zachęcała, ale link podaję
      szkola.uwodzenia.filmweb.pl/
      • Gość: naiwna Re: Niebezpieczne związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 20:35
        to ile ta książka dołączona do "Cieni i blasków"? 2,99 zł? za czasopismo z tą
        powieścią? czy chodzi Ci o cenę czasopisma a książka kosztuje osobno??? bo
        oczom nie chce mi się wierzyć...
        • Gość: mamarcela Re: Niebezpieczne związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 20:38
          Razem z książka 2.99. Jest też jeszcze w sprzedaży poprzedni numer z "Rozważną
          i romantyczną" też za 2.99. POzdrowienia.
          • Gość: icowynato Re: Niebezpieczne związki IP: *.inter1.pl / 80.50.60.* 09.08.05, 20:50
            Dzięki za informacje. Niebezpieczne związki kupiłam ale nie mogę znaleźć
            poprzedniego numeru. Czy ktoś wie co będzie dalej?
            • Gość: mamarcela Re: Niebezpieczne związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 20:55
              W sklepie Doro na ulicy Dolnej w Warszawie dzis był,aleczy jutro będzie? w tej
              serii wyszły jeszcze "Wichrowe wzgorza" - kilka miesięcy temu dołączano je do
              ktorejś z cienkich babskich gazet - wtedy za troche więcej. Czy dołączą do tych
              nieszczęsnych Cieni nie mam pojęcia. pozdrowienia
      • annag1 Re: Niebezpieczne związki 10.08.05, 07:39
        Jest jeszcze jedna bardzo dobra ekranizacja telewizyjna z 2003 r. W lipcu była
        pokazywana w TVP1. Obsada: Catherine Deneuve (markiza de Merteuil), Rupert
        Everett (Valmont), Nastasja Kinski (pani de Tourvel), Leelee Sobieski (Cecile
        de Volanges), Andrzej Żuławski (Gercourt). Akcja jest przeniesiona w lata 60.
        XX w. Jeżeli będą powtarzać - serdecznie polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka