Dodaj do ulubionych

przy świetle dziennym

IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 15.08.05, 22:31
O ile parę lat wcześniej czytałam głównie wieczorami, to teraz staram się
czytać tylko w dzień, przy świetle słonecznym. I to nie dlatego, że okulistka
mi to zalecała, bo tutaj okulistów nikt chyba nie słucha, ale codziennie
kombinuję tak, że w dzień staram się czytać, na wieczory zostawiam siedzenie
przy kompie, czy filmy.Chyba polubiłam to światło słoneczne.A wy macie swoje
ulubione pory czytania?
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: przy świetle dziennym 15.08.05, 23:04
      kiedys zawsze czytalem w lozku
      zdarzalo sie, ze tak sie zaczytywalem, ze odkladalem okna przy swietle
      slonecznym (urok posiadania wschodnich okien)
      teraz niestety jak tylko sie poloze z ksiazka, to od razu zasypiam :/
      • Gość: melaine_koina Re: przy świetle dziennym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 23:56
        coś w tym jest, wieczorami i nocami muszę na siedząco, bo zasypiam;
        w dzień jakkolwiek - zawsze dobrze
        • good_morning Re: przy świetle dziennym 16.08.05, 00:36
          ja moge dlugo w noc czytac, jesli dla przyjemnosci, moge byc nawet zmeczona.
          zasypiam tylko, gdy musze czytac cos obowiazkowo (z racji wykonywanej pracy) -
          i to nawet, jesli zmeczona nie jestem. nie zartuje :)
          ale najbardziej lubie czytac zaraz z rana, kawa i ksiazka do lapy...i tak moge
          caly wolny dzien w betach. rzadko mam te mozliwosc , niestety.
          pozdr
          • Gość: melaine_koina Re: przy świetle dziennym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 15:16
            ja niestety usypiam nawet, gdy coś mnie niesamowicie wciąga; wtedy pozycja pion
            i czytam dalej; na leżąco góra do godziny;
            lub strategia wymienna: pion - poziom:)
            • bdx65 zawsze na leżąco 17.08.05, 11:35
              obojętnie, czy przy świetle sztucznym, czy naturalnym;
    • Gość: kromeczka Re: przy świetle dziennym IP: *.broker.com.pl 16.08.05, 14:35
      O tak ja też przy świetle dziennym zdecydowanie.

      --
      www.czytelnia.studioit.pl-forum dobrej książki
    • ydorius w zasadzie tylko w nocy :-) 16.08.05, 15:24

      cały czas, pozostaję wierny przyzwyczajeniom nabytym w dziecięctwie, kiedy to
      czytałem przy latarce (dobrze, że nie przy świeczce) pod kołdrą w nocy. Wszystko
      dlatego, że chciałem sobie w końcu popsuć wzrok, bym musiał nosić okulary (które
      były moim marzeniem). Niestety, wzrok jest chyba jedynym zmysłem, który nie
      doznał uszczerbku, mimo jawnie autodestrukcyjnych działań nań przeprowadzanych.

      A przy świetle dziennym nie bardzo mam kiedy. Gdy wstaję z samego rana koło
      południa, musze pędzić do pracy, a gdy wracam to już zazwyczaj mrok się szarzy
      dookoła.
      Więc czytuję nocami. Często do poduszki.

      A do światła słonecznego mam podejście zbliżone do młodego Beksy :-)

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Pinezka's Potted Meat?
      Incomplete.
      to przez Isabel ślimaki się popłakały
      • kubissimo Re: w zasadzie tylko w nocy :-) 17.08.05, 00:04
        aaaaaaaaaaaaaaaa
        myslalem, ze tylko ja chcialem sie dorobic okularow w dziecinstwie ;)
        niestety mi tez nie wyszlo
        • chihiro2 Re: w zasadzie tylko w nocy :-) 17.08.05, 10:03
          A ja sie niestety dorobilam, choc mama mnie ostrzegala, ze czytanie w nocy po
          kilka godzin dziennie, przy slabym swietle, w wieku, gdy inne dzieci rosna (8-
          11 lat) zle sie skonczy. Skonczylo sie okularami, ale zostalo to poprawione
          laserowa operacja kilka lat temu, po ktorej wzrok mam sokoli. Tak wiec
          wykiwalam slabe swiatlo, za to duzo zyskalam dzieki tym lekturom :)
          • gatta13 Re: w zasadzie tylko w nocy :-) 17.08.05, 20:44
            A ja miałam słaby wzrok zanim nauczyłam się czytać. Co nie znaczy że czytanie przy słabym swietle i siedzenie przy komputerze nie pomoglo moim minusom rosnąć w siłę. :)
            A jeśli chodzi o wspomniane wyżej światło słoneczne, to zdecydowanie wolę deszcz lub chociażby zachmurzenie. Wiecozrem zasypam nad książką, chyba się starzeję. :)
    • chihiro2 Re: przy świetle dziennym 16.08.05, 15:30
      Ja bym chetnie czytala w ciagu dnia, najlepiej w parku, przy rzece, w jakims
      milym otoczeniu. Niestety nie mam za bardzo takich mozliwosci, bo pracuje w
      ciagu dnia i czytac w otoczeniu przyrody (dziennej) mam szanse jedynie w
      weekend. Od dziecinstwa czytam przed zasnieciem i tak tez lubie najbardziej.
      Nie musze juz nic robic, zostaly same przyjemnosci, nic mnie nie rozprasza, mam
      cisze, spokoj, swiatlo lampki nocnej, czasem swiece, czasem tez jakies pachnace
      kadzidelko. A po czytaniu najprzyjemniejsze - sen i sny...
    • kawa_malinowa Re: przy świetle dziennym 16.08.05, 16:20
      Wiem, że za dnia zdrowiej, ale nie dość, że nie ma atmosfery, ktoś cały czas
      chce, żeby zrobić coś do jedzenia, iść coś kupić, porozmawiać (mojego brata
      nachodzi zawsze, gdy mam książkęw ręku), iśc do babci... i takie tam :)

      A w nocy czyta się cudownie. Oczęsta bolą, ale za to klimat niesamowity.
      Ciemno, wiatr wieje, pijacy awanturują się pod oknami :)
    • Gość: magdamusi Re: przy świetle dziennym IP: *.kalisz.mm.pl 16.08.05, 21:48
      wyglada na to ze wiekszosc jednak czyta w nocy, ja tez, nawet nie z braku czasu
      w dzien ale jakos w nocy faktycznie lepiej i cisza... ho ho :))
    • umbradomini1 Re: przy świetle dziennym 16.08.05, 21:51
      Cały dzień, ale szczególnie o zachodzie słońca, gdy pogoda pozwala na tarasie:)
    • donetta Re: przy świetle dziennym 17.08.05, 20:47
      tak, ja także lubię światło dzienne ,zresztą oczy się przy nim tak nie męczą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka