Gość: sla
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.09.05, 13:42
Dzień dobry :-) Dzisiaj mi się zachciało, dla odmiany, czegoś z tego gatunku.
Muszę się przyznać, że raczej nie czytuję literatury fantasy, ale na
szczęście mam w domu jej wielkiego miłośnika i czasem wręcz nie mam wyjścia.
Kiedyś brat podrzucił mi ksiażkę "Głupiec na wzgórzu" i spodobała mi się
bardzo. Innym razem pożyczył "Wojnę o dąb" i tu już moje odczucia dalsze były
od entuzjazmu, ale z przedmowy do tej książki dowiedziałam się, że ten
gatunek to "urban fantasy". Przypomniały mi sie lata młodości, kroniki Narni
i filmy o władcy zwierząt... Niestety brat preferuje raczej klasyczne pozycje
fantazy typu i szli i szli i szli i mieli różne przygody, aż doszli, a ja bym
sobie chętnie jeszcze coś w rodzaju ww. powiesci poczytała. Możecie podrzucić
jakieś propozycje?