danko
13.09.05, 15:57
co to, recenzja? koleś się boi mieć własne zdanie i powiedzieć po prostu
czy książka jest ok. czy nie, taka sobie, czy nawet „dla mnie się podobała/nie
podobała ale jest tak wieloznaczna (czy coś tam) że proszę sobie przeczytać i
samemu wyrobić zdanie”. Owija wszystko w jakieś bzdety, chwali się swoją
erudycją i tym że przeczytał dwie książki tego autora i za cholerę nic z tego
nie wynika. Tak ciężko mieć własne zdanie? Dupa nie recenzent.