Dodaj do ulubionych

Przy jakiej książce najbardziej się śmialiście?:)

    • Gość: pragraf Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.bzmw.gov.pl / 194.30.179.* 25.10.05, 15:16
      Paragraf 22, Kubuś Puchatek, Przygoda fryzjera damskiego i cały Mrożek
    • Gość: MarC Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 15:32
      A co sadzicie o Pilipiuku ??
    • Gość: olaf Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.localdomain / *.wierzbowski.pl 25.10.05, 15:47
      LESIO!!!
    • sw64 Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 25.10.05, 15:53
      Polecam: John Irving "Metoda wodna" ,David Lodge "British Museum w posadach
      drży" ,Hanif Kureisi "Budda z przedmieścia" ,Raymond Queneau "Dzieła zebrane
      Sally Mary".
    • Gość: J Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 15:55
      Musierowicz, Małomówny i rodzina
    • Gość: Mashita Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: 212.190.74.* 25.10.05, 16:49
      "Sceny z zycia Smokow" - ponoc dla maluchow. Ja znam juz na pamiec co
      fajniejsze kawalki. Szczerze polecam na chandre!
    • baabcia Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 25.10.05, 17:05
      Mikołajek czytany przez Irenę Kwiatkowską - kto zgadnie czemu nie można tego kupić?
      A kto pamięta po co kobiecie szydełko?/Chmielewska/
      A z czasów dziecinnych Astrid Lindgren.
      - "Emil do drewutni..." kto pamięta skąd to?
      Lody dla kadrowej......
      • Gość: ~yusta Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 17:27
        Emil z miasteczka(?) Loeneberga, prawda? Nie wiem, czy dobrze napisałam, nie
        znam szwedzkiego. Ach, ten Emil był fajny. A z Lesia b. lubię kawałek o
        ucieczce przed pociagiem -za pierwszym razem wyłam po prostu.
        Chmielewska jest fajna, zwłaszcza ta wczesniejsza.
      • skandaluzja Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 25.10.05, 17:44
        baabcia napisała:

        > Mikołajek czytany przez Irenę Kwiatkowską - kto zgadnie czemu nie można tego
        ku
        > pić?
        > A kto pamięta po co kobiecie szydełko?/Chmielewska/
        > A z czasów dziecinnych Astrid Lindgren.
        > - "Emil do drewutni..." kto pamięta skąd to?
        > Lody dla kadrowej......

        Emil z Loenebergii - ksiazka i film - 3 X TAK : ))
    • skandaluzja Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 25.10.05, 17:26
      Zdecydowanie trylogia Toma Sharpe'a o Wilcie. Polecam.
    • Gość: Ania Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.fonet.pl / 195.117.234.* 25.10.05, 17:57
      Ło matko kiedy ja to wszystko przeczytam!:)))Juz nabralam chrapki na pare
      tytulow. Na poczatek bedzie"Trzech Panow w lodce", potem Nepomucka,
      potem "Zagryziakowie" (z samego tytulu mozna sie pobrechtac)....a potem cala
      reszta:))
      • Gość: Dorka Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.gjpoland.com.pl 25.10.05, 18:29
        W dziecinstwie (choc przyznaje, ze teraz tez zdarza mi sie zagladac)
        uwielbialam wszystkie ksiazki Niziurskiego. Stwarzal galerie niesamowitych
        postaci, np. przestepcy Wienczyslaw Nieszczegolny i Bogumil Kadryll. :)))))) A
        pamietacie jak w "Sposobie na Alcybiadesa" chlopcy nazywali karmienie kur
        woznego (robili to w celu uzyskania jego zyczliwosci)? Skladanie daniny bogowi
        Ptah! Wspaniale poczucie humoru i niesamowita wyobraznia!
        A z nowszych ksiazek dla starszych "dzieci" polecam Wam ksiazki Ewy
        Bialoleckiej: Tkacz iluzji i reszte ksiazek z tego cyklu. Fantasy pelne humoru,
        choc z malymi smuteczkami rowniez. Pozdrawiam!
    • Gość: ania:):) Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.softstar.info / *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 18:25
      mnie najbardziej rozmieszaja i porawiaja nastroj obydwie czeci dziennika
      bridget jones:)!!!
      • dziobakowa Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 25.10.05, 18:46
        1. "dobry omen" spółki prattchet/gaiman, koniecznie w oryginale. przy pierwszym czytaniu popełniłam błąd i wzięłam do pociągu... ja dostałam czkawki ze śmiechu, a współpasażerowie patrzyli na mnie, jakbym z księżyca spadła. coś REWELACYJNEGO!!!!! :] dialogi między Pewnym Aniołem i Pewnym Demonem od pierwszej do ostatniej strony rozkładają na łopatki...
        2. cały "świat dysku" prattcheta, również w oryginale. efekty - patrz wyżej. :] ŚMIERĆ i bagaż będę kochać na wieki! :]
        3. "autostopem przez galaktykę, trylogia w pięciu częściach". marvin jest moim życiowym idolem...

        a z klasyki - oczywiście:
        4. szwejk!!!!!!!!
        • vatzky007 Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 25.10.05, 19:16
          No... moi drodzy, powtarzają się tu nazwiska klasyków tubylczych a nikt jeszcze
          nie wspomniał o takich hiciorach: Staszek Broszkiewicz <Taniec kogutów> i
          <Takie buty>, zbiorki opowiadań, ale ostrzegam, osoby o słabych nerwach i braku
          kontroli na przeponą mogą nie przeżyć tego doświadczenia. Zwłaszcza opis
          stworzenia świata: "dziesiąty miliard ci stuknął Gabryś a głupiś jak Lucyfer"
          to do Archanioła Gabriela (moge się mylić w szczególikach) i z pierwszego
          zbiorku "Ostatni salut brygadiera Greena" albo "Sąd". Ponadto Janek Meissner
          (nota bene brat Tadka opisywanego w "Znaczy kapitanie") i jego <Opowieści
          pogodne> a także <Wiatr w podeszwach>, rewelka ;o))))) A na deser, i tu
          zabijcie mnie, ale ktoś z pewnością pomoże, nie pamiętam w tej chwili autora,
          <Opowiadania o Leninie> i tego samego <Niebieska księga> złośliwy prześmiewca
          nepu za co, o ironio, dostał nagrodę leninowską ha ha ha... z tym że to dzisiaj
          prawdziwe białe kruki... ;(
          • skandaluzja Vatzky, a to nie byl... 25.10.05, 19:38
            Zoszczenko ? Polecam jego opowiadania z okresu NEP-u.
            • innuit Re: Vatzky, a to nie byl... 26.10.05, 14:10
              Zoszczenko jak najbardziej był to. uwielbiam! tekst : "ciekawe, czy mają tu
              wodociąg" pada u nas zawsze, kiedy rozmowa się nie klei. A "przyznaję,
              obywatelu psie, kradłem"???
              polecam też "Okrążmy świat raz jeszcze " Tadeusza Perkitnego bo wszystkie inne
              najśmieszniejsze już wymienione
              • skandaluzja Re: Vatzky, a to nie byl... 28.10.05, 13:33
                To jeszcze Awerczenkę proponuję i Grodzieńską.
    • Gość: mirmił Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 19:53
      To może śmiesznie zabrzmi bo stary d... jużjestem ale jest taka książka
      Pięć przygód detektywa Konopki. Toż to dla dzieci a dowcip jak w filmach z
      Leslie Nielsenem. Naprawdę pocieszna.Może ktoś czytał.
      • onnanohito Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 25.10.05, 20:10
        Tylko TRZY osoby wspomniały Irvinga - a szkoda - nigdy i z niczego tak nie
        wyłam - Irving jest uczniem Kurta Vonneguta, który jest też moim idolem

        Moja lista:

        1/ John Irving:
        - Świat wg Garpa
        - Hotel Newhepshire (ludzie - pies bonkers, który ciągle pierdzi ... )
        - Metoda wodna
        - Modlitwa za Owena
        - i najśmieszniejszy Syn Cyrku - czad!!!!!!!! dzieje się w Bollywood

        2/ absolutnie CAŁY (czyli jakieś 30 pozycji Kurt Vonnegut), ale
        najśmieszniejsze;
        - Śniadanie Mistrzów
        - Syreny z Tytana
        - Slapstick

        3/ Chmielwska - ale tytuł, którego nikt nie wymienił (?):
        - zwyczajne życie
        - duch
        - większy kawałek świata

        4/ Don Kichot, ale wyłącznie w tłumaczeniu Boya-Żeleńskiego - proszę, nie
        zrażajcie się - spróbujcie!!!! posikacie się :-)))

        5/ Kubuś Fatalista i jego Pan - bóle brzucha przez dwa dni :-)

        na razie tyle ...
        • blablibla Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 25.10.05, 21:02
          Terry Pratchett:
          Straż! Straż!
          Zbrojni
          Na glinianych nogach
          Bogowie, Honor, Ankh-Morpork.
          Ale zasadniczo to cały Pratchett :)
        • Gość: Lania "Syn Cyrku" Irvinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 17:15
          Zgadzam się w 100 proc.,że Irving/dla mnie cały/,uwielbiam te jego
          niezwykłe,pokręcone historie i postaci nie z tej ziemi."Syn Cyrku" to najlepsza
          książka,jaką kiedykolwiek czytałam,nie tylko ze względu na humor.Pochłonęłam
          tomisko dwukrotnie i na pewno kiedyś jeszcze do niego wrócę.
          Pozdrawiam
    • Gość: Biruta Zmysly spelzly jej do stop IP: *.171.186.195.cust.bluewin.ch 25.10.05, 21:26
      Cytat z romansu z lat 20, nie pamietam tytulu. Jak czytalam , mialam moze 13
      lat, brzuch bolal mnie b. dlugo ze smiechu
      • jacek1f aaaaaa! Durell - o ziwerzątkach części - zanim 25.10.05, 21:36
        sie zestarzał i zrozumiał, ze to nie wesołe tak chronic zwierzatka..:-)

        I Stworzenia wszelkie duze i inne..:-)
    • robisc nie bede oryginalny 25.10.05, 21:54
      Lesio i Paragraf 22 - obie czytalem po 3 razy
    • bartoszcze trudno sie nie powtórzyć:)) 25.10.05, 23:46
      Pamiętam, że płakałem ze śmiechu czytając:
      - Paragraf 22 - na procesie Clevingera,
      - Trzech panów w łódce.. - zwłaszcza w scenie pakowania:)
      - Alternatywę według Wilta - prawie cały czas ("Co wiesz o dupczeniu
      krokodyli?")
      A czy ktokolwiek wymienił Teatrzyk Zielona Gęś? Nie???? Karygodne:)
    • Gość: Mary Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.impan.gov.pl 26.10.05, 09:27
      "Siedemnastolatek", "Lesio", "Porwanie doni Agaty"
      Boki można zrywać:))))))))
    • mme_crifort Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 26.10.05, 11:46
      świat według Garpa -po rozmowach ze znajomymi doszlam do wniosku że nikt inny się nie śmiał,
      może ktoś z was-ratunku mam wypaczone poczucie humoru
      • bodomlake Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 26.10.05, 13:09
        "Wojna polsko ruska pod flagą biało czerwoną" Masłowskiej, "Skąpiec"
        Moliera...pewnie jeszcze troche tego było...
      • amikina Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 08.01.06, 17:23
        nie martw się z Twoim poczuciem humoru wszystko w porządku. Ja też się nieźle usmiałam, a zwłaszcza z odgryzionego penisa:)... hmm.. chociaż to może ze mną jest coś nie tak??:)
    • judyta8 Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 26.10.05, 13:24
      Wszystko Czerwone jest bezkonkurencyjne. "Pan podrapano na glowa i pani Biala
      Glista ja takoz prosze won". Choc Lesio jest zaraz za.

      Janet Evanovich i jej jedenascie ksiazek o Stephanie Plum, sa komiczne.

      Grochola jest bardzo smieszna, szczegolnie druga czesc o Judycie, gdzie poszla
      ogldac "film o zywieniu".
      • agasiax Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 09.11.05, 09:29
        Przeczytalaś 11 książek Janet Evanovich. Jak je zdobylaś??? Szukam i nigdzie
        nie można ich dostać! Wersja polska. Bardzo chcialabym poczytać jej pozostale
        książki, te co czytalam to najlepsza zabawa!!!
      • agasiax Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 09.11.05, 09:29
        Joanna Chmielewska jest BOSKA!!! Poczytaj też "Dzikie Bialko", też m. in.
        o Lesiu... Nie przestaniesz się śmiac przez tydzień!!!
    • nchyb Książce skarg i zażaleń GSS Społem z 1972 - n/t 26.10.05, 13:51
    • lunatykow_jedenastu Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 26.10.05, 15:32
      A Mowata nikt nie wspomniał. A przecież "Zwariowana łódka" albo "Nie taki
      straszny wilk" wywołują takie spazmy, że trudno potem się pozbierać :)
    • Gość: sla Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 16:04
      Większość tytułów już padło, ale przypomniało mi się przy okazji porządków:
      Jack London "Bellew Zawierucha"- kiedyś czytałam to przynajmniej 2 razy do roku
      i za kazdym razem śmiałam sie strasznie, potem posiałam, no a teraz sie
      odnalazła i sprawdzę, czy dalej działa.
      • jaginger Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 26.10.05, 16:10
        Trzej panowie w łódce oczywiście to-klasyka
        i "Bar McCarthy'ego" Pete'a McCarthy'ego-rzecz o Irlandczykach
        ------------------------
        • Gość: Anka Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 17:02
          To mi przypomnialo Mister Mc Areck i jego biznes.
          Byla taka zabawna kryminałka.Edigeya zdaje sie.
          Poza tym Róze pani Cherington Craig Rice.
          No i Tata,one i ja Manuli Kalickiej.Boskie.
          Czy ktos wspomnial Malpassa/Od czwartej rano?
          I Jilly Cooper Emilia,Octawia i inne z tej serii.Tez byly zabawne.
          Dzieki za pare niezlych tytułow.Zaraz wypozycze.
    • tool7 Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 26.10.05, 20:02
      Prachett, - magowie są nie do pobicia:)))
    • Gość: maska Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.168. / *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 22:19
      Jedyna w swoim rodzaju książka, w której bardzo często parskałam śmiechem,przez
      co nie mogłam jej czytać w tramwaju, to P.Roth i "Kompleks Partnoya":)
    • xxwieczna Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści 27.10.05, 09:08
      Sceny z życia smoków. Bezkonkurencyjne!!!
    • Gość: gburia_furia Re: Przy jakiej książce najbardziej się śmialiści IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.05, 09:31
      polecam autobiografie Davida Nivena "Ksiezyc jest balonem" -
      plakalam i ze smutku i ze smiechu.
    • Gość: maks15 Barańczak Forever IP: *.icpnet.pl 27.10.05, 12:31
      "Ksiażki najgorsze" Barańczaka - cztałem płacząc ze śmiechu z brzuchem obolalym
      niemiłosiernie od paroksyzmów i drgawek ... Porażajaca lektura.
      • annabellee1 Re: Barańczak Forever 27.10.05, 16:46
        Yes!!!! A jego Biografioły np.
        Abelard

        Pewne organa Abelarda
        Nieublagana halabarda
        Losu-tnaca jak zwykle wszystko co podna podlizie-
        Ucieła, czyniac duza przykrosc Heloizie,


        Attyla

        Attyle
        lat tyle
        Raniac jego uczucia zwano Bozym biczem,
        Lecz on pragnal ludzkosc oswiecic,czyli byc jej nie biczem
        a zniczem.

        albo Geografioly

        Jamajka

        Gdzie w sloncu grzbiet swoj gnie Jamajka,
        Tam kwili czajka:-Nie ma jajka!-
        Czajka tak kwili w kazdej chwili,
        Nie stac ja bowiem na goryli;
        Jak bez obstawy strzec sie szajek
        Jamajskich porywaczy jajek?

        Ze to jaczejka,co jajeczka
        Indoktrynuje- to bajeczka.
        Ci terrorysci nabialowi
        Nie zawdzieczaja nic Marksowi,
        Nie łka im mgielka balalajki;
        Wyssac jajka, to cel tej szajki,
        Odkad Jamajka jest Jamajką.
        Jajku Jamajka nie jest bajką.
        I nie ma ni jednego chyba
        Na Karaibach Karaiba,
        Ktory by ,,w dyby''nie rzekl,gdyby
        W trybie diatryby wprawiac szyby
        W dygot okrzykiem,Gdzie bastylia...

        A jeszcze zwierzeca zajadlosc i krowa co byla fioletowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka