maliniaq
02.05.05, 07:25
Dziewczyny, pisałam już do Was o moim kłopocie. Zatrzymała mi się miesiączka.
Ostatnią miałam 13 marca. Przytulanie było koło 30 marca, a więc w dzień
niepłodny i w kwietniu juz miesiączki nie dostałam. Byłam u lekarza, który
wykluczył ciążę (wxcześniej wykluczyły ją 2 testy sikane robione 2 tygodnie
po terminie spodziewanej @), zbadał mnie (bez usg), i stwierdził, że wszystko
jest ok. nie ma stanu zapalnego ani nadżerki, był być może cykl
bezowulacyjny. Dał luteinę 4 razy dziennie pod język na wywołanie okresu i
witaminę E. Niestety, wzięłam już ponad 12 tabletek a @ jak nie było tak nie
ma. Nie odczuwam też kompletnie żadnych dolegliwości, nic mnie nie boli (może
troszkę piersi ale to minimalnie), no i tak sobie żyję bezmiesiączkowo.
Dziewczyny, proszę, napiszcie mi, czy lekarz w badaniu zwykłym ręką i
wziernikiem mógł na 100% powiedzieć, że nie ma ciąży, podczas, gdy byłaby ona
malutka ok. 2-3 tygodniowa? Boję się, że tą luteiną sobie zaszkodzę. 2 testy
też chyba by się nie pomyliły... Boże tak strasznie się boję... Nie wiem co
mam robić. No i jeszcze ta luteina. Brałam ją przy pierwszej ciąży, bo miała
pomóc w zagnieżdżeniu się zarodka w macicy, a teraz ten sam lek biorę na
wywołanie krwawienia??? Pomóżcie moje Kochane, bo oszaleję z niepokoju. Jola.