Dodaj do ulubionych

"Martwa strefa"

02.11.05, 14:23
Jest to ksiażka, którą świetnie mi się czytało. Chociaż nie było w niej
jakiejś zawrotnej akcji. To chyba klimat tej książki sprawił, że nie mogłam
się od niej oderwać. Jednocześnie jest to chyba najbardziej wzruszająca i
smutna książka Kinga. W każdej z jego książek mamy do czynienia ze smutkiem,
z cierpieniem, czy ludzką nietolerancją. Każda też jest na swój sposób
wyjątkowa, tak też jest z "Martwą strefą".

Po przeczytaniu pierwszych 100 stron było mi tak smutno, że przerwałam
czytanie, musiałam opowiedzieć komuś o tym, co przeczytałam, żeby trochę
zmniejszyć przygnębienie. To co spotkało Johnny'ego i Sarę to po prostu
ogromna niesprawiedliwość, które niestety zdarzają się w życiu. Johnny Smith
to jeden z moich ulubionych bohaterów, polubiłam go od samego początku.

Dar jasnowidzenia, którym obdarzony został Johnny po obudzeniu ze śpiączki -
czytelnik może zadawać sobie pytanie, czy to miało rzeczywiście jakiś cel,
czy wg wierzących ludzi rzeczywiście Bóg wyznaczył Johhny'ego do wykonania
jakiegoś zadania. I jak to ujął ojciec bohatera: w jakim świetle go to
stawia, jego, który od samego początku nie wieżył żonie - fanatyczce
religijnej, irytował się i śmiał się z niej?

Namiętne chwile pary bohaterów spędzone w stodole - byłam trochę zdziwiona
ich decyzją, nawet teraz mam dylemat: pięknie umotywowana zdrada, czy coś, co
im się naprawdę należało, co im zabrano. Mimo wszystko, jest to nawet
romantyczna scena :)

Książka godna polecenia...
Obserwuj wątek
    • ziabuchna Re: "Martwa strefa" 02.11.05, 16:39
      witaj- jestem na świeżo po przeczytaniu "martwej strefy". Książka dobra, choc
      mialam poczucie, że czytywalam juz lepsze Kingowskie powieści. Najchętniej
      wracam do tych pierwszych- dla mnie to byly "Wielki marsz", "Lśnienie"
      i "Miasteczko Salem".
      Kingiem pasjonuje sie od conajmniej 10 lat, ale teraz jakoś trochę mniej...
      Dalej kupuję każdą jego pozycję, ale sama nie wiem- może już "wyrastam" z
      Mistrza?
      pozdrawiam- Beata
    • amaranta78 Re: "Martwa strefa" 02.11.05, 17:01
      Jak już pisałam wyżej, w "Martwej strefie" urzekł mnie klimat książki. :)
      Ja z kolei rozczarowana trochę byłam "Miasteczkiem Salem", wiem, że wielu
      czytelnikom podobała się ta pozycja, dla mnie natomiast był to taki zwyczajny
      horror, który niczym mnie nie urzekł, a zakończenie wręcz rozczarowało, choć
      nie powiem, były ze dwa momenty, kiedy się bałam :) Oceniam ją jako średnią.
      Jeśli chodzi o wyrastanie z Kinga, to pomyślałam, że temat zasługuje na nowy
      wątek, bo mnie też to ostatnio nurtuje, dziwnym zbiegiem okoliczności...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka