Kazimiera Szczuka

IP: *.itpp.pl 07.10.02, 23:58
Po obejrzeniu dzisjszych "Dobrych książek "już wiem, co mnie zawsze irytowało
w tym programie - jego współautorka ;-) Wystarczyły człowiekowi trzy miesiące
przerwy, by odzyskał zdolność patrzenia z dystansem...

Koszmarna maniera przerywania rozmówcy, wtrącanie uwag w najmniej
odpowiednim momencie. Pretensjonalność i miny przygłupa. Raz zagubienie a
raz lwia obrona swego zdania. Zapatrzenie na mistrzynię Janion i ślepe jej
naśladowanie - a przynajmniej próba. Doaptrywanie sie na siłę tzw. "kwestti
kobiecej" wszędzie gdzie się tylko da. Rozwaliła mnie komentarzem w GW kiedy
powiedział, że ksiązka Ronikier jest ksiaża o kobietach. Na Boga!

UFF, to już chyba wszystko co mnie irytuje. Czy wy macie podobnie?
    • Gość: eMKa Ja Ją lubię IP: *.chello.pl 08.10.02, 00:13
      Rzeczywiście przerywa ale robi to z wdziękiem.
      Nie wyobrażam sobie tego programu bez p. K.Sz.
      • Gość: pawcio Jest zajebista!!! IP: *.acn.pl / 10.129.133.* 13.11.02, 22:35
        Gość portalu: eMKa napisał(a):

        > Rzeczywiście przerywa ale robi to z wdziękiem.
        > Nie wyobrażam sobie tego programu bez p. K.Sz.
    • ada08 Re: Kazimiera Szczuka 08.10.02, 07:20
      Gość portalu: kropka napisał(a):

      > Po obejrzeniu dzisjszych "Dobrych książek " ...

      Mnie pani Szczuka nie irytuje, czasem bawi :-)

      Rozśmieszył mnie fragment wczorajszych ''Dobrych książek'', w którym
      Kazimiera Szczuka i Tomasz Łubieński rozmawiają o tomiku Marcina
      Świetlickiego:

      Łubieński: - Te wiersze są o niczym.

      Szczuka: - Ależ panie Tomaszu ! Te wiersze są o śmierci !

      Łubieński: - No taaak... ale ta śmierć jest taka .... bezbarwna...
      (...) To jest taki peiperyzm...

      :-)))

      Nocne krytyków rozmowy, że tak powiem :-)

      Wracając do pani Kazimiery: uważam, że jest to kobieta sympatyczna
      i niebrzydka, ale w wyborze moich lektur z jej opinii nie korzystam :-)

      Pozdrawiam

      • Gość: yrden Re: Kazimiera Szczuka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.02, 08:55
        ja wczoraj próbowałam oglądać ten program na jedynce ale zwatpiłam po dwóch
        minutach, własnie ze wzgędu na skłonna do manif, jak je nazywa, Kazię.
        Laska mnie wkurza swoją premądrzałością i tym, ze przynajmniej raz na rok
        pisza o niej w Wysokich Obcaach kreując ja na współczesnego kobiecego mędrca :
        bo w konflikcie z ojcem, bo niepogodzona z zydowskim pochodzeniem, bo od kilku
        lat chodzi na psychoalaizę ( czy lekarzowi tez przerywa? ), bo działa w jakims
        szemranym feministycznym towarzystwie i organiuzuje manify przebrana za własną
        ciotkę z lat 70 .... nie mogę znieśc jej modulowanego głosu i obsesji
        feministycznych....
        dlatego pzrełaczyłam na inny program.
        • ada08 Re: Kazimiera Szczuka 08.10.02, 09:22
          Gość portalu: yrden napisał(a):

          > ja wczoraj próbowałam oglądać ten program na jedynce ale zwatpiłam po dwóch
          > minutach, własnie ze wzgędu na skłonna do manif, jak je nazywa, Kazię.
          > Laska mnie wkurza swoją premądrzałością i tym, ze przynajmniej raz na rok
          > pisza o niej w Wysokich Obcaach kreując ja na współczesnego kobiecego
          mędrca :
          > bo w konflikcie z ojcem, bo niepogodzona z zydowskim pochodzeniem, bo od
          kilku
          > lat chodzi na psychoalaizę ( czy lekarzowi tez przerywa? ), bo działa w
          jakims
          > szemranym feministycznym towarzystwie i organiuzuje manify przebrana za
          własną
          > ciotkę z lat 70 .... nie mogę znieśc jej modulowanego głosu i obsesji
          > feministycznych....

          Ekshibicjonizm jest dzisiaj modny. Przynajmniej w niektórych mediach :-)

          Mnie jej życie niespecjalnie ciekawi i jeśli słucham tego, co
          ona mówi , to oceniam to, co mówi, a nie to , jak żyje, czy żyła.
          A ocena tego, co ona mówi jest u mnie niewysoka. Tak zresztą, jak
          i ocena wypowiedzi pozostałych uczestników tego programu, który
          słaby i nudnawy jest, niestety.

          > dlatego pzrełaczyłam na inny program.

          Pocieszające jest, że zawsze możemy to zrobic :-)

          • Gość: kropka Re: Kazimiera Szczuka IP: *.itpp.pl 08.10.02, 11:20
            Według mnie program jest "kulturalny" ;-) a co najważniejsze POTRZEBNY i
            wypełnia ogromną lukę w programach kulturalnych dotyczących literatury. Jednak
            zawsze po nim czuję niedosyt - według mnie powinien trwać przynajmniej godzinę
            po to, by wszyscy rozmówcy mogli zabarać głos ;-)). Żal mi Beresia - gościa
            naprawdę na poziomie i zawsze mającego coś ciekawego do powiedzenia - średnio
            wypowiada trzy, cztery pełne zdania - potem jest zakrzyczany przez Kazię i
            szalejącego Łubieńskiego. Mam wrażenie, że prez to cierpią omawianie książki.
            Naprawdę intersująco zapowiadała się dyskusja o poezji starszego pokolenia a
            tym samej dojrzalszej, bogatszej w znaczenia - tomikach Hartwig i Różewicza i
            poetą brulionowcem - Świetlickim. Ale nie, oni musieli sie przekrzykiwać, czy
            śmierć opisana przez Świetlickiego jest pozorna, czy też naprawdę poeta umiera
            i do tego patrzy przez brudną szybę ;-)) Adwersarze bardziej skupiają się na
            sobie niż literaturze.

            Tak sobie myśle i dochodzę do wniosku, że Szczuka z Łubieńskim do duet
            narzucony z góry - tzn. - on jej nie lubi programowo - wszystko co powie Kazia
            jest dla niego mało istotne i niepoważne, natomiast ona na stara się mu
            udowodnić, że jednak coś wie o literaturze; Bereś jest na zasadzie dopełnienia
            trójkowego i ma charakter statysty. Może dlatego ten program wygląda, tak jak
            wyląda.

            pozdrowionka
            • Gość: ada08 Re: Kazimiera Szczuka IP: 212.244.189.* 08.10.02, 15:01
              Gość portalu: kropka napisał(a):

              > Według mnie program jest "kulturalny" ;-) a co najważniejsze POTRZEBNY i
              > wypełnia ogromną lukę w programach kulturalnych dotyczących literatury.
              Jednak
              > zawsze po nim czuję niedosyt - według mnie powinien trwać przynajmniej
              godzinę
              > po to, by wszyscy rozmówcy mogli zabarać głos ;-)).

              (...)

              >
              > Tak sobie myśle i dochodzę do wniosku, że Szczuka z Łubieńskim do duet
              > narzucony z góry - tzn. - on jej nie lubi programowo - wszystko co powie
              Kazia
              > jest dla niego mało istotne i niepoważne, natomiast ona na stara się mu
              > udowodnić, że jednak coś wie o literaturze; Bereś jest na zasadzie
              dopełnienia
              > trójkowego i ma charakter statysty. Może dlatego ten program wygląda, tak jak
              > wyląda.
              >

              Owszem, program jest kulturalny :-) i potrzebny, ale moim zdaniem,
              zle pomyslany; ma zla forme. W takim programie nie powinno byc troje
              ''prowadzacych'', ktos jeden powinien byc ''dyrygentem'', trzymac
              program w garsci, pilnowac proporcji w mowieniu na poszczegolne tematy
              i przez poszczegolne osoby, pilnowac tempa ...itd. Ale to musialby byc
              ktos o silnej osobowosci telewizyjnej, a w tej trojce ja takiej nie
              widze.
              Pozdrawiam :-)
              a.



        • Gość: Przemek Re: Kazimiera Szczuka IP: *.tele.pw.edu.pl 04.11.02, 16:50
          Gość portalu: yrden napisał(a):

          ... nie mogę znieśc jej modulowanego głosu i obsesji feministycznych....

          Obsesja obsesji nie rowna. Pani Szczuka jest w stanie wypowiadac sie na rozne tematy - i to z pewna kultura.
          Co za korzystny kontrast np. z Pania Dunin... K. Szczuki slucham z przyjemnoscia, choc nie zawsze sie z nia
          zgadzam. A po lekturze teskstu o kozle (K.Dunin) bylem zdegustowany...

    • Gość: kubu Re: Kazimiera Szczuka IP: *.dwi.uw.edu.pl 08.10.02, 12:02
      hmmm
      widzialem tylko koncoweczke ostatniego odcinka
      szczuke znam raczej z jej pisania
      no i troche mi zepsuliscie obraz
      a nawet przestraszyliscie
      bo w piatek mam pierwsze zajecia z KS :-///

      mam nadzieje, ze nie bede naturalizowany ;-)
      • Gość: Niech Re: Kazimiera Szczuka IP: 217.197.165.* 08.10.02, 12:29
        Szczuka laska? No to bede musial zrewidowac moje poglady (estetyczne) na plec
        piekna.
        • Gość: kubu Re: Kazimiera Szczuka IP: *.dwi.uw.edu.pl 08.10.02, 16:13
          bede szowinista, ale powiem, ze nie jest zla :-)))
          • Gość: Niech Re: Kazimiera Szczuka IP: 217.197.165.* 08.10.02, 16:59
            No coz, o gustach sie nie dyskutuje. A sprobowales zamknac oczy i jej posluchac?
    • Gość: filipinka Re: Kazimiera Szczuka IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.02, 13:58
      Gość portalu: kropka napisał(a):

      > Po obejrzeniu dzisjszych "Dobrych książek "już wiem, co mnie zawsze irytowało
      > w tym programie - jego współautorka ;-) Wystarczyły człowiekowi trzy miesiące
      > przerwy, by odzyskał zdolność patrzenia z dystansem...
      >
      > Koszmarna maniera przerywania rozmówcy, wtrącanie uwag w najmniej
      > odpowiednim momencie. Pretensjonalność i miny przygłupa. Raz zagubienie a
      > raz lwia obrona swego zdania. Zapatrzenie na mistrzynię Janion i ślepe jej
      > naśladowanie - a przynajmniej próba. Doaptrywanie sie na siłę tzw. "kwestti
      > kobiecej" wszędzie gdzie się tylko da. Rozwaliła mnie komentarzem w GW kiedy
      > powiedział, że ksiązka Ronikier jest ksiaża o kobietach. Na Boga!
      >
      > UFF, to już chyba wszystko co mnie irytuje. Czy wy macie podobnie?

      Nie, nie mamy podobnie. My uwielbiamy Kazie Sz.
      I życzyłabym każdemu takiej mistrzyni jak Janion, Droga Kropko, ale widocznie
      nie bylo Ci dane, bo inaczej moze zauważylabyś, że książka Ronikierowej jednak
      jest o kobietach (no bo o kim, jeśli faceci wymierali, a one musialy same sie z
      geszeftem użerać, co w tamtych czasach wcale nie było takie proste).
      Piszesz: "Raz zagubienie a raz lwia obrona swego zdania... "
      Ha, tak sie sklada, ze czlowiek maszyną nie jest i zachowuje się raz tak, a raz
      inaczej. I to jest piękne. Zastanów się nad prawdziwymi przyczynami twojej
      niecheci do Kazi Szczuki, bo te argumenty są naprawdę cieniutkie... Masz prawo
      nie lubić, jasne, ale trzeba wiedzieć, dlaczego.
      Zresztą to chyba typowe (niestety), że większość niechętnych jej głosów tu
      napisały kobiety...
      Na pewno takie, co to są szalenie obiektywne, nigdy nikomu nie przerywają, broń
      Boże nie robią "min przygłupa" i nigdy nie mają nic do powiedzenia, bo tak
      zostały wychowane. Zeby ładnie wyglądać i sluchać, jak mężczyźni mówią. Bo oni
      wiedzą lepiej, nieprawdaż?
      A jeśli chodzi o program "Dobre Książki", to uważam, że jest świetny,
      zdecydowanie za krótki i za rzadko. I ma szansę stać się instytucją (jak
      Kwartet Literacki w Niemczech), jeśli tylko go nie zdejmą. Ale byłoby jeszcze
      lepiej, gdyby zapraszali do każdego programu jakiegos nowego gościa. Bo ten
      układ, choć dosc dynamiczny, niewiele nowego już wnosi. Zresztą dla mnie główny
      konflikt przebiega między Beresiem a Kazią. Pan Bereś, umysł formatu raczej
      kieszonkowego (powiedzmy sobie szczerze), ma najwyraźniej kompleksy i nie może
      wybaczyć jej, że jest inteligentniejsza i bardziej oczytana. Bo w jego
      krakowskim światku dużych chłopców kobieta może być co najwyżej muzą, a nie
      partnerem do rozmów. Pan Łubieński czasami przynudza, ale generalnie jest OK.
      Pozdrawiam sympatykow Dobych Ksiazek i miłośników dobrych książek.
      F.
      • Gość: ada08 Re: Kazimiera Szczuka IP: 212.244.189.* 08.10.02, 14:53
        Gość portalu: filipinka napisał(a):

        >
        > My uwielbiamy Kazie Sz.
        > I życzyłabym każdemu takiej mistrzyni jak Janion
        (...)

        > . Zastanów się nad prawdziwymi przyczynami twojej
        > niecheci do Kazi Szczuki, bo te argumenty są naprawdę cieniutkie... Masz
        prawo
        > nie lubić, jasne, ale trzeba wiedzieć, dlaczego.
        > Zresztą to chyba typowe (niestety), że większość niechętnych jej głosów tu
        > napisały kobiety...
        > Na pewno takie, co to są szalenie obiektywne, nigdy nikomu nie przerywają,
        >broń Boże nie robią "min przygłupa" i nigdy nie mają nic do powiedzenia, bo >
        tak
        > zostały wychowane. Zeby ładnie wyglądać i sluchać, jak mężczyźni mówią. Bo
        oni
        > wiedzą lepiej, nieprawdaż?

        Co to jest, że nie można wyrazić sie z niechecią o pani Szczuce
        lub pani Janion, bo zaraz sie zostanie przez ich wielbicielki
        uznaną za głupią gąskę , która nie ma i nie chce mieć nic do powiedzenia
        pozostając w cieniu mężczyzn, bo tak została wychowana ?
        Czy takich prostych, czarno-białych podziałow , uczą te panie ?
        O ile wiem - nie. Czyżbyś byla , Filipinko, niezbyt pilną uczennicą ?
        Pozdrawiam :-)
        a.

        • Gość: filipinka Re: Kazimiera Szczuka IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.02, 15:45
          > Co to jest, że nie można wyrazić sie z niechecią o pani Szczuce
          > lub pani Janion, bo zaraz sie zostanie przez ich wielbicielki
          > uznaną za głupią gąskę , która nie ma i nie chce mieć nic do powiedzenia
          > pozostając w cieniu mężczyzn, bo tak została wychowana ?
          > Czy takich prostych, czarno-białych podziałow , uczą te panie ?
          > O ile wiem - nie. Czyżbyś byla , Filipinko, niezbyt pilną uczennicą ?
          > Pozdrawiam :-)
          > a.
          >
          >
          Nie jestem niestety uczennica tych pań, a uczą one, a zwlaszcza MJ, rzeczy
          wielkich, ważnych i mądrych, które dopiero staram się ogarnąć, czytając to i
          owo.
          A że uczennicą w ogóle byłam niezbyt pilną to fakt, do wszystkiego raczej
          dochodziłam sama, tzw. twarda szkoła życia, he, he. Plus własne refleksje, do
          których serdecznie zachęcam.
          Teraz ja zadam pytanie: co to jest, że kobiety najczęściej są tak łagodne,
          wyrozumiałe, wrecz opiekuńcze w stosunku do facetów (vide ten biedulek Bereś,
          któremu nigdy nie dadzą się wypowiedzieć, biedy miś, naprawdę), a tak surowe
          dla innych kobiet, zwłaszcza wybitnych, które zaistniały publicznie.
          Jest to fenomen znany i opisany, więc nie ma sensu go tutaj dyskutować. Dziwi
          mnie tylko, że ciągle jeszcze niegłupie kobiety (podkreślam: NIEGŁUPIE, i
          zauważ, że to nie ja użyłam słowa "gąska") tak licznie ten wzorzec powielają.
          Pozdrawiam bardzo,
          F
          PS. Dla mnie zycie nie jest czarno biale, powiedziałabym, że jest raczej w
          nieregularne pasy z przewagą szarości.
          • Gość: kropka Re: filipko, litości.... IP: *.acn.waw.pl 08.10.02, 19:50
            Droga moja, co możesz wiedzieć o człowieku siedzącym po drugiej stronie
            monitora? No na Boga, dziewczyno! A może rozmawiasz z kimś kto przez przypadek
            wie co mówi? Skoro tak lubisz Marię Janion to porozmawiajmy może o jej
            książkach, czym cię tak bardzo fascynuje ta postać? A może byłaś
            tym "szczęśliwcem", który chodził do niej na wykłady, hę? A może poprostu nie
            masz i nie wiesz o czym pisać i tak klepiesz bezmyślnie w te klawisze, co?
            Kochasz Janion, bo naprawdę wiesz o co jej chodzi, czy jest tak tylko dlatego,
            że tak mówią na mieście - Janion wielką krytyczką, profesorką (odpowiednie
            skreślić)jest! Więcej samodzielnego myślenia i dystansu - to ci dobrze zrobi.

            Tak, Kazia swoim zachowaniem udowadnia, że jest kuźnią intelektu, szczegónie że
            jej obecnośc w programie polega na nieustannym wtrącaniu uwag - poprostu chodzi
            o to, by mieć na maksa odrębne zdanie od współprowadzących ten program
            mężczyzn. Czy nie sądzisz, że jest to już niestety pewna jej nieuleczalna
            maniera i zachacza o niezłą schizę? Bereś jest facetem o małym intelekcie?
            Chyba raczysz żartować, Szczuka mu do pięt nie dorasta, a to że nie możesz go w
            tym programie posłuchać, i przez to masz o nim takie zdanie, zawdzięczasz
            właśnie swojej faworycie. A propos - widziałaś BeresiowoSkoczylasowego "Anioła
            w Krakowie - jeśli nie, do kina marsz!

            Secundo - czytałam książkę Ronikierowej i wcale, ale to a wcale nie odebrałam
            jej jako książki WYŁACZNIE O KOBIETACH czy o tzw. "kwestii kobiecej" jak chce
            Szczuka. Taki osąd to gwałt na tej powieści. To książka o INTELIGENCJI
            ŻYDOWSKIEJ, w której skład wchodziły zarówno kobiety jak i przyznasz
            mężczyźni...

            Resume - Szczuka ma kompleks kobiecości, tak, tak ! Po nieudanym zamążpójściu
            stwierdziła, że wszyscy faceci to świnie i poczęła wcielać to hasło w życie,
            stąd w jej mniemaniu żaden facet nigdy nie przewyższy kobiety. To rodzaj
            faszyzmu, mi dispiace!

            Specjalne pozdrowienia dla ADY!
            • Gość: kropka Re: i jeszcze jedno ... IP: *.acn.waw.pl 08.10.02, 19:53
              Nie bój sie krytkować nikogo, nawet gdyby to miała być kobieta ;-)))!
            • Gość: filipinka Re: filipko, litości.... IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.02, 00:27
              Gość portalu: kropka napisał(a):

              > Droga moja, co możesz wiedzieć o człowieku siedzącym po drugiej stronie
              > monitora?
              Powiem tylko: i vice versa.
              >Skoro tak lubisz Marię Janion to porozmawiajmy może o jej
              > książkach, czym cię tak bardzo fascynuje ta postać?
              Nie miejsce to ani klimat na dyskusje o jej ksiazkach (których kilka posiadam,
              a niektóre nawet przeczytałam, a jakże!, polecam też wywiady, których czasami
              udziela tu i ówdzie), a ogólnie czym mnie fascynuje? Przede wszystkim erudycją,
              naprawdę niespotykaną, niesłychaną dociekliwością badawczą, odwagą w głoszeniu
              niepopularnych prawd, skromnością, pokorą i otwartością na rzeczy nowe, co
              zważywszy jej wiek, i to, że spędziła życie w oderwanym od rzeczywistości
              światku akademickim, jest naprawdę wyjątkowe.
              Za otwartość (między innymi) cenię też Kazię Sz., bo naprawdę nie każdego stać
              na to, żeby publicznie tak szczerze opowiedzieć o sobie, zwłaszcza w tym naszym
              zakłamanym kraju, gdzie wszystko ma być cacy i na pokaz, a zwłaszcza mamaztatą.
              Nie uważasz, że to trochę prymitywne, żeby wykorzystując informacje z tamtego
              wywiadu, z taką napastliwością wmawiać jej teraz jakieś totalne bzdury?
              Popracuj nad argumentacją, stara. Bo to, że jak z facetami nie wychodzi
              (zresztą tak naprawdę nie wiesz na ten temat nic, wszak bywają też szczęśliwe
              rozwody), to zgorzkniała baba od razu ma ochotę się na tych świniach wyżywać,
              jest doprawdy zbyt płaskie. I mało oryginalne. To z faszyzmem też nienowe.
              Wybacz,, że ziewnę szeroko. I wysil się trochę, niewybredne wycieczki osobiste
              to naprawdę za mało.
              A filmy, na które chodzę wybieram sobie sama. Co do Anioła, to jeszcze nie
              wiem, czy pójdę, ale zapewniam cię, że w Krakowie co drugi koleś może zrobić
              taki film, takich Beresiów jest na pęczki. Akurat wiem, bo tak się składa, że
              stąd pochodzę. Owszem, sympatyczne klimaty, ale na dłuższą metę jałowe. Dlatego
              też wyjechałam.
              I nie chce mi się już więcej pisać, bo skoro uparcie uważasz Beresia za
              wybitnego intelektualistę, to sorry, ale co będę sobie klawiaturę zużywać po
              próżnicy. Dla mnie on wygląda jak właściciel kantoru, a i umysłowo nie odbiega.
              Nie chcę tu wcale obrażać przedstawicieli tej grupy zawodowej, ale za krytykę
              literacką brać się raczej nie powinni, to chyba jasne.
              I na koniec pare złośliwości:
              > A może rozmawiasz z kimś kto przez przypadek
              > wie co mówi?
              Nie, to bym na pewno zauważyła...
              No i reasumując, jak sama to trafnie ujęłaś :
              >Więcej samodzielnego myślenia i dystansu - to ci dobrze zrobi.
              Ale pozdrawiam oczywiście niezmiennie, (bo możemy też spróbować różnić się
              ładnie, no nie?)
              F.

              • Gość: kropka Re: ech...... IP: *.itpp.pl 09.10.02, 12:01
                Mam do czynienia z Panią "ą" i "ę", której nie stać na dowcip ani na dystans do
                omawianych kwestii. Literatura i Kazia są śmiertelnie poważne i mamy takowoż je
                traktować. Tak jest! Nie można się śmiać z Kazi, Kazia jest wspaniała, Kazia
                jest wielka, a ja jestem dla filipiki - filipinki głupią kózką która nie wie co
                mówi. Łoj, łoj, ale okropnie! Powtarzam - masz faszystowskie, czyli maniakalne
                (jeśli nie rozumiesz tego zwrotu, bo z tego co piszesz nie wynika na jotę,
                żebyś pojmowała o co chodzi rozmówcy) podejście do tematu, tak jak twoja
                idolka. Nie umiesz nawet uzasadnić swoich tez, za co podziwiasz rzeczoną Kazię.
                Powtarzasz to tylko dlatego, że: a) tak słyszałaś, b)to jest na czasie, a poza
                tym Kazia mówi piękną polszczyzną, tudzież niezwykle cenne rzuca uwagi, które
                dla Ciebie jako czytelnika wnoszą do lektury niezmiernie dużo. c)masz kompleks
                podobny do tego który ma Kazia.

                OK, Kazia być może prywatnie jest osobą ciepłą i serdeczną, natomiast
                rozmawiamy o KAZI JAKO KRYTYKU LITERACKIM panienko, a jako takim jest
                beznadziejnym. Ty mi natomiast momentalnie imputujesz - niechęć do kobiet,
                zazdrość i tym podobne. Sama zobacz na jakie tory zepchnęłaś naszą dyskusję.
                Klasyczny przypadek pieniacza. Ponadto zapytałam Cię wprost o przeczytane
                książki Janion – a ty ani be ani me. Utwierdza mnie to tylko w przekonaniu, że
                nie wiesz zupełnie gdzie dzwonią, a już o kościele nie masz zielonego pojęcia.
                Kraków – moje ukochane miasto nie może się tobą poszczycić, oj nie!

                Następnie - w przeciwieństwie do Ciebie wiem co i o czym piszę, ukończyłam
                rzeczony wydział, na którym dane poznać mi było p. Janion i powiem ci jedno -
                takich naukowców przynajmniej na moim wydziale jest co najmniej kilku. Nie masz
                się co egzaltować – po prostu jest to osoba MODNA w pewnych kręgach podobnie
                jak Kazia - a ty na to nieustannie lecisz. Nie zauważyłaś z kim rozmawiasz,
                gdyż po prostu nieważny jest dla ciebie rozmówca, a wyłącznie idea którą chcesz
                mu wcisnąć. Poza tym podstawą twojego listu było ukazanie jak rozmówca jest
                mały, a ty przy nim wielka. Gratuluję dobrego samopoczucia, ale zejdź na
                ziemię.

                Niestety nie jesteś osobą, która umie się różnić mądrze, czego dowodem twój
                pierwszy list, w którym atakujesz mnie z pozycji mędrca, który przeczytał w
                życiu multum książek a który uważa ludzi z forum za prostaków. Ty masz patent
                na mądrość - a miej go, na zdrowie! Uważam dyskusję z tobą za zakończoną,
                szkoda mojego czasu na podobne osoby jak ty. Niniejszym zarządzam deratyzację
                twoich listów!
    • Gość: jak. Re: Kazimiera Szczuka IP: *.chello.pl 08.10.02, 18:35
      kazimiera szczuka jest intelektualnie do niczego - i znajduje to wyraz w co
      drugim zdaniu (a może i częściej) - wystarczy jej posłuchać parę minut...
    • karlin Kazimiera się wdziera 08.10.02, 19:07
      To miłe spotkać na tym forum kogoś o podobnych poglądach. A co powiesz o
      błazenadzie telewizyjnej pod nazwą "Pegaz". Zmasakrowana, legendarna przecież
      czołówka, zachowujący się jak kabaretowe przygłupasy prezenterzy (?) i dobór
      tematów chyba na zasadzie: "bo dostałem(łam) takiego SMS-a". A ja oglądałem ten
      program przez lata i miałem do niego duży sentyment.
    • Gość: molkiuyt Re: Kazimiera Szczuka IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 01:35
      Zazdrość Was wszystkich zżera!!! nie rozumiem, dlaczego tak krytykujecie Kazię,
      przecież to wspaniała (czyt. inteligentna, "wygadana", świadoma, czego chce,
      dowcipna...) kobieta. Cały scenariusz programu oparty jest na dyskusji, która
      bez Pani Szczuki byłaby bezpłciowym i beznamiętnym dialogiem dwóch starszawych,
      świadomych swojej eruducji mężczyzn.
      I żeby nie było wątpliwości co do płci
      MĘŻCZYZNA
    • Gość: krwawa mary Re: Kazimiera Szczuka IP: *.chello.pl / *.chello.pl 09.10.02, 12:01
      trzeba widzieć inaczej, zeby nie dostrzec, ze kazia jest skrzywioną feministka.
      Natomiast F.- wiecej samokrytyki, to kazdemu dobrze robi, nieraz sie wychodzi
      na bufona, nawet zapierajac sie przed soba, ze sie nim nie jest.
      • Gość: kura Re: Kazimiera Szczuka IP: *.gazeta.pl 09.10.02, 12:26
        Ojejku, jednym się podoba, innym nie. Ja też raczej mam inne niż KSz sympatie,
        ale zwróćcie jednak uwagę, jak zajadła dyskusja na jej temat się toczy. Jakoś
        nie wyobrażam sobie tak zaciętej wymiany zdań nt. Łubieńskiego albo Witka
        Beresia. Nawiasem, Witek zresztą chyba wolałby być "właścicielem kantoru" niż
        wycierać gębę w programie o książkach - więcej kaski by wpadło :-)
        • Gość: ada08 Re: Kazimiera Szczuka IP: 212.244.189.* 09.10.02, 12:33
          Gość portalu: kura napisał(a):

          > Ojejku, jednym się podoba, innym nie. Ja też raczej mam inne niż KSz
          sympatie,
          > ale zwróćcie jednak uwagę, jak zajadła dyskusja na jej temat się toczy. Jakoś
          > nie wyobrażam sobie tak zaciętej wymiany zdań nt. Łubieńskiego albo Witka
          > Beresia

          Co prawda to prawda :-)
          Ale, swoją drogą, Łubieński to ciekawy człowiek i dobrze pisze.
          Niewiele czytałam, ale do mojego prywatnego ''kanonu literackiego''
          należy jego ''Bić się czy nie bić. O polskich powstaniach''. Tym, którzy
          nie czytali - bardzo polecam :-)
    • Gość: filipinka kropko luba IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.02, 14:27
      No po prostu leżę i kwiczę... Ale jeszcze skomentować muszę, bo bardzo lubię
      mieć ostatnie słowo. I sorry bardzo, jeśli to wygląda na bufonadę, dla mnie to
      raczej ironia.

      > OK, Kazia byc moze prywatnie jest osoba ciepla i serdeczna, natomiast
      rozmawiamy o KAZI JAKO KRYTYKU LITERACKIM panienko, a jako takim jest
      beznadziejnym

      To wytłumacz mi, co mają do krytyki literackiej "miny przygłupa" i "jej
      nieudane zamążpójście"? Powtarzasz po prostu to, co usłyszałaś od wujka Mietka
      na imieniach u ciotki Zochy. Czyli jakże rozpowszechnione ocenianie kobiet nie
      ze względów merytorycznych, ale za to, jak wyglądają, jak się zachowują, czy
      mają szczęśliwą rodzinę i umieją gotować. Ofiarami tego były np. kiedyś niejaka
      Gronkiewicz-Waltz i Suchocka, panie wprawdzie nie z mojej bajki, ale
      odnotowałam ten fakt ze smutkiem.
      Ale może u Ciebie to faktycznie zazdrość w stosunku do Kazi, jak pisze Molkiuyt
      (bo przecież nie ja!!!). Nie myślałam o tym w tych kategoriach, ale coś w tym
      chyba jest, skoro nawet niby wydział ten sam skończyłaś, a w telewizji chyba
      nie występujesz. (Ha, ha, wiem, to było prymitywne, wstyd mi i odwołuję.)

      > Nastepnie - w przeciwienstwie do Ciebie wiem co i o czym pisze, ukonczylam
      rzeczony wydzial
      No to ja, biedny żuczek po Technikum Mechnizacji Rolnictwa, w takim razie
      zamilknę przejęta szacunkiem... I zdejmę mój beret z antenką.

      >Ty mi natomiast momentalnie imputujesz - niechec do kobiet,
      zazdrosc i tym podobne. Sama zobacz na jakie tory zepchnelas nasza dyskusje.
      Klasyczny przypadek pieniacza. Ponadto zapytalam Cie wprost o przeczytane
      ksiazki Janion - a ty ani be ani me

      Pisałam przecież, że nie na tym poziomie i nie tym tonem... To wszystko ciągle
      zbyt osobiste, "panienko", za dużo żółci i zacietrzewienia.

      I jak słusznie zauważyła Kura:
      > ale zwróccie jednak uwage, jak zajadla dyskusja na jej temat sie toczy. Jakos
      > nie wyobrazam sobie tak zacietej wymiany zdan nt. Lubienskiego albo Witka
      > Beresia

      Sama jestem zaskoczona tą zajadłością. Ale wydaje mi się, że tu nie tyle chodzi
      o samą Kazię, co o problem szerszy, który reprezentuje, a jaki nie powiem, nie
      będę tu żywać słów na f, bo nie lubię być wyzywana od wojujących, betonów itp,
      jak to w naszym społeczństwie jest przyjęte. Niestety, zdarza się także wśród
      absolwentek "rzeczonych wydziałów".
      Ale Dobre Ksiazki jako program wyłącznie dzięki temu żyją, że Kazia posługuje
      się krytyką feministyczną, coś się po prostu dzieje, coś nowego, coś
      kontrowersyjnego (no właśnie). Nie tak jak w Pegazie, gdzie się silą do bólu,
      najpierw dwóch drętwych facetów, teraz dwie drętwe baby, a do oglądania i tak
      się nie nadaje.
      I żeby wszystko było jasne: Łubieńskiego bardzo szanuję, do Beresia w sumie nic
      nie mam, czasem pisuje nawet zabawne rzeczy, ale uważam, że nie powinen
      występować w DK, bo krytykiem literackim nie jest, o ile wiem, kształcił się w
      zupełnie innym kierunku.
      Pozdrawiam wszystkich i zegnam się,
      F.
      • jean_paul_belmondo Szczuka jest be 09.10.02, 15:59
        Beres i Lubienski wygladaja jak karykatura mezczyzny. Jak by autor programu
        mial leb na karku, toby przy nich posadzil ladna i elokwentna laske. Ale
        posadzil koszmarka, ktorego (na szczescie) nie sposob zroumiec z powodu wady
        wymowy, i ktory wszedzie szuka watkow zenskich (to chyba jakas kompensacja).
        Np. Porozmawiajmy o albumie o starych lokomotywach - No wlasnie, w tej ksiazce
        nic sie mowi o kobietach, to jej fatalny brak, przeczytalam dwa razy, zeby sie
        upewnic, i rzeczywiscie: nic. Ta Szczuka powinna do smierci bylego meza po
        rekach calowac za te kilka lat z mezczyzna u boku, bo to byl pierwszy i ostatni
        raz.
        • znak_yrden Rdo FILIPINKI 09.10.02, 17:13
          na UJ gdzie studiowałam polonistykę, kadra prowadząca rózne zajęcia OBU PŁCI
          nawyała MArię JAnion -Marianem janion. To wiele wyjasnia.
          • Gość: jeszcze raz f Re: Rdo FILIPINKI IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.02, 17:44
            znak_yrden napisała:

            > na UJ gdzie studiowałam polonistykę, kadra prowadząca rózne zajęcia OBU PŁCI
            > nawyała MArię JAnion -Marianem janion. To wiele wyjasnia.

            Ale konkretnie co wyjaśnia? Czy chodzi Ci o to, że jest lesbijką? Mówi się o
            tym nie od dzisiaj, ale traktuję to raczej jako jej prywatną sprawę.
            Ech ci wykładowcy UJ, brzydcy plotkarze (plus brzydkie plotkary, rzecz jasna),
            koniecznie muszą puszczać do studentów oko i pokazać im, że są dobrze
            poinformowani, a sami rzecz jasna hetero i bardzo cool. Trochę to w złym stylu.
            Choc nawet zabawne, nie ukrywam.
            Pozdr
          • Gość: Dr.KrisK No pięknie... IP: *.eng.fsu.edu 09.10.02, 18:14
            Ciekawa ta kadra naukowa... Ja nigdy bym nie wpadł na pomysł dowcipkowania ze
            studentami na temat moich kolegów. Ale my na politechniach proste ludzie som i
            takich plezyrów nie czynim...
            KrisK Zdegustowany
          • Gość: Mirka Re: Rdo FILIPINKI IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 20:57
            znak_yrden napisała:

            > na UJ gdzie studiowałam polonistykę, kadra prowadząca
            rózne zajęcia OBU PŁCI
            > nawyała MArię JAnion -Marianem janion. To wiele wyjasnia.

            taaak...wyjaśnia tyle, że 'kadra prowadząca różne zajęcia
            na UJ' to banda prostaków
    • Gość: filipinka again Re: Rdo FILIPINKI IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.02, 00:00
      Późno już, ale chciałam jeszcze tylko krótko pozdrowić Krisa Doktora i
      podziękowac mu za trzeźwą i sensowną wypowiedź. No właśnie, chyba dlatego
      zawsze miałam pociąg do chłopców z politechniki... Choć z konieczności żyję w
      otoczeniu humanistów.
      A wracając do Mariana, to ja np. zawsze mówię: Jan Marian Rokita, i co, czy to
      też coś wyjaśnia? Zresztą może byłoby dobrze skrzyżować Krzaka z Rokitą,
      powstałby idealny kandydat prawicy: wygadany i przebojowy, a przy tym
      zewnętrznie powabny.
      Dobranoc,
      F.
      • Gość: Nu! "Słońce" IP: *.polsl.gliwice.pl / *.bmj.net.pl 10.10.02, 00:30
        Ha! Ubawiłem sie czytając Wasze posty, ale ja o czym innym.

        Kiedyś recenzowali album fotograficzny, o tytule "Słońce".
        Autorem zdjęć, a może autorem wyboru zdjęć jest znany alpinista,
        fotograf i buddysta zdaje się (nazwisko wypadło z pamięci - skleroza).
        Otóż oni postawili zarzut, ze zdjęcia zbyt dosłowne, że temat ciekawy,
        ale banalnie podjęty... słowem "Nie kupowac tylko do kosza".
        Tymczasem bohaterem owego albumu było rzeczywiste i fizyczne Słońce -
        gwiazda i kula gazowa. Przeglądałem ten album (pobieżnie) w księgarni
        i uważam, że zawartość była adekwatna do takiego astronomicznego,
        astrofizycznego tytułu. Ale jakoś nasza trójca tego nie załapała zupełnie.
        Szukali metafor jakiś... nie wiem... Tu mnie rozczarowali.
        • Gość: OLT Re: 'Słońce' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.02, 10:33

          wiktor wołkow, ale to tak na marginesie ;-)

          OLT
          • Gość: Nu! Re: 'Słońce' IP: *.polsl.gliwice.pl / *.bmj.net.pl 13.11.02, 23:09
            Strumiłło - zdajesie ;)
    • Gość: dp Re: Kazimiera Szczuka IP: 217.11.134.* 18.10.02, 16:36
      W polskiej telewizji brakuje osobowosci na poziomie, chociazby z tego
      wzgledu bede bronila KS. W zalewie meskich szowinistow, ktorzy kobiete
      traktuja jak przyjemny, atrakcyjny lecz malo istotny merytorycznie dodatek
      postawa KS cieszy. Z przyjemnoscia ogladam Dobre Ksiazki, a potyczki
      slowne Szczuki glownie z panem L. budza moje zainteresowanie i
      sympatie. Przynajmniej cos sie dzieje (wrecz jest zabawnie) i nie jest to
      monotonny wywod przemadrzalych, "wszystko" wiedzacych krytykow.
    • Gość: jerome Re: Kazimiera Szczuka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 17:47
      po pierewsze trudno nie przerywac panu tomaszowi i w.beresiowi,bez szczuki ten
      program bylby monotonny.kazimiera szczuka ma zawsze jakies ciekawe opinie na
      temat ksiazek i nie ekscytuje sie reportazowym stylem latynoamerykanow.
    • Gość: mezuu Re: Kazimiera Szczuka IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.02, 21:11
      Kazimiera Szczuka to jeden z lepszych krytyków i historyków literatury w
      Polsce. Nie wyobrażam sobie tego programu bez niej. Choć może nie zawsze
      zgadzam się z jej zdaniem, ale jej argumentacja i spostrzeżenia trzeba
      przyznać, że są bardzo trafne i wnikliwe. To naprawdę mądra kobietka.
      • Gość: Vlcka Tylko nie to!!!!!!! IP: *.acn.pl / 10.66.2.* 23.11.02, 21:14
        Błagam, tylko nie kobietka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Kobieta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: api Re: Kazimiera Szczuka IP: proxy / 10.10.99.* 25.10.02, 17:53
      Gratulacje dla Kazi Szczuki! Ta dyskusja to dowód na to, że naprawdę zaistniała
      jako krytyk. Takie emocje! myślę, że Kazia w tym progrmie pozostała sobą tj nie
      zmanierowała się, reaguje "po ludzku". być może to tak drażni jej oponentów.
      Byc może feministyczny klucz czytania literatury bywa monotonny, ale DOBRZE ŻE
      KTOŚ TAKI KLUCZ STOSUJE.
    • sardanapal Re: Kazimiera Szczuka 27.10.02, 18:23
      Wkurzają Cię cechy całkowicie powierzchowne - choć to z pewnością wystarczające
      by kogoś nie lubić. Mnie się Szczuka bardzo podoba: inteligentna, z szerokimi
      horyzontami, wnikliwa, z pasją i słuszną misją, do tego nie wdzięczy się i nie
      kokietuje. Jej omówienia książek z całej trójki najtrafniejsze. No i nazwała
      Beresia "faciem": cudowne!
      • Gość: jacek Re: Kazimiera Szczuka IP: *.czes.gazeta.pl 27.10.02, 18:45
        Mnie się podoba, ale ma wrodzoną słabość do brunetek.
        Jej opinie ,są czasem irytujące, ale podnosi temperaturę
        dyskusji, i to dzięki niej fajnie się ogląda ten progam
      • Gość: joanna Re: Kazimiera Szczuka IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 12:21
        taaaa... bardzo mądra jest Kazimiera S.... Wiosną na przykład omawiała
        książkę "Impresjonista", która jest fajnym czytadłem, ale nie na miarę Nobla
        (czy NIKE czy itp., bo zaraz ktoś napisze, że Nobel jest szownistyczną
        nagrodą). Wydawca - z uporem mianiaka - reklamuje ją, powołując się za cenępraw
        do wydania, jakby ta książka nie miała innych wartości. No więc Kazia
        wychwalała "Impresjonistę" pod niebiosa, a poproszona o argumenty "za", podała
        jeden - "bo mnie sie podoba".
        Wybitna krytyk. Ani chybi.
    • Gość: mikolaj Re: Kazimiera Szczuka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.02, 20:50
      to jeden z nielicznych programow ktore da sie ogladac
      a przyznam sie
      ze xiazek za duzo nie czytam.

      po prostu lubie sluchac jak rozmawiaja.

    • Gość: zena Re: Kazimiera Szczuka IP: *.rado.gazeta.pl 04.11.02, 10:59
      Szczuka moze faktycznie troche przesadza z tropieniem we wszystkim watkow
      feministycznych. Tyle ze czasem nie da sie tego uniknac. Sa na forum zdania ze
      Łubienski tez sie komus tam nie podoba. No i dobrze, na tym stwierdzeniu sie
      konczy. A jak Kazia sie nie podoba, to od razu zaczyna sie glupawa dyskusja ze
      brzydka albo nie brzydka itp. Ciekawe ze jezeli ktos ma jakies uwagi do
      mezczyzny, to nigdy sie ten argument nie pojawia. Ludzie, co ma do czyjegos
      umyslu to czy jest on schowany w lysiejacej glowie z odstajacymi uszami czy pod
      modna fryzurka????? I jak tu nie przyznac czasen feministkom racji???????
      A program jest fajny wlasnie dlatego ze tak dobro wystepujace tam osoby. Co
      niby ciekawe byloby gdyby posadzono obok siebie trzech ludzi majcyach na
      wszystko taki sam poglad? Chała!!! Chociaz swoja droga Kazia moglaby mniej
      przeywac a Beres czesciej sie odzywac.
      • Gość: Niech Re: Kazimiera Szczuka IP: 217.197.165.* 04.11.02, 13:34
        O, przepraszam, ja sie w kwestii urody obu panow wypowiadalem. Ale Sztuka to
        zestaw: glupie + sepleni + plecie androny. A takie sztuki to dla mnie
        niejadalne sa.
        • Gość: Niech Re: Kazimiera Szczuka IP: 217.197.165.* 05.11.02, 10:17
          Wczoraj tez byly Dobre ksiazki. I Sztuka dala popis. Wyciagajac wyjete z
          kontekstu zdania z dziennika starego Jastruna zarzucala mu ("to nie zarzut, ja
          tylko jestem przerazona"), ze nie poswiecil swoich notatek kwestii zydowskiej.
          Po prostu odebrala mu prawo do pisania co chcial, bo powinien byl pisac, co
          chce Sztuka, a ta akurat chce czytac tylko kwity o kobietach i Zydach. A
          generalnie Jastrun niedobry jest, bo nie raczyl zginac w komorze. Wszystkim
          obroncom Sztuki zycze dobrego samopoczucia - swiat musi sie wam wydawac piekny,
          a zycie wystarczajaco dlugie i usiane rozami.
          • Gość: Przemek Re: Kazimiera Szczuka IP: *.tele.pw.edu.pl 05.11.02, 11:41
            Gość portalu: Niech napisał(a):

            > Wczoraj tez byly Dobre ksiazki. I Sztuka dala popis. ...

            Fakt, ze wczoraj Beres byl lepszy. Jednak do Jastruna mozna sie przyczepic za to, ze zniszczyl swoje
            notatki z 68r. Pisarz powinien dac swiadectwo prawdzie (co zapewne Jastrun uczynil, ale predko sie
            wycofal, ze strachu przed komuchem, zapewne), zwlaszcza w sytuacji, gdy klamstwo zewszad atakuje.
    • Gość: Magda Re: Kazimiera Szczuka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 20:46
      Czepianie się Szczuki uważam za głupie, bo to skarb narodowy! Nie ma co jej
      opinii traktować jak wyroczni, lecz jako niezbędny element w polskiej,
      zaściankowej dyskusji publicznej. Przecież w POlsce właściwie nie ma prawdziwej
      dyskusji! Są poglądy jedynie słuszne, autorytety samozwańcze lub proklamowane,
      a reszta jest skazana na budzenie "niesmaku".
      • Gość: Niech Re: Kazimiera Szczuka IP: 217.197.165.* 06.11.02, 15:08
        Przepraszam, nie zrozumialem. Jak juz cos takiego piszesz to dodaj na koncu :)
        lub :(.
        • mulka Re: Kazimiera Szczuka 06.11.02, 15:26
          Gość portalu: Niech napisał(a):

          > Przepraszam, nie zrozumialem. Jak juz cos takiego piszesz to dodaj na
          koncu :)
          > lub :(.

          Albo :DDD

          :-)
    • Gość: az Re: Kazimiera Szczuka IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 19:24
      Co tu gadać,Kazia wpadła w histerię. Jak obejrzała "Dobre książki" w ostatni
      poniedziałek,to pewnie jej samej zrobiło się trochę głupio...
    • Gość: Grrrl Re: Kazimiera Szczuka IP: *.acn.pl / 10.66.2.* 23.11.02, 21:12
      Za nic w świecie się nie zgadzam. Szczuka jest świetna, a to, że "wszędzie
      dopatruje się kwestii kobiecej" jest jej plusem, jak najbardziej. Tylko głośne
      mówienie o kobietach jest w stanie coś zmienić w naszym kochanym, polskim
      patriarchacie. Gdy się nie mówi nic o kobietach to tak, jakby wszystkim
      podobała się rzeczywistość, a to nie jest akurat prawdą. Szczuka nie wstydzi
      się i nie kryje (i jak to dobrze, że nie mówi tych głupkowatych zdań w
      stylu "nie jestm feministką, ale...") Ona jest feministką i nie boi się tego
      głośno powiedzieć.
      • Gość: Niech Re: Kazimiera Szczuka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 22:45
        Fakt. Sztuka sie nie wstydzi. Ja sie wstydze. Czy mozna sie wypisac z
        czlowieczenstwa?
      • Gość: Kuna Re: Kazimiera Szczuka IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 00:28
        A co oni, wszyscy razem, mieli do powiedzenia o Maslowskiej? Nic. Dokladnie nic
        ciekawego. Szczuka, nie Szczuka, mogliby ruszyc mozgiem...
        • Gość: luleA Re: Kazimiera Szczuka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 13:42
          nie za bardzo rozumiem nazywanie kazimiery "historykiem literatury". (vide
          post mezuu z 24.10.) Bycie krytykiem lietraturty nie jest automatycznie
          tożsame z byciem historykiem literatury. Prosze mi podac, skoro kazia
          jest "historykiem literatury " (jesli mowa o niej to raczej "histeryczką ")
          bibliografię czyli spis ksiązek, których kazia, jako autorka wnosi wkład do
          historii badan literackich: co odkryła (oprócz tehgo, że wszystcy pisarze to
          swinie i szowinisci bo nie piszą o zydach i feminizmie), jakie nowe tekty
          znalazła, zinterpretowała w OBIEKTYWNY sposób itp.

          I jest clou: historyk literatury powiniem byc w miarę możliwości obiektywny,
          krytyka dolą jest subiuektywizm. Kazi włąsny subiektywizm pzresłonił jasne
          widzenie swiata.

          Co zaś do kadry naukowej nazywającej marie janion "marianem", to sparwe znam z
          tz. autopsji- z zajęc z romantyzmu itp. , którym mariaN janion sie fascynuje i
          który bada. Nie chodzi o jej zapędy lesbisjkie itp. Chodzi o jej niechęc do
          bohaterek romantycznych, które zawsze deprecjonuje w swoich pracach.
          • _dagny Re: Kazimiera Szczuka 25.11.02, 15:27
            Gość portalu: luleA napisał:

            > nie za bardzo rozumiem nazywanie kazimiery "historykiem literatury". (vide
            post mezuu z 24.10.)

            Rownie dobrze moglabym napisac, ze nie rozumiem nazywanie Lubienskiego
            pisarzem, poniewaz nie znam jego ksiazek.

            Bycie krytykiem lietraturty nie jest automatycznie tożsame z byciem
            historykiem literatury.

            Ale jedno drugiego nie wyklucza, nieprawdaz?

            Prosze mi podac, skoro kazia
            > jest "historykiem literatury " (jesli mowa o niej to raczej "histeryczką ")
            > bibliografię czyli spis ksiązek, których kazia, jako autorka wnosi wkład do
            > historii badan literackich: co odkryła (oprócz tehgo, że wszystcy pisarze to
            > swinie i szowinisci bo nie piszą o zydach i feminizmie), jakie nowe tekty
            > znalazła, zinterpretowała w OBIEKTYWNY sposób itp.

            Proponuje zapoznac sie z ksiazka Kazi pt. 'Kopciuszek, Frankenstein i inne'.
            Ponadto Kazia jest autorka artykulow do m.in. pisma 'Zadra', 'Gazety Wyborczej'
            jak i esejów, publikowanych na lamach pisma 'Oska'.
            >
            > I jest clou: historyk literatury powiniem byc w miarę możliwości obiektywny,
            > krytyka dolą jest subiuektywizm. Kazi włąsny subiektywizm pzresłonił jasne
            > widzenie swiata.

            Nie wiem czy zauwazyles, ale w programie 'Dobre Ksiazki' recenzuje sie ksiazki,
            wobec tego logiczne jest, ze mamy do czynienia z krytyka literacka. Zarzut, ze
            Kazi 'wlasny subiektywizm' (a czy mozna posiadac 'cudzy' subiektywizm?)
            przeslonil jasne widzenie swiata jest idiotyczny. To, ze Kazia posluguje sie
            czesto kluczem feministycznym w interpretacjach ksiazek jest jej prawem jako
            krytyka. Moglbys miec o to samo pretensje do Beresia - nie dosc, ze jako
            publicysta smie byc krytykiem to jeszcze odczytuje ksiazki na wlasny sposob.
            A tak a propos, co rozumiesz pod pojeciem 'jasne widzenie swiata'? Obiektywne?
            Czy mozna spogladac na swiat obiektywnie? Moze mnie oswiecisz w tej kwestii.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja