Dodaj do ulubionych

Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiewicz

17.12.05, 17:45
Kto czytał? Proszę o mądre odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • meszuge13 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 17.12.05, 20:03
      daro15 napisał:

      > Kto czytał? Proszę o mądre odpowiedzi.
      Alez bardzo prosze...Madra odpowiedz na to pytanie brzmi:NIE CZYTALEM!pozdr.
      • daro15 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 18.12.05, 17:02
        A gdybyś przeczytał?
        • skajstop Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 18.12.05, 17:35
          A po co czytać faceta, który z niepopularnego liberalizmu przerzucił się na
          popularny antysemityzm?
          Tak jak Dzierżawski, też liberał w czasach UPR, nagle został pierwszym obrońcą
          życia poczętego.
          Po co traktować ich serio?
          • daro15 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 09:12
            Może po to, żeby zobaczyć, jak mało wiemy o świecie, jego historii, i jakie mamy braki w wykształceniu
            klasycznym. Polecam to poważnym czytelnikom, oczywiście nie "skajstopowi". Bo on sam wie, że to go
            przerasta, a ma coś na rzeczy, więc się wkurza niepotrzebnie.

            Jeśli ktoś broni życia, to chyba dobrze, szczególnie istot bezbronnych. Ty to byś chciał -
            "skajtopie" - zbrodniarzy resocjalizować, ale mała istota Cię nie obchodzi. Urodziłeś się? Daj innym żyć.
            Fe!

            Co to znaczy "liberalizm" można się dowiedzieć, że mało o nim wiemy. Ja łyknąłem książkę w jeden
            dzień. Prosty, logiczny język, nie pozbawiony uroku. Jak to Michalkiewicz. I jeszcze coś. Pan Stanisław
            nie jest antysemitą. Pokaż mi jeden cytat, "skajstopie" - który dowodzi tego nikczemnego oszczerstwa?
            Jeden jedyny! Znajdziesz? Nie. Jestem pewny.
            • griszah Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 09:54
              Zobacz w jakim doborowym towarzystwie siedzi pan Michalkiewicz ze
              swoimi "Studiami nad żydofilią". Daje ci to trochę do myślenia? Czy sądzisz, że
              jest to spis książek nawołujących do dialogu polsko-żydowskiego?
              www.bastion.krakow.pl/index.php?nr=3&kat=19
              • daro15 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 10:14
                Ależ, Griszahu nadal nie ma cytatu z pana Michalkiewicza. Że ktoś siedzi? A Żydzi nie siedzą? Nawet
                pierdzą, tak podejrzewam. Bądźmy mądrzmy i dawajmy argumenty, w miarę logiczne, najlepiej z
                cytatami, bo tak się tylko macamy jak te kobietki. Ja bym chciał Ci dogodzić cytatem na "nie" p. S.M.,
                ale takowych nie znajduję. Dalej, dialog polsko-żydowski trwa. Ale to nie znaczy, że wszystko co
                polskie jest gorsze z zalożenia. Naucz się szanować siebie, wtedy będziesz szanował innych, najpierw
                żonę, dzieci, potem swój kraj, a potem Żydów (oczywiście, może być odwrotnie, ale to zależy kto kim
                jest). Czyli - najpierw ja, a potem inni.

                Jeszcze raz - p. St. Michalkiewicz nie jest anty-semitą.
            • skajstop Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 10:00
              Ja o radykalnej zmianie poglądów, co dla mnie podważa wiarygodność
              Michalkiewicza i czyni go tanim populistą wpisujacym się w bardziej popularny
              nurt, ty mnie bijesz ideologią. Skąd wiesz, dla przykładu, że chciałbym
              "resocjalizować zbrodniarzy?" Nie za dużo tu złej emocji? Takiej własnie
              "michalkiewiczowskiej"?
              A bądź sobie obrońcą tego pana, proszę bardzo :)

              A co do jego antysemickich wypowiedzi, polecam lekturę "Najwyższego Czasu",
              wypowiedzi w mediach albo... użycie wyszukiwarki ;-P
              • daro15 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 10:19
                Może źle uderzyłem, ale Ty byłeś też ostry. Może być tak, że zbrodniarzy nie chcesz resocajlizować, a
                zabijać (w pewnych okolicznościach). Ale tak potraktować małe istotki? Co za zuchwałość. Nadal
                żadnego argumentu! Czemu? Skoro wiesz, że w Najwyższym Czasie jest to i owo, tzn. że czytujesz.
                Weź do ręki i mi daj cytat. KONKRETNIE.

                Moja ideologia jest prosta. Każdy robi to co chce, ale za to odpowiada.
                • skajstop Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 10:35
                  Daro15 napisał:

                  > Może źle uderzyłem, ale Ty byłeś też ostry. Może być tak, że zbrodniarzy nie
                  chcesz resocajlizować, a zabijać (w pewnych okolicznościach).

                  Piękne dzięki. Jako zaproszenie do dialogu - za mało fanatyczne :) potrenuj
                  retorykę, proszę :P

                  > Ale tak potraktować małe istotki? Co za zuchwałość. Nadal żadnego argumentu!

                  A po co argument? Mowa o książce i wiarygodności jej autora. Nie gniewaj się,
                  ale spór światopoglądowy w tym miejscu sobie podaruję :-D

                  > Czemu? Skoro wiesz, że w Najwyższym Czasie jest to i owo, tz n. że czytujesz.
                  > Weź do ręki i mi daj cytat. KONKRETNIE.

                  Wyraziłem syntetyczny sąd. I to wystarczy. Nie zamierzam przedstawiać
                  argumentów, bo to prowadzi donikąd: po twoich wypowiedziach i tak widzę, że cię
                  nie przekonam.

                  > Moja ideologia jest prosta. Każdy robi to co chce, ale za to odpowiada.

                  Kończąc ze swej strony tę zabawną dyskusję, podsunę ci pewną myśl: z tym
                  odpowiadaniem nie jest tak prosto. Paru dyktatorów w rodzaju Hitlera czy Stalina
                  to najlepszy dowód, że nie zawsze sprawiedliwość dosięga tych, co powinna...

                  • daro15 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 10:51
                    No to za dużo się od Ciebie nie dowiedziałem.
                    UNIKANIE KONKRETÓW. BRAK ARGUMETÓW. ZERO KOMUNIKACJI.
                    Powiem dlaczego tak jest: bo fakty i ludzka logika je wypierają. Używasz słowa "synteza" w jakimś
                    bałamutnym znaczeniu. Przecież najpierw trzeba zanalizować problem, żeby mieć syntezę.
                    Czy ktoś się rodzi syntetykiem, czy analitykiem?
                    • skajstop Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 11:13
                      daro15, jesteś śmieszny, wiesz?

                      Chcesz dyskutować, zapoznaj się wcześniej, co pisze twój guru.

                      Tutaj:

                      www.geocities.com/jedwabne/jedwabne_arcydzielo_pana_prezydenta.htm
                      ten tandeciarz, populista i co tam jeszcze sobie chcesz, równa odpowiedzialność
                      paru zbrodniarzy, którzy zabili Żydów w Jedwabnem, ze współodpowiedzialnością
                      polskiego narodu - w tym i ciebie - za Holokaust.

                      I tyle, daro15. Ja kończę tę dyskusję, a tobie polecam oczka przetrzeć. Bo latek
                      chyba rzeczywiście masz piętnaście...
                      • daro15 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 13:47
                        Nigdzie nie było, "skajstopie". Daj zdanie, cokolwiek, co trąca argumentacją. Nazywasz mnie
                        przedszkolem, a nie umiesz dyskutować.
                        • skajstop Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 14:06
                          Uprzejmie proszę.

                          Tutaj:

                          www.geocities.com/jedwabne/jedwabne_arcydzielo_pana_prezydenta.htm
                          • daro15 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 14:18
                            Nie, nie... podaj cytaty, skoro już są. A ja nie widziałem.
                            • skajstop Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 14:22
                              > Nie, nie... podaj cytaty, skoro już są. A ja nie widziałem.

                              Przecież mówiłem, że nie zobaczysz, prawda? :-D
                              • daro15 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 14:42
                                No to jak jest - podaj! Nie możesz. Tekst czytałem i nie było.
          • baltazarus Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 20.12.05, 22:29
            "A po co czytać faceta, który z niepopularnego liberalizmu przerzucił się na
            popularny antysemityzm?"
            Ależ on z liberalizmu nigdzie się nie przerzucał, a tym bardziej na
            antysemityzm. Poza tym można być liberałem i antysemitą. Nawet jest to w
            dzisiejszym świecie bardzo naturalne, bo 95% Żydów ma lewackie poglądy i jest
            co najwyżej libertynami, ale nie liberałami.

            "Tak jak Dzierżawski, też liberał w czasach UPR, nagle został pierwszym obrońcą
            życia poczętego."
            Obrona życia poczętego mieści się jak najbardziej w liberalnym kanonie.
        • meszuge13 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 21.12.05, 21:27
          z cala pewnoscia bylbym madrzejszy...pozdrawiam Cie daro 15!!!uwielbiam z Toba
          dyskutowac...jesli mnie pamiec nie myli,wpisywales sie kiedys na watek
          o "Uchodzcach" Henryka Grynberga...ja tam wtedy pisalem jako Kameleon
          Super,przypominasz sobie?wymiana pogladow z Toba to prawdziwa
          przyjemnosc...Zaluje,ze nie czytalem ksiazki pana Michalkiewicza,chetnie bym z
          Toba podyskutowal znowu...pozdr.meszuge13 alias kameleon super.
        • meszuge13 Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 21.12.05, 21:28
          daro15 napisał:

          > A gdybyś przeczytał?
          bylbym madrzejszy?
    • ben-oni Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew 19.12.05, 16:20
      Czytałem:
      "Zły"
      Czytałem:
      "Dobry"
      Nie czytałem "Liberalizmu" (chociaż na studiach coś z tych bzdur
      przerabialiśmy - z historii gospodarczej XIX w.)

      Ale "Dobry "zły" liberalizm" nic mi nie mówi. Ale autor jest głupkiem więc nie
      żałuję.
      • daro15 Zgoda ben-oni 21.12.05, 11:45
        ben-oni napisał:
        >Nie czytałem "Liberalizmu" (chociaż na studiach coś z tych bzdur przerabialiśmy - z historii
        gospodarczej XIX w.)

        Zgoda, ben-oni. Co Wy tam na studiadach przerabialiście, to ja wiem, towarzyszu, wiec to nie dziwi.
        Ben-oni: nie czytaj Michalkiewicza, ale dlaczego ty nie jesteś większym głupkiem od Michalkiewicza?
        Daj przykład? Jeden jedyny.
        • ben-oni Re: Zgoda ben-oni 21.12.05, 12:09
          Bo w przeciwieństwie do tego pana skończyłem jakąś szkołę, nie kupiłem matury
          za prosiaka i wypowiadam się tylko w kwestiach na których się znam. Nikt mnie
          nie nakłoni do wypowiadania się na temat hodowli wielbłądów czy chemii
          nieorganicznej. Pan M. na modłę wszystkich proroków liberalizmu, przeczytawszy
          jedną książkę i to nie całą, stali się neofitami umarłej religii.
          Nawet prorok monetaryzmu Milton F. pod koniec życia zaczął coraz częściej
          mówić: "ale" "być może", "nie zawsze", "z wyjątkami" et caetera. Liberałowie
          mawiają: "zawsze", "na pewno", "bez wyjątku". Tak mówić mogą tylko ludzie
          wierzący a nie myślący.
          Liberalizm, jak fizjokratyzm czy bulionizm, jest martwą teoryjką która nie
          wytrzymała próby czasu, a jego propagowanie (i o zgrozo - wprowadzanie w
          życie!) zalatuje mocno nekrofilią.

          A poza tym to nie to Forum i obawiam się, że Tyś nie partner do takich dyskusji.
          • daro15 Re: Zgoda ben-oni 21.12.05, 12:32
            No, dobra, poddaję się, Twoja szkoła jest "świetna" - znowu zero argumentów.

            Bełkocik znany, oj, znany. Mylisz skutek z przyczyną. Z Tobą to jak z Ciemniogrodem. Jak ta ćma, co w
            ogień się pcha.

            Od Forum się odczep. Jest książkowe. Nikt Ci nie każe dyskutować.

            Mam pytano, czy przeczytałeś książkę Michalkiewicza? Nie??? No to się nie odzywaj, nieproszony.
          • daro15 Jeszcze coś 21.12.05, 13:04
            ben-oni napisał:
            >Nikt mnie nie nakłoni do wypowiadania się na temat hodowli wielbłądów czy chemii
            > nieorganicznej.

            Może faktycznie geniusz jesteś (reklamujesz się, że "szkołę" kończyłeś, ale lepiej nie mów jaką, bo jak
            myślimy o tej samej, to pękniemy ze śmiechu obaj), ale jaką mamy pewność, że znasz się na tematach,
            które wydają Ci się świetnie znane? Właściwie tylko na wiarę to biorę. Ja Cię naprawdę rozumiem, że
            masz wielkie mniemanie o sobie, to nie boli wszak i jest przyjemne, ale pomyśl, czy trzeba kończyć
            szkołę, żeby widzieć spadające jabłka (w dół, oczywiście, bo jak mniemam, dla relatywisty, czyli
            oszusta intelektualnego, jakim pewnie jesteś, mogą spadać w bok, a nawet do góry)?
            • daro15 Test 21.12.05, 13:12


              S. Michalkiewicz napisał niedawno:
              "Uczestniczyłem niedawno w debacie z udziałem studentów politologii z Uniwersytetu Warszawskiego,
              którzy w ramach egzaminu podzielili się na partie polityczne i jako posłowie należący do różnych
              klubów parlamentarnych, przeprowadzali debatę poświęconą udziałowi Polski w Unii Europejskiej.
              Rozpoczęła się ona wysłuchaniem na stojąco "Ody do radości", no a potem większość uczestników
              przekonywała się nawzajem do korzyści, jakie przynosi Polsce przyłączenie do Eurosojuza. Podobnie
              uczestnicy zjazdów PZPR przekonywali się nawzajem do wyższości ustroju socjalistycznego, aż
              wreszcie socjalizm upadł i zaczęli przekonywać nas do demokracji."

              Czy facet nie mówi prawdy?
              • Gość: Galago Re: Test IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.05, 13:24
                Facet nie mówi prawdy. Pomarańcza i jabłko są okrągłe, więc według argumentów
                Michalkiewicza powinny miec taki sam smak i byc tym samym. Spróbuj, a przekonasz
                sie, że nie są.
          • baltazarus Re: Zgoda ben-oni 21.12.05, 13:53
            "Bo w przeciwieństwie do tego pana skończyłem jakąś szkołę, nie kupiłem matury
            za prosiaka i wypowiadam się tylko w kwestiach na których się znam."
            Pan Michalkiewicz też chyba ukończył jakąś szkołę skoro był sędzią Trybunału
            Stanu i wykładowcą w Wyższej Szkole Dziennikarstwa. A czy wypowiadasz się o
            kwestiach, na których się znasz o tym za chwilę.

            "Liberałowie mawiają: "zawsze", "na pewno", "bez wyjątku"."
            Kto tak mówi i w których przypadkach nie ma racji?

            "Liberalizm, jak fizjokratyzm czy bulionizm, jest martwą teoryjką która nie
            wytrzymała próby czasu, a jego propagowanie (i o zgrozo - wprowadzanie w
            życie!) zalatuje mocno nekrofilią."
            Gdzie liberalizm nie wytrzymał próby czasu i gdzie jego wprowadzanie w życie
            okazało się być błędem?

            Rzucasz jakieś ogólniki bez przykładów. Obrażasz Michalkiewicza chociaż wcale
            go nie znasz. Może jakieś konkrety?
            • ben-oni Re: Zgoda ben-oni 21.12.05, 16:12
              Wytłumaczę jak szesciolatkowi.
              Liberalizm to taki pogląd, że w gospodarce rządza tylko prawa ekonomiczne, a
              panstwo najlepiej zrobi jeśli wycofa się z tej sfery działalności ludzkiej.

              Niestety to nie działa!
              Liberalizm jest dobry kiedy PAŃSTWO ochrania interesy liberałów. A więc się
              WTRĄCA. Gdyby być liberałem do końca należałoby zabronić państwu zwalczania
              wszelkich rewolucji zmierzajacych do zmiany ustroju. Niech go sobie bronią
              liberałowie. A obrona interesów liberalnych kosztuje. Szkoda tylko, że nikt nie
              chce płacić na to podatków.
              W latach kryzysów liberałowie z płaczem idą do pańtwa i lamentują: Ratujcie
              nasze biedne interesy! Domagają sie interwencji państwa dla "pobudzania
              interesów". Tak było w latach Wielkiego Kryzysu (bez Keynesa wszyscy poszliby
              na dziady, bo przemysłowcy woleli z płaczem wieszać się lub popadać w
              alkoholizm), tak było po IIWŚ (wielkie PAŃSTWOWE programy odbudowy), tak było
              podczas kryzysu paliwowego w latach 70-ych.
              W żadnym państwie liberalizm nie jest w stanie się utrzymać. A to dlatego, że
              istnieje jeszcze czynnik ludzki, który czasami potrafi wstać z kolan i wytrybić
              w ząbki. A wtedy liberał znowu jest na dywaniku u władzy i popłakując skarży
              się: "oni mi dali w mordę, trzeba ich ukarać!". A podatków nie zapłacił.
              USA - wzór dla liberałów ciągnie swą paralityczną gospodareczkę zamówieniami
              rządowymi. Największymi inwestorami na tamtym "liberalnym" ryneczku jest
              Pentagon i NASA. Ale ile można drukować pustych dolców na wojsko???

              Liberałowie nie wiedzą, że krowę którą chce sie od czasu do czasu doić karmić
              trzeba codziennie, bo inaczej zdechnie i nie będzie czego doić. Jesli się chce
              by państwo zagwarantowało "przechowanie" zbędnej siły roboczej, trzeba temu
              państwu dać na to pieniązki, bo inaczej ta siła robocza sama sobie poradzi, ale
              wtedy już nie będzie przed kim wylewać łez.
              Czy zakaz strajku w publicznej komunikacji miejskiej NY (ostatnie wypadki) to
              też "zagrywka liberalna"? Zakaz? Przecież rynek powinien sam sie regulować.
              I tak dalej i tak dalej. Pruje sie ten liberalizm w każdym miejscu.

              A co do: Pan Michalkiewicz też chyba ukończył jakąś szkołę skoro był sędzią
              Trybunału
              > Stanu i wykładowcą w Wyższej Szkole Dziennikarstwa.

              Skoro jest sędzią to niech się zajmie sądownictwem a wykładowcą w naszych,
              pożal się Boże szkółkach są dziennikarze, elektrycy, księża i inni tym podobni
              fachowcy. Więc to nie argument. Mnie uczyli ekonomiści.
              • baltazarus Re: Zgoda ben-oni 21.12.05, 19:59
                Jesteś strasznie zarozumiały i jeśli myślisz, że Twój styl przesłania twoją
                ignorancję to się grubo mylisz:

                "Liberalizm jest dobry kiedy PAŃSTWO ochrania interesy liberałów. A więc się
                WTRĄCA."
                Do państwa (do urzędnika, polityka) przychodzą zwykle z forsą liberałowie,
                którzy się dorobili i chcą poprzez polityczne wpływy oraz zahamowanie wolnego
                rynku pozbyć się konkurencji. Gdy państwo się wtrąca mamy zatem socjalizm, a
                nie liberalizm. Całą siłą liberalizmu jest włąśnie to, że ciągle napływa nowa
                konkurencja i zmusza tych co już wcześniej wygrali do wysiłku.

                "Gdyby być liberałem do końca należałoby zabronić państwu zwalczania
                wszelkich rewolucji zmierzajacych do zmiany ustroju."
                Bzdura do kwadratu. Państwo liberalne musi stać na straży ustanowionego
                porządku - przestrzegać by np. nikt nie dążył do złamania świętego prawa
                własności czy zapobiegać zmowie cenowej. Wszelkie zagrożenia dla liberalnego
                status quo nie mogą wchodzić w rachubę dlatego najlepszym systemem dla wolnego
                rynku jest monarchia bądź dyktatura, a nigdy demokracja, bo lud jest z gruntu
                lewacki.

                "Tak było w latach Wielkiego Kryzysu (bez Keynesa wszyscy poszliby
                na dziady, bo przemysłowcy woleli z płaczem wieszać się lub popadać w
                alkoholizm), tak było po IIWŚ (wielkie PAŃSTWOWE programy odbudowy), tak było
                podczas kryzysu paliwowego w latach 70-ych."
                Akurat było odwrotnie, kryzys spowodowało odejście od liberalizmu w postaci
                interwencji państwowej i np. wprowadzenia w 1913 roku podatku dochodowego.
                Najpierw był Keynes i skutki jego programu, później też dlatego tak długo z
                niego wychodzono.
                Co do czasów powojennych to dzięki wolnemu rynkowi Niemcy zostały odbudowane, a
                jeszcze zapłaciły odszkodowania i sfinansowały Izrael, stając się potęgą
                gospodarczą (co teraz idąc znowu w socjalizm marnotrawią).

                Na kilometr śmierdzi od Ciebie jakąś czerwoną uczelnią państwową. Ekonomia w
                Wawce pewnie. Ale jeśli w tym kraju Belka czy Kołodko są profesorami to nic
                dziwnego.
                • meszuge13 Re: Zgoda ben-oni 21.12.05, 21:36
                  Pozwolcie,przyjaciele,ze pokusze sie o komentarz do Waszych wypowiedzi...daro
                  15 napisal:Kto czytal? prosze o madre odpowiedzi.Jak chcial tak ma...pozdr.
              • obces Ben-oni - biedny, żałosny ćwierćinteligent 22.12.05, 09:13
                Przeczytaj ty choć jedną książkę o liberaliźmie.
                • baltazarus Re: Ben-oni - biedny, żałosny ćwierćinteligent 22.12.05, 10:57
                  Może jest w młodzieżówce SLD - oni do dziś sławią Keynesa, ale za to pozują na
                  intelektualistów podczas gdy z butów wystaje słoma, a w głowach pustka.
    • Gość: Marek Re: Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiew IP: 80.72.34.* 26.12.05, 14:34
      Polecam: świetna pozycja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka