17.01.06, 11:26
Bajkonur to taka kura
co w bajki daje nura
piorka jej są ogromne
i nosi czarne spodnie
w tych spodniach ma kieszonkę
w kieszonce ma biedronkę
biedronka ta jest już stara
i chodzi w okularach
więc to nie dziwna sprawa
że jest szefem ekspedycji
której jest celem zbadać
jakie kto bajki wyśni
i gdy ktoś chrapie w puchu
siadają blisko przy uchu
i patrzą w nos głęboko
(przez nos jest widać oko)
gdy bajka jest właściwa
biedronka paluszkiem pokiwa
na kurę i krzyczy "huzia"
kura się w bajce nurza
nurkuje i dno bada,
z czego się bajka składa,
czy ma morał czy pointę,
czy losy w niej zagięte
jaki ma bajka skład
kto żyje w niej i jak
kto szuka szklanej kuli
i kto się do kogo tuli
i jak już kura to wie
wyłazi wtedy na wierzch
przy łóżku wygodnie siada
i biedronce opowiada

raz kiedyś widziałem tę dwójkę
i chiałem ich złapać, dla mamy
złapałem i patrzę co trzymam:
guziki moje dwa od piżamy
Obserwuj wątek
    • h_oliveira Re: Bajkonur 22.01.06, 02:39
      Od kilku dni zmagałem się z sobą, czy napisać ten komentarz, bo wydaje mi się,
      że ściągnę na siebie grad krytyki. Postanowiłem jednak trzymać się swego image'u
      obrazoburcy i powiedzieć co mam na myśli.
      Po przeczytaniu tego tekstu prawie o nim zapomniałem, bo pomyślałem sobie, że
      ludzie, którzy bywają na tym forum nie są idiotami i po prostu zignorują ten
      utwór. I nie pomyliłem się. Nie o tym jednak chciałem mówić. Kiedy to czytałem,
      pomyślałem, że to mi przypomina tekst hip-hopowej "piosenki". Naturalnie, nie o
      treści mówię, tylko o formie. Takie żałosne rymy i zmasakrowany rytm można
      usłyszeć właśnie w tekstach hip-hopowców. Więc pytam was, uczestnicy tego forum,
      których uważam za ludzi nie pozbawionych pewnej wrażliwości, czy nie wydaje wam
      się, że to tragiczne, jak tyle młodych ludzi wierzy tym pseudointelektualistom,
      którzy uważają się za duchowych przywódców ich pokolenia, chociaż nie potrafią
      paru składnych zdań ułożyć? A może w każdej epoce istnieją im podobni, o których
      się później zapomina? Mam nadzieję, że w tym przypadku też tak będzie, ale
      nie mogę obok tego przechodzić obojętnie...
      • fnoll dla h_oliveira :) 23.01.06, 19:59
        obojętnym nie był on
        znał tajniki on bon ton
        i bon moty rzucał zwięźle
        w osiedlowym radiowęźle

        gdy na ławce dwa chłopaki
        weszły w rym nijaki taki
        rugał żwawo, tłukł laseczką
        masakrował czaszki teczką

        rżną po oczach długopisem
        choć za młodu był hippisem
        walił z baśki i grzał z dyni
        aż przyznali mu w opinii

        jego zgodność dwa chłopaki
        co rym mieli dość nijaki
        wady w mowie, w genotypie
        aż do czasu, gdy wyrypie

        ich werbalnie polonista
        i podstawy w łeb powciska
        jamby, czamby, i końcówki
        na osłodę po dwie krówki

        coś mi tutaj ta relacja
        się rozlazła we wariacjach
        finiszując, powiem krótko
        lepiej trzepnąć się komódką

        niźli sprawić, by choleira
        wzięła h... oliveira
        • h_oliveira Re: dla h_oliveira :) 24.01.06, 02:23
          :D
    • dd41 Re: Bajkonur 24.01.06, 01:05
      Nareszcie coś na...wesoło:))
      Pozdrawiam D.
    • fantomman Git-poeta 24.01.06, 12:06
      to poważny był poeta
      słów atleta w kastanietach
      jakże on ich używał gdy gdybał
      a jak spojżał to dojrzał
      jak mlasnął to przaśnie
      samo szepcze się "własnie"
      jak zachwycał się to niebem
      jak przechadzał się to brzegiem
      a jak zamyślił się to tak głęboko
      że mu oko spadło w błoto
      gdy pławił się w blasku księżyca
      duszą swa majtając na wietrze
      podszedł pod murek odpocząć
      i usiadł na swym czarnym sfetrze

      i siedziałby pewnie dłuzej
      lecz przeczytał "o bajkonurze"
      zdenerwowały go rymy
      krzyczał: sukinsyny
      jakże tak to rymować?
      białym! wasza kura mać
      hip hopem mi tu jedzie
      jak rybą Wybrzeże
      jak piżmakiem pacha
      dajcie mi no tego C(e)H(a)
      i mu w baniaczek wyjadę
      jak Heros, z kaloryfera
      tą bajką o bajkonurze
      wkurzyłem się jak cholera

      wiersze są nie dla zabawy
      są jak duszy ósmy zmysł
      jak wrota do nieba z piekieł
      a tu jakby dał mi ktoś w pysk

      tak stałem z boku przy kiosku
      w ręku najtańsze winko
      - ej.. zapnij rozporek Konradzie
      tu fjiucie, ty fjiucinko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka