IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.01, 15:51
Jak znacie jakiś śmieszny to wpiszcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: max Re: Dowcipy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.01, 18:01
      Przychodzi facet do lekarza, rozpina rozporek,
      wyjmuje fiuta i kładzie na biurku, zdziwiony lekarz
      pyta:
      - co z nim nie tak ??? Czy jest za mały ???
      - nie, nie jest za mały
      - czy jest za duży ???
      - nie, nie jest za duży
      - czy pana boli ???
      - nie, nie boli mnie
      - to o co chodzi ???
      - fajny co ???
      • Gość: Albin Re: Dowcipy IP: 217.4.107.* 30.06.01, 18:33
        Dlaczego ludzie z innych miast nie lubią Warszawianek?
        Bo z jednej strony jest Wola i Ochota, a z drugiej Włochy i Bródno
        • Gość: max Re: Dowcipy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.01, 20:38
          kolego to są mity, to są mity
          ps.wiem bo .....
          • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.01, 20:04
            Spotyka sie dwoch Ukraincow i jeden mowi do drugiego:
            - Stary, tam w Polsce to jest prawdziwe zycie, nie to
            co u nas. Wstajesz rano i podaja ci pyszne sniadanko
            do lozka, potem sex do poludnia. Po poludniu wykwintny
            obiad, szampanskoje, desery i sex do kolacji. Kolacja -
            palce lizac, a po kolacji do poznej nocy sex ile
            tylko pragniesz.
            -No, no brzmi niezle. A skad ty to wszystko wiesz,
            byles w Polsce?
            -Ja nie, ale moja siostra byla.
          • Gość: nocoment Re: Dowcipy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.01, 20:46
            Ja też wiem że to mity...:))
      • Gość: palker Re: Dowcipy - o opowiadaniu dowcipów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.01, 21:33
        W czasie imienin mojej wielce nobliwej cioci, gdzieś
        między daniem głównym a deserem, goście (nobliwi jak
        ciocia) rozpoczeli opowiadanie anegdot, żarcików i
        dykteryjek. Wśród gości był również chłopak mojej
        kuzynki, niespełana 20-letni student SGH. Z
        cierpliwościa wymalowaną na twarzy, przysłuchiwał się
        rozmowie, od czasu do czasu, grzecznie wykrzywiając
        twarz w uprzejmym uśmiechu. W pewnym momencie, zebrał
        się w sobie i oznajmił: - ja też znam fajny kawał!

        Spotyka sie dwóch kumpli.
        Wiesz, mówi jeden, moja dziewczyna ma łechtaczkę, jak
        ogórek.
        Co, taka duża?
        Nie, taka kwaśna.

        Wszyscy przy stole zamarli. W pewnym momencie,
        strasznie kłopotliwą ciszę, przerwała cioteczka.
        Nabrała powietrza do płuc, i zaczęła: "Z medycznego
        punktu widzenia....." No i dopiero wtedy wszyscy
        ryknęli śmiechem.
    • Gość: palker Re: Dowcipy - o opowiadaniu dowcipów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.01, 21:51
      Do tramwaju wsiada kobieta w czerni, z twarzą przysłoniętą woalką, i siada na
      miejscu dla inwalidy.
      Na najbliższym przystanku, do tramwaju, wsiada mężczyzna o kulach.
      Pani zajęła moje miejsce - zwrócił sie do kobiety w czerni.
      Jestem wdową - odpowiedziała dama - i odkąd umarł mój mąż, bez ch..a czuję się
      jak bez ręki.

      Dialog ów podsłuchała młoda kobieta, wracająca do domu po pracy tymże tramwajem.
      Natychmiast po powrocie do domu zapragnęła opowiedzieć o zdarzeniu swojemu
      mężowi.
      Wiesz kochanie, jadę sobie tramwajem do domu, a przede mną siedzi jakaś pani
      ubrana na czarno, mimo upału. Nagle do tramwaju wsiada jakiś kulawy facet,
      przepycha się do tej w czerni i mówi: pani usiadła na moim miejscu.
      A ta do niego: nie widzisz ch..u, że nie mam ręki!
      • Gość: Rafal Re: Dowcipy - o opowiadaniu dowcipów IP: *.telia.com 03.07.01, 12:38
        Czy wiecie co Niemiec robi w GO GO?
        • Gość: Rafal Re: Dowcipy - o opowiadaniu dowcipów IP: *.telia.com 03.07.01, 12:39
          Czy wiecie co Turek robi w GO GO?
          • Gość: Rafal Re: Dowcipy - o opowiadaniu dowcipów IP: *.telia.com 03.07.01, 12:40
            Czy wiecie cz Polakrobi w GO GO?
            • Gość: palker Re: Dowcipy - o opowiadaniu dowcipów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.01, 12:40
              Nie
              • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.01, 23:23

                W autobusie jedzie para staruszków, a ponieważ autobus się trzęsie więc dziadek
                ma problem ze skasowaniem biletu. Autobus zatrzymuje się na czerwonym świetle,
                a babka na to:
                - Wsadzaj póki stoi.

                • Gość: Rafal Re: Dowcipy IP: *.telia.com 03.07.01, 23:37
                  heheh
                • Gość: Jacek Re: Dowcipy IP: 192.168.0.* / 195.205.178.* 05.07.01, 14:49
                  W autobusie siedzi jakiś młodzik, a obok stoi trzęsąca się staruszka z laską.
                  Młodzik po jakimś czasie mówi do babci: "Babciu, jakbyście se założyli takom
                  gumke na tom laske, to by wom tak nie stukała po moim fotelu". A na to
                  babcia: "Ty gówniorzu! Jak by twój ojciec dwadzieścia lat temu założył se
                  gumke, to jo bym dzisioj wolne miejsce miała".
            • Gość: Rafal Re: Dowcipy - o opowiadaniu dowcipów IP: *.telia.com 03.07.01, 12:41
              Odbiera swojom zone...

              Ten kawal opowiedzial mi Niemiec.
      • Gość: beata Re: Dowcipy - o opowiadaniu dowcipów IP: *.acn.waw.pl 06.07.01, 23:43
        Na przyjeciu zona uslyszala dowcip:

        Czy wiecie dlaczego Wedel nie mial dzieci?
        Bo mial czekoladowy interes.

        Po powrocie do domu podekscytowna mowi do meza - kochanie slyszlam swietny
        dowcip : wiesz dlaczego Wdel nie mial dzieci - bo mial fabryke czekolady!
    • Gość: zet Re: Dowcipy IP: 195.187.84.* 04.07.01, 09:57
      Śmieje się rudy z łysego:
      - Nie dała bozia włosków, nie dała!
      - Dawała, ale rude, to nie wziąłem!
      • roody102 Re: Dowcipy 04.07.01, 11:55
        od rudych to ja się proszę odstosunkować :)))
      • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.01, 00:26
        Do dochtora prziszol karlus i godo :
        - Dejcie mi cos gibko na tyn moj durchfal !!!
        - Slucham ?! Pyto sie dochtor .
        -Mom pieronowo sraczka !!! - Tuplikuje dochtorowi karlus .
        - Ach tak rozumiem ...
        Zapisze panu "Normosan" . Pojutrze do kontroli ...
        W aptyce pani magister niy poradzi przeczytac recepty , bo dochtor mo tako
        klaua ale wydaje naszymu karlusowi "Nervosan" ...
        Badanie kontrolne u naszego dochtora ;
        - I jak , przeszlo juz panu ? pyto sie dochtor .
        - Wiycie co panie dochtor ... Dalyj mom sraczka , ale wcale mie juz to niy
        nerwuje !!!


        • Gość: Jacek Re: Dowcipy IP: 192.168.0.* / 195.205.178.* 05.07.01, 14:54
          Mówi babcia do dziadka sklerotyka:
          -Idź do sklepu i kup mąkę i cukier. Ale sobie zapisz, bo zapomnisz.
          -Nie zapomnę
          -Zapomnisz!
          _Jak mówię, że nie zapomnę, to nie!
          -No to zapamiętaj: masz przynieść mąkę i cukier! Dwie rzeczy! DWIE!!!
          Dziadek poszedł do sklepu i oczywiście zapomniał. Po jakimś czasie wraca z
          puszką farby emulsyjnej. Babcia mu otwiera i krzyczy:
          -A nie mówiłam że zapomnisz!!! Miałeś przynieść DWIE rzeczy! Gdzie masz pędzel?!
    • Gość: nocoment Re: Dowcipy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.01, 12:23
      To ja wpiszę dwa, tylko Żydów i Poznaniaków proszę o nie obrażanie się bo nie
      ja te dowcipy wymysliłem! (pierwszy S.Friedman drugi M.Czajka)

      spotykają się kumple z wojska - Warszawiak, Ślązak i Poznaniak.
      Warszawiak mówi: Chłopaki, to skocze po setkę!
      Ślązak: No to ja po zagrychę!
      Poznaniak: A ja po szwagra!!!


      Polak, Norweg i Rusek kłócą się u kogo jest surowsza zima.
      Rusek mówi: U nas to jest tak zimno, że nawet tundra zamarza!
      Norweg: A u nas to tak zimno, że zamarza nawet Golfsztrom!
      Polak: No i dobrze Żydowi!!!!
      • Gość: jACEK Re: Dowcipy IP: 192.168.0.* / 195.205.178.* 05.07.01, 14:55
        Jak to będzie po poznańsku: "wyje pociąg w lesie"?




        {{{{{ "wyje bana w lesie" }}}}}}
    • Gość: GRZECHU Re: Dowcipy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.01, 14:21
      Po zakupach
      > Wraca kobieta pracujaca z zakupami. Siaty ciezkie, rece jej sie do
      ziemi
      > wyciagnely. Wtarabania sie na klatke przez ciezkie drzwi do bloku, a
      tam
      > wyskakuje przed nia ekshibicjonista. Staje przed nia i teatralnym
      gestem
      > rozchyla plaszcz, a kobieta patrzac w wiadomy punkt:
      > - O masz! Jajek nie kupilam...
    • Gość: GRZECHU Re: Dowcipy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.01, 14:23
      Policjant zatrzymuje kierowce za przekroczenie predkosci..
      - Poprosze prawo jazdy...
      - Niestety nie mam prawa jazdy, zabrano mi uprawnienia juz 5 lat temu
      - Dowód rejestracyjny poprosze...
      - Nie mam. To nie jest mój samochód. Jest kradziony.
      - Samochód jest kradziony !!!???
      - Dokladnie, ale prawde mówiac - chyba widzialem dowód rejestracyjny w
      schowku, jak wkladalem tam pistolet...
      - Ma pan pistolet w schowku !!!???
      - No tak. Tam go wlozylem, po tym jak zastrzelilem wlascicielke tego
      samochodu i jak schowalem cialo w bagazniku
      - W bagazniku jest CIALO !!!!!???

      - No przeciez mówie...
      W tym momencie policjant zawiadamia KG, po 2 minutach antyterrorysci
      otaczaja samochód, dowodzacy akcja podchodzi do kierowcy:
      - Prawo jazdy poprosze...
      - Prosze bardzo - i kierowca pokazuje jak najbardziej wazne prawo jazdy
      - Czyj to samochód - pyta komendant
      - Mój. Prosze oto dowód rejestracyjny
      - Prosze wolno otworzyc schowek i nie dotykac schowanej tam broni...
      - Prosze bardzo, ale nie ma tam zadnej broni
      - Prosze otworzyc bagaznik i pokazac cialo
      - No problem, ale jakie cialo ??!!
      - Zaraz - mówi kompletnie zdezorientowany policjant - kolega, który pana
      zatrzymal, powiedzial, ze nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego,
      samochód jest kradziony, w schowku jest bron a w bagazniku cialo...
      - He he - odpowiedzial kierowca - a moze jeszcze panu powiedzial, ze
      przekroczylem predkosc????
    • Gość: GRZECHU Re: Dowcipy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.01, 14:24
      > Dzwoni informatyk do kumpla:
      > * Czesc stary, przyjdz do mnie jutro, bedzie muza, drinki, panienki...
      > * Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile?
      > * No, tak ze 6 GB...
      >

    • Gość: GRZECHU Re: Dowcipy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.01, 14:25
      > > > ...z sejmu przyszly dwie wiadomosci: jedna dobra , druga zla
      > > >
      > > > Zla wiadomosc:
      > > > 3 poslów ma pryszczyce
      > > >
      > > > Dobra wiadomosc:
      > > > trzeba cale stado wybic
    • Gość: GRZECHU Re: Dowcipy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.01, 14:28
      > > > Przychodzi Rusek do dentysty :
      > > > Dentysta oglada i widzi same zlote zeby, diamentowe koronki, w koncu
      > > > nie
      > > > wytrzymal
      > > > (d): wlasciwie nie wiem co mam panu tu zrobic?
      > > > (R): chcialbym zalozyc alarm.......
      • Gość: Tolba Re: Dowcipy IP: *.nationale.com.pl 05.07.01, 16:16
        Konkurs miedzynarodowy na rozpoznawanie alkoholu. Pierwszy startuje
        >> Niemiec,
        >> dostaje piwo.
        >> Niemiec:
        >> * Hmm piwo jasne .... uwarzone w poludniowej Bawarii hmm ... z chmielu
        >> zebranego w 1998 r.
        >> W tym momencie oklaski. Nastepnie do testu podchodzi Francuz, ktoremu
        >> jurorzy dali do sprobowania wino.
        >> Francuz:
        >> * Wino czerwone hmm rocznik 56, może 57 wyprodukowane w
        >> okolicach Bordoux.
        >> Trzeci w kolejnosci startuje Polak, ale sedziowie chcieli podlozyc mu
        >> swinie i dali mu bimber. Polak wychylil kielona i
        >> jednoznacznie stwierdza:
        >> ZYTNIA!!!
        >> Na to sedziowie:
        >> * Nie, pan sie chyba pomylil.
        >> A Polak: - Chwilunia, chwilunia - Zytnia 12 m. 8 !!!
        • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.01, 22:30
          - Niy moga odzwyczajic´ sie od kurzynio cigaretow ...
          - A probowoles´ guma do zucio?
          - Probowalech.
          - I co?
          - Nie poli sie...
      • Gość: anna Re: Dowcipy IP: 213.251.145.* 07.07.01, 19:11
        to jest dobre grzechu.spodobalo mi sie-anna
    • Gość: Tolba Re: Dowcipy IP: *.nationale.com.pl 05.07.01, 16:21
      > - Dzieci powiedzcie mi jakie przedmioty mozna brac do buzi
      > Dzieci mówia: lizak, cukierek ... a Jasio na to krzyczy:
      > - Lampe
      > Pani:
      > - Jak to lampe ?
      > Jasio:
      > - Wczoraj mama powiedziala do taty - "Zgas lampe to wezme do buzi"
      • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.01, 19:36

        Jedna baba co wozyla 150 kilo poszla do dochtora i godo tak: panie dochtor
        niych mi pan do cos´ na to opuchlizna bo wiycie jak jo juz wyglondom, jo juz po
        schodach z necami niy umia wylys´c´.
        Dochtor popatszol zmierzyl jom zbadol i pado: no rzeczywis´cie zes´cie som tak
        dos´c´ rubo, ale jo wom dom lekarstwo. Pszepisol jyj take krople co to miala
        dziynie na wata po jednej kropelce i cyckac´. Wz´yna to lekarstwo, ale ino
        wylazla, z gwinta wypila. To wszystko bys´cie musieli widziec´, jak to i
        wszystko zaczlo uciekac´, zadek na piynty pszodek na kolana
        a wele ni 15 kilo fetu wytopionego i to tak wszysko lezy, wisi. No to ona lap
        to tak ponaciongala, wziona se to pot pacha no i idzie do tego dochtora nazot
        Panie dochtor paczcie co mi siestalo po tych waszych kroplach. Dochtor jak to
        obejzol, za lep sie chycil i pado: babo cos´ ty zrobila no co jo mom teras
        stobom zrobic´.
        Wzion i tak ponaciongol wszystko, tak na gowa wiycie zawionzol i to na taki
        drot.
        Iona idzie do dom, spotyko jom somsiadka i pado:
        Bryz´lino a kaj wom sie te wasze cycki podzioly.
        A ona pado i na to: kichejcie cycki paczcie jako mom klata obros´niono!!!

        • Gość: Pasjo Re: Dowcipy IP: *.acn.waw.pl 06.07.01, 10:14
          Siedza dwaj chinscy generalowie i mowia:
          - Atakowac bedziemy malymi grupami, po dwa, trzy miliony...

    • Gość: zet Re: Dowcipy IP: 195.187.84.* 06.07.01, 11:01
      Przeczytałam to na którymś forum:

      Nauczycielka prosi dzieci, by powiedziały kim są z zawodu ich ojcowie.
      Wszystkie dzieci mówią : mój tata jest fryzjerem, lekarzem, szewcem, rolnikiem,
      posłem itp. tylko Jasio stoi w kąciku i nic nie mówi. Nauczycielka podchodzi do
      niego i pyta:
      - A kim jest twój tata, Jasiu? Powiedz, nie wstydź się.
      Jasio mówi:
      - Mój tata tańczy przy rurze w klubie dla pedałów!
      Nauczycielka szybko kończy rozmowę i przechodzi do prowadzenia lekcji. Po
      lekcjach podchodzi do Jasia i mówi:
      - Twój tata jest naprawdę tancerzem w nocnym klubie?
      - Nie.
      - To gdzie pracuje, powiedz prawdę!
      Jasio smutnie spuszcza oczy i szepcze:
      - W TP S.A.!
    • Gość: Wspmnij Re: Dowcipy IP: *.HAWI.splitrock.net 06.07.01, 11:53
      Proboszcz jechal samochodem i pijany Rabi wlecial na znak stopu i
      skrocil mu sampochod okola 30 cm.

      Zatrzymali sie ogladaja .... Rabi mowi aja jaj ale sie wpieprzylem.
      Bedzie droga naprawa.

      Nie ma co dzwonic po policje bo wiadomo ze ja jestem winny.
      No to jak sie rozliczymy .... wymienili adresy i dane ...

      Rabai mowi do proboszcz ... no to byl moj pierwzy wypadek ..

      Ja mam w bagazniku sliwowice to trzeba to oblac ...

      Polecial przyniosl wlal do dwoch szklaneczek ... cykneli sie ...
      Proboszcz wypil szklaneczke, a Rabi chlustna swoja sklaneczka na
      Proboszcza.

      O przepraszam ojcze ... niech ojciec usiadzie tu na krawezniku ... zaraz
      przyniose reczniczek a by wytrzec sutnne...

      Rabi polecial do samochodu otworzyl bagaznik wyjal swoj komorkowy telefon
      i zadzwonil na policje ...
      "....przyslijcie szybko policjantow, pijany ksiadz rozbil mi samochod ..."
    • Gość: Xantypa Re: Dowcipy IP: *.tnt5.m2.uunet.de 06.07.01, 13:55

      > Na Uniwersytecie Warszawskim bylo czterech bardzo dobrych studentow,
      radzili sobie swietnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał sie
      egzamin z chemii, mial byc w poniedzialek o 8.00, wszystkim z ocen
      wychodzila 5. Byli tak pewni siebie ze przed egzaminem zdecydowali
      poimprezowac u kolegow z uniwersytetu w Poznaniu.
      Bylo super ale zapili w weekend i jak zasneli w niedziele po
      poludniu, to obudzili się w poniedziałek po południu. Postanowili zabajerowac
      profesora. Tlumaczyli się że w weekend pojechali
      do kolegow na uniwersytet do Poznania aby pogłębic wiedzę i wymienic
      doswiadczenia, niestety w drodze powrotnej gdzies w lasach złapali gumę, nie
      mieli koła zapasowego i dlugo nie mogli znalezc nikogo do pomocy. Dlatego
      niestety przyjechali dopiero koło południa.
      Profesor przemyslał to i mowi:
      OK mozecie przystapic do egzaminu jutro rano.
      Studenci zadowoleni że się udalo go przekonać, pouczyli sie jeszcze
      trochę w nocy i na drugi dzień przyszli jak zwykle pewni siebie.
      Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamkął drzwi, a asystenci
      rozdali pytania.Cały test byl za 100 punktow. Na pierwszej stronie bylo zadanie
      za 5 punktow, które wszyscy rozwiązali bez wysiłku.
      Na drugiej stronie bylo tylko jedno pytanie za 95 punktow :
      "Które koło?"
    • Gość: nocoment Re: Z "GAZETY NA PLAŻĘ" IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.01, 14:34
      Oto, podobno autentyczny, rachunek z archiwum książąt Czartoryskich z Krakowa,
      wystawiony za odnowienie kościoła świętokrzyskiego dla króla Stanisława Augusta:
      1. Za przerobienie brody Bogu Ojcu złp 6,00
      2. Za konia pod św. Jerzego złp 30,00
      3. Za trzy gołe dziweice dla św.Mikołaja złp 50,00
      4. Za nową skórę dla św. Augustyna złp 10,00
      5. Za wyczyszczenie św. Jadwigi z przodu i z tyłu złp 4,00
      6. Za dorobienie dziecka św. Elżbiecie złp 8,00
      7. Za dorobienie diabła pod św. Michała złp 7,00
      8. Za wyzłocenie gałek św. Jackowi złp 1,00
      9. Za dorobienie ogona św. Duchowi złp 1,00
      10.Za dorobienie nogi św. Łazarzowi złp 2,00
      • Gość: emi Re: Z IP: 192.160.110.* 06.07.01, 15:04
        Baca pyta nocującego u niego turystę - jak panocku mocie na nazwisko?
        Turysta odpowiada skromnie - nazywam się Sraczka.
        Baca na to
        oooooooooooo strasznie rzadkie nazwisko.
    • Gość: zet Re: Dowcipy IP: 195.187.84.* 06.07.01, 15:18
      Jedzie pijany facet pociągiem i śpi. Nagle budzi się, rozgląda wokoło i pyta
      jadącego w przedziale pasażera:
      - Panie, gdzie jesteśmy?
      - W Łodzi.
      - Ja wiem, ale dokąd płyniemy???
      • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.01, 00:47
        Rous siedzi jedyn wyntkosz nat wodom, caly dziyn´ mu nic niy biere. Wkon´cu
        paczy splawik idzie pot woda, zacion, wyciongo tako malo rypka.To byla zloto
        rypka a on o tym niy wiedziol i wciepnol jom nazot i padol ic´ po mamusia
        psziprowadzic´ na tyn chok. A ze to byla zloto rypka to miol czi zyczynia i se
        tak mys´li:
        -Jeronie, jak jo by sie tak piwa napiyl, tak cieplo sam jes, paczy, wele nog mu
        flaszka piwa londuje i pado, to je niymozliwe, flaszka piwa?
        Napil sie i pado, kurde keby sam tak kszinka piwa byla, to by sie tak chlapnou
        fajnie.
        paczy, bam kszinka piwa mu londuje wele szlapow.
        Godo pierona to som jakes´ cuda, ale som tego niy wypija, i wele niegotysz taki
        jedyn lowi
        I godo mu
        -Te! Piwa sie napijesz?
        a on padol:
        -Niy niy pija piwa !
        -Ach to kij ci w bary
        I za chwila slychac´
        -Auaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!
        • krzelop Re: Dowcipy 07.07.01, 21:51
          Dwa rumuńskie konkrety:

          -Dlaczego Rumunka raz do roku podnosi spódnicę?
          -Żeby się muchy mogły wyrzygać.

          Mały Romanaek mówi do mamy:
          -Ja chcę kupę!
          -Poczekaj,zaraz ci ukroję.
          • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.01, 22:32
            - Niy moga odzwyczajic´ sie od kurzynio cigaretow ...
            - A probowoles´ guma do zucio?
            - Probowalech.
            - I co?
            - Nie poli sie...
            • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.01, 09:05
              Antek miou tako baba, co nigdy sie z nim nie wadziyua. Umiaua wszysko po
              dobroci zrobic´. Rous tysz Antek psziszou ze szychty, a byu pieronsko zuy. Baba
              mu zaroski obiod dowo i pszynosi najpszod zupa. Antek wonio, patczy, zur z
              kartofloma, bes suowa wyciep talerz z zupom pszez okno. Baba nic. Bes suowa
              pszyrychtowaua druge danie: rolada, s´wiatuo kapuste i kluski. Antkowi sie na
              tyn widok oczy s´miejom, biere jusz widelec do rynki, w tym baba biere talyrz i
              wyciepua go za okno.
              - Alez babeczko, co ty robisz, tako fajno rolada
              - Jakes´ wyciepnou talyrz toch mys´laua, ze dzisio chcesz obiadowac´ w ogrodku.
    • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 09.07.01, 11:45
      Stanou lysy pszed lustrym paczy z dumom na wuasne odbicie.
      - swiytnie sie trzimom, szescdziesiontka na karku i ani jednego siwego wuosa na
      gowie.
    • Gość: dex Re: Dowcipy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 14:09
      słyszy facet tupanie za oknem, otwiera okno patrzy a tam ściżka biegnie do lasu
      • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: 217.4.108.* 10.07.01, 18:07
        Wiysz, Antek, dzisiej w nocy tak mie zymby bolały, żech pieronie ani niy umiou
        usnonc´. Znosz tyn bol?
        - Niy, bo jo ze zymbami niy s´pia



    • Gość: palker Re: do Hanysa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.01, 18:55
      Pięknie opowiadasz swoje dowcipy. Co roku, w połowie sierpnia jeżdżę na Mazury
      do Zdorkowa (Kolonia Harsz, nad J.Dargin). Ma tam siedzibę Klub
      Żeglarski "VEGA" z KWK Jastrzębie, który co roku, o tej właśnie porze, urządza
      regaty. Po zakończeniu regat jest piwna zabawa przy ognisku i opowiadanie
      śląskich dowcipów aż do świtu. To tam się rozmiłowałem w słuchaniu śląskiej
      gwary. Serdecznie pozdrawiam
      • Gość: dex Re: do Hanysa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.07.01, 18:58
        mi też sie to podoba, nie będę przeszkadzał, kontynuuj przosze !
        • Gość: Hanys Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.01, 20:29
          Dzieci we szkole dostauy na zadanie do dom naszkryflac´ opowiadanie, ino co by
          bylo drin zdanie: "MATKA JEST TYLKO JEDNA"
          Na drugi dziyn´ nauczycielka pyto kto na ochotnika przeczyto swoje wypracowanie.
          Jako piyrszy zguosiu sie Zeflik i czyto:
          "Wczoraj w doma byla balanga. Piua mama piou tata,
          piou onkel pioua ciotka. Wkoncu brakuo gorzouy,
          i mama mi godo tak: Zeflik w byfyju som jeszcze dwie halby, wez´ tam je i dej
          je na stou, no to Zeflik podchodzi i otwiero tyn byfyj i godo: matka jest tylko
          jedna!!!
          • Gość: palker Re: Dowcipy IP: *.waw-mec.dialup-ppp.ids.pl 11.07.01, 23:52
            Będąc służbowo w Katowicach, po załatwieniu spraw, postanowiłem dla relaksu
            pospacerować po sklepach. W jednym z nich - a był to sklep z elegancką i
            stosunkowo drogą konfekcją - zaobserwowałem taką scenkę rodzajową.
            Ona, dość postawna, z wielka wprawą i szybkością przebierała w ciuchach,
            odkładajac co jakiś czas na bok sztukę do przymierzenia.
            On, o głowę od niej niższy, żeby nie rzec, niepozorny, cały czas trajkotał i
            lamentował, usiłując odwieźć swoją połowicę od rozrzutnych zakupów.
            Jej, na pozór, wcale to nie przeszkadzało. Do czasu. Gdy lament męża stał się
            nie do wytrzymania, lekko odwróciła głowę i powiedziała "Cichaj ciulu, bo cia
            pizdne". Facet nie dość, że zamilkł, to dał bym głowę, zmalał jeszcze o
            ntymetrów. A ona spokojnie gmerała dalej w ciuchach.
    • Gość: dudek Re: Dowcipy IP: *.iton.pl 11.07.01, 23:48
      przychodzi Murzyn do lekarza -lekarz nie pytając o nic każe mu się rozebrać i
      zrobić mostek w jednym rogu ,potem w drugim,póżniej na środku,aż wreszcie
      zdezorientowany Murzyn pyta o co w tym chodzi.
      Lekarz zadumany odpowiada;
      - wie pan kupiłem czarny stolik tylko niewiem gdzie go postawić
      • Gość: Agata Re: Dowcipy IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 12.07.01, 00:42
        Pewien Słowak opowiedział mi ten dowcip:

        W Tatrach spotyka się dwóch taterników : polski i słowacki. Polski zagaduje
        słowackiego przyjacielsko: "Co, do ściany?", na to słowacki: " Nie, nie, ja
        tylko zapocony .."
        • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.01, 21:00
          Bandyta napado leko chyconego Karlusa i grozi mu pistoulom :
          - Piyniondze abo zycie !
          - A mom jakis wybor ? - pyto sie napadniynty .
          - Toz ci godom lebrze , piyniondze abo zycie ?
          - Wiycie co panie bandyta ? - pado na to ofiara napadu . - Zycie i tak momy
          wszyskie usrane , toz bydzcie take dobre i pozyczcie mi na halba , to sie
          przinajmiyj napijymy ?

          • Gość: JACEK Re: Dowcipy IP: 64.9.159.* 12.07.01, 21:19
            Pan Heniu, osiemdziesiecio letni staruszek , mieszkal w domu starcow. Mial tam on kolezanke Pania
            Krysie(lat siedemdziesiat) z ktora zawsze lezeli w lozku na golasa i ogladali telewizje , w trakcie
            ogladania pani Krysia zawsze trzymala reke na przyrodzeniu pana Henia.......i tak sobie zawsze
            lezeli.....nic sie nie dzialo..........Az tu pewnego dnia pani Krysia idac korytarzem zobaczyla ku swemu
            przerazeniu ze pan Heniu lezy w lozku z pania Stefcia(lat siedemdziesiat piec), oczywiscie na golasa
            ,
            z reka pani Stefci na pana Henia przyrodzeniu i ogladaja telewizje.............Pani Krysia wpadla do
            pokoju krzyczac.......HENIU, HENIU!!!!! myslalam ze sie kochamy , ze zawsze bedziemy razem,
            szczesliwi........a tu co...........CO TEZ TA CHOLERNA STEFA MA TAKIEGO ZE JA NIE
            MAM????HMMM?
            pan Heniu na to...........chorobe parkinsona
            • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 13.07.01, 13:32
              Jedyn pijok szol ze szynku do dom , a bol fest na fleku . Co latarnia do prask
              lebym . Naroz uwidziol policmajstra i sie go pyto :
              - Panie policmajster bydziecie take dobre i porachujecie mi te buly na gowie ? !
              - Mocie cztyry !
              - No to jeszcze dwie i byda w doma .

              • Gość: Misiek Re: Dowcipy IP: *.*.*.* 18.07.01, 11:05
                Facet powli i dokladnie dzieli nozem tabletkę Viagry na cztery części.
                Żona przygląda mu się z zaciekawieniem i mówi :
                -Heniek co ty robisz ???
                A Heniek na to :
                - A bo ... ja chciałem tylko cię pocałować ...
                • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.01, 23:13
                  Roz pyto sie syndzia we gerichcie :
                  - Czamu strona chce wzionc szajdung ?
                  - Bo ona durch lazi po knajpach !
                  - Acha , to znaczy zona pije ?
                  - Niy , mie tam szuko !
                  • Gość: palker Re: Dowcipy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 23:22
                    Gość portalu: Hanys napisał(a):

                    > Roz pyto sie syndzia we gerichcie :
                    > - Czamu strona chce wzionc szajdung ?
                    > - Bo ona durch lazi po knajpach !
                    > - Acha , to znaczy zona pije ?
                    > - Niy , mie tam szuko !

                    Lekarz w izbie wytrzeźwień pyta sie pensjonariusza:
                    - Dlaczego pan ciągle pije?
                    - Bo żona na mnie krzyczy.
                    - A dlaczego na pana krzyczy?
                    - Bo ciagle jestem pijany.

                    • Gość: pete Re: Dowcipy IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 19.07.01, 10:43
                      Stoi facet nocą w łazience nad sedesem, wyrywa włosy łonowe i ze wściekłością
                      wrzuca je do kibla.
                      Wchodzi żona i pyta się go:
                      - co ty do cholery robisz !?
                      -Jak to co ? Nie chce chuj stać to nie będzie leżał na miękim
                      • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.01, 18:16
                        Razu pewnego przichodzi Francek okropnie nazgany do dom.
                        Marika wrzeszczy na niego:
                        - Zas´ zes´ sie naprou! ...dyc´ zes´ mi obiecou dzisiej okna pomalowac...
                        ...i znerwowano poszua sie uzolic´ babom na placu. Za jakes´ pou godziny
                        pszichodzi do niyj Francek na chybotliwych nogach i wouo:
                        - Marika! ...okna juz som fertich!...a te ramy mom tysz malowac´?

    • Gość: Renata Re: Dowcipy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.07.01, 15:44

      Na dworcu PKS blondynka podchodzi do kasy i prosi o bilet do Krakowa.
      - Normalny? pyta kasjerka.

      - A co, wyglądam na idiotkę?
      Dlaczego blondynka sypie karmę dla zwierząt do muszli klozetowej?
      - Karmi WC-kaczkę

      Przychodzi Baba do lekarza.
      - Panie doktorze, wyrostek mi dokucza.
      - Kopnij pani gówniarza to się odczepi!

      Przychodzi baba do lekarza:
      Doktor: Pani ma chyba nadżerkę....
      Baba: A to świnia... Mówił, ze tylko poliże...

      Przychodzi baba do lekarza:
      - Panie doktorze, mój problem to za duże potrzeby seksualne...
      - To niech pani wyjdzie za maż.
      - mam już męża.
      - to niech pani znajdzie sobie kochanka.
      - już mam.
      - to niech pani weźmie drugiego.
      - mam drugiego, i jeszcze innych trzech.
      - hmmm, wydaje mi się, ze pani jest rzeczywiście chora.
      - Panie doktorze, niech mi pan to da na piśmie, bo maż mówi, ze jestem kur**!

      Sprzeczka miedzy siostra a bratem który wrócił z wojska. Dochodzi do
      ostrej wymiany zdań. W końcu dochodzi do ostatnich argumentów.
      on: Ty się będziesz mnie słuchała, ja byłem podporucznikiem!
      ona: A ja byłam pod generałem!

      - Wiesz Ada - mówi przez telefon Monika do koleżanki - Ja i Jacek
      kochamy się ...
      - To nie mogłaś zadzwonił jak już skończycie ...

      • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.01, 20:44
        Dwoch goroli: maly i wielki lejom na mur. Maly pieron´sko mrugo oczoma.
        Widzi to tyn drugi i sie go pyto:
        -Co tak mrugosz?
        -A bo mi do oczow prysko!
        • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.01, 22:56
          Przileciala jedna somsiadka do drugi i pado:
          - Kowoliczko, Kowoliczko! Wiycie, co jo dostala?
          - Co? Powiydzcie pryndko, moze i jo zaros poleca!
          - Himoroidy!!!
          - Kajs´cie je dostali?
          - W dupie!!!
          - To wy´cie tako? Jak jo co dostana, tez wom tak powiym!
          • Gość: max Re: Dowcipy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.07.01, 23:01
            hehehehe
            • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.01, 13:35
              he? hehehehe!

              Spotyko sie Gerda s Trudom:
              -Truda, Ty se kup nowe gardiny bo jo wszystko widza co Ty ze swojim starym
              wyrobiosz...
              -A Ty se kup nowe bryle, bo jo niy ze swojim wyrobjom ino z Twojim.
              • Gość: Hanys Re: Dowcipy IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.01, 14:01
                Godou rous Gorbaczow z Panym Bogym
                - Panie Boze. Te Poloki couki czas mi sie buntujom.
                - Poslolbys´na nich jako klesnka.
                - Dobra.
                Padou Bog
                - Ale wprowadzisz swobody religijne.
                - Zgoda
                Padou Gorbaczow.
                Na drugi dziyn´ budzom Gorbaczowa rano i godajom mu:
                - Tow. sekretarzu. Wypadek w elektrowni Czarnobyl. Wielke skazynie.
                Gorbaczow wzniosl oczy w gora i padou:
                - Boze poczymu? Pszeca mioles ukorac Polokow.
                - Sorry Gorbi. Miolech stare mapy!!!

                • hanys_hans Re: Dowcipy 18.08.01, 11:01

                  Do restauracji w Bytomiu psziszou taki fajny muodzik. A w koncie siedzieli pszi
                  piwie gornicy. No i ten modzik pyto sie kelnerki czy moze dostac dwa kreple, no
                  ale on pedziou "ponczki". I ta kelnerka pszyniosua mu te ponczki. A on jej na
                  to:
                  - Za te dwa ponczki
                  Caluje paniom w ronczki.
                  To spodobauo sie kelnerce i pyto go czy by jeszcze czegos nie chciou.
                  - No to dwa ciasteczka prosze. - Kelnerka przinisua a on jyj tak:
                  - Za te ciasteczka
                  Caluje paniom w usteczka.
                  A te gornicy pszi piwie to ino suchali, ale jedyn niy wyczimou i pado na guos:
                  - Panie, a mozebyscie se i zupa obsztalowali!

    • Gość: Piotrek Re: Dowcipy IP: 192.168.30.* / *.batory.org.pl 21.08.01, 13:45
      Widzę, że wątek umiera, ale warto go podtrzymać. Może coś starego i o
      blondynkach (proszę się nie obrażać): Jak blondynka zabija karpia na święta ??
      Topi go.
      Co blondynka robiła na szklanej ścianie. Wspięła się, żeby zobaczyć co jest po
      drugiej stronie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka