Dodaj do ulubionych

Bestsellery 2005

04.02.06, 14:33
Rzepa opublikowala liste bestsellerow 2005 sporzadzona wedlug klucza: papiez,
lit. piekna polska, li. piekna zagraniczna, lit. faktu

o ksiazkach papieskich nie bardzo moge sie wypowiadac, wiec powiem tylko, ze
to chyba dobrze, ze wiekszosc z nich to teksty autorstwa papieza, a nie
jakies opracowania, biografie i inne wydawnictwa masowo publikowane po jego
smierci

literatura faktu to tez nie moja dzialka, aczkolwiek do tej listy nie mam
zastrzezen

za to listy dot. literatury pieknej sa zalamujace. na palcach jednej reki (no
moze pozyczajac dwa palce z drugiej) mozna policzyc ksiazki godne tej nazwy.
reszta to Grocholo-Browno-Rowlingo-Coleho-Szwaje. literatura masowa, ale
niekoniecznie piekna
smutno mi boze, ide po czekolade ;)
Obserwuj wątek
    • perli kup 04.02.06, 14:45
      też dla mnie. Wyrecytujem wiersza dziękczynnego, ewentualnie zatańczem.
    • Gość: Skajstop Re: Bestsellery 2005 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 15:12
      Eeeeeeeee, przecież to lista _bestsellerów_. Selerów, machających do czytelnika
      zielonym ogonkiem ;-P
      To oczywiste, że wygrywa tu literatura masowa, popularna. Zerknąłem na tę listę
      - moim zdaniem, raczej należy się pozytywnie zdziwić, że tyle tam co najmniej
      przyzwoitych książek ;-D
      • eeela Re: Bestsellery 2005 04.02.06, 15:35
        Zerknąłem na tę listę
        > - moim zdaniem, raczej należy się pozytywnie zdziwić, że tyle tam co najmniej
        > przyzwoitych książek ;-D

        Bardzo dobre podejscie :-) Nalezy sie radowac, ze narod czyta, a nie biadolic,
        ze nie czyta Prousta :-)
    • ben-oni Re: Bestsellery 2005 04.02.06, 15:19
      A czy robione są zestawienia z bibliotek? To byłoby ciekawe.
      • Gość: Skajstop Re: Bestsellery 2005 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 15:35
        A wiesz, że masz rację? :) Sam bym chętnie zobaczył, co jest naprawdę czytane...

        Ale wątpię, czy istnieją takie zestawienia :(
    • marquis bestseller - definicja 04.02.06, 16:12
      > za to listy dot. literatury pieknej sa zalamujace. na palcach jednej reki (no
      > moze pozyczajac dwa palce z drugiej) mozna policzyc ksiazki godne tej nazwy.
      > reszta to Grocholo-Browno-Rowlingo-Coleho-Szwaje. literatura masowa, ale
      > niekoniecznie piekna

      No ale w czym rzecz? Przecież BESTSELLER to z definicji "najlepiej sprzedająca
      się książka" (i jest to doskonale obiektywne kryterium klasyfikacyjne). O
      miejscu decuduje prosty, obiektywny wskaźnik: wielkość sprzedaży. Więc chyba nie
      spodziewqałeś się tam literatury pieknej?

      • eeela Re: bestseller - definicja 04.02.06, 16:14
        Prowadzilam kiedys batalie na ten temat :-)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=25962484&v=2&s=0
      • kubissimo Re: bestseller - definicja 04.02.06, 16:18
        sęk w tym, ze nie widze powodow, dla ktorych bestsellerem nie moze zostac jakas
        ambitniejsza pozycja, natomiast ubolawam (uwielbiam to slowo), ze jest ich tak
        malo w tym zestawieniu
        • Gość: Skajstop Re: bestseller - definicja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 16:25
          Kubissimo, ależ właśnie została! Dobra i trudna książka Stasiuka sprzedała się w
          60 tysiącach!!!

          Bez urazy (lubię to określenie i piszę to szczerze, boś mi niczym nie zawinił
          przecież), ale jednak narzekasz :-)

          Nb. nie jest źle z narodem. "Gułag" bestsellerem? No to znaczy, że naród jednak
          nie całkiem dał sobie zrobić wodę z mózgu - tego narodowego ;-D
          • kubissimo Re: bestseller - definicja 04.02.06, 16:35
            oczywiscie, ze narzekam
            uwazam, ze 2005 przyniosl nam duzo swietnych pozycji, a w zestawieniu
            bestsellerow wciaz koszmarna S@motnosc w sieci :/ az dziwne, ze Alchemik sie
            nie zalapal na pierwsza 20 ;)

            co do Stasiuka, to fajnie byloby zobaczyc zestawienie sprzedazy sprzed i po Nike
            bo ciekaw jestem ile osob kupilo ją tak, jak moja przyjaciolka, ktora dopiero
            jak przeczytala w prasie, ze ksiazka dostala nagrode, to kupila (i jak znam
            zycie nigdy nie przeczyta)
            • Gość: Skajstop Re: bestseller - definicja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 16:42
              kubissimo napisał:

              > oczywiscie, ze narzekam

              :)

              > uwazam, ze 2005 przyniosl nam duzo swietnych pozycji, a w zestawieniu
              > bestsellerow wciaz koszmarna S@motnosc w sieci :/ az dziwne, ze Alchemik sie
              > nie zalapal na pierwsza 20 ;)

              Ale to normalka. W mojej dziedzinie też najlepiej sprzedające się pozycje to nie
              te najbardziej wartościowe.

              > co do Stasiuka, to fajnie byloby zobaczyc zestawienie sprzedazy sprzed i po
              > Nike bo ciekaw jestem ile osob kupilo ją tak, jak moja przyjaciolka, ktora
              > dopiero jak przeczytala w prasie, ze ksiazka dostala nagrode, to kupila (i jak
              > znam zycie nigdy nie przeczyta)

              Tu nie miejmy złudzeń - racja po Twojej stronie. O ile dobrze pamietam, coś 10
              tysięcy kupiło przed nominacją. Ale nadal dla eseistycznej ksiązki jest to sporo.
              A akurat w promowaniu przez Nike tzw. zdrowego snobizmu nie widzę niczego złego,
              jeśli mam być szczery.
          • ben-oni Re: bestseller - definicja 04.02.06, 16:38
            Kubissimo czepia się, no nie?
            Bestsellery - zprzedane. Czy czytane? Kto to wie?
            Pożyczone w bibliotece. Raczej przeczytane, ale gros "obrotów" bibliotek
            publicznych to romanse i kryminały. Czyli lit. popularna. I bardzo dobrze.
            Gdyby w Polsce wszyscy ustawiali się w kolejkach po "Ulissesa" podejrzewałbym
            jakąś epidemię lub manipulację. A tak "wsio w pariadkie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka