Dodaj do ulubionych

Najsmutniejsza bajka/baśń

06.02.06, 20:02
Dla mnie: Dziewczynka z zapałkami...
Obserwuj wątek
      • martolka Re: Najsmutniejsza bajka/baśń 07.02.06, 13:50
        monikate napisała:

        > Chyba o syrence tegoż Andersena. Chociaż syrenka mnie irytowała swoim hm, no
        > idealizmem...

        Mnie denerwowala niezdecydowaniem i brakiem dzialania w kwestii ksiecia. Trzeba
        bylo sie postawic, a nie tak biernie przyjmowac co podejdzie! ;-)

        Najsmutniejsza jest Dziewczynka, i pare innych Andersenowych tez pod to
        podpada, taki Dzielny Olowiany Zolnierz na przyklad. Zreszta te z happy endem
        tez nie za wesole (Brzydkie Kaczatko, czy Calineczka).
      • nchyb Re: Najsmutniejsza bajka/baśń 07.02.06, 10:48
        > Jak dla mnie "Królowa Śniegu"...
        Chiaro, ale Królowa śniegu niesie jednak radosne przesłanie. Miłość potrafi
        skruszyć lód...
        Wiele innych baśni Andersena nie kończy się radośnie, skąd więc wybór tej
        właśnie?
        • chiara76 do Nchyb, uzasadnienie 07.02.06, 11:21
          nchyb napisała:

          > > Jak dla mnie "Królowa Śniegu"...
          > Chiaro, ale Królowa śniegu niesie jednak radosne przesłanie. Miłość potrafi
          > skruszyć lód...
          > Wiele innych baśni Andersena nie kończy się radośnie, skąd więc wybór tej
          > właśnie?

          Nchyb, mnie irytuje właśnie to, że Gerda wyrusza na poczukiwania i walczy.
          Irytuje mnie to, że ma w tej bajce z założenia walczyć o kogoś, kto ją
          zlekceważył. To przesłanie mnie smuci, bo wiem, że pewnie wiele osób zbytnio
          sobie właśnie bierze je do serca ...tylko, że rozwiązanie takiej walki i kogoś,
          komu okruch wpadnie w oko, na ogół w życiu kończy się bez happy endu. I jest
          żenujące.
          • nchyb Chiaro... 07.02.06, 11:40
            w sumie to taki manifest feministyczny się zaraz tu stworzy.
            Gerda rusza na pomoc Kajowi, który jak to wielu chłopów ją zlekceważył, bo mu
            się lepszy model spodobał, a gdy już model go wykorzystał, stara poczciwa Gerda
            go uratowała i mógł z nią wrócić w pielesze domowe. Ale co w trakcie poużywał,
            to jego, ędzie wspominał z łezką w oku, ale Gerdzie sie do tego nei przyzna...
            C'est la vie. Takie to życiowe, wielu panów skruszonych powraca, ale te okruchy
            im na nowo w oczy wpadają i czasem Gerdy na nowo ruszają na pomoc Kajowi, a
            czasami poszukują nowego pocieszyciela.
            Ttaka bajka na nowo odczytana... Dla mnie nie jest smutna, ale właśnietaką
            metaforą układów damsko-męskich mi się staje. I tak myślę, że niesie przesłanie
            (bardzo w duchu współczesnych władz), czy chłop zdradza, pije, bije, ty się
            Gerdo nie załamuj, tylko go ratuj, na pewno mu ten okruszek z oka wypadnie i Ty
            go i swoją duszę uratujesz. Oj, chyba Andersen nie to radio co trzeba
            włączył... :-)))
            • chiara76 Re: Chiaro... 07.02.06, 13:47
              nchyb napisała:

              > w sumie to taki manifest feministyczny się zaraz tu stworzy.
              > Gerda rusza na pomoc Kajowi, który jak to wielu chłopów ją zlekceważył, bo mu
              > się lepszy model spodobał, a gdy już model go wykorzystał, stara poczciwa
              Gerda
              >
              > go uratowała i mógł z nią wrócić w pielesze domowe. Ale co w trakcie
              poużywał,
              > to jego, ędzie wspominał z łezką w oku, ale Gerdzie sie do tego nei przyzna...
              > C'est la vie. Takie to życiowe, wielu panów skruszonych powraca, ale te
              okruchy
              >
              > im na nowo w oczy wpadają i czasem Gerdy na nowo ruszają na pomoc Kajowi, a
              > czasami poszukują nowego pocieszyciela.
              > Ttaka bajka na nowo odczytana... Dla mnie nie jest smutna, ale właśnietaką
              > metaforą układów damsko-męskich mi się staje. I tak myślę, że niesie
              przesłanie
              >
              > (bardzo w duchu współczesnych władz), czy chłop zdradza, pije, bije, ty się
              > Gerdo nie załamuj, tylko go ratuj, na pewno mu ten okruszek z oka wypadnie i
              Ty
              >
              > go i swoją duszę uratujesz. Oj, chyba Andersen nie to radio co trzeba
              > włączył... :-)))
              No właśnie Nchyb, i dlatego mnie smuci. Ten przekaz mnie smuci, z którym się
              nie zgadzam.
              • nchyb Re: Chiaro... 07.02.06, 14:03
                > No właśnie Nchyb, i dlatego mnie smuci. Ten przekaz mnie smuci, z którym się
                > nie zgadzam.
                Chiaro, jedyne co nas może pocieszyć, to fakt, że bajka bardzo stara i pan
                Andersen inne widzenie kobiety i jej roli w życiu miał :-)

                Zdecydowanie bardziej smutne jest współczesne, jakże podobne widzenie roli pań
                w tym świecie :-((
                • chiara76 Re: Chiaro... 07.02.06, 14:15
                  nchyb napisała:

                  > > No właśnie Nchyb, i dlatego mnie smuci. Ten przekaz mnie smuci, z którym
                  > się
                  > > nie zgadzam.
                  > Chiaro, jedyne co nas może pocieszyć, to fakt, że bajka bardzo stara i pan
                  > Andersen inne widzenie kobiety i jej roli w życiu miał :-)
                  Nchyb, nie zgodzę się...życie tak bardzo się nie zmieniło.
                  Wiem, co masz na myśli. Teraz kobiety są bardziej wykształcone, mają możliwość
                  zarobkowania, utrzymania się samych. Ale spójrz dookoła, ile wykształconych ,
                  mądrych kobiet żyje w takich chorych związkach...
                  No ,ale czuję, że "skręcamy" temat. O bajkach być miało;)
                  >
                  > Zdecydowanie bardziej smutne jest współczesne, jakże podobne widzenie roli
                  pań
                  > w tym świecie :-((
                  • nchyb na indeks ją! 07.02.06, 14:22
                    Chiaro, po raz ostatni niebajkowo (bo i temat niestety, niewiele wspólnego z
                    bajką ma...)

                    >>życie tak bardzo się nie zmieniło.
                    Życie się zmieniło. Tylko widzenie świata przez coponiektórych nie...
                    A to jest różnica, której na neiszczęście nie wszyscy chcą dojrzeć. Najgorsze,
                    że wiele kobiet ciągle wwierzy w przesłania bajek. I to tych ciekawych, ale nie
                    pasujących do współczesnego świata!

                    Ale masz rację, bajka paczyć umysł młodych kobiet może, na indeks ksiązg
                    zakazanych ją! :-)
                    • chiara76 Re: na indeks ją! 07.02.06, 14:37
                      nchyb napisała:

                      > Chiaro, po raz ostatni niebajkowo (bo i temat niestety, niewiele wspólnego z
                      > bajką ma...)
                      >
                      > >>życie tak bardzo się nie zmieniło.
                      > Życie się zmieniło. Tylko widzenie świata przez coponiektórych nie...
                      > A to jest różnica, której na neiszczęście nie wszyscy chcą dojrzeć.
                      Najgorsze,
                      > że wiele kobiet ciągle wwierzy w przesłania bajek. I to tych ciekawych, ale
                      nie
                      >
                      > pasujących do współczesnego świata!
                      >
                      > Ale masz rację, bajka paczyć umysł młodych kobiet może, na indeks ksiązg
                      > zakazanych ją! :-)
                      Dobre;))

                      NApiszemy do jakiejś Feministycznej Organizacji petycję??:)
                      >
      • lenore13 Re: Najsmutniejsza bajka/baśń 06.02.06, 22:43
        "Opowiadanie o matce"(przekład Iwaszkiewicza). Jak to przeczytałam w wieku coś
        ośmiu lat, to potem łaziłam nieprzytomna ze smutku przez parę dni. Normalnie trauma.
        "Mała Syrena" też dołująca, chrześcijańskie przesłanie + melancholia :/
    • crazy.berserker Re: Najsmutniejsza bajka/baśń 06.02.06, 22:07
      A dla mnie nie Andersen - a z naszego rodzinnego podwórka piarz - i w dodatku
      ksiądz (Mieczysław Maliński). Z tomiku baśni "Opowiadania o nadziei" -
      niesamowicie smutny "Czwarty król", "Tytus - syn kowala" i "Kuternoga".
      Ale do fascynacji Andersenem tez sie muszę przyznać, chociaz równolegle
      odkrywałam urok polskich baśni - z wydania p.H.Kostyrko - Klechdy domowe. Wiele
      tam smutnych baśni było - najbardziej w pamięć zapadła mi ta o genialnym
      zegarmistrzu który po stworzeniu pięknego zegara dla Gdańska został oślepiony
      przez miejskich rajców.
    • nchyb Smutne motywy dla dzieci nie tylko w nie baśniach 07.02.06, 10:51
      Lektura, przez wielu nie lubiana, Janko Muzykant...
      wiele baśni Andersena, jak chociażby wspomniane już Dziewczynka z zapałkami,
      Mała syrenka, ale także o Dziewczynce, która podeptała chleb i Czerwone
      trzewiczki (o ile tytuły dokładnie pamiętam), ale także wspomniany Amicis, a
      także Chłopcy z Placu Broni (oj płakałam przy śmierci Nemeczka) i O psie który
      jeździł koleją i zdaje się, że coś jeszcze smutnego było o pise, czy aby nie
      Biały Bim czarne ucho? Tytuł kołacze mi, ale już treści nie pamiętam...
    • snow.queen Re: Najsmutniejsza bajka/baśń 07.02.06, 12:25
      Najbardziej rozpaczliwie smutna "Matka" Andersena. W dalszej
      kolejności "dziewczynka z zapałkami" i "Choinka" tegoż autora.
      "Syrenka" mnie aż tak nie zasmuciła, a "Królowa Sniegu" wręcz wieje
      optymizmem ;-)
      Andersen to dla mnie najsmutniejszy pisarz świata, odpowiada pewnie za niejedną
      depresję. Nie mogę go czytać, to straszliwie dołujace...

      • mamarcela Re: "Matka" Andersena 07.02.06, 13:21
        Nie wiem w jakim wydaniu, bo ja mam Andersena starszego od siebie.
        Ale masz to tu. Miłego dołowania się.
        www.poema.art.pl/site/itm_27023.html
        "Jeśli bycie przystojniakiem jest złe to ja nie chcę być dobry" by Johnny Bravo
          • klaryma Re: "Matka" Andersena 07.02.06, 15:57
            "Matki" nie znam, zaraz sobie przeczytam, ale poza wszystkim wyżej wymienionym
            bardzo lubiłam się umartwiac lektura ksiażki "Oto jest Kasia", Boze, jak mi tej
            Kasi szkoda było, jaka ją jawna niesprawiedliwość ze strony rodziców spotykała,
            parę razy w trakcie lektury roniłam łzy. No, ale nie wiem czy ten "utwór" się
            liczy, bo to nie basń.
        • kubissimo Re: "Matka" Andersena 07.02.06, 22:03
          hmmm, moze by i ta bajka dolowala, ale jest nafaszerowana tak nachalna
          symbolika, ze w moim przypadku osiagnela efekt odwrotny do zamierzonego
          to przekłute serce... te wyplakane oczy...
          ehhh

          za to sama koncepcja ogrodu smierci bardzo fajna
          w klimacie obrazu finskiego malarza Hugo Simberga "Ogrod smierci" (Kuoleman
          Puutarha)
          do wgladu tutaj:
          www.geocities.com/cultura_nordica/el_jardin_de_la_muerte.jpg
    • marcinlet Harry Potter i Książę Półkrwi 18.02.06, 08:53
      Z wiadomego powodu.

      Wielkieś mi uczynił pustki w domu moim,
      Mój drogi Dumbledorze, tym zniknienim swoim.
      Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
      Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.
      Tyś za wszytki mówił, za wszytki śpiewał,
      Wszytkiś w domu kąciki zawżdy pobiegał.
      Nie dopuściłeś nigdy matce sie frasować
      Ani ojcu myśleniem zbytnim głowy psować,
      To tego, to owego wdzięcznie obłapiając
      I onym swym uciesznym śmiechem zabawiając.
      Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu,
      Nie masz zabawki, nie masz rośmiać sie nikomu.
      Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,
      A serce swej pociechy darmo upatruje.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka