Dodaj do ulubionych

Po co czytać dzisiaj powieści?

IP: *.acn.waw.pl 13.02.06, 22:01
Strata czasu.
Ekonomia, historia, socjologia, psychologia, nie mówiąc już o naukach
przyrodniczych - tyle wychodzi ciekawych pozycji, z których naprawdę wiele
można się dowiedzieć o świecie. Po co zajmować sobie głowę wyssanymi z palca
historiami?
A dla rozrywki można obejrzeć dobry film :-)
Obserwuj wątek
    • zaba_pelagia Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 13.02.06, 22:16
      Po co oglądać film opowiadający wyssane z palca historie?
      Strata czasu.
    • Gość: ida Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.siec.tumid / 80.48.178.* 13.02.06, 22:30
      Rozumiem, ze ten wątek jest jawną prowokacją.
      Tak się składa, że historie wyssane z palca sa najbardziej fascynujące:)
      No i chyba trzeba na głowę upaść, zeby książkę ekonomiczną na ten przykład
      czytac dla przyjemności...
      • Gość: Internetauta Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.chello.pl 13.02.06, 22:32
        Ja często czytam książki ekonomiczne dla przyjemności, nie pasuje?
      • skajstop Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 13.02.06, 22:37
        Gość portalu: ida napisał(a):

        > Rozumiem, ze ten wątek jest jawną prowokacją.

        Chyba nie... ;D

        > Tak się składa, że historie wyssane z palca sa najbardziej fascynujące:)

        Zgadzam się. I często są to przy tym historie bardziej pouczające niż te mądre
        księgi naukowe. Które, nawiasem mówiąc, też czasem są wyssane z brudnego palca
        albo zdezaktualizowane :)

        > No i chyba trzeba na głowę upaść, zeby książkę ekonomiczną na ten przykład
        > czytac dla przyjemności...

        Nie, nie masz racji... są książki o gospodarce i ekonomii bardzo interesujące.
        Pewno masz na myśli podręczniki, ale to inna rzecz całkiem...
        • Gość: ida Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.siec.tumid / 80.48.178.* 13.02.06, 22:46
          No to w takim razie Skajstop, bardzo Cię proszę o jakiś tytuł, który mnie
          zafascynuje :) Oczywiście mam na myśli książkę o ekonomii. Jeżeli ją przeczytam
          do końca, to dostaniesz nagrodę :)
          • skajstop Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 13.02.06, 23:01
            Gość portalu: ida napisał(a):

            > No to w takim razie Skajstop, bardzo Cię proszę o jakiś tytuł, który mnie
            > zafascynuje :) Oczywiście mam na myśli książkę o ekonomii. Jeżeli ją przeczytam
            > do końca, to dostaniesz nagrodę :)

            "Zafascynuje" to strasznie wielkie słowo :) wystarczy że zaciekawi... :)

            Bardzo interesujące były dla mnie np. Kuliszer - "Powszechna historia
            gospodarcza", dwa tomy.

            Albo Cameron - "Historia gospodarcza świata" :) wolna od jakiejkolwiek
            ideologii, naprawdę polecam, nie żeby do świata ekonomii zapałać miłością
            gorącą, ale choćby rozumieć, co to jest liberalizm, tak dla przykładu ;D ja
            naprawdę czytałem z dużym zainteresowaniem, bo w dodatku jest to synteza
            napisana z literackim polotem.

            A z lżejszych to choćby taki Le Goff - "Sakiewka i życie" :)
            • Gość: ida Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.siec.tumid / 80.48.178.* 13.02.06, 23:30
              hmmm, ledwo udaje mi się przebrnąć czasami przez "The Economist", a Ty mi
              proponujesz 2 tomy!? :) poczytamy, zobaczymy...
              A oprocz fikcji czytam rowniez ksiązki popularnonaukowe (gwiazdy, czarne dziury,
              odległe galaktyki itp)
              Wracając do wątku głownego, to wydaje mi się, że coraz trudniej jest czytać
              powiesci, bo po prostu jest ich coraz mniej. Myślę o takich "pełnokrwistych"
              powieściach z bogatym tłem historycznym, niezle zarysowanymi postaciami i
              ciekawą historią, bez udziwnień formalnych na siłe. Taki mam pesymistyczny
              pogląd na rozwój (regres?) powieści przez duże P.
              • akondze Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 14.02.06, 11:37
                Economist to bardziej stosunki międzynarodowe i polityka, chociaż gospodarka
                też... a zresztą wszystko się ze sobą wiąże..

                ----------
                ...skwak?
          • ada08 Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 13.02.06, 23:17
            Gość portalu: ida napisał(a):

            > No to w takim razie Skajstop, bardzo Cię proszę o jakiś tytuł, który mnie
            > zafascynuje :) Oczywiście mam na myśli książkę o ekonomii. Jeżeli ją
            przeczytam
            > do końca, to dostaniesz nagrodę :)

            Wprawdzie nie jestem Skajstopem, ale polecam tytuł, który z pewnością Cię
            zafascynuje, Ido. Jest to Zbigniewa Herberta "Tulipanów gorzki zapach" z
            tomu "Martwa natura z wędzidłem".
            a.

            • Gość: ida Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.siec.tumid / 80.48.178.* 13.02.06, 23:37
              Wielkie dzięki, Ada. "Martwa natura z wędzidłem" własnie do mnie jedzie z
              merlina :)Zapewne nie znajdę u Herberta żadnych treści ekonomicznych, ale wcale
              mnie to nie martwi :))))
              • ada08 Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 14.02.06, 00:00
                Gość portalu: ida napisał(a):

                > Zapewne nie znajdę u Herberta żadnych treści ekonomicznych, ale wcale
                > mnie to nie martwi :))))

                Ależ znajdziesz :-)

                "Tulipanów gorzki zapach" (cóż za piękny tytuł swoja drogą!!!) porusza temat
                jak najbardziej ekonomiczny; i to w sposób fascynujący!
                Aż Ci zazdroszczę, że jeszcze "Tulipanów ..." nie czytałaś :-)
                Pozdr.
                a.

    • Gość: Internetauta Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.chello.pl 13.02.06, 22:33
      Żartowałem! Ale jest to nauka potrzebna dla życia. Co do pozytywnej opinii o
      historiach wyssanych z palca- zgadzam się.
    • akondze Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 14.02.06, 11:32
      Lefevre Edwin 'Wspomnienia gracza giełdowego'

      To z dziedziny szeroko pojętej ekonomii - dość wciagająca książka...
      Biografia (poniekąd autobiografia) jednego z rekinów finansowych początku XX
      wieku...
      Warto przeczytać, nawet jak ktoś nie ma dużego pojęcia o giełdzie...

      ----------
      ...skwak?
    • akondze Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 14.02.06, 11:34
      więcej tutaj:
      www.profinfo.pl/x_C_I__P_40113445__PZTA_0D.html
      ----------
      ...skwak?
    • Gość: zANILK Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 11:36
      Po co?
      Ponieważ w nich zazwyczaj zawarta jest jakaś filozofia, pogląd czy prąd.
      ROzbudzają wyobraźnię, dają możliwość rozwoju,mają coś do przekazania.
      Rozwijają.przede wszystkim. Dla rozrywki film...owszem,ale zależy jaki.
    • Gość: suleka Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.02.06, 13:19
      ja przez znaczną większość czasu czytam książki socjologiczne i ekonomiczne i
      rzadko kiedy mam okazję by sięgnąć po powieść. Bardzo mi jednak literatury
      pięknej brakuje; nie należy co prawda oceniać świata dokoła nas WYŁĄCZNIE na
      podstawie tego, co czytamy w powieściach, ale bez literatury pięknej nie
      rozwijają się dwie rzeczy: wyobraźnia i umiejętność ładnego używania języka. A
      bez tych dwóch rzeczy ani nie jest się w stanie wiele wyciągnąć z literatury
      faktu, ani nie jest się w stanie "po ludzku" opowiedzieć co też się w tej
      literaturze faktu było wyczytało.
      A.S.
      • Gość: jack Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.acn.waw.pl 14.02.06, 14:05
        OK, jakąś dobrą powieść (np. Proust, Lem, Houellebecq) warto czasem przeczytać.
        Ale pochłanianie ton romansów, fantasy, kryminałów to, poza wątpliwą rozrywką,
        strata czasu. Literatura wysokoartystyczna to z kolei często
        wielusetstronnicowe ekshibicjonistyczne wynurzenia, rodem z big brothera. Albo
        postawangardowy bełkot.
        Nie mówię, żeby w ogóle nie czytać prozy. Ale na pewno rozsądny człowiek
        traktuje ją jako margines i dopełnienie, a nie jako główną lekturę.
        • Gość: ida Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.siec.tumid / 80.48.178.* 14.02.06, 14:24
          Jack napisał:
          >Literatura wysokoartystyczna to z kolei często
          > wielusetstronnicowe ekshibicjonistyczne wynurzenia, rodem z big brothera. Albo
          > postawangardowy bełkot.
          > Nie mówię, żeby w ogóle nie czytać prozy. Ale na pewno rozsądny człowiek
          > traktuje ją jako margines i dopełnienie, a nie jako główną lekturę.

          You must be kidding, Jack!
          Uwazam sie za bardzo rozsądnego człowieka, a moją głowną lekturą jest proza. To
          co napisałeś faktyczne swiadczy o tym, że rzadko czytasz literaturę piękną
          ("wysokoartystyczną"), skoro masz o niej takie zdanie. A skoro uważasz, że
          czytanie prozy to strata czasu,to bez względu na to, co napiszę i tak Cię do
          niczego nie przekonam. Więc sobie daruję. Wracam do Herberta.
          Dziękuję forumowiczom za propozycje ekonomiczne :)
          • Gość: jack Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.acn.waw.pl 14.02.06, 14:42
            Tak się składa, że przeczytałem w życiu całkiem sporo tzw. literatury pięknej,
            być może nawet więcej niż Ty. Mam nadzieję, że , zgodnie z Twoją logiką, nie
            kwestionujesz wybitnej wartości brazylijskich telenowel czy meczów piłkarskich.
            Przecież na pewno (?) nie oglądasz ich tyle co przeciętna gospodyni domowa i
            zapalony kibic. Może warto jednak spróbować, czasu przecież nie brakuje...
            Życzę miłej lektury Herberta.
            • Gość: ida Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.siec.tumid / 80.48.178.* 14.02.06, 15:50
              Obawiam się, że zupełnie nie rozumiem Twojej odpowiedzi.
              Nie oglądam telenowel i piłki nożnej, bo mnie to po prostu nie interesuje. Nie
              zadaję również pytań na forach dyskusyjnych, dlaczego inni ludzie to robią (bo
              dla mnie jest jasne,że najwidocznej to lubią). A ja lubię czytać literaturę.
              Niestety muszę odłożyć Herberta i zabrać się za tekst o zastawkach serca (a to
              akurat zrobię głównie dla pieniędzy :)
              Pozdrawiam
            • wyszyn02 Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 14.02.06, 21:18
              do pewnego stopnia się zgadzam, zresztą poruszałem już ten temat kilka razy na
              tym forum. literatura piękna jest wartościowa, jeśli dzięki niej lepiej możemy
              rozumieć otaczającą nas rzeczywistość - bo tak naprawdę to tylko ona się liczy.
              jeśli przesadzimy to mamy do czynienia z czystym eskapizmem; każdy z nas
              zamienia się w panią Bovary i miast zmagać się z realnymi problemami świata
              tego toniemy, pięknoduchy, w wygodnej literaturce. Czytając poważne książki o
              społeczeństwie i ekonomii, rozumiejąc je (i rozumiejąc odpowiedzialność, jaka
              ciąży na nas choćby dlatego, że ponad 1,2 miliarda ludzi na świecie żyje w
              nędzy) i próbując naprawdę coś zmienić stajemy się w pełni wartościowymi
              istotami społecznymi.
              Wysz.
              (A dla takich, którzy nie wierzą, że są zdolni do przeczytania jakiejś książki
              o ekonomii: Albert Hirschman "Lojalność, krytyka, rozstanie"; Douglass C.
              North "Institutions, Institutional Change and Economic Performance"; Karl
              Polanyt "The Great Transformation". Ekonomia naprawdę może być fascynująca i
              może być wspaniałym narzędziem poznawania świata - nawet dla zaprzysięgłych
              humanistów.)
              • wiesia56 Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 16.02.06, 12:58
                A co ze zwyczajną przyjemnością? Wielu ludzi naprawdę ma w życiu dość własnych,
                poważnych problemów, żeby brać na swoje barki zmartwienia całej ludzkości.
                Poza tym życie jest zbyt krótkie, żeby się tak zamartwiać
                • Gość: ???? Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:59
                  Ci panowie po prostu nie rozumieją, czym jest literatura.

                  Jeśli ktoś chce prawdy, dlaczego nie sięgnie po kurier Bielański bądź
                  podręcznik geografii. Jeśli che działać społecznie, to zamiast wymagać owej
                  tematyki od książek, które zwykle nie do tego służą, niech ruszy swoje cztery
                  litery, zostanie wolonatriuszem w hospicjum, pomoże w schronisku dla zwierząt
                  lub wpłaci na fundację. Zapewne to o wiele trudniejsze niż narzekanie na
                  wysaane z palca historie.

                  A historie mają to do siebie, że od początku świata są dla przeróżnych celów
                  zmyślane. I jaka biedna by była literatura, gdyby, stało się inaczej.
    • nchyb mimo wszystko - dla rozrywki 14.02.06, 14:08
      > A dla rozrywki można obejrzeć dobry film :-)
      Dla rozrywki można również skakać na bandżi, próbować raftingu, uprawiać sex i
      chodzić na wystawy malarstwa abstrakcyjnego. Każdy wybiera co lubi, niektórzy
      szystko, a niektórzy nic...
      • eeela Re: mimo wszystko - dla rozrywki 15.02.06, 12:19
        > Dla rozrywki można również skakać na bandżi, próbować raftingu, uprawiać sex i
        > chodzić na wystawy malarstwa abstrakcyjnego. Każdy wybiera co lubi, niektórzy
        > szystko, a niektórzy nic...

        Jechalam na koniu przedwczoraj!!!
        :-D
      • ben-oni Re: mimo wszystko - dla rozrywki 15.02.06, 14:07
        Z twojego zestawu, nigdy nie skakałem na bandżi (jak mam się zabić to chciałbym
        miec zwłoki w jednym kawałku:)), nie wiem co to jest rafting (może to robiłem
        tylko zona nazywała to inaczej:)), a całą resztę z czytaniem włącznie - chętnie!
        • chihiro2 Re: mimo wszystko - dla rozrywki 15.02.06, 14:34
          A dlaczego chcialbys miec zwloki w jednym kawalku? Jak umrzesz, cialo nie
          bedzie mialo dla Ciebie wiekszego znaczenia, wiec...?
          • eeela Re: mimo wszystko - dla rozrywki 15.02.06, 23:24
            Dla mnie nie, ale chcialabym oszczedzic nieprzyjemnych wrazen estetycznych
            rodzinie...
    • wessed Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 15.02.06, 12:09
      Niestety Jack ma sporo racji. Ja postanowiłem czytać jedną książkę
      beletrystyczną w tygodniu. Nieprzypadkową. Wybraną. Oprócz książek naukowych
      oczywiście. Uwielbiam literaturę. Zakreślam niezłe fragmenty. Jak podsumowałem
      pozycje, ktore przeczytałem w ubegłym roku, to się przestraszyłem. Rekomendowani
      autorzy, ktorych ktoś polecał, okazali się tandetą na ogół. Kolega polecił mi
      eseje pewnego filozofa i byłem oszołomiony treściami, trafnością sformułowań,
      kulturą języka. W tym roku czytam na przemian - jedną książkę beletrystyczną i
      jedną "mądrą". To własciwe proporcje.
      • Gość: ida Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.siec.tumid / 80.48.178.* 15.02.06, 13:52
        Wessed, a co to były za eseje? Forumowicze powpisywali trochę tytułów
        ekonomicznych ,ale o wiele bardziej kuszące dla mnie byłaby filozofia :)
        • chihiro2 Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 15.02.06, 14:35
          Dolaczam sie do prosby. Tez jestem ciekawa tych esejow.
          • violent_green Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 15.02.06, 23:11
            wessed, co jest? miales napisac, co to za eseje filozoficzne były:)))
            • sutekh1 Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 16.02.06, 14:04
              jack, baranie, weź se w rękę book jona lethema "kiedy wspęła się na stół"...i
              se pogadaj o konstrukcie zasadności pewnych hipotez i teorii która lethem tam
              zaszyfrowuje.
              z kims se pogadaj , chyba że lubisz sam ze soba!
              • Gość: jack Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.acn.waw.pl 16.02.06, 14:26
                sutekh1 napisał:

                > jack, baranie, weź se w rękę
                > z kims se pogadaj , chyba że lubisz sam ze soba!

                Grunt to dobre wychowanie - na ten temat też napisano sporo książek.
                • sutekh1 Re: Po co czytać dzisiaj powieści? 16.02.06, 14:28
                  dobre wychowanie przypomina frak w który wdziewa się cham. na ten temat
                  napisano jeszcze wiecej. fakt - to wiedza tajemna. mówie myslami.
                  czy jestes w stanie to zaakceptować?
                  i czy poczytasz książke com ci ją polecił?
                  • Gość: jack Re: Po co czytać dzisiaj powieści? IP: *.acn.waw.pl 16.02.06, 14:47
                    sutekh1 napisał:


                    > i czy poczytasz książke com ci ją polecił?

                    Ostatnio pewien noblista polecał mi jedną książkę i zadał na koniec takie samo
                    pytanie. Odpowiedziałem, że tak - żeby go nie urazić. Kiedy znajdę więcej
                    czasu, przeczytam książki plecane mi przez różne zacne osoby. Twoja propozycja
                    na pewno znajdzie się wśród nich na poczesnym miejscu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka