Gość: Adam IP: *.access.telenet.be 11.03.06, 09:02 Nigdy tej ksiazki nie zapomne.Czy ktos ja jeszcze pamieta? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
halev Re: Pies ktory jezdzil koleja 11.03.06, 09:40 No ba! To wcale nie było tak dawno... Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: Pies ktory jezdzil koleja 11.03.06, 09:58 taka smuuuuutna. prawie jak Bułeczka. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ph29 Re: Pies ktory jezdzil koleja 14.03.06, 14:17 Jakoś dziwnie nie traktowałem jej jako smutnej. Natomiast długo szukałem Marittimy na mapie Włoch i zastanawiałem się, czy tam rzeczywiście zatrzymują się ekspresy ;). Odpowiedz Link Zgłoś
gwiezdna.matylda Re: Pies ktory jezdzil koleja 25.03.06, 17:55 o boze, Bułeczka = ))) strasznie ja lubilam Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: Pies ktory jezdzil koleja 11.03.06, 10:07 pamiętamy, pamiętamy ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eia Re: Pies ktory jezdzil koleja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 11:01 Pamiętam, a jakże. To była pierwsza lektura w podstawówce (3 czy 4 klasa), którą czytaliśmy SAMODZIELNIE. Pochłonęłam ją w jedno piątkowe popołudnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ani@ Re: Pies ktory jezdzil koleja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 13:48 Ja pamiętam, i widzisz-wróce do niej, dzieki tobie! Lampo...ech.......... Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Pies ktory jezdzil koleja 11.03.06, 14:23 Oj, pamiętam jak płakałam bardzo, bardzo:( A czy nie miała tytułu: "O psie, który jeździł koleją"? Odpowiedz Link Zgłoś
bananahamak Re: Pies ktory jezdzil koleja 12.03.06, 13:24 Pamiętam tę książkę bardzo dobrze. Ostatnio przeszukałam cały dom w jej poszukiwaniu i niestety nie mogłam jej odnaleźć. Nie wiem co się z nią stało. Czytałam ją kilka razy. Za każdym razem mając nadzieję na inne zakończenie. Smutna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Pies ktory jezdzil koleja IP: *.access.telenet.be 12.03.06, 21:20 bebiak masz racje prawidlowy tytul tej ksiazki to O psie ktory jezdzil koleja.Dobrze wiedziec ze ktos ja jeszcze pamieta.Choc nie dziwie sie bo jej sie po prostu zapomniec nie da.Pozdrawiam wszystkich fanow LAMPO Odpowiedz Link Zgłoś
sophia76 Re: Pies ktory jezdzil koleja 12.03.06, 15:01 Pamiętam, bardzo smutna książka. Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: O psie, który jeździł koleją 12.03.06, 22:07 Ja mam dziś 42 lata (przyznaję, żem wiekowa!) ale pewnych książek się nie zapomina jak widać przez już dziesiątki lat, a przyznaję jednocześnie, że czytałam ją w latach szczenięcych. Pod wpływem tego wątku dziś podpytałam mego syna (20-letnie chłopię) czy ją czytał - jako matka.. nie pamiętałam. I okazało się, że czytał, czytał - na moje pytanie odpowiedział pytaniem: "O Lampo?", co mnie pozytywnie zaskoczyło:) A ja po prostu chciałam zobaczyć czy to książka tylko mego pokolenia czy i następnych... jak widać nie tylko mojego. Pozdrowienia dla tych, którzy ukochali Lampo. Odpowiedz Link Zgłoś
never_never Re: Pies ktory jezdzil koleja 13.03.06, 18:13 o, tak... wieczorami czytała mi ją mama, która w końcu się zbuntowała, bo straszliwie ryczałam na zakończenie, a jednocześnie domagałam się, by następnego wieczora zaczynać od początku - i tak w kółko wiele razy... :) Odpowiedz Link Zgłoś
brasilka2 Re: Pies ktory jezdzil koleja 14.03.06, 10:38 Mam ją jeszcze w domu, chociaż mocno sfatygowana... Odpowiedz Link Zgłoś
klaryma Re: Pies ktory jezdzil koleja 14.03.06, 10:54 Przeżyłam autentyczny szok, kiedy ja skończyłam jako dziecko czytać, nikt mnie nie uprzedził, co się stanie na końcu! Mam straszny uraz do tej ksiażki, ngdy juz jej nie przeczytałam. Moje dziecko chyba w przyszlym roku będzie przerabiać tę lekturę, ale już ja uprzedziłam, jakie jest zakończenie, no i jesli nie bedzie chciała przeczytać tej lektury - wyjątkowo sie zgodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenobia Re: Pies ktory jezdzil koleja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 15:36 Wstrząsająca jak dla 10 latka ,strasznie ryczałam jak skończyłam ją czytać ,ehhh biedny Lampo Odpowiedz Link Zgłoś
84magda Re: Pies ktory jezdzil koleja 22.03.06, 12:49 ja tez ją jeszcze mam, taka żółta okładka z wycinkami z gazet, chyba przeczytam jeszcze raz! Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_j Re: Pies ktory jezdzil koleja 21.03.06, 19:44 jak czytałam jako dzieciak w szkole to przeszła bez echa... jak wróciłam jako 18- 19 latka beczałam na koniec jak bóbr... Piękna książka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profetisa Re: Pies ktory jezdzil koleja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.06, 21:15 to był pierwsza lektura szkolna nad którą płakałam Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: Pies ktory jezdzil koleja 22.03.06, 14:12 pewnie, ze pamietam psa Lampo, to jest lektura dla klas III. Odpowiedz Link Zgłoś
maranty Re: Pies ktory jezdzil koleja 22.03.06, 14:17 pewnie że pamiętam bo to była lektura i musiałam ją przeczytać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała_ja Re: Pies ktory jezdzil koleja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 16:57 Coś tak smutnego... uwielbiałam ją za tego dzielnego pieska. Też pamiętam żółtą okładkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Pies ktory jezdzil koleja IP: *.access.telenet.be 23.03.06, 17:35 A ja czytalem ja jak mialem 6lat potem jeszcze kilka razy sie na nia natknalem.Piekna opowiesc.Takich historii sie nie zapomina.Pies Twoim przyjacielem nie zapominajmy o nich.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szanania Re: Pies ktory jezdzil koleja 24.03.06, 20:46 Ależ ja na tym płakałam. Nie sądzę, aby ktoś kto się z tą książką zetknął, kiedykowiek ją zapomniał. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia7 Re: Pies ktory jezdzil koleja 25.03.06, 17:21 Ja też pamiętam. Jedna z niewielu książek, przy których ryczałam jak bóbr. Moja córka skończyła czytać wczoraj i też się popłakała. Przezornie uprzedziłam, że zakończenie jest bardzo smutne, więc przynajmniej nie przeżyła wstrząsu. Tę książkę chyba dlatego tak dobrze się pamięta, że dla wielu osób jest to pierwsza książka z tak okrutnym zakończeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
weatherwax Re: Pies ktory jezdzil koleja 25.03.06, 22:18 Tak, ja też ją pamiętam. "O psie, który jeźdźił koleją". Piękna książka, choć smutna. I wspaniały Lampo, wspaniały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melly Re: Pies ktory jezdzil koleja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 20:58 Ja też pamiętam bardzo dobrze. Pamiętam, że mieliśmy przeczytać w domu a potem "przerabiać" na lekcjach. Jak skończyłam wieczorem to strasznie ryczałam i prosiłam mamę, żeby mi wmówiła, że to nie prawda, że to tylko historia i nic takiego strasznego nie przytrafiło sie temu pieskowi. Ale to nie koniec - okazało się, że z mojej klasy właściwie nikt nie przeczytał i nauczycielka postanowiła, że przeczytamy ja na głos na lekcji polskiego...padło na mnie bo najlepiej czytałam...do dziś pamiętam jek siedziałam w 4 ławce, czytałam ksiązkę na głos, starałam się opanować głos ale nie mogłam zapanować nad łzami które płyneły mi po twarzy i zalewały książkę. To było straszne. Teraz czasem wolę sobie myśleć, że to nie była prawdziwa historia... Odpowiedz Link Zgłoś