Dodaj do ulubionych

Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz...

    • nacktis A czy ktoś z was czytał... 11.04.06, 20:32
      Lato Tove Jansson? i nie chodzi mi o lato muminków...
      • Gość: bet-ka Re: A czy ktoś z was czytał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:56
        "Missa sine nomine" Wiecherta. Nie znam nikogo, kto by to czytał a ja jestem w
        tej książce zakochana i wracam do niej bezustannie.
        • mmk9 Re: A czy ktoś z was czytał... 12.04.06, 08:28
          A ja chcialabym wrocic, bo czytałam w smarkatym wieku i ciekawa jestem odbioru
          teraz. Dobrze, że mi przypomniałaś
      • Gość: amelia007 Re: A czy ktoś z was czytał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 18:10
        Czytałam!! Jest urocze, niestety, mam wydanie z błędem i brakuje
        kilkudziesieciu stron. Mój ulubiony fragment to ten, w którym Sophia z babką
        robią Wenecję!
    • Gość: teddy_sałatka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:52
      "Ile mil do Babilonu?" Jennifer Johnston.
      • Gość: Oleńka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: 87.205.70.* 11.04.06, 21:06
        A czy jest tutaj może ktoś kto czytał "Rekolekcje dla głuchoniemych" Krzysztofa
        Skudzińskiego??
        Książka naprawde rewelacyjna, plakalam ze smiechu czytajac, tylko nigdzie nie
        moge jej znależć i kupic, no i chyba nikt o niej nie slyszal...
    • Gość: Anthony Cooper Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:56
      Rzadko (?) czytane ksiązki, które były z różnych powodów dla mnie ważne w
      różnych okresach (10-40 lat)życia, i do których zachowałem sentyment:

      1. Magda Szabó "Régimódi történet" czyli "Staroświecka historia"
      2. György Moldova "Ciemny anioł"
      3. Otfried Preußler "Krabat"
      4. Wallace Duncan "Nic dobrego"
      5. Collin Stuart "Zatrzymać wiatr"
      6. Stanisław Kowalewski "Jabłko Parysa"
      7. Teodor Parnicki "Sam wyjdę bezbronny"
      8. Betty MacDonald "Jajko i ja"
      9. Shirley Jackson "Życie wśród dzikusów"
      10. Edward Fenton "Widmo z Głogowego Wzgórza"
      • Gość: cloudy Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.acn.waw.pl 11.04.06, 21:21
        Wszystko Magdy Szabo, co wydano w Polsce, wiec i "Staroswiecka historie":)
        Doskonałe, mam to w pierwszej dziesiatce ulubionych, ale nie wiem czy tej pani
        w ogole zdarzyla się słaba ksiazka. "Widmo z Glogowego Wzgorza" - dokladnie
        pamieram, jak czytałam w nocy i bałam się okropnie:)
        • Gość: Anthony Cooper Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 21:39
          Niestety kontynuacji "Staroświeckiej historii" ("Ókút" - "Stara studnia") już
          nie wydano. Tak samo jak kontynuacji "Widma z Głogowego wzgórza" - "The Riddle
          of the Red Whale".
          • Gość: cloudy Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.acn.waw.pl 11.04.06, 21:44
            Czytałam o "Starej studni" i też bardzo żałuję, że nie przetłumaczono. NIe
            miałam pojęcia, że jest kontynuacja "Widma", ale ta przynajmniej jest w języku,
            który mogę zrozumieć, czego o węgierskim żadną miarą powiedzieć się nie da,
            niestety:)
    • Gość: Piotr Sobolewski Patalonki IP: *.3.pl / *.3.pl 11.04.06, 21:31
      Jan Drzeżdżon, trylogia o Patalonkach. Polecam!
      • manitoba_moose Moje typy sentymentalne 11.04.06, 22:02
        Z dziecinstwa:
        ''Ckłopcy znad rzeki bobrów'' - czeska skautowska powieść przygodowa z
        międzywojnia. Dostałem od ojca zdartą książkę pozbawioną dwóch początkowych
        rozdziałów, do dziś nie wiem nic o początkach drużyny ''Znad rzeki bobrów'' i
        boleję nad tym. :-)

        Z liceum:
        James Barlow ''Patrioci'' - dwutomowa, niewesoła powieść o żałosnym losie
        brytyjskich weteranów, którzy napadają na pociąg z poczucia kompletnego
        odrzucenia i zapomnienia przez społeczeństwo lat 60.

        i z czasów studenckich:
        Didier Decoin ''John Piekło'' - lekko oniryczna opowieść o dziwnej acz głębokiej
        miłości, jaką do czasowo niewidzącej, zamożnej dziewczyny czują jednocześnie
        pewien Indianin i były polski marynarz. Wszystko na tle rozpadającego się Nowego
        Jorku.

        Zna ktoś powyższe???

        -----------------
        Też mam i czytałem ''Czyz nie dobija sie koni''.

        Słownik mitów i tradycji kultury przegladam raz po raz i mimo uplywu 20 lat
        uwazam za jedna z najcenniejszych moich ksiazek. Ostatecznie tym systemem
        odsylaczy, przez ktore mozna przewedrowac po kilkanascie haseł, mistrz
        Kopaliński antycypował linki internetowe ;-)

        Inne niszowe książki, które cenię i o których nie mam z kim pogadać, to np.
        ''Demon z altówką'' Władimira Orłowa
        ''Arnhem ciemne światło'' Bohdana Drozdowskiego

        ...jak sobie przypomnę inne szczególne, to dam znać :-)
      • Gość: @ga Re: Patalonki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 09:52
        Patalonki!!! Pamiętam, pamiętam, nawet posiadam! Podsunę córci, jak dorośnie.
    • Gość: pies sołtysa Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 21:59
      Aimee Beekman-Trylogia o Miriam-czy ktoś z Was to czytał?
    • Gość: Ewela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 22:17
      "Rzeki mojego życia" wspomnienia Zofii Krauzowej. Dzieje, wywodzącej się z
      kresów, rodziny inteligenckiej, rzucanej przez historię dwudziestego wieku w
      różne rejony kraju. Książka sczytana, w kawałkach ale ciągle do niej wracam bo
      pięknie napisana...
      Rodzice znali autorkę osobiście, gdyż pod koniec życia osiadła z mężem w naszym
      mieście, książkę dostaliśmy od jej córki, Haliny Kenarowej.
      A propos, jakiś czas temu wyczytałam w necie że Halina Kenarowa wydała swoje
      wspomnienia zatytułowane "Długi wdzięczności", poluję na tę książkę ale
      bezskutecznie.
      Kolejna pozycja: wszystkie książki Karola O. Borchardta z
      niezapomnianym "Znaczy Kapitanem" na czele - moja ulubiona lektura na chandrę ;-
      )))
      • Gość: Anthony Cooper Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 22:34
        "Znaczy Kapitan"! Piękna książka...
        • agnieszka_azj Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 11.04.06, 23:16
          Gość portalu: Anthony Cooper napisał(a):

          > "Znaczy Kapitan"! Piękna książka...

          Przypomina mi się zawsze, kiedy jem chłodnik ;-)))
          A moja Mama w momentach krytchnych mówiła "Chryste znaczy cierpliwości" ;-)))
          • Gość: alka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.washdc.east.verizon.net 12.04.06, 02:12
            Robert Musil "Czlowiek bez wlasciwosci" -?
            • Gość: Zbyszek Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 12:58
              Tak! co najmniej 20 lat temu. Tytuł odpowiadał mojemu stanowi ducha, nic nie
              robiłem bo wszystko mógłbym - jak mi się zdawało - robić
    • Gość: grafolożka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 23:42
      Autorowi wątku pogratulować tematu!!! Okazuje się,ze każda ksiazka znajduje
      swojego czytelnika i to jest piekne!!! A oprócz mnie nikt nie czyta teraz
      mojej 400 stronicowej , napisanej jakiś czas temu ksiązce!! Tylko ja ją czytam
      kolejny raz i może po grafomańsku a jednak się nią zachwycam bo nie chciało
      tego zrobić kilku redaktorów kilku wydawnictw , buuu...
    • Gość: perkit Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.chello.pl 12.04.06, 00:23
      A czy czytał ktoś "Okrążmy świat raz jeszcze"? Dwóch przyjaciół w podrózy dookoła świata. Forma wspomnień i dziennika. Dla mnie perełka.
      • mmk9 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 08:22
        I jeszcze do tego chwilami śmieszne jak Chmielewska
        • Gość: pracujacy Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: 212.252.168.* 12.04.06, 08:35
          Zarazilo mnie bakcylem podrozy

          A jakie piekne bylo podrozowanie w czasach przed szalenstwem paszportowo-
          wizowym i walka z nielegalnymi emigrantami.
      • beerka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 09:14
        czytalam... mam na polce na honorowym miejscu... kiedys na emeryturze do tego
        wroce :) teraz zwyczajnie nie mam sily... czytam 8 godzin dziennie zawodowo...:)
      • Gość: temp Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 10:50
        Z nicka autora postu sądzę, że mieszkam po sąsiedzku z synem jednego z
        bohaterów. Ale to nie na temat
    • yo_soy_rubia Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 00:41
      Polecam "Charaktery" Z.Nałkowskiej, "Szaleństwo z konieczności" Jenn Crowell,
      "Artykulacja słów" Camilli Gibb - juz kiedys o nich pisałam,ale przypominam ze
      względu na ich wartość i niski współczynnik "obczytania" ;-)
      Pozdrawiam
      • Gość: rudi ridz Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.135.broadband6.iol.cz 12.04.06, 01:40
        Według łotra - A.Wiśniewski Snerg
        Zabawa w strzelanego - Drzewiński
        Klasyka horroru - Grabiński
        ksiązki p.Prandoty - KAPITALNY HUMOR !!!
        ps.kto napisał opowiadanie pt. Pokój w wieży ? (też horror - super !)
        • Gość: Zbyszek Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 13:08
          Według łotra, owszem. A niesamowite opowiadania Grabińskiego opowiadam mojej
          siedmioletniej córce; takie opowiadanko "Biały wyrak"... brrr... Dzieci zawsze
          lubiły się bać
    • Gość: temp Fantastyka i futurologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 07:25
      Uparłem się, że to przeczytam na początku fascynacji twórczości Lema, czyli 30
      lat temu. Nie sądzę, by od tamtej pory, od deski do deski, przeczytało to
      więcej niż 10 studentów polonistyki.
      Przeczytałem wszystkie posty - wielu pisze o książkach, do których wraca. Ja
      czytam co kilka lat "Głos Pana" Lema - przez pierwsze trzy czytania, za każdym
      razem była to całkiem inna książka, ale miałem 18, 24 i 30 lat. Przed wyborami -
      "Kongres futurologiczny" tegoż autora - z tych samych powodów, dla których TV
      powtarza "Karierę Nikodema Dyzmy".
      Inne ważne fascynacje to "Według Judasza" - H.Panas, "Robot" - Snerg-
      Wiśniewski, "Piętaszek, czyli otchłanie Pacyfiku" - M.Tournier.
      Wspomniano również filmy. Czy ktoś pamięta bułgarski "Kozi róg"? Nikt na sali
      nie oglądał do końca ostatniej sceny. Wycisnęła we mnie stosunek do świata,
      który do tej pory jest istotny w moim życiu. Podobnie jak uroda muzyki płynącej
      spod napisów "Stracha na wróble" - też nikt z sali jej nie zauważył, a jest
      przecudnej urody - Marvina Hamlischa.
      • Gość: Ewela Re: Fantastyka i futurologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 08:38
        Michel Tournier z "Piętaszkiem..."? Oczywista, czytałam ale bardzo dawno temu.
        Dzięki za przypomnienie. W zasadzie nigdy Lem mnie nie fascynował, odrzuciłam
        go na półkę dawno temu razem z "Obłokiem Magellana", i "Edenem" ale gdy po jego
        śmierci dostałam maila od francuskiego wielbiciela jego twórczości, złamałam
        się. Żeby móc o Lemie z Francuzem dyskutować, muszę wiedzieć o czym piszę.
        Czytam, a jakże: "Katar", Śledztwo" teraz na biurku leży sobie "Cyberiada"
        • Gość: temp Re: Eweli priv. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 09:06
          Weź "Głos Pana", "Kongres futurologiczny", "Wielkość urojona", "Próżnia
          doskonała", "Przygody pilota Pirxa". Na skręt mózgu - "Dialogi". Coś na pewno
          przeoczyłem, ale to nie takie ważne, jeśli zasmakujesz.
          • Gość: Ewela Re: Eweli priv. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 10:06
            Dzięki za tytuły - odnotowałam, na pewno przeczytam.
            poz ;-)))
            • Gość: temp Re: Eweli priv. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 10:10
              Już Cię lubię. Nigdy w moim niekrótkim życiu nie widziałem z bliska kobiety w
              fazie zarażania Lemem. Cieszę się, że w tym biorę udział.
              • Gość: Ewela Re: Eweli priv. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 11:19
                Cała przyjemność po mojej stronie ;-)))
                A wracając do Lema, sądzę że trzeba po prostu do niego dorosnąć. To nie jest
                autor serwujący prościutkie czytadełka w stylu typowego, amerykańskiego SF,
                które przeczytasz w 2 dni, odłożysz na półkę a po tygodniu zapomnisz. To jest
                zupełnie inna liga.
                Tak samo, kilka razy zabierałam się za Prousta "W poszukiwaniu straconego
                czasu" ale chyba jeszcze mam na to czas...
                pozdrawiam,
                E.
    • mizzi1 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 08:20
      'Rodzinka' Guareschiego (autora cyklu o Don Camillu) - zbiór felietonów o jego rodzinie.
      • Gość: Ewunia 28 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 15:05
        Ja to czytam!!! I uwielbiam!!! Peppone to mój ulubiony bohater (choć komunista
        hihih). Pierowszą dostałam na 18 urodziny i serii pozostaję wierna do dziś:-)
        pozdrawiam
      • michaga Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 05.08.13, 21:09
        Nie wiedziałam że wydano u nas coś jeszcze oprócz Don Camilla. Rodzinkę właśnie kupiłam, czytam i zachwycam się:)
    • Gość: pracujacy Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: 212.252.168.* 12.04.06, 08:32
      "Dziecko Ulicy" ale nie Korczaka (no ta chyba znamy), tylko Izydora
      Koszykowskiego, wydane w cyklu "Pamietniki Bezrobotnych" w 1926, powtorne w
      1950.

      Lek na spleen dla dzisiejszych bezrobotnych - bywalo gorzej.
      • amelia007 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 08:46
        Jacka Londona "Księżycowa Dolina", rewelacja, zaczytana niesamowicie...
        • Gość: fugazi Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 09:02
          Czytałam "Księżycową dolinę" w ogolniaku. Prześliczna i wzruszająca książka.
          Ostatnio chciałam ją sobie przypomnieć i... nigdzie nie mogę jej dostać :(
          • Gość: wielbicielka Kroha Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: 195.205.97.* 12.04.06, 09:09
            Antoniego Kroha ( ktoś tu w ogóle kojarzy? ) książeczkę o małopolskich
            cmentarzach z okresu I wojny swiatowej - rzetelna rzecz, pięknie napisana i
            frapująca.Kto by się spodziewał?
            • Gość: bet-ka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 09:29
              Kroha? Kojarzę, a jakże :) i baaardzo lubię.
              • higa Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 10:03
                Jeśli chodzi o wątek książek po ktorych nakrecono film, przez co nikt książek
                nie czyta - to dorzucę się z "Ojcem Chrzestnym" Mario Puzo. Książka
                niesamowita, trzymała mnie w swoich szponach, śniło mi się, chodziłam jak
                zakręcona, nic nie mogłam innego robić, tylko czytałam i czytałam (dobrze że
                akurat byłam na urlopie). W każdym badz razie wiem że film tez był dobry,
                Oskary itp ale jednak książka opisuje te wszystkie stany emocjonalne, zawilości
                logiki gangstera itp ktorych żaden film nie jest w stanie oddać. zaraziłam tą
                książką juz kilku znajomych którzy czytali po nocach. Polecam. Ostatnio
                dostalam kontynuację "Ojciec Chrzestny powraca" napisana przez innego autora
                ale kiepskie wg mnie - odgrzewany kotlet i brak tej dramaturgii.

                Co do innych książek: ostatnio czytalam "Cichy Don" Szołochowa - rewelacja ale
                trzeba mieć wiele czasu i cierpliwości (wielotomow książki to to co lubie
                najbardziej bo irytują mnie książki które czytam 1-2 dni). Cos jakby
                polska "trylogia" tylko o Kozakach i strasznie duzo opisów rzeki Don o każdej
                mozliwej porze roku.

                Z rzeczy lekkich łatwych i przyjemnych ale zarazem przecudownych i mądrych
                polecam obiema rekami i nogami "Tylko dla kobiet" Magdaleny Samozwaniec. Ja mam
                chyba jakies wczesno powojenne wydanie z rewelacyjnymi ilustracjami. Ksiażka o
                mentalności kobiet do której ciągle wracam i czytałam ja kazdemu mojemu
                następnemu facetowi żeby wiedzial z czym ma do czynienia kiedy idzie o stosunki
                damsko-meskie. Rzecz ponadczasowa i dziwię się że nikt tego nie wznowi... czy
                ktos to jeszcze czytał?
                wkładanie faceta do lodowni hehheh albo gehenna z pończochami...miodzio.
                • Gość: Ewela Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 10:15
                  A ja mam "Tylko dla dziewcząt" M. Samozwaniec. Sądząc po twoim opisie "Tylko
                  dla Kobiet", TKD opisuje również stosunki damsko-męskie tylko w nieco
                  wcześniejszej fazie, tzn. w fazie "Przed" ;-))), a konkretnie jak to wyglądało
                  na pocz. XX wieku, w latach 20 i po wojnie. Wydanie z lat 60, rysunki bodajże
                  Miklaszewskiego - CUDO. Kolejna lektura podnosząca na duchu.
            • manitoba_moose Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 13.04.06, 14:01
              >> Antoniego Kroha ( ktoś tu w ogóle kojarzy? ) książeczkę o małopolskich
              >> cmentarzach z okresu I wojny swiatowej - rzetelna rzecz, pięknie napisana i
              >> frapująca.Kto by się spodziewał?

              Kroh - wspanialy. ''Sklep potrzeb kulturalnych'' - niesamowite w szczegolach
              dzieje Podhala, zupelnie inne od cepeliowskiego oglądu, jaki ma przecietny ceper.
              W szwejkologii tez - moim skromnym zdaniem - Kroh bije Mazana....
              • manitoba_moose Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 13.04.06, 14:14
                manitoba_moose napisał:

                > Kroh - wspanialy. ''Sklep potrzeb kulturalnych'' - niesamowite w szczegolach
                > dzieje Podhala

                Dodam tylko, że kwadrans temu byłem w ''Taniej książce'' i ''Sklep potrzeb
                kulturalnych'' w cenie 9 peelenów, w sztywnej okładce, stał i wołał, żeby go
                kupić....
    • Gość: lukrecja Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.ptedom.pl 12.04.06, 09:53
      mam taką książke: "disneyland" Dygata, czy tylko ja mam do niej sentyment?
      • agnieszka_azj Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 10:12
        Nie tylko Ty - zawdzięczam jej imię.
        Tata dał ją Mamie tuż przed moim urodzeniem. To był ostateczny powód tego, że
        jestem Agnieszką - oprócz kukiełkowej bajeczki dla dzieci o Kubusiu i Agnieszce
        i piosenki Bułata Okudżawy dla Agnieszki Osieckiej ;-)))
    • Gość: sprawiedliwy Friday (Piętaszek) Roberta Heinleina IP: 80.68.236.* 12.04.06, 10:16
      Nie znam nikogo kto to przeczytał a ja sam przeczytałem to chyba ze 30 razy.
      Swoją drogą super film by z tego można zrobić.
    • Gość: martita Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.ghnet.pl 12.04.06, 10:28
      Oj, a "Brązowa Antigua" Roberta Graves`a???/
      Ktoś w ogóle kojarzy? To jest książka zaczytana przeze mnie do nieprzytomnosci. Perła absolutna.
      • drzewko_szczescia Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 11:23
        "Krabata" dostałam w nagrodę na koniec oku w którejś klasie podstawówki i była
        dla mnie objawieniem- że taką fajną książkę dostałam w szkole, w czasach, kiedy
        książek nie było, a nagrody być musiały i najczęściej dostawało się byle co, co
        tam rzucili do księgarni w czerwcu. Nota bene-jest jeszcze druga częsć, w
        której Krabat jest "szefem" we młynie- czytał ktoś??
        I jeszcze jedna- "Sobowtór profesora Rawy" A. Szklarskiego- wypożyczona z
        bibilioteki, nie miała kilkunastu ostatnich kartek i do dziś nie wiem, jakie
        było zakończenie, bo nigdy potem nie widziałam tej książki.
        Acha, jeszcze jedna, znaleziona u babci na strychu, też bez zakończenia i
        dodatkowo bez strony tytułowej, wydanie gdzieś z początku XX wieku o
        wprowadzaniu hrześcijaństwa w Polsce, jak wojsko Mieszka jeździło po wioskach i
        niszczyło posągi pogańskich bogów.
        • jot58ka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 11:33
          "Wielkie solo Antona L." Rosenbergera, wracam co parę lat. "Modlitewnik dla
          panien i kobiet" z 1902 roku, jak to nie pomoże na chandrę i całą resztę to już
          chyba nic, prześliczne!
          • manitoba_moose Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 13.04.06, 14:04
            jot58ka napisała:

            > "Wielkie solo Antona L." Rosenbergera, wracam co parę lat. "

            Tak! Tak! Tak!!! :-)
            Ale mam skrzywienie: jak czytam, to zawsze ''słyszę'' interpretację Wiesława
            Michnikowskiego, który czytał to w odcinkach w ''Trójce'' paręnaście lat temu.
        • Gość: jolka Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 14:36
          :Sobowtór profesora Rawy" - mam tę książkę. Dzięki niej jestem elektronikiem
          informatykiem. Gdybym jej nie przeczytała wybrałabym zupełnie inne studia.
          Wtedy czytałam wszystkie ksiązki Szklarskiego i Lema. A moja ulubiona książka,
          czytana wielokrotnie i za każdym razem odczytywana inaczej to "Tylko Beatrycze"
          Parnickiego. Czy ktoś to czytał? Był czas, gdy czytałam wszystko Choromańskigo -
          niesamowity. Czy ktoś go czyta?
          • Gość: Anthony Cooper Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 18:39
            "Tylko Beatrycze" to klasyka i nawet sfilmowana...
    • Gość: anna Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.06, 11:47
      "De profundis" Henry Kuttnera. I inne opowiadanka o Gallegherze...
      • sittae Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 12:01
        Moja Mama wspomina czytaną we wczesnej młodości wspomnieniową powieść "Nafta do
        lamp chińskich" Szukałem, nigdzie nie ma. Google wyrzuca jedynie jakąś
        węgierską (!) bibliotekę. Ja sam wspominam czytaną w dzieciństwie powieść o
        tytule (chyba) "Jeż w klatce". Jeśli to nie jest tytuł to jest to na pewno
        główny przedmiot powieści. Chodzi o łamigłówkę pozostawioną przez
        średniowiecznego(?) mechanika w jakimś kościele w Pradze. Czy ktoś to czytał?
        I jeszcze "Trzy kostki cukru" polskiej autorki. Rzecz dzieje się w Zagłębiu w
        pierwszych latach po I wojnie.
        • jot58ka O księciu Ibrahimie 12.04.06, 12:20
          i pięknej Sinedhur - przypomniało mi się, że uwielbiałam to w dzieciństwie,
          ilustracje stoją mi w oczach. Kto to napisał?
          • weatherwax Re: O księciu Ibrahimie 16.04.06, 22:46
            To jest jedna z bajek w tomie "Baśnie z dalekich wysp i lądów" Wandy
            Markowskiej i Anny Milskiej - mam to i właśnie czytam.
            "O księciu Ibrahimie i pięknej Sinedhur" to baśń z Tunisu.
            • jot58ka Re: O księciu Ibrahimie 17.04.06, 13:41
              Jak mogłam zapomnieć! Najpiękniej dziękuję.
      • Gość: przypadek Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.06, 12:36
        Akurat przypadkiem wczoraj to wykopałem na półce kumpla i preczytałem niezwłocznie w wannie, nawet nawet... tytułowe opowiadanie mniami:)
    • jarka2 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 12:24
      A ja pamietam dwie ksiązki z dzieciństwa - nie do dostania teraz, a szkoda, bo
      jedna jest w sam raz dla mojego 5-letniego synka.
      "Zajączek z rozbitego lusterka" - o chorym chłopcu, któremu mama opowiadała
      bajke i nagle pojawił się zajączek z lusterka na scianie, który szybko stał sie
      przyjacielem chłopca.
      Druga ksiązka to już młodziezowa proza "Kupidyn bez głowy" - nie pamietam
      autora niestety - książka z niesamowitym klimatem, ten klimat właśnie tak
      bardzo utkwił mi w pamięci. Główna bohaterka miała, zdaje się, na imie Amanda.

      Z czasów licealnych urzekła mnie ksiązka Jacka Londona "Martin Eden" jego
      autobiografia, a w pamięci szczególnie zapadł mi opis pocałunku Martina i Ruth.
      Pamiętam, ze czytałam go z palącymi policzkami, bo byłam na zabój zakochana w
      Marcinie :)
      • Gość: kaniini Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: 193.0.117.* 12.04.06, 12:50
        Kupidyna pamiętam - przeczytałam z zapartym tchem...
        tu jest nieco o autorce:

        www.zksnyder.com/
        zajączka też czytałam

        pozdrawiam :)
      • agnieszka_azj Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 16:34
        Dzięki za przypomnienie "Kupidyna bez głowy". Też pamiętam ten klimacik
        horrorku ;-) Właśnie odkryłam, że jest w mojej bibliotece :-)))
    • Gość: maja Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 12.04.06, 12:35
      Kohut "Kacica" - mam nadzieję, że nie przekręciłam nazwiska, ale jestem w pracy
      i nie moge sprawdzić :). Kupiłam ją bo była gruba i tania, na tanich książkach,
      a ja bez pieniędzy i na głodzie. Przeczytałam jednym tchem, bardzo fajna,
      czeski absurdalny humor, perełka moim zdaniem. :)
      • juhas2 Mary Patchett 12.04.06, 13:34
        Stare chlopisko, ale po zaczytaniu w dziecinstwie "Ajaxa walecznego", a pozniej
        "Tama nieposkromionego" (chyba tylko te dwie pozycje wydano w Polske, z
        ilustracjami Grabianskiego) - gdy znalazlem sie za granica wyszperalem w
        antykwariatach jeszcze kilka powiesci o zyciu mlodej dziewczyny i jej ukochanych
        zwierzat w Australii poczatku XX wieku.
        • Gość: Anthony Cooper Re: Mary Patchett IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 18:41
          Te dwie tłumaczył Maciej Słomczyński...
        • mmk9 Re: Mary Patchett 12.04.06, 21:33
          Wydano jeszcze Skarby Rafy Koralowej
    • Gość: drota Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.chello.pl 12.04.06, 13:38
      Marek Ławrynowicz, Diabeł na dzwonnicy
      J. K. Kelus w wywiadzie z W. Staszewskim, Był raz dobry świat (zupełnie genialne)
      A. Kroh, Sklep potrzeb kulturalnych (demitologizacja górala ;))
    • daimona William Morris "The Well at the worlds end" n/t 12.04.06, 13:54

    • Gość: norsk_skogskatt Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 12.04.06, 14:09
      Vilhelm Moberg 4 tomowy cykl Emigranci, również sfilmowany.
      Pierwszy tom sczytałam na szmaty. Do porównania z
      Listami z podróży do Ameryki Sienkiewicza oraz
      z Domestic Manners of the Americans Fanny Trollope
      • michaga Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 05.08.13, 21:12
        Moberg jest wspaniały ( u mnie też zaczytany) ale u nas wyszły chyba tylko dwa z czterech tomów.
    • Gość: Bleuet Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 14:09
      Tak czytam Was i czytam i nabieram nadziei, ze ktoś może czytał kiedyś to samo
      co ja i pamięta autorów dwóch zapomnianych już książek - teraz jesli komuś o
      nich wspominam, każdy wzrusza ramionami i nie wie o co chodzi. A chodzi o:
      "Dzieci musztardowego raju" - animozje rasowe w Ameryce chyba jeszcze przed
      drugą wojną światową (albo tuż po), z treści pamiętam niewiele, jakieś strzępki
      raczej: doroczne wyścigi własnoręcznie konstruowanych pojazdów, jakieś
      przedstawienie, w którym miała brać udział czarna dziewczynka, ale w efekcie
      nie wystąpiła, bo powiedziano jej, że w białej sukience wygląda jak mucha, co
      wpadła do śmietany, ktoś o imieniu/przydomku Caruso. Książka musiała być wydana
      w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, bo kiedy ja ją czytałam koło roku
      osiemdziesiątego, była już porządnie zniszczona.
      "Tego królik nie lubi" - ta książka musiała być jeszcze starsza niż poprzednia,
      bo weszła w posiadanie mojej matuli mniej więcej na przełomie lat
      czterdziestych i pięćdziesiątych. Książka była dla dzieci, zaczytywałam się nią
      na wakacjach u babci. Niestety, z treści nie pamiętam dosłownie nic.
      Na temat obu książek Google milczą jak zaklęte. Ale może Wasza pamięć mi
      pomoże, a przez to ja swoją przestanę dręczyć:)
      Bleuet
      • t.o.m.e.k Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 15:47
        > "Tego królik nie lubi" - ta książka musiała być jeszcze starsza niż
        poprzednia,
        > bo weszła w posiadanie mojej matuli mniej więcej na przełomie lat
        > czterdziestych i pięćdziesiątych. Książka była dla dzieci, zaczytywałam się
        nią
        > na wakacjach u babci. Niestety, z treści nie pamiętam dosłownie nic.
        > Na temat obu książek Google milczą jak zaklęte. Ale może Wasza pamięć mi
        > pomoże, a przez to ja swoją przestanę dręczyć

        Kojarzę jak przez mgłę - autorką prawdopodobnie była jakaś czeszka Marie
        Majerova, jesli mnie pamięć nie myli. Duża książka formatu albumowego z
        wielkim, realistycznym królikiem na okładce. Leżała całe lata gdzieś w stercie
        nieczytanych książek - aha, no i rzeczywiscie powstała w latach 50-tych... Też
        nic więcej nie powiem, bo nawet jej nie czytałem, ale wiem, że istniała i
        potwierdzam ;-)
        • bleuet Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 13.04.06, 01:00
          O jak rany! To będzie to! Przeguglałam zasoby sieciowe, o autorce i tej książce piszą wszędzie, ale okładki niestety nie znalazłam. Ale sądząc z Twojego opisu (duży format i królik na okładce) myślimy o tej samej książce. Niech się tylko teraz znajdzie dobra dusza i rozwiąże drugą część mojego problemu, to usiądę sobie cichutko w kąciku i będę się cieszyć:)
          Pozdrawiam serdecznie,
          Bleuet
        • bleuet Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 13.04.06, 01:04
          Psiakość! w tej euforii zapomniałam podziękować. Dziękuję:)
          B.
    • Gość: norsk_skogskatt Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 12.04.06, 14:11
      Czy ktoś czytał Ahasver Stefana Heyma?
      W jednej lidze z Mistrzem i Małgorzatą Bulhakowa.
    • kosa_dk Co ty, w smietniku grzebierz czlowieku, do ksiagar 12.04.06, 14:16
      Co ty, w smietniku grzebierz czlowieku, do ksiagarni idz i tam sobie cos
      wyszperaj, a nia z kosza, nie wiesz, dzieci to wiedza, w kosszu to same zarazki
      sa, chcesz umrzec
    • Gość: Pruszkowska! Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 14:18
      "Przyślę Panu list i klucz" oraz "Życie nie jest romansem, ale..." - dwie cudne
      księżki o maniakach czytania. Opis rodziny schodzącej się do obiadowego stołu i
      walki o podstawki pod książki (cukiernica, koszyk na chleb itp) pamiętam do
      dziś. Wszyscy rozmawaili cytatami!!! I jeszcze - "Kapitanówna"
      • Gość: jacek g. Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: 213.195.195.* 12.04.06, 14:26
        Ze tak powiem PHI :)

        "Przysle panu list i klucz" i "Zycie nie jest romansem" to czytalem juz hohoho :)
        W przedszkolu :) Faktycznie bardzo fajne. Od razu czlowiek sie lepiej czuje jak
        podczys sniadania zamias jak nakazuje tradycja konwersowac z rodzina czyta
        ksiazke, nieprzytomnie siegajac na stol po cos do jedzenia :)

        A ja mam innego niezananego ulubienca:
        "Czyste radosci mojego zycia" na pisane pewnym Czecham ktorego imienia niestety
        juz nie pamietam. O amerykanskim komiwojazerze z bielizna ktory spotyka lwa. A
        konkretnie lwice :)
        • ash3 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 12.04.06, 16:32
          Gość portalu: jacek g. napisał(a):

          >
          > A ja mam innego niezananego ulubienca:
          > "Czyste radosci mojego zycia" na pisane pewnym Czecham ktorego imienia niestet
          > y
          > juz nie pamietam. O amerykanskim komiwojazerze z bielizna ktory spotyka lwa. A
          > konkretnie lwice :)

          Mam tę książkę w tzw. nieodległych planach czytelniczych. W księgarni spodobał
          mi się tytuł.
        • Gość: amelia007 Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 18:17
          Jan Smid (z daszkiem :)), Ciste radosti mojeho zivota to najlepsza książka na
          chandrę. Mogę ją czytać w kółko i za każdym razem mnie zachwyca. :)
        • Gość: temp Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 07:40
          Jestem tak stary, że "Czyste radości mojego życia" słyszałem w Trójce. Ale
          kiedy? 60'? 70'?
          • weatherwax Re: Tej książki nikt oprócz mnie nie czyta teraz. 16.04.06, 22:51
            No co ty! Raczej przełom '70 - '80.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka