kubissimo
21.03.06, 07:49
czyli kolejny tomik z serii Mity
jak na razie najslabsze ogniwo
Winterson we wstepie wspomina o autobiografizmie i (wazniejszym od niego)
autentyzmie. sek w tym, ze pierwszego za wiele tu nie ma, a drugiego jest
jeszcze mniej :/
mamy tu przepisany mit o Herkulesie i Atlasie, historię naturalną świata w
dwustronnicowej pigułce, oraz zakonczenie w klimacie Bulhakowa, tyle ze
zamiast Piłata i Bangi jest Atlas i Łajka
Winterson kilkakrotne przypomnina, ze od dawna chciała pracować nad tym
mitem, ale jakoś nie bardzo widać, żeby miała jakiś konkretny pomysł jak to
opowiedzieć :///
* * *
plusem bardziej ogólnym jest to, że polska edycja ma chyba najładniejsze
okładki. ukłony dla wyd. Znak :)