Dodaj do ulubionych

Genialne pomysly dzieci

14.03.13, 14:39
Około 10 rano dostałam telefon ze szkoły, ze mam natychmiast przyjechać, bo mój „syn” pobil kolege.
Cala w nerwach urwalam się z pracy i jade. Na miejscu okazuje się, ze chlopiec siedzi w pokoju z pania pedagog ze spuszona glowa. Pani pedagog w krzyk, ale poprosiłam ja o chwile na rozmowe z dzieckiem. Maly zaczął swoja opowieść, ze pani pedagog poprosila go do swojego gabinetu i zaczela przesluchiwac tzn. zadawala pytania dlaczego nie chce widzieć się ani rozmawiać ze swoja mama, dlaczego jej nie odwiedza, dlaczego jest taki niewdzięczny . Przeciez jego mama tak go kocha, ciagle przychodzi do szkoły i pyta o niego. Ze ona taka biedna opuszczona a on ja zdradzil i wybral pieniądze. (taka jest wersja jego matki)
Od siebie dodam, ze matka porzucila chłopca i wyjechala w nieznane, ma teraz sprawę w sadzie o znęcanie się nad dziecmi, która będzie zakonczona jeszcze w marcu wyrokiem skazującym (wszystko na to wskazuje) a w szkole była raz.
Mlody tłumaczy, ze sluchajac tego wpadl na pomysl, ze musi cos zrobić, aby go wypuszczono z tego pokoju i sciagnieto mnie. Powiedzial, ze musi natychmiast do toalety i na korytarzu rzucil się na swojego najlepszego kolege i obaj się przewrócili.
Mowil to wszystko przy pani pedagog, która miała coraz glupsza mine a ja bylam coraz bardziej na nia wsciekla. Poprosilam mlodego, aby poczekal na korytarzu i porozmawiałam sobie z pania.
Po wyjściu poszliśmy do kolegi, którego spotkala taka niespodzianka i mlody go przeprosil a kolega na to, ze nic się nie stało, bo jak biegl to podobno krzyczał do niego „uważaj, bo cie przewroce” wink wiec był przygotowany. Koledzy podali sobie lapki i pogodzili się.
Dodam, ze w domu nie słyszy niczego zlego o matce, wpływ „negatywny” ma na niego przyrodnia siostra, która tez nie chce widzieć się z matka.
Co waszym zdaniem powinnam zrobić?
Obserwuj wątek
    • glasscraft Re: Genialne pomysly dzieci 14.03.13, 14:49
      Z mlodym - nic smile, z pania psycholog - walnac z pusty leb czyms ciezkim.
    • edw-ina Re: Genialne pomysly dzieci 14.03.13, 15:00
      Zadzwoń do dyrektora szkoła i umów się na spotkanie. Zabierz na to spotkanie męża i poproś, by obecna była również pani pedagog. Tam zadaj pytanie, dlaczego osoba o wykształceniu pedagogicznym zamiast przyjrzeć się sytuacji, mówi dziecku, że jest niewdzięczne. Nie zwraca się do jego opiekunów - co jest jej obowiązkiem prawnym, tylko robi wykład dziecku. Dodatkowo wyjaśnijcie z mężem sytuację, w jakiej się znaleźliście. Szkoła powinna o tym wiedzieć, choćby po to, by mieć baczenie na zachowanie matki, jeśli będzie pojawiać się w szkole.
      A jak już się tego wszystkiego dowiesz, to zapytaj się, gdzie pani pedagog robiła dyplom, bo należałoby napisać prośbę o jego cofnięcie.
    • larysa-1 Re: Genialne pomysly dzieci 14.03.13, 15:01
      Złożyłabym pisemną skargę do dyrekcji szkoły. Na pewno bym nie zostawiła tak sprawy, bo na tym się nie skończy. Swoją postawą pokazałabym jednoznacznie, ze zagryzę każdego kto będzie się bez mojej wiedzy i zgody wtrącał do życia dzieci. Swoją drogą o takim postępowaniu pedagoga jeszcze nie słyszałam. Powinna stracić pracę.
    • sofija_biala szczęka mi opadła 14.03.13, 15:39
      Złożyłabym natychmiast pisemną skargę, bo to było skandaliczne
      Spotkanie z dyrekcją po skardze pewnie samo wyjdzie, jak nie, to domagajcie się.
      A swoja drogą - gratuluję pomysłowego Młodego. Bardzo lubię takie dzieciaki.
      • konstancja16 Re: szczęka mi opadła 15.03.13, 11:13
        ale Ci sie trafil 'synalek', gratuluje wink mysle ze nawet glupia pedagog nie zdola go zniszczyc. a co do tego co zrobic z pania pedagog z bozej laski popieram glasscraft.
    • tully.makker Re: Genialne pomysly dzieci 15.03.13, 11:59
      Ja bym zrobilam babie z dooopy jesien sredniowiecza na gruncie formalnym - czyli skarga do dyrekcji i prozba o informacje w terminie 2 tygodni, jakie konsekwencje poniosla pani "pedagog". Z braku takich informacji eskalowalabym sprawe do kuratorium. No ale ja jestem msciwa suka, zwlaszcza gdy chodzi o dzieci.

      Bieidne dziecko.
    • aragorna71 Re: Genialne pomysly dzieci 15.03.13, 18:34
      powiedzialam Pani, ze tak tego nie zostawimy. Chlop wraca dzis wieczorem i zastanowimy sie czy zaczac od dyrektora czy isc na calosc i pismo do kuratorium. Maly zaprosil TEGO kolege na weekend + przyjechala corka siostry wiec mam teraz 4 dzieci w domu. Ide otworzyc wino, aby sie znieczulic'-)
      Dzieki dziewczyny, nie wiedzialam ze jak ma sie dzieci to ma sie takie rozrywkowe zyciewink
      • tully.makker Re: Genialne pomysly dzieci 15.03.13, 22:16
        Nie pij jak masz dzieci pod opieka. Zdarzy sie jakis drobny wypadek, ktores sie przewroci, rozetnie glowe a ty bedziesz miala spore klopoty. Nie warto ryzykowac IMHO
        • aragorna71 Re: Genialne pomysly dzieci 20.03.13, 08:39
          wiem o tym, nie zapominaj, ze chociaz sama debiutuje w roli "matki" to mam siostre a ona 3 dzieciwink
          W rodzinie przestrzegamy tylko 1 zasady, zawsze ktos z doroslych musi byc gotowy, aby jechac samochodem w razie potrzeby pojechania np. do lekarza
          Jestemy rodzina pijaca i to pijaca przy wielu okazjach, ale od pokolen nie bylo w naszej rodzienie nikogo, kto mialby problem z alkoholem. Lubimy dobre wina i panowie chetnie pija jakis koniak czy whisky.
          Pijemy nawet w wigilie (wino), wiec patologiawink
          Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
          Czy gdy sa dzieci w domu (do jakiego wieku ?) to nie powinno byc alkoholu?
          Chetnie sie czegos dowiem, bo moze nasze postepowanie nie jest wlasciwe a pewnie nie jestwink
      • jak.z.nut Re: Genialne pomysly dzieci 16.03.13, 14:43
        Gratuluję bystrzakasmile
        Babka nieźle pojechała i nie zostawiłabym tego tak, w przyszłości może natknąć się na dzieciaka o słabszej konstrukcji psychicznej i po prostu zrobić mu krzywdę.
        4 dzieci nie jest zła, u nas prawie każdy weekend tak wygląda, zwłaszcza latem, potem w ciszy i spokoju nie umiem się odnaleźćsmile
    • jowita771 Re: Genialne pomysly dzieci 19.03.13, 07:10
      Wyjaśnić pani pedagog sytuację, tylko po to, żeby poczuła, jak bardzo się wygłupiła. Poszłabym do tej pani z wyrokiem z sądu zaraz po sprawie.
    • aragorna71 cd 20.03.13, 08:13
      jestesmy po rozmowie z dyrektorem w ktorej uczestniczyla pani pedagog.
      Dyrektor oczywiscie ja usprawiedliwial, ze chciala dobrze, ze w sumie nie zrobila nic zlego itp.
      Maz powiedzial, ze skto takie jest jego stanowisko to napisze skarge do kuratorium. Pan dyrektor chyba sie przestrasazyl, bo zaczal prosic, abysmy tego nie robili, ze pani pedagog jest wieloletnim pracownikiem, ze nigdy nie bylo takiego przypadku i ze zostalo jej tylko 2 lata do emetytury.
      Pani pedagog niewiele mowila, poza tym, ze jej zdaniem robimy zle zabraniajac dziecku kontaktu z matka ( klamstwo) i ze nie mamy pojecia co w dziecku siedzi i jak teskni za matka a aby nam zrobic przyjemnosc mowi, ze nie. Podobno kiedys przekonamy sie jakie popelniamy bledy i jaka krzywde mu robimy.
      Na moje pytanie co sadzi o tym, co robila mu matka nie odpowiedziala, ale z kontekstu wynikalo, ze nie wazne, co matka nie zrobila to jednak matka i nawet dzieci w domach dziecka tesknia do matki pijaczki.
      Uswiadomilismy jej, ze maly i jego starsza siostra co 2 tygodnie chodza do psychologa, podalismy nazwisko i okazalo sie, ze zna i ma b. dobre zdanie. Poprosilismy zatem, aby zostawila sprawe naszemu psychologowi i naszemu sumieniu w przyszlosci.

      Szkola ma wszystkie dokumenty sadowe a dyrektor, wychowawczyni i wlasnie pani pedagog znaja sprawe od poczatku.
      Maz mowi, ze trzeba malemu zmienic szkole, ale ja uwazam, ze ma tam bardzo dobry kontakt z wychowawczynia i duzo kolegow. Nasz dom od wrzesnia peka w szwach, prawie na kazdy weekend mamy gosci dzieci.
      Kontaktowalam sie tez z wychowawczynia i ona potepila to, co zrobila pani psycholog, ale tez prosila, abysmy dali spokoj, bo szkoada dziecka, aby przezywal dalsze emocje.
      W piatek idzie do naszej pani psycholog.
      • konstancja16 Re: cd 20.03.13, 10:44
        Aragorna, ale Cie uszczesliwili tymi dzieciakami.... przyzwyszajasz sie troche? polubilas dom pekajacy w szwach czy wciaz sie czujesz troche 'out of place'?
        • aragorna71 Re: cd 20.03.13, 15:27
          niestety nie przyzwyczailam sie, czasem mam tak serdecznie dosc ze mam ochote zabrac kilka rzeczy i wyjechac w nieznane. Gdybym miala innego chlopa to juz dawno rzucilabym to wszystko w diably i wrocila do swojego mieszkanka.
          Dzieci sa prawie bezproblemowe, grzeczne, dobrze sie ucza (maly sie bardzo poprawil), pomagaja w domu ale....
          Mecza mnie,ich ciagle "mamo zobacz co narysowalem, zobacz moje opowiadanie , a wiesz co bylo dzis w szkole" Kazde mamo dziala na mnie nak szpilka wbijana wcialo, nie czuje sie ich mama. Nie umiem tego wyrazic a juz napisac to zupelnie niewink
          Ludzie nam pomagaja. Tesciowie kazdego dnia po szkole maja dzieci u siebie, tesciowa zawsze cos ugotuje, aby zjedli. Tesc zawozi na dodatkowe zajecia.
          Moja rodzina tez sie stara a ja mimo to ciagle nie moge sie przemoc.
          Z drugiej strony jest jakas nadzieja, bo czuje sie odpowiedzialna za te dzieci a szczegolnie za malego bo dziewczynka ma ojca a on jest sam jak palec.
          Siostra ostatnio mi powiedziala, ze w glowie mi sie przewraca i zebym wreszcie wydoroslala.
          • konstancja16 Re: cd 20.03.13, 15:41
            Nie zazdroszcze sytuacji. Gdybym nie miala swoich dzieci to chyba tez baardzo ciezko byloby mi sie przestawic na calodobowe macochowanie. I ten okolodzieciowy chaos w domu i logistyka okoloszkolna… I na dodatek sa grzeczne wiec nawet nie mozna miec do nich pretensji, bo wszyscy powiedza, ze Ci sie w d. przewraca wink
      • larysa-1 Re: cd 20.03.13, 10:57
        Nie ma co się przejmować. Cokolwiek myśli sobie ta wasza pani pedagog, na myśleniu powinna poprzestać. Widać , że niestety nie wie gdzie jest jej miejsce i wydaje jej się że może teraz wszystkich umoralniać, pouczać i może ma jakiś patent na to jak powinno wyglądać życie dzieca pozostającego pod waszą opieką.Nie ma za grosz poczucia rzeczywistości.
        Na waszym miejscu niestety nie posłuchałabym dyrektora i złożyła na tą panią skargę do kuratorium, ze względu na brak zrozumienia swoich czynów i żadnego poczucia skruchy czy tez zwykłego ludzkiego "przepraszam".
      • jowita771 Re: cd 21.03.13, 10:40
        Postawa pani pedagogo po całej aferze nie do przyjęcia. Powiedziałabym dyrektorowi i tej pani, że sprawa nie pójdzie do kuratorium tylko pod warunkiem, że pani będzie się trzymała od dziecka z daleka. Powinna odpuścić, zwłaszcza, że wie, że dziecko jest pod opieką psychologa.
        A tak ogołnie to mam wrażenie, że pani jest pedgogiem do doopy, ma jakies prywatne przemyslenia czy doświadczenia i nie potrafi wyjśc poza nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka