IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 08:37
Zabralam sie wreszcie za Pielewina i jest suuuper! Zaczelam od "Malego palca
Buddy" i ksiazka bardzo mnie wciagnela. Jakas kompletna abstrakcja, to
lubie :-) Co nastepnego kupic? Mysle o "Generation P" na dlugi weekend, dobry
pomysl? A, i tak kupie :-)
Obserwuj wątek
    • tkasia1 Re: Pielewin 26.04.06, 08:40
      Zdecydowanie Generation P - czeka cie 100% odlot w kraine absurdu. :) Polecam
      • martolka Re: Pielewin 26.04.06, 11:22
        ja dzis zaczynam Zycie Owadów i ciekawam co to bedzie, bo szczerze mówiac o
        autorze nigdy nie slyszalam.
        • Gość: geigo Re: Pielewin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 21:36
          "Generation P" - bardzo dobry pomysł. "Życie owadów" - najsłabsze z całej Pielewinowej trójki (pomijam "Hełm grozy", bo jeszcze nie czytałam), ale też warto.
    • Gość: margota Re: Pielewin IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 27.04.06, 19:40
      I jeszcze "Hełm grozy" ze Znaku w serii MITY - absolutna rewelacja!
    • wiksadyba1 Re: Pielewin 14.05.06, 00:51
      Najlepszą książką Pielewina, z tych, które czytałem, jest IMHO "Omon Ra".
      Niestety nie była tłumaczona na polski, ale jest dostępna za darmo w wersji
      elektronicznej. Czytałem to po angielsku, bo bardzo słabo znam rosyjski. Podaję
      link

      yacht.zamok.net/DV/Potter/Dungeons/Yury/Omon.htm
      Z wydanych u nas mam swój ranking, z dużymi odstępami, między każdą pozycją:

      1. Mały Palec (bardzo dobre, chociaż - uwaga co do całego Pielewina-gdyby
      zachowując poczucie humoru, które ma, spróbowałbyć jednocześnie trochę bardziej
      na serio co do przesłania, byłby na prawdę jednym z kilku największych żyjących
      pisarzy; aż tak dobrze imho nie jest, nawet jeżeli przyjąć, że być może kiedyś
      ci "żyjący pisarze" bywali lepsi:)
      2. Generation P (zdecydowanie dobre, ale - jak na pisarza o takiej fantazji -
      trochę zbyt oczywiste jeśli chodzi o to, do jakich klimatów pije)
      3. Ż. Owadów (zabawny pomysł lepszy niż wykonanie i nie wnosi nic nowego na tle
      innych powieści, ale mimo wszystko i tak dość fajne)

      "Hełmu..." jeszcze nie znam.

      • braineater Re: Pielewin 14.05.06, 15:23
        Dla mnie tez najlepszy Omon Ra, ale małe sprostowanko - ten tekst jest po
        polsku, w całości, w jednym z numerów śp. Sfinksa (chyba 3 z 2003, ale pewny
        nie jestem, a przez stos mi sie nie chce przegrzebywać:) (wala się tego od
        cholery po antykwariatach, łatwo kupić)
        A Życie Owadów chyba najsłabsze.

        P:)
        • wiksadyba1 Re: Pielewin 14.05.06, 23:03
          braineater napisał:

          > Dla mnie tez najlepszy Omon Ra, ale małe sprostowanko - ten tekst jest po
          > polsku, w całości, w jednym z numerów śp. Sfinksa (chyba 3 z 2003, ale pewny
          > nie jestem, a przez stos mi sie nie chce przegrzebywać:) (wala się tego od
          > cholery po antykwariatach, łatwo kupić)
          >

          Dzięki za info, kompletnie to przegapiłem:)
          > P:)
    • ada08 Re: Pielewin 14.05.06, 13:28
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Co nastepnego kupic? Mysle o "Generation P" na dlugi weekend, dobry
      > pomysl? A, i tak kupie :-)

      Dobry pomysł. Na jeden weekend, ale na dwa lub więcej weekendów to juz nie :-)
      I żeby wracać do tej książki po latach też nie. Bo szybko, bardzo szybko
      się starzeje ta książka (Generation P) . Łatwiej wrócić do starych,
      dziewiętnastowiecznych rosyjskich "nudziarzy", oni jakoś dziwnie się nie
      starzeją :-) A Pielewin się starzeje tak szybko, jak reklamy telewizyjne.
      Tak to bywa z pisarzami modnymi.
      Zresztą Pielewin bywa, miejscami, zabawny w "Generation P.".
      Rzecz w tym, że on chyba woli być pisarzem modnym niż pisarzem dobrym.
      a.
      • internetauta Re: Pielewin 14.05.06, 15:28
        Niezbyt się zgadzam co do ŻYCIA OWADÓW.
        Najsłabsze z Pielewina to nie jest (jak utrzymuje też niegdysiejsze "Pióro")-
        może najmniej charakterystyczne.
        Moda i jakość to dwie różne sprawy, ale u Pielewina na szczęście nie da się
        praktycznie zauważyć takiego mało interesującego zjawiska, które w pełni (choć
        może niekiedy nieświadomie) wykorzystują inni współcześni autorzy: Przerost
        Formy Nad Treścią.
        • sol_bianca Re: Pielewin 15.05.06, 02:04
          > Moda i jakość to dwie różne sprawy, ale u Pielewina na szczęście nie da się
          > praktycznie zauważyć takiego mało interesującego zjawiska, które w pełni (choć
          > może niekiedy nieświadomie) wykorzystują inni współcześni autorzy: Przerost
          > Formy Nad Treścią.

          Przy TAAAAAKIEJ formie jak u Pielewina jestem w stanie to wybaczyc ;)
    • staua Re: Pielewin 16.08.06, 01:07
      Podciagam watek, bo wlasnie przeczytalam "Generation P" i jestem zachwycona. I forma, i trescia,
      oczywiscie, Pielewin sie troche popisuje elokwencja, oraz oczywiscie, filozoficzne tresci tam
      przedstawione sa oczywiste, jednak milo te wlasnie tresci przeczytac ubrane w taka forme.
      Nie sadze, zeby ta ksiazka tak szybko miala sie zestarzec, mysle, ze we wschodnioeuropejskiej
      rzeczywistosci dlugo bedzie miala oparcie. Zastanawiam sie natomiast, jak bardzo zrozumiala bedzie
      dla czytelnikow z innych (nie postkomunistycznych) krajow.
      No i uderzylo mnie po raz kolejny, jak podobne sa wrazenia po halucynogenach - czyzbysmy mieli tak
      ograniczona percepcje?
      • sol_bianca Re: Pielewin 16.08.06, 10:38
        > No i uderzylo mnie po raz kolejny, jak podobne sa wrazenia po halucynogenach -
        > czyzbysmy mieli tak
        > ograniczona percepcje?

        nie :) mamy tak ograniczony wybór halucynogenów :)))
        • staua Re: Pielewin 18.08.06, 21:56
          No, ale on tam muchomory jadl! ;-)
    • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Pielewin 14.09.13, 19:20
      Czytam "Kryształowy świat". Niezłe to jest :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka