Dodaj do ulubionych

powieść i jej ekranizacja

IP: *.unitel.com.pl 31.01.03, 11:58
Jestem ciekawa waszych opinii o książkach, które lubicie i ich ekranizacjach-
udanych bądź nie. Wiadomo że powszechnie panuje pogląd iz najlepiej najpierw
przeczytac powieśc aby potem zobaczyć film, bo film najczęściej jest tylko
wybiórczym fragmentem tego co znajduje sie na kartach ksiązki. Dajcie mi
przykłady swoich powieści i ich dobrych oraz strasznych ekranizacji. A może
tez sa i dobre filmy a nieciekawe powieści? Moje typy (jest tego wiele, ale
na tą chwilę podaję - jak sobie przypomnę to dopiszę):
dobra książka -Kroniki portowe Annie E. Proulx - bardzo dobra ekranizacja
Kroniki portowe Lassa Hallstroma;
dobry film Absolwent Mike Nichols'a - znacznie gorsza książka Absolwent
Charles'a Webba
dobre ksiązki Ptasiek i Tato Whartona - beznadziejne ekranizacje pod tym
samym tytułem, choc Tato jako film zdecydowanie lepszy, ale jakby to nie ta
ksiązka;
Dobra książka i film - poziom wyrównany Nocny kowboj;
dobra książka Milczenie owiec Harrisa - film w porównaniu do oryginału zbyt
ubogi w warstwie psychologicznej;
Oczywiście to są moje osobiste odczucia i każdy ma prawo się z tym nie
zgodzić.
Obserwuj wątek
    • Gość: dyonizy Re: powieść i jej ekranizacja IP: 217.153.114.* 31.01.03, 12:13
      zwykle ekranizacje to uboga wersja obrazkowa dzieł literackich
      Są wyjątki, do niech według mnie nalezy właśnie Milczenie sziposzków
      na mnie film zrobił wieksze wrażenie artystyczne niż ksiązka. Podobnie z Ojcem
      chrzęstnym. W obu przypadkach ekranizacje przewyższają książki na podstawie
      których je zrealizowano. Swego czasu tvp pokazaywała serial Na południe od
      Brazos, w tym przypadku był to świetnie zrealizowany film na podstawie świetnie
      czytającej się prozy.

      • mrzagi01 Re: powieść i jej ekranizacja 31.01.03, 15:00
        • Gość: mema Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 22:20
          Ja tez nie zyczyłabym sobie, zeby ekranizowano ksiażki, które przeczytałam i
          wywarły na mnie jakieś wrazenie (bo jeśli przeczytałam i "spłyneły" po mnie, to
          niech je sobie ekranizują wszyscy swieci i przeklęci X muzy, np zadnego
          wrazenia na mnie nie zrobiła ekranizacja Trylogii)
          Generalnie niechętnie oglądam takie ekranizacje: prawie zawsze rozczarowują
          mnie, bo ja inaczej sobie cos wyobrazałam, albo nawet dochodze do wniosku, że
          dla mnie ta książka była o czymś zupełnie innym.
          W ten sposób rozczarowała mnie widziana kilka lat temu filmowa wersja "Doktora
          Faustusa", z kolei "Wyznania Hochsztaplera Feliksa Krulla" podobały mi się.
          Ekranizajci "czarodziejskiej Góry" nie chciałabym oglądać (obawiałabym sie
          profanacji). Rozczarowała mnie filmowa "Nieznośna lekkosć bytu". Za "znośna"
          uznałam ekranizację "Imienia Róży"

          Jeśli spodoba mi się film a ksiażki do tej pory nie czytałam, chetnie siegam po
          pierwowzór. I tu róznie bywa, np. urzeczona telewizyjną bardziej niż filmową
          (To był chyba Teatr Telewizji)wersją "Mistrza i Małgorzaty" siegnełam po
          ksiażke i... rozczarowałam się.

          "Programowo" natomiast nie czytam ksiażek napisanych na podstawie filmu a z
          relacji znajomych którzy postępuja inaczej dowiaduję sie, że słusznie czynię,
          bo nie warto.

          I jeszcze głos w sprawie ekranizacji ksiązek młodzieżowych z czasów, kiedy ja
          byłam młodzieża: duże TAK dla "podrózy za jeden uśmiech", jeszcze wieksze
          dla "Wojny domowej" (uwazam, ze jest lepsza od książki). Duze NIE dla "Pana
          Samochodzika i Templariuszy"- książka jest o niebo lepsza.

          mema
          • Gość: luna31 Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.duna.pl 02.02.03, 13:20
            Niektóre ekranizacje są niezłe, ine beznadziejne.Jest to oczywiste ...Mój
            osobisty ranking:
            1.,,Dziecko Rosemary"Iry Lewina-świetna książka,świetny film Polańskiego z
            niesamowitą muzyką Komedy.
            2.,,Próba sił" Cathy Cash Spellman-ksiązka super, film fatalny( zupełnie
            odbiegający od literatury!)
            3.,,Lolita" Nabokova i film Lyne"a pod tym samym tytułem-uwielbiam jedno i
            drugie
            4.,,Pianista" Polańskiego i książka( hmm-film nawet chyba trochę lepszy)
            5.,,Przedwiośnie" książka może być, film beznadziejny
            6.,,Skaza" Josephina Hart( jedna z moich ulubionych książek) i film pod tym
            samym tytułem z J.Ironsem-majsersztyk!
            Lubię takie porównania, chociaż czasem jest to bardzo trudne, ale temacik na
            forum się nadaje:))
          • tamatka Re: powieść i jej ekranizacja 03.02.03, 17:15
            Gość portalu: mema napisał(a):

            > Ja tez nie zyczyłabym sobie, zeby ekranizowano ksiażki, które przeczytałam i
            > wywarły na mnie jakieś wrazenie (bo jeśli przeczytałam i "spłyneły" po mnie,
            to
            >
            > niech je sobie ekranizują wszyscy swieci i przeklęci X muzy, np zadnego
            > wrazenia na mnie nie zrobiła ekranizacja Trylogii)
            > Generalnie niechętnie oglądam takie ekranizacje: prawie zawsze rozczarowują
            > mnie, bo ja inaczej sobie cos wyobrazałam, albo nawet dochodze do wniosku, że
            > dla mnie ta książka była o czymś zupełnie innym.
            > W ten sposób rozczarowała mnie widziana kilka lat temu filmowa
            wersja "Doktora
            > Faustusa", z kolei "Wyznania Hochsztaplera Feliksa Krulla" podobały mi się.
            > Ekranizajci "czarodziejskiej Góry" nie chciałabym oglądać (obawiałabym sie
            > profanacji). Rozczarowała mnie filmowa "Nieznośna lekkosć bytu". Za "znośna"
            > uznałam ekranizację "Imienia Róży"
            >
            > Jeśli spodoba mi się film a ksiażki do tej pory nie czytałam, chetnie siegam
            po
            >
            > pierwowzór. I tu róznie bywa, np. urzeczona telewizyjną bardziej niż filmową
            > (To był chyba Teatr Telewizji)wersją "Mistrza i Małgorzaty" siegnełam po
            > ksiażke i... rozczarowałam się.
            >
            > "Programowo" natomiast nie czytam ksiażek napisanych na podstawie filmu a z
            > relacji znajomych którzy postępuja inaczej dowiaduję sie, że słusznie czynię,
            > bo nie warto.
            >
            > I jeszcze głos w sprawie ekranizacji ksiązek młodzieżowych z czasów, kiedy ja
            > byłam młodzieża: duże TAK dla "podrózy za jeden uśmiech", jeszcze wieksze
            > dla "Wojny domowej" (uwazam, ze jest lepsza od książki). Duze NIE dla "Pana
            > Samochodzika i Templariuszy"- książka jest o niebo lepsza.
            >
            > mema Czy masz na mysli "Nieznosna lekkosc bytu" wg powiesci Kundery?Film
            jest piekny,ogladalam go kilka razy.Byc moze ,ze ksiazka jest lepsza ale jej
            nie czytalam.
    • reptar Re: powieść i jej ekranizacja 31.01.03, 12:32
      Zdarzyło mi się pod wpływem ekranizacji sięgnąć po książkowy pierwowzór. I
      byłem bardzo zadowolony z „Lotu nad kukułczym gniazdem” oraz „Pod osłoną nieba”.

      W drugą stronę (książka => film) raczej bywa gorzej. „Czekolada” była zupełnie
      przyzwoitą książką i nawet miałem zamiar zabrać się za „Jeżynowe wino”, ale po
      obejrzeniu wylukrowanej wersji Hallströma całkiem mi przeszła ochota.

      Podobał mi się „Wiedźmin”, choć zupełnie nie rozpoznawałem w nim książki.

      Podobały mi się „Dziewiąte wrota” Polańskiego, zwłaszcza za prześmiewcze
      zakończenie (ciekawe, co na to APR).

      Ale generalnie życzyłbym sobie, aby nie ekranizowano książek, które czytałem ;-)

      Aha, i zupełnie nie mam przekonania do książek pisanych na podstawie filmu.



      Jeszcze przypomnienie starego dowcipu, który kiedyś już na to forum przy
      podobnej okazji wrzuciłem:

      Dwie kozy jedzą taśmę filmową. Jedna mówi:
      - Dobry ten film.
      Druga na to:
      - E, książka była lepsza.
      • Gość: monika_kot Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.unitel.com.pl 31.01.03, 12:53
        Hej reptar! Napisałeś:
        Ale generalnie życzyłbym sobie, aby nie ekranizowano książek, które czytałem ;-)

        I tu się z Tobą w 100% zgadzam. Nie lubie jak mi ktoś pokazuje zupełnie cos
        innego niz to co wytworzyła moja fantazja w trakcie czytania. Na dodatek fakt,
        że film musi z czegos zrezygnować z ksiązki bo w końcu zazwyczaj ogranicza go
        czas - od razu stawia go na straconej pozycji. Dzięki Twemu wpisowi
        przypomniałes mi jeden doskonały film i ksiązkę i popieram ten głos - chodzi o
        Pod osłoną nieba.
        A dowcip jest super...:-)

    • agrafek Re: powieść i jej ekranizacja 31.01.03, 12:58
      Najlepiej zekranizowaną powieścią jaka widziałem byłą "Kraina Wód" - niestety,
      nie pamiętam nazwiska reżysera. Cała sprawa jest o tyle zabawna, że najpierw
      widziałem film, potem przeczytałem powieść Swifta i po jej przeczytaniu
      pomyślałem: "Rany boskie, nie wyobrażam sobie jak można to było zekranizowa":).
      A jednak!
      • megi102 Re: powieść i jej ekranizacja 31.01.03, 14:26
        Ja napisze jedynie o dobrych ekranizacjach, bo gównianych filmów nie pamiętam

        1. Lot nad kukułczym gniazdem - to wiadomo, extra ekranizacja
        2. "Wichrowe wzgórza" - oddaje świetnie klimat książki
        3. "Transpotting" - książka na podstwie której to nakręcono nosi tytuł "Ślepe
        tory"
        4. "Przeminęło z wiatrem"
        5. "Wakacje z duchami" (może dlatego że pamiętam to z dzieciństwa, nie wiem jak
        oceniłabym teraz)
        6. "Dziennik Bridget Jones"

        ????????? film "American Psycho" został podobno nakręcony na podstawie książki,
        czy ktoś z Was czytał tę książkę?
        Tak jak "Dziecko Rosemsry" - nie wiem jaka jest książka, film świetny wiadomo.
        No i jeszcze "Psychoza" - podobno jest książka, niejakiego Blocha, ale została
        chyba napisana po filmie, bo nie sądzę by przed?????


        ps. fajny wątek :-) też o nim myślałam ostatnio
        • dziewczyna_mickiewicza Re: powieść i jej ekranizacja 31.01.03, 14:39
          megi102 napisała:

          > ????????? film "American Psycho" został podobno nakręcony na podstawie
          książki,
          >
          > czy ktoś z Was czytał tę książkę?

          ja. jak na razie, cztery razy. warto przeczytać.
        • reptar Re: powieść i jej ekranizacja 31.01.03, 16:25
          megi102 napisała:


          > 4. "Przeminęło z wiatrem"


          Tu się znowu powtórzę:

          Kurt Vonnegut pisze w „Niedzieli palmowej”: Jest tylko dwoje amerykańskich
          pisarzy, którzy powinni być wdzięczni za filmy nakręcone na podstawie ich
          książek. Jestem jednym z nich. Kto jest drugim? Oczywiście Margaret Mitchell.

          (W przypadku siebie miał na myśli "Rzeźnię nr 5").




          > 5. "Wakacje z duchami"


          Zawsze fajny, ale przerobienie Paragona na Pikadora i Mandżaro na Mandaryna to
          chwyty poniżej pasa.
        • Gość: Druss Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 05.02.03, 11:27
          megi102 napisała:

          > No i jeszcze "Psychoza" - podobno jest książka, niejakiego Blocha, ale
          została
          > chyba napisana po filmie, bo nie sądzę by przed?????

          a jednak...
          Ukłony,
          Druss
      • Gość: sofia sluze informacja IP: *.157.49.138.Dial1.Washington1.Level3.net 11.02.03, 23:12
        agrafek napisał:

        > Najlepiej zekranizowaną powieścią jaka widziałem byłą "Kraina Wód" -
        niestety,
        > nie pamiętam nazwiska reżysera.

        Rezyser nazywa sie Stephen Gyllenhaal.
    • Gość: Anahita Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.escom.net.pl 31.01.03, 14:33
      Ja zdecydowanie wolę książkę od filmu, choćby najwierniej trzymającego się
      oryginału...Nic nie jest w stanie zastąpić tego, co dzieje się w mojej głowie,
      kiedy zanurzam się w lekturze :)
      Ale jest co najmniej kilka filmów, które z jakiegoś powodu utkwiły mi w pamięci:
      Imię róży - książka bezkonkurencyjna, film był b. dobry, miał klimat mimo
      ogromnego uproszczenia (w przeciwnym wypadku chyba nie dałoby się tego
      zekranizować),
      Władca Much - ktoś ostatnio o tym wspominał - zarówno książka, jak i film -
      bardzo poruszające,
      Lot nad kukułczym - jw,
      Dziewiąte wrota jako ekranizacja BARDZO mi sie NIE podobały, zrobił się z tego
      pokręcony kryminał, a gdzieś zniknął cały niepokojący urok książki...
      Dom duchów I. Allende - najpierw obejrzałam film, trochę mnie ogłuszył, po
      jakimś czasie dobiłam się książką,
      Świat wg Garpa i Hotel New Hampshire - jedno i drugie - rewelka (chociaż filmy
      oglądałam dobrych parę lat temu 1x, a do książek wracam co jakiś czas).
      etc.
      natomiast co do książek napisanych na podstawie scenariusza to pamiętam jeden
      taki koszmarek - notabene oparty na scenariuszu dobrego filmu - był to Fisher
      King - GRRR! nigdy więcej!

    • dziewczyna_mickiewicza Re: powieść i jej ekranizacja 31.01.03, 14:38
      o negatywnach się nie wypowiadam, bo staram się jak najszybciej zapomnieć...
      najlepsze ekranizacje bardzo dobrych powieści:
      " american psycho" (książka b.e.ellisa) - film zrobiony na przekór powieści,
      choć i ekranizacja i książka świetne... ellis napisał coś bardzo poważnego,
      przerażającego tym, że to nie głupi żart, tylko historia, która mogłaby mieć
      miejsce... głęboko psychologiczna powieś. film ujmuje temat groteskowo,
      ironizując, reżyser sprawia, że widz śmieje się z tragedii przebranej w cynizm
      i żart. i to jest przerażające.
      "koniec romansu" (graham green)- cudownie smutny film o poświęceniu miłości w
      imię... miłości. świetnie zagrane główne role, głównie ralph finnes, a nawet j.
      moore mnie za bardzo nie wkurzała (a nie za bardzo za nią przepadam...)

      jak tylko coś sobie jeszcze przypomnę, co mnie powaliło na kolana, to dam
      znać:)))
    • agrafek Re: powieść i jej ekranizacja 31.01.03, 14:54
      Acha! Jest jeszcze "Podziemny krąg"! (właściwie "Fight club"). Tu także książkę
      przeczytałem po obejrzeniu filmu. Jedna i druga bardziej mi się podobały, choć
      książka jest znacznie mocniejsza niż film.
    • Gość: ae Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.acn.pl 31.01.03, 19:17
      Dla mnie doskonale ekranizacje to:
      1. "Duma i uprzedzenie" (serial BBC)
      2. "Wiek niewinnosci"
      3. "Uczta Babette" - tu bylo odwrotnie: to film zachecil mnie do siegniecia po
      opowiadanie Karen Blixen, i widze, ze rezyser bardzo zadbal o jak
      najwierniejsze odtworzenie swiata literackiego. Tyle ze nie wyobraze go juz
      sobie po swojemu...
      • Gość: dodo Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.sympatico.ca 01.02.03, 16:49
        "los czlowieka" szolochowa - ksiazka i film co jakis czas wracaja do mnie juz
        teraz przemieszane - slowa, obrazy, nastroj.
        "lot nad kukulczym..." - oczywiscie - juz tu sie wszyscy zgadzamy wiec i ja
        sie dopisze, ze wysmienite.
        "noce i dnie" - docenilam i serial, i ksiazke jakos tak bedac kolo 40-tki -
        moze to wlasnie kwestia wieku odbiorcy ;-)
        "sens and sensibility" - wysmienity przyklad jak nieco starzejaca sie lekture
        mozna pokazac i dac szanse odczytac jeszcze raz.
        a teraz co do ksiazek napisanych na podstawie scenariusza - przeczytalam taka
        chyba jedna - "full monty" - nie zaluje. film ma sporo wiecej humoru, ksiazka
        jest ponura i przygnebiajaca ale wcale nie kiepska.
        lubie tez niektore seriale bbc produkowane na podstawie starszych czy nowszych
        lektur jak chocby historyjki kryminalne p.d.james. nie jest ani literatura,
        ani tv wysokich lotow ale i czyta, i oglada sie z przyjemnoscia.
    • Gość: beemka Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.acn.waw.pl 01.02.03, 20:59
      Mnie do glowy przychodzi na razie jedna ksiazka i film nakrecony na jej
      podstawie: "Pokoj z widokiem". Ksiazka E M Forstera a film Jamesa Ivory'ego.
      Miodzio!!!
      :-D
    • Gość: ae Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.acn.pl 01.02.03, 21:20
      Jeszcze "Plac Waszyngtona" Agnieszki Holland. Dodatkowym atutem jest dla mnie
      muzyka do filmu - niesamowite echo dla tej opowiesci.
      • Gość: Anahita Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 01.02.03, 21:57
        jak już jesteśmy przy klasyce, to przypomniał mi się "Portret damy" - sama nie
        wiem, co mnie najbardziej poruszyło - książka, film, czy muzyka...
        a - i jeszcze "Niebezpieczne związki" - majstersztyk!
    • Gość: horn Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 00:04
      Zgadzam się,że książka w większości przypadków jest lepsza od filmu. Do
      nielicznych wyjątków zaliczam "Tajemniczy Ogród" - film przewyższył książkę o
      niebo! Zawsze, jak go oglądam, czuje podziw dla Agnieszki Holland.
      • Gość: aga Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.crowley.pl 03.02.03, 13:41
        dzisiaj telewizja przypomniala jeszcze jeden wyjatek - absolutnie kultowy film
        mojego dziecinstwa "akademie pana kleksa" k. gradowskiego. cudowny, magiczny
        swiat. ksiazka ani w polowie nie zrobila na mnie takiego wrazenia. dzisiaj
        znow dalam sie oczarowac filmowi - swoja droga jak to dobrze, ze nie mam pracy
        i moglam siedziec w domu:)
    • tamatka Re: powieść i jej ekranizacja 03.02.03, 16:55
      Nie dawno ogladalam na video ekranizacje "Pana Tadeusza".Byla to nasza lektura
      szkolna, trudna do strawienia.Po obejrzeniu filmu uswiadomilam sobie jak
      niewiele wtedy zrozumialam. Film jest piekny pod kazdym wzgledem.
    • Gość: ryża małpa Re: powieść i jej ekranizacja IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 03.02.03, 17:26
      1. " Władca pierścieni" - wszytko jet tak, jak sobie wyobrażałm czytając
      książkę . A Aragorn przebił Aragorna:-)
      Dziwne wrażenie- zobaczyć swoje wyobrażenia na ekranie.
      2. " Pianista" - książka wstrząsająca , film mniej - gdybym wcześniej nie
      czytała książki film wydał by mi się nieco zbyt hollywoodzki, a tak dodatkow
      wrażenie robi, że to wszystko jest prawda i dopiero po obejrzeniu filmu widac
      ile Szpilman miał szczęścia i jak blisko był....
      3.." Hotel New Hampshire" - ksiązke czytam na zmiane z oglądaniem filmu.
      Uwielbiam!!!!!!
      4. Boski serial o Herculesie Poirot - więcej tam kilmatu niż w książkach . A
      jak genialna muzyka!
    • aga_11 Re: powieść i jej ekranizacja 05.02.03, 10:37
      POdobały mi się
      "Pozegnanie jesieni" wg Witkacego (książkę kocham od lat wielu)
      "Polowanie na Czerwony Październik" wg Clancy'ego (oba dobre)
      "Tajemniczy ogród" Holland (stara miłość nie rdzewieje:))

      Wkurzyło
      "Bezpośrednie zagrożenie" (też wg Clancy'ego, książka b.dobra-przynajmniej w
      oryginale-film totalnie pokręcony)
      Podobała misię pierwsza część "Władcy pierścieni", druga rozśmieszyła do łez -
      mam nadzieję że wkrótce powstanie "nowa jakość" pastiszu:))
      Książka jest wspaniała.
    • Gość: Inka Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 12:51
      "Duma i uprzedzenie" - serial równie świetny jak powieść
      • Gość: aga Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.crowley.pl 05.02.03, 15:34
        ksiazka "wiernosc w stereo" nicka hornby'ego i film "przeboje i podboje"
        stephena frearsa - nie wiem co lepsze
        • Gość: luna31 Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.duna.pl 05.02.03, 19:07
          Zapomniałam o świetnej książce ,,Weiser Dawidek"Huellego i filmie ,Weiser",
          który też wywarł na mnie duże wrażenie( choć nie takie jak książka).
          • petelka Re: Weiser?! 12.02.03, 10:24
            Luna, ja rozumiem, że 'o gustach sie nie dyskutuje", ale naprawdę nie może
            dotrzeć do mnie jak komukolwiek mógł podobać się ten film. Bo dla mnie było to
            chyba najgorsze z możliwych skopanie książki. Przecież w filmie nie zostało
            prawie nic z książki: ani grama z tej prawie namacalnej i narastającej
            atmosfery zagrożenia ani odrobiny klimatu czasu i miejsca. I to niezrozumiałe
            dla mnie przeniesienie akcentu z dzieciństwa na dorosłość. I miejsca dziania
            się... A poza tym największa wada filmu - on był poprostu NUDNY.:( I tak jak
            książkę przeczytałam jednym tchem tak film "zmęczyłam" tylko dzięki złudzeniu,
            że może rozkręci się...
            Pozdrówka
    • mallina Re: powieść i jej ekranizacja 12.02.03, 01:36
      rozczarowala mnie ekranizacja "wichrowych Wzgorz", ciesze sie ze zdazylam duzo
      wczesniej przeczytac ksiazke i wyobrazic sobie wszystko po swojemu..
    • Gość: monika_kot Re: powieść i jej ekranizacja IP: 195.216.116.* 14.02.03, 08:59
      Przypomniały mi się jeszcze pewne ekranizacje które bardzo mi się podobały -
      podobnie jak książki. Były to: Stowarzyszenie umarłych poetów - powiedziałabym
      na równi z książką - choc w tym przypadku najpierw oglądałam film, Myszy i
      ludzie - wspaniały film z jeszcze lepszymi rolami Johna Malkovicha i Gary'ego
      Sinise oraz zestaw nietypowy: super film - gorzej z książką : Forrest Gump.
    • szwedzka Re: powieść i jej ekranizacja 14.02.03, 11:45
      Udane ekranizacje: "Homo Faber" Volkera Schloendorffa na podstawie powieści
      Maxa Frischa, każde z osobna jest arcydziełem. Książkę przeczytałem będąc pod
      wrażeniem filmu i tak mnie zachwyciła, że zacząłem wszystkim ją polecać. Też
      znajomym germanistom...

      Nieudane: "Spona" na podstawie "Sposobu na Alcybiadesa" Niziurskiego.
      Specjalnie dla tego reżysera przywróciłbym karę chłosty.

      Paweł
      • Gość: wfman Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 14:32
        Ja tez najpierw film potem książka. Jedno i drugie świetne. Od tego czasu
        jestem fanem July Delpy. Kiedyś przeczytałem "Pożegnanie z Afryką" dosłownie
        dwa tygodnie przed wejściem filmu na nasze ekrany i jedno po drugim tak mnie
        nakręciło, że rzuciłem się na Karen Blixen (podziwiam ją zresztą jako
        człowieka). A lepsza od opowiadania wydaje mi się ekranizacja "Wiernej rzeki"
        Żeromskiego.
    • foxy21 Re: powieść i jej ekranizacja 14.02.03, 12:42
      Mnie sie wyjatkowo jednakowo podobal film i ksiazka
      "Mechaniczna Pomarancza", mocno zakrecone.
      • Gość: xxx Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.pl / 192.168.0.* 14.02.03, 18:31
        bardzo podobał mi się film "był sobie chłopiec". czy książki hornby'ego są
        również dobre?
        • Gość: aga Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.crowley.pl 15.02.03, 14:01
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > bardzo podobał mi się film "był sobie chłopiec". czy książki hornby'ego są
          > również dobre?

          no ba! ;)
    • a.b.c Re: powieść i jej ekranizacja 15.02.03, 22:17
      Ja mam duży problem z oglądaniem ekranizacji literatury bądź faktów
      historycznych ponieważ jak widzę jakąś niezgodność z materiałem źródłowym to
      nie mogę bez irytacji filmu obejrzeć do końca. Jest jednak kilka chlubnych
      wyjągtków.
      1. W księżycową jasną noc wg. powieści Whartona nie wiem czy nie lepsze od
      książki.
      2. Czas Apokalipsy chociaż to właściwie wariacja na temat ''Jądra Ciemności"
      niż jego wierna ekranizacja.
      3. Przemineło z wiatrem
      4. Wspmniany serial o Herculesie Poirot
      5. Serial na podstawie sagi o Hornbowerze
      6. Smażone zielone pomidory.
      7. Lalka - serial
      8. Myszy i ludzie
      9. Wszystkie stworzenia małe i duże - i film i serial

      Co do "Władcy pierścieni" to mam mieszane uczucia pierwsza część była OK ale w
      drugiej ten rozwleczony wątek miłosny kosztem właściwej akcji psuje moją
      opinię, z resztą uważam że żaden film nie wydobędzie w pełni głębi prozy
      Tolkiena.
    • reptar Paragraf 22 26.03.03, 09:38
      Parę dni temu obejrzałem ekranizację „Paragrafu 22” i jestem zdegustowany.
      Jedna z najlepszych książek, jedna z najgorszych ekranizacji. Dość, że nie
      dotrwałem do końca.

      O ile książkę można odbierać na różnych poziomach, w tym również i na
      najwyższych, o tyle scenarzysta chciał chyba na szybko oddzielić gagi
      od głębszych treści i zrobił z mądrej książki głupkowatą komedię.
    • Gość: Lala Re: powieść i jej ekranizacja IP: 212.69.77.* 26.03.03, 10:02

      "Kochanica Francuza" - książka i film b.dobre.
      "Wybór Zofii" też.
      "Kariera Nikodema Dyzmy" - super.
      • reptar Re: powieść i jej ekranizacja 26.03.03, 10:26
        Gość portalu: Lala napisał(a):

        >
        > "Kochanica Francuza" - książka i film b.dobre.


        Film może i dobry, ale nie jeśli się zna książkę. Zakończenie Fowlesa i manewr
        scenarzysty - kto czytał i oglądał, ten wie, o co chodzi - to dwa trochę niezbyt
        przystające podejścia.
        • Gość: Anahita Re: powieść i jej ekranizacja IP: *.escom.net.pl 26.03.03, 13:05
          Kiedyś uważałam, że film "Książę Przypływów" to jedna z najpiękniejszych i
          najbardziej wzruszających historii o miłości jakie widziałam...tak było, dopóki
          nie przeczytałam książki Pata Conroya - w porównaniu z oryginałem, film wydaje
          się płaski, banalny i potwornie pocięty...i choć nadal mnie wzrusza, to nie
          umywa się do książki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka